Horror na Strzegomskiej. Rogatki nie działają, pociągi...

    Horror na Strzegomskiej. Rogatki nie działają, pociągi przejeżdżają, a kierowcy się boją [FILM]

    Marcin Kaźmierczak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Trąbiące pociągi, zdezorientowani kierowcy - tak od czwartkowego popołudnia wygląda sytuacja na przejeździe kolejowym na ul. Strzegomskiej w pobliżu ronda Pileckiego. Powód? Awaria rogatek.
    Horror na Strzegomskiej. Rogatki nie działają, pociągi przejeżdżają, a kierowcy się boją [FILM]
    1/3
    przejdź do galerii

    ©Czytelnik

    Wczoraj po południu na przejeździe kolejowym na ul. Strzegomskiej tuż przy rondzie Pileckiego zepsuły się rogatki. Minęło kilkanaście godzin i nadal nie działają. Tak samo, jak sygnalizacja świetlna ostrzegająca o zbliżającym się pociągu. Kierowcy są zdezorientowani i przerażeni.
    – Podniesione rogatki, brak sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej, a pociągi jeżdżą. Rozumiem, że mógłby przejechać jeden pociąg, ale sytuacja nie zmieniła się przez całą noc. Nie było żadnych służb, ani nawet dróżnika. To cud, że nie doszło do tragedii – informuje nasz Czytelnik Marcin Majewski.

    Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych, które odpowiadają za bezpieczeństwo na przejazdach wyjaśnia, że powodem awarii jest uszkodzony kabel zasilający czujniki, które sterują rogatkami. W sytuacji, gdy nie opuszczają się zapory, nie działają także światła ostrzegawcze. Siemieniec dodaje, że kierowcom korzystającym z przejazdu na co dzień mogło się wydawać, że podczas awarii rogatek nie jest on w ogóle nadzorowany. Tak jednak nie było.
    – Urządzenia są sterowane z odległości, ale nie oznacza to, że pracownicy Polskich Linii Kolejowych nie wiedzieli o awarii. Rogatki są podłączone do systemu monitorującego, dzięki czemu od razu podjęliśmy działania – twierdzi Siemieniec. Kolejarze cały czas nie wiedzą, w którym miejscu kabel został uszkodzony.

    Kierowcy zastanawiają się, dlaczego przy przejeździe nie pojawił się żaden pracownik PKP PLK, który sygnalizowałby, że rogatki są uszkodzone?

    - Nie ma oświetlenia awaryjnego, tylko znaki "STOP", na które nikt nie zwraca uwagi! Kierowcy gnają, w tym auta ciężarowe, Za chwilę może dojść do tragedii! Co prawda maszyniści jadą bardzo wolno, i trąbią (co mieszkańcom nie daje spać), ale czy taka sytuacja jest normalna? - zastanawia się Tomasz Solecki.

    Nie przewidują tego procedury. A jak one w ogóle wyglądają? Na przejeździe w takiej sytuacji pojawia się jedynie tabliczka z informacją o uszkodzeniu szlabanów. Przed przejazdem o niebezpieczeństwie informuje także znak "STOP", a o zamieszaniu powiadamiani są również maszyniści.
    – Pociągi zwalniają do 20 km/h podając dodatkowo intensywniej niż zwykle sygnał „baczność”, czyli po prostu trąbiąc. Podczas awarii przejazd jest traktowany jako przejazd kategorii "D", a więc niestrzeżony i bez zapór – tłumaczy Siemieniec.

    Być może, aby nie doprowadzać do podobnych sytuacji w przyszłości, procedury należałoby zmienić. PKP PLK takich planów jednak nie mają, choć od 2005 r. same walczą o bezpieczeństwo na przejazdach w ramach akcji "Szlaban na ryzyko". Jak na razie pozostanie więc rozdawanie kierowcom ulotek informacyjnych, a problem jest przecież istotny. Według statystyk co roku na przejazdach kolejowych dochodzi nawet do 250 wypadków.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (105)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rogatki i...

    mea (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    witamy na wsi zwanej Polską. konie też mamy, jak by co... dowiozą każdego. zamiast jakiegoś pendolino....

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Śmiech na sali

    Wielkie pośmiewisko (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

    Tu nic do jasnej niepodległej nie widać !
    CIEMNO !
    Ktoś nagrywał filmik przestarzałym aparatem z 1980 roku !
    Albo ten ktoś nie umiał ustawić aparatu.
    Jakość Tandeta...

    Nie można było zrobić...rozwiń całość

    Tu nic do jasnej niepodległej nie widać !
    CIEMNO !
    Ktoś nagrywał filmik przestarzałym aparatem z 1980 roku !
    Albo ten ktoś nie umiał ustawić aparatu.
    Jakość Tandeta...

    Nie można było zrobić nagrania bliżej ?
    No nie mogę...
    W Dzien było by widać wszystko, ale jak zwykle ten ktoś nie pomyślał.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dutkiewicz!

    Nie było na wiadukt? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Za mało ktoś by w łapę dostał, zatem trzeba było ograniczać koszty. I tak zamiast wiaduktu mamy przejazd. I kłopoty.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przejazdy do kontroli

    Kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

    W sobotę połamane zapory w Lesnicy, częste uwięzienia samochodów wewnątrz tego przejazdu, brak sygnałów świetlnych i dźwiękowych- a PKP czeka. Wszystko to po likwidacji dróżnika

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    problemy z przejazdami we Wrocławiu

    kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

    Ostatnio kilkakrotnie widziałem "zamknięte"samochody w środku przejazdu w leśnicy, w sobotę połamane zapory- tam miało się zamykać automatycznie ale brak sygnałów dźwiękowych i świetlnych o...rozwiń całość

    Ostatnio kilkakrotnie widziałem "zamknięte"samochody w środku przejazdu w leśnicy, w sobotę połamane zapory- tam miało się zamykać automatycznie ale brak sygnałów dźwiękowych i świetlnych o nadjeżdżającym pociągu- o co tu chodzi kolej chce spektakularnego wypadku?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    STOP

    Aferzysta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

    Kup sobie pan kodeks drogowy i nie zawracaj doopy. Będzie taniej i bezpieczniej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wiadukt

    Gość mw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

    Nie byłoby problemu gdyby miasto wybudowało wiadukt którym przejeżdżamy także tramwaj. Wówczas cały ruch mknalby nad torami kolejowymi i pociągami. Należy wspomnieć że przejazd ten jest nielegalny...rozwiń całość

    Nie byłoby problemu gdyby miasto wybudowało wiadukt którym przejeżdżamy także tramwaj. Wówczas cały ruch mknalby nad torami kolejowymi i pociągami. Należy wspomnieć że przejazd ten jest nielegalny od 2012 roku. Jeśli chcesz wiedzieć więcej spytaj radnych z osiedla muchomor wielki - najlepiej tych z poprzedniej kadencji. A teraz patrz na znaki i już. Większość ludzi jeździ na pamięć a w tym miejscu warunki dosyć często zmieniają się. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co za zakuty łeb to pisał?

    Doombringerpl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    Albo jeszcze gorzej, jakiego barana cytował autor tekstu? Rogatki uszkodzone. Został wystawiony znak STOP z informacją, że sygnalizacja jest uszkodzona. Psim obowiązkiem kierowcy jest się zatrzymać...rozwiń całość

    Albo jeszcze gorzej, jakiego barana cytował autor tekstu? Rogatki uszkodzone. Został wystawiony znak STOP z informacją, że sygnalizacja jest uszkodzona. Psim obowiązkiem kierowcy jest się zatrzymać i upewnić, że nie wpakuje się pod pociąg. Jak dla mnie tam powinni mieć posterunek gliniarze i kasować każdego, kto nie zastosuje się do znaków. Tragedia będzie przez bezmyślnych kierowców a nie złe procedury PKP. Ich procedury, może nie są zrozumiałe dla normalnego kowalskiego ale, tak jak w samolotach, są wypracowane na podstawie zdarzeń, często tragicznych. Piesi też nie mają pojęcia o przepisach ruchu drogowego i nawet nie mają pojęcia ile z nich łamią na co dzień. Nawet nie wiedzą co za to grozi. Pociąg trąbi? W nocy? A trzeba było się wprowadzać skoro przeszkadza? przecież linia kolejowa nie powstała Po osiedlu. To osiedle zostało wybudowane koło torowiska. A maszyniści, zgodnie z procedurami mają OBOWIĄZEK podać sygnał przed każdym przejazdem. Niezależnie od pory. Za niestosowanie się to tego przepisu są kary. Oczywiście żadem niedouk nawet o tym nie wie, że to, że maszyniści łamią przepisy aby ludzie mogli w nocy spać, to ich dobra wola. Mieszkam tuż przy stacji Wrocław Sołtysowice. Niestety możliwe że przeczyta to ktoś z PKP i polecą kary ale w nocy 80% pociągów nie trąbi. W dzień ok 50%. Ale żeby to docenić, trzeba patrzeć ciut dalej niż czubek własnego nosa. Sprawa jest prosta. Władujesz się pod pociąg bo olałeś znaki - na Twoich, możliwe że martwych rękach będzie krew ludzi którzy zginą przez Twój manewr. Tak. Hasło reklamowe PKP "Zatrzymaj się i żyj" było idealne. Mnie uratowało dwa razy przed wjazdem na przejazd, gdzie jeszcze nie było informacji że sygnalizacja uszkodzona. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    O co chodzi!!!

    Mieczysław Szyda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

    Co za problem? Nie widzę problemu.Jedyny problem,to kierowcy pojazdów samochodowych.Pytanie moje zasadnicze! Czy na drodze,przy której stoi znak ,,ustąp pierwszeństwa",lub ,,stop",TE BARANIE...rozwiń całość

    Co za problem? Nie widzę problemu.Jedyny problem,to kierowcy pojazdów samochodowych.Pytanie moje zasadnicze! Czy na drodze,przy której stoi znak ,,ustąp pierwszeństwa",lub ,,stop",TE BARANIE ŁBY,jadą nie zważając na nic? Po jaką cholerę ta dyskusja.Tam gdzie znaki,kończy się dyskusja.A teraz BARANIE ŁBY,myśleć i jechać !!!
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dziwna sytuacja

    wroclaw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 5

    rogatki rogatkami, zepsuly sie i trudno, naprawia to naprawia, ale po cos sa chyba znaki stop i krzyz sw. Andrzeja przed przejazdem nie? czy teraz juz nie ucza na kursach na prawo jazdy o cyzms...rozwiń całość

    rogatki rogatkami, zepsuly sie i trudno, naprawia to naprawia, ale po cos sa chyba znaki stop i krzyz sw. Andrzeja przed przejazdem nie? czy teraz juz nie ucza na kursach na prawo jazdy o cyzms takim jak znaki drogowe? zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo