Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wrocław-Legnica: Do końca roku czekają nas korki na autostradzie A4

Marcin Torz
Autostrada zwężona jest od zeszłego tygodnia, ale dopiero w poniedziałek na własnej skórze przekonały się o tym tysiące kierowców. Musieli stać w korkach
Autostrada zwężona jest od zeszłego tygodnia, ale dopiero w poniedziałek na własnej skórze przekonały się o tym tysiące kierowców. Musieli stać w korkach Fot. Janusz Wójtowicz
Kierowcy, którzy jadą przez autostradę A4 z Legnicy do Wrocławia, od poniedziałku klną na czym świat stoi. Wszystko dlatego, że jezdnia jest tam zwężona na odcinku od Pietrzykowic aż do Wrocławia.

Prace trwają już od zeszłego tygodnia, ale dopiero w poniedziałek zaczęły się prawdziwe kłopoty, gdy kierowcy wracali do Wrocławia z długiego weekendu. Ale korków możemy tam spodziewać się już codziennie.

- Musieliśmy zwęzić jezdnię, bo budujemy tam węzeł, który połączy autostradę z obwodnicą Wrocławia - tłumaczy Joanna Wąsiel, rzeczniczka prasowa wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Korków na tej trasie spodziewać się możemy już codziennie.

Dla kierowców oznacza to drogowy horror, bo na najważniejszej drodze na Dolnym Śląsku będzie tak aż do końca roku.
- Autostrada zwężona do końca roku? Nie wyobrażam sobie tego - złości się Paweł Czarniak, wrocławski kierowca. - Po A4 muszę jeździć nawet kilka razy w tygodniu. Chyba więc poszukam innej trasy w pobliżu. Choć, znając życie, to i tam trafię na korki - dodaje.

W poniedziałek sytuacja na A4 była szczególnie zła.
- Kierowcy wracali do Wrocławia po długim weekendzie i dlatego zator tworzył się aż od Legnicy - powiedział nam oficer dyżurny autostradowej drogówki.
Ale w GDDKiA przyznają, że kierowcy o swobodnej jeździe na tym odcinku mogą zapomnieć na długo.
Dlatego też warto spróbować dotrzeć do Wrocławia innymi trasami. Można zjechać z autostrady do Pietrzykowic i stamtąd przez Mokronos Dolny dojechać do Oporowa. Można też z Pietrzykowic pojechać do Smolca, a wtedy wyjedziemy na Muchoborze.
Inna opcja to zjazd do Małuszowa, skąd przez Tyniec Mały i Bielany Wrocławskie kierowcy dojadą na Klecinę.

Węzeł, który jest budowany przy zwężeniu, będzie jednym z ośmiu, które powstaną na całej długości autostradowej obwodnicy Wrocławia.

Cała jezdnia ma być gotowa w połowie 2011 roku. Kierowcy ominą nią Wrocław od zachodu i północy. Obwodnica zacznie się w Magnicach w gminie Kobierzyce, a skończy tuż obok Długołęki. W planach jest jeszcze połączenia naszej obwodnicy z obwodnicą Oleśnicy.
Gdy powstanie cała autostradowa obwodnica Wrocławia, to jest nadzieja, że będzie mniej korków w samym mieście.

Węzeł będzie jednym z ośmiu, które powstaną na całej długości autostradowej obwodnicy Wrocławia.

Cały tranzyt pojedzie obwodnicą, a przestanie blokować centrum Wrocławia, jak to się dzieje teraz.
- Nie przeczę, to piękna wizja. Szkoda tylko, że zanim pomkniemy obwodnicą, będziemy musieli stać w korkach. Pewnie nie tylko na A4, ale i w innych miejscach - kończy Marek Kowalczuk, kierowca samochodu dostawczego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska