Wrocław: Zrobią trawnik na trasie W-Z. W niedzielę ul. Kazimierza Wielkiego wyłączona z ruchu

Piotr Bera
W poniedziałek skrawki trawników pojawiły się na przystankach autobusowych w centrum. Mają promować niedzielny happening Malwina Gadawa
W niedzielę, 18 września, część ul. Kazimierza Wielkiego (w stronę Krupniczej, pomiędzy ulicami: Szewską, Świdnicką i Leszczyńskiego) zostanie wyłączona z ruchu samochodowego. Powód? Ulica zamieni się w zieloną łąkę. - Chcemy aby ludzie przyszli na ulicę Kazimierza Wielkiego, weszli na trawnik, najlepiej ściągając buty, i poczuli się jak na łące, mimo że będziemy w centrum miasta - mówi Marek Gluziński, pomysłodawca i producent wykonawczy wydarzenia, koordynator Barbary.

W najbliższą niedzielę, 18 września, ulica Kazimierza Wielkiego, pod Barbarą – Infopunktem ESK Wrocław 2016, pokryje się trawnikiem o powierzchni 500 metrów kwadratowych. W tym miejscu pojawią się leżaki, fotele, pufy, foodtrucki, badminton i turnball. Ulica będzie wyłączona z ruchu kołowego w godz. 10-19.

Chodzi dokładnie o jedną jezdnię Kazimierza Wielkiego prowadzącą od placu Dominikańskiego w kierunku Nowego Światu. Sam trawnik zajmie jezdnię pomiędzy ul. Szewską a barem Setka, na wysokości ul. Leszczyńskiego. Kierowcy będą mogli wjechać w prawo w ul. Szewską, ale nie będą mogli kontynuować jazdy trasą W-Z. Nie wytyczono jeszcze oficjalnego objazdu, natomiast już wiadomo, że ci, którzy będą chcieli uniknąć korków i zamieszania w tym miejscu, muszą wybrać jazdę ul. Grodzką do ulicy Nowy Świat.

Tramwaje będą kursowały wzdłuż trasy W-Z bez przeszkód w obu kierunkach.

Jaki jest cel happeningu? - Chcemy aby ludzie przyszli na ulicę Kazimierza Wielkiego, weszli na trawnik, najlepiej żeby mogli ściągając buty, i poczuli się jak na łące, mimo że będziemy w centrum miasta. Nawiążemy tym samym do historii tego miejsca, przecież kiedyś był tutaj zielony skwer porośnięty trawą i kwiatami. Być może będą z nami mieszkańcy, którzy pamiętają, jak wyglądało to miejsce kilka dekad temu i podzielą się swoimi wspomnieniami i fotografiami? – wyjaśnia Marek Gluziński, pomysłodawca i producent wykonawczy wydarzenia, koordynator Barbary. Każdy, kto zechce boso spacerować po trawie, otrzyma worek na buty.

Happening ma dać możliwość nauczenia się tego, co na co dzień przychodzi nam bardzo trudno, tj. sztuki bycia #tuiteraz. Organizatorzy proponują dokonać tego w trzech krokach. Po pierwsze zjeść śniadanie na środku opanowanej przez naturę jezdni ze świadomością, że na ulicy Kazimierza Wielkiego (dawnej Trasie WZ) kiedyś znajdował się zielony skwer porośnięty trawą i kwiatami. Po drugie przejść Sensoryczną Ścieżkę Zdrowia jako nawiązanie do organizowanych tu wcześniej happeningów Pomarańczowej Alternatywy i finalnie #tuiteraz stworzyć swój własny manifest – hasło, które towarzyszyć nam będzie w przyszłości.

Od poniedziałku trawa pojawiła się na wrocławskich przystankach - ZOBACZ

- Wszystkich zachęcimy do dzielenia się zdjęciami i wrażeniami w mediach społecznościowych, korzystając z hashtagów: #tuiteraz #mobilityweek. Pod koniec dnia, po zachodzie słońca, każdy, kto zechce, będzie mógł wziąć część trawnika ze sobą do domu lub ogródka – dodaje Gluziński.

Wydarzenie będzie częścią obchodów Europejskiego Tygodnia Mobilności (16 - 22 września 2016), inicjatywy sięgającej roku 1998, kiedy we Francji obchodzono dzień pod hasłem „W moim mieście bez samochodu”. Działania mają na celu zwrócenie uwagi mieszkańcom miast na idee zrównoważonego rozwoju w zakresie transportu i służą podniesieniu wiedzy na temat wpływu na środowisko naturalne. Od 2002 roku w Europejskim Tygodniu Mobilności udział biorą setki miast z całej Unii Europejskiej.

Wideo

Komentarze 272

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Manolo2Bo

Boże, Ty widzisz i nie grzmisz?A jednak......pogoda zweryfikowała bezmyślność pomysłodawców

W
Wrofan

Wypierdalaj wieśniaku ,drzewo ci w dupę

f
fisherman

By jeszcze zebrać z łąki łajno krowie i rozsypac na Rynku . Dzięki takiemu happeningowi mieszkańcy miasta będą mogli poczuć się jak na wsi

W
Wrofan

Grozisz mi śmiercią a to jest karalne lewaku.

W
Wrofan

Spierdalaj lewacka kurwo ,wyciąć to ciebie tuż po porodzie i do śmieci

W
Wrofan-srofan

Ciebie powinni wyciąć, byłoby więcej miejsca dla ludzi myślących.

W
Wrofan

Postępu nie zatrzymacie bo każdy normalny chce mieć auto ,więc aut będzie przybywać i powinno się poszerzać ulice a nie zwężać . Np traugutta powinni poszerzyć do 3 pasów w każdą stronę kosztem ruder stojących po lewej stronie . Tak samo krakowską drzwewka wyciąć i po 3 pasy + most przez odrę .

W
Wrofan

Postępu nie zatrzymacie bo każdy normalny chce mieć auto ,więc aut będzie przybywać i powinno się poszerzać ulice a nie zwężać . Np traugutta powinni poszerzyć do 3 pasów w każdą stronę kosztem ruder stojących po lewej stronie . Tak samo krakowską drzwewka wyciąć i po 3 pasy + most przez odrę .

W
Wrofan

Rafał ty jesteś jebnięty ,korki w mieście chcesz robić ?

J
JK

Proponuję w przyszłości rozważyć możliwość zainstalowania na przystankach kramików z "kogucikami na patyku" itp. badziewiem. To powinno jeszcze bardziej umilić życie mieszkańcom Wrocławia. To wszystko; z cyklu "Wieś tańczy i śpiewa".

C
Czesław

W tekście jest napisane czyj to pomysł.

K
Kol

Pod Ratuszem zrobić jezioro,miło byłoby w upalne dni sie schłodzić.Zamiennie,w zależności od pory roku...w zimie machnąć góry.
Macie rozmach skurwisyny :)

K
Kol

Pod Ratuszem zrobić jezioro,miło byłoby w upalne dni sie schłodzić.Zamiennie,w zależności od pory roku...w zimie machnąć góry.
Macie rozmach skurwisyny :)

M
Marcin ww

Biedni urzędnicy po prostu nie mają pomysłu na miasto... Skoro chcą wyrzucić cały ruch z miasta, to jeszcze powinni zakazać prowadzenia działalności w (wokół) centrum, bo po co mi sklep metalowy do którego nie można dojechać,po co mi kancelaria prawnicza w centrum, dlaczego punkty serwisowe znajdują się wokół centrum, itd itp. Dalej, dlaczego sądy, urzędy i inne instytucje są w (wokół) centrum, skoro nie można do nich dojechać... Tam powinny pozostać tylko sklepiki i bary, wówczas zapewniam - nie będę musiał odwiedzać centrum miasta. I nie pitolić mi o komunikacji, bo czas nie jest z gumy i nikt nie będzie na mnie czekał tylko dlatego, że ja jestem "eko-green" i czekam właśnie na przystanku po drugiej przesiadce...

Ale może jest wyjście: Skorzystać z przykładu Detroit, USA. Tam miasto jest "wyludnione" na tyle, że korków w centrum nie ma - proponuję sprawdzić. W centrum za to można ziemniaki sadzić.... Czy o to chodzi włodarzom miasta? Wszak trawnikowi w centrum już całkiem blisko do pola ziemniaków...

M
M

Biedni urzędnicy po prostu nie mają pomysłu na miasto... Skoro chcą wyrzucić cały ruch z miasta, to jeszcze powinni zakazać prowadzenia działalności w (wokół) centrum, bo po co mi sklep metalowy do którego nie można dojechać,po co mi kancelaria prawnicza w centrum, dlaczego punkty serwisowe znajdują się wokół centrum, itd itp. Dalej, dlaczego sądy, urzędy i inne instytucje są w (wokół) centrum, skoro nie można do nich dojechać... Tam powinny pozostać tylko sklepiki i bary, wówczas zapewniam - nie będę musiał odwiedzać centrum miasta. I nie pitolić mi o komunikacji, bo czas nie jest z gumy i nikt nie będzie na mnie czekał tylko dlatego, że ja jestem "eko-green" i czekam właśnie na przystanku po drugiej przesiadce...

Ale może jest wyjście: Skorzystać z przykładu Detroit, USA. Tam miasto jest "wyludnione" na tyle, że korków w centrum nie ma - proponuję sprawdzić. W centrum za to można ziemniaki sadzić.... Czy o to chodzi włodarzom miasta? Wszak trawnikowi w centrum już całkiem blisko do pola ziemniaków...

Dodaj ogłoszenie