Zmiany we władzach regionu. Marszałek Przybylski postawił na swoim

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Marszałek Cezary Przybylski z właśnie odwołanym  z Zarządu Województwa Pawłem Wybierałą.
Marszałek Cezary Przybylski z właśnie odwołanym z Zarządu Województwa Pawłem Wybierałą. DUM
Bojkot nadzwyczajnej sesji sejmiku ze strony radnych opozycji nic nie dał. Minimalną większością głosów udało się odwołać Pawła Wybierałę z zarządu województwa.

Tak naprawdę zmianę we władzach Dolnego Śląska udało się przeforsować za sprawą jednego człowieka – Ryszarda Lecha z opozycyjnego klubu Nowoczesna Plus. Jego głos dał Prawu i Sprawiedliwości oraz Bezpartyjnym Samorządowcom marszałka Cezarego Przybylskiego zarówno minimalną przewagę nad opozycją, jak i konieczne kworum (18 radnych), by w ogóle można było przeprowadzić samo głosowanie. Paweł Wybierała komentując dzisiejsze odwołanie porównał je z judaszowym pocałunkiem.

Za odwołaniem Pawła Wybierały zagłosowano dziś jednomyślnie. Zrobiło to 18 radnych z 36-osobowego sejmiku. Za byli wszyscy radni PiS oraz Bezpartyjni i Samorządowcy. Na sali obrad nie pojawił nikt z radnych Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjnych Samorządowców Mirosława Lubińskiego skłóconych z Cezarym Przybylskim. Wystarczyło jednak, że z ogłoszonego przez opozycję bojkotu wyłamał się Ryszard Lech z Nowoczesnej Plus, by całą procedurę udało się przeprowadzić w niewiele ponad godzinę.

Paweł Wybierała nie tylko został wykluczony z zarządu województwa, ale też pozbawiony kompetencji dalszego sprawowania swoich funkcji do czasu wybrania następcy. Pojawił się dziś na mównicy i w krótkim wystąpieniu, dziękując Cezaremu Przybylskiemu za kilkumiesięczną współpracę, nawiązał do biblijnej Ostatniej Wieczerzy oraz do tego, co działo się potem w gaju oliwnym, czyli do judaszowego pocałunku.

Przed głosowaniem za odwołaniem na mównicy pojawił się także Ryszard Lech, który tłumacząc swoją obecność na sesji powiedział: - Uważam, że należy odwołać ze stanowiska Pawła Wybierałę, bo znam go z czasów, gdy byłem radnym w Miliczu, a on sprawował funkcję burmistrza. Był to czas naznaczony pasmem konfliktów znacznie wykraczających poza dobre obyczaje. To głównie z tego powodu miliczanie odmówili mu swojego zaufania w kolejnych wyborach – tłumaczył Lech i dodał też, że jego zdaniem obrona członka zarządu pozbawionego jakichkolwiek kompetencji, a który wciąż miałby pobierać nie wiadomo za co wynagrodzenie, godzi w powagę opozycji. - Taka taktyka będzie potęgowała chaos, który nie będzie służył dobrze Dolnemu Śląskowi – dokończył Ryszard Lech.

Radny w oświadczeniu opublikowanym na swoim facebookowym profilu napisał, że oddaje się do dyspozycji swojego klubu w kwestii kolejnych głosowań, w tym tego, który ma doprowadzić do zmiany przewodniczącego sejmiku Andrzeja Jarocha z PiS.

Odwołanie Pawła Wybierały z zarządu województwa to cios w Bezpartyjnych Samorządowców, którzy od kilku tygodni pozostają w ostrym konflikcie z marszałkiem Cezarym Przybylskim. Opozycja bojkotując dzisiejszą sesję mówiła o igraniu ludzkim życiem i przypomniała, że całkiem niedawno marcową sesję przeniesiono na połowę kwietnia, tłumacząc to narastaniem trzeciej fali pandemii i zagrożeniem dla zdrowia i życia radnych.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie