Rozkłady MPK to fikcja. A karę za to ma zapłacić... pasażer

Andrzej Zwoliński
Janusz WóJtowicz / Polska Press Grupa
Kto powinien ponosić odpowiedzialność za opóźnienia autobusów i tramwajów? Prezydent miasta z podległymi urzędnikami? Prezes MPK? Nic z tych rzeczy! We Wrocławiu karę ponosi... pasażer. - Wlepiono mi mandat praktycznie za to, że autobus, którym jechałem, nie trzymał się rozkładu jazdy i mój 15-to minutowy bilet stracił ważność w trakcie kursu, a kontroler nie zgodził się, bym dokupił kolejna przejazdówkę - poskarżył się nam jeden z pasażerów, Michał Stankiewicz. O tym, że wiszące na wszystkich przystankach rozkłady jazdy to fikcja i kupując bilety 15- czy 30-minutowe ryzykujemy karę - usłyszeliśmy też od motorniczych.

- Kilka tygodni temu podróżowałem z małymi dziećmi autobusem linii 105. Według rozkładu jazdy podróż z Ronda Obrońców Grodna na ulicę Kasprowicza powinna trwać 13 minut. Kupiłem zatem bilet 15-minutowy. To była sobota, dobra pogoda, zero korków na drogach, cóż mogłoby pójść nie tak? Niestety, na przystanku Pola wsiadła kontrola biletowa i poinformowała mnie, że mój bilet jest nieważny od jakichś kilkudziesięciu sekund – relacjonuje nam Michał Stankiewicz. Na propozycję, że kupi w takim razie nowy bilet, usłyszał od kontrolera, że takiej procedury w MPK nie ma i że musi zapłacić mandat.

- Teoretycznie wszystko jest zgodnie z przepisami, ale w praktyce jest to po prostu wielopiętrowy absurd. Skoro MPK oferuje bilety czasowe, przede wszystkim te 15- i 30-minutowe - to w takich sytuacjach powinna być dopuszczalna jakaś tolerancja czasowa albo przynajmniej możliwość zakupu drugiego biletu w przypadku minimalnego przekroczenia czasu przejazdu - przekonuje Michał Stankiewicz. W jego przypadku wyglądało to tak, że bilet kupił o 12:25, a kontroler poprosił go o okazanie go o 12:41, czyli minutę po upływie ważności. - Jadąc z małymi dziećmi, nie mam możliwości kontrolowania czasu co do minuty! Czy MPK wymaga w takiej sytuacji, żebyśmy włączali sobie stoper po skasowaniu biletu? - pyta pasażer.

Pan Michał nie dał za wygraną, złożył reklamację w MPK, bo - jak przekonuje - przecież miał bilet, podróż według rozkładu jazdy powinna trwać mniej, niż 15 minut. W MPK jego reklamację rozpatrzono negatywnie. - Okazuje się, że to mój problem, że autobus jechał wolniej, niż powinien, a czas przejazdu podawany na przystankach nie jest dla MPK wiążący - mówi rozżalony. Kary, póki co nie zapłacił i złożył kolejną reklamację. - Mam nadzieję, że ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i spojrzy na moją sprawę przez pryzmat faktów, a nie suchych przepisów – mówi nam Michał Stankiewicz.

Czy we wrocławskim MPK to możliwe?

Rozkłady jazdy to fikcja?
- Nawet 80 proc. tramwajów i autobusów we Wrocławiu łapie opóźnienia, nieraz sięgające kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu minut - przyznali w rozmowie z nami motorniczowie MPK. Jako główny powód podają korki, ale też fatalny stan wielu torowisk, szczególnie rozjazdów i skrzyżowań oraz wewnętrzną instrukcję narzucającą im sposób jazdy i maksymalne prędkości w miejscach szczególnie narażonych na wykolejenia. O instrukcji, za której nieprzestrzeganie, szczególnie prowadzący tramwaje są surowo karani, pisaliśmy przed kilkoma dniami. Przypomnijmy tylko, że instrukcja przejeżdżania przez zwrotnice i krzyżownice, obowiązująca w MPK nakazuje motorniczym jechać z prędkością do 15 km/h na wprost i 10 km/h przy skręcaniu. - Na przykład na linii 24 Osobowice-FAT i FAT-Osobowice najczęściej łapie się 12-15-to minutowe opóźnienia. Jeszcze gorzej bywa do 6-tej i po 20-tej, kiedy narzucane nam czasu przejazdu przez miasto są skracane. W tej sytuacji rozkład jazdy to niewiele znaczące kartki wiszące na przystankach, bo stosowanie się do wewnętrznej instrukcji wyklucza się z ich przestrzeganiem - mówi nam jeden z motorniczych.

Kolejnym ogniwem absurdu - jak mówi Michał Stankiewicz - jest luźne podejście do czasu przejazdu przez MPK. - Okazuje się, że to jest mój problem, kiedy przy zajezdni na Paprotnej przesiadają się kierowcy i wymieniają poglądy na temat stanu dróg, działania kierownicy, etc. Moim zmartwieniem jest też to, że kierowca pisze wiadomości na Facebooku podczas jazdy i zamiast 50 km/h jedzie sobie tylko 30 km/h. Kontroler ukarze mnie również wtedy, kiedy pojawi się jakakolwiek nieprzewidywalna sytuacja na drodze - wypadek, roboty drogowe, przejazd pojazdów uprzywilejowanych - wskazuje wrocławianin.


W magistracie nie widzą problemu

Zwróciliśmy się do miasta z pytaniem, czy rozważane są jakieś zmiany w przepisach. Zmodyfikowanie instrukcji jazdy na bardziej dynamiczną przy obecnym stanie torowisk i nawierzchni jest mało prawdopodobne. Za to rozwiązaniem mogłaby być modyfikacja polityki biletowej MPK. Zapytaliśmy o ewentualne obniżenie cen najkrótszych, czasowych przejazdówek, bo i tak w obliczu opóźnień trzeba do nich dopłacać, ewentualnie o wycofanie biletów 15-to minutowych z oferty. Można byłoby też - wzorując się na przykład na Poznaniu - wprowadzić bilety na określoną odległość, czyli liczbę przystanków. W stolicy Wielkopolski za przejechanie jednego przystanku płaci się 0,60 zł, ale już na przykład za przejechanie dziesięciu trzeba zapłacić 2,84 zł. Zasada jest taka, że im więcej przystanków zamierzamy przejechać, opłata za każdy z nich maleje.

Co na to wrocławski magistrat? Urzędnicy wydają się nie dostrzegać problemu w tym, że tramwaje i autobusy często nie stosują się do rozkładów jazdy i praktycznie nie odnieśli się do naszych pytań o możliwość zmian w biletowym taryfikatorze. Zaprzeczyli za to, że instrukcja obowiązująca prowadzących tramwaje w jakikolwiek sposób wpływa na opóźnienia.

- W MPK nie doszło ostatnio do żadnych zmian w treści wewnętrznych instrukcji dla motorniczych, które miałyby spowodować wydłużenie czasu przejazdów tramwajów. Instrukcja obowiązuje w spółce od kilkunastu lat, jej treść jest uzgodniona z przedstawicielami związków i w zależności od potrzeb - między innymi w postaci zmian w przepisach ruchu drogowego - jest na bieżąco modyfikowana - uważa Anna Bytońska z biura prasowego Urzędu Miasta. Podkreśla też, że prezydent Jacek Sutryk podjął decyzję o przyspieszeniu remontów torowisk i znacznym zwiększeniu nakładów na nie. W tym roku ma to być 80 mln złotych.

Zobacz także

FLESZ: Wybory Prezydenckie 2020 już w maju - to musisz wiedzieć.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 423

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 lutego, 19:20, Pimp:

Jaka tolerancja 5 minut? W MPK Wrocław jest coś takiego? Z jakich przepisów to wynika, bo próbowałem znaleźć, ale coś nie ma... W Warszawie i Poznaniu faktycznie jest coś takiego, ale we Wrocławiu chyba nikt na to nie wpadł? :D

Toleranci im siem zachziało we Wrocławiu. minut to 15 minut. We wrocławiu nie mamy zadnych tolerancji dla oszustów biletowych

a
antympk

Czy motorniczowie i kierowcy nie moga się zmieniac na pętlach, gdzie pojazdy i tak maja postój ? ostatnio 10 na JP2 stała trzy zmiany świateł bo było przekazanie zmiany, czyli bajera na temat CHGW..z moich 15 minut zostało 11....jak by mnie trafili ,że przeholowałem z czasem , pojechałbym na pętlę i " wyjaśnił" pajacowi co to szacunek dla klienta..

P
Pimp

Jaka tolerancja 5 minut? W MPK Wrocław jest coś takiego? Z jakich przepisów to wynika, bo próbowałem znaleźć, ale coś nie ma... W Warszawie i Poznaniu faktycznie jest coś takiego, ale we Wrocławiu chyba nikt na to nie wpadł? :D

G
Gość
3 lutego, 14:17, Gość:

"1 nie wiem, nie czytałem regulaminu MPK bo od ponad 10 lat nie korzystam z ich (1-5 biletów w roku zaliczam jako nie korzystanie - a wtedy kupowałem zwykłe bilety na 1 kurs lub 24h jak było to bardziej opłacalne, właśnie z powodu opóźnień) usług a o przyczynach napisałem na początku

2 to właśnie wina monopolu że w regulaminie MPK może sobie napisać co chce a ludzie nie mogą wybrać nic innego właśnie dla tego monopol jest niekorzystnym zjawiskiem dla konsumenta tak samo jak tzw. rynek pracownika jest niekorzystny dla pracodawców

3 od tego aby to ustalić jest radca prawny i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (za to biorą kasę)"

Ufff.

Żeby ustalić ile to jest 13 -5 i 13 5 nie jest niezbędny UOKiK ani radca prawny. Przeprowadzenie tego działania matematycznego daje wynik 8 i 18. To oznacza w omawianym przypadku (treść umowy), że przewoźnik zobowiązuje się na przewóz pasażera z przystanku A do przystanku B w czasu od 8 do 18 minut. Zatem nie ma podstaw do anulowania mandatu powołując się na niewywiązanie z umowy przez przewoźnika. Przecież prościej się nie da. Nie chodzimy przecież do UOKik-u z zapytaniem czy na zielonym czy na czerwonym świetle mamy przechodzić. Nie ma powodów do robienia z siebie osoby niezdolnej do przeprowadzenia prostej operacji myślowej.

3 lutego, 15:33, ...:

to tylko jeżeli taki zapis jest w regulaminie i jest zgodny z prawem:P Panie pełnomocniku prasowy MPK

3 lutego, 15:35, ...:

dodatkowo artykuł nie dostarcza informacji na temat z jakim opóźnieniem przyjechał autobus tylko o której godzinie został sprawdzony bilet - nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie to jednak jest pewna różnica

Nie ma znaczenia o 15, o 18 spóźniony czy nie, przewoźnik gwarantuje że podróż w tym wypadku ma trwać od 8 do 18 minut (13 minut i margine czasu). Jeśli wykona usługę zgodnie z umową nie ma możliwości anulowania mandatu powołując się na niewykonanie usługi. Ponadto należny pamiętać że korzystanie z usługi jest dobrowolne, a nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich stosowania. Może po prostu należy być uczciwym człowiek nie kombinować na minutach. Bo widać ewidentnie że z prostej sytuacji próbuje się za pomocą kruczków odwrócić kota ogonem. Z umowy powinien się wywiązywać każdy. Dlaczego mam tolerować takich pasażerów jako osoba która zawsze uczciwie płaci?

G
Gość
3 lutego, 14:17, Gość:

"1 nie wiem, nie czytałem regulaminu MPK bo od ponad 10 lat nie korzystam z ich (1-5 biletów w roku zaliczam jako nie korzystanie - a wtedy kupowałem zwykłe bilety na 1 kurs lub 24h jak było to bardziej opłacalne, właśnie z powodu opóźnień) usług a o przyczynach napisałem na początku

2 to właśnie wina monopolu że w regulaminie MPK może sobie napisać co chce a ludzie nie mogą wybrać nic innego właśnie dla tego monopol jest niekorzystnym zjawiskiem dla konsumenta tak samo jak tzw. rynek pracownika jest niekorzystny dla pracodawców

3 od tego aby to ustalić jest radca prawny i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (za to biorą kasę)"

Ufff.

Żeby ustalić ile to jest 13 -5 i 13 5 nie jest niezbędny UOKiK ani radca prawny. Przeprowadzenie tego działania matematycznego daje wynik 8 i 18. To oznacza w omawianym przypadku (treść umowy), że przewoźnik zobowiązuje się na przewóz pasażera z przystanku A do przystanku B w czasu od 8 do 18 minut. Zatem nie ma podstaw do anulowania mandatu powołując się na niewywiązanie z umowy przez przewoźnika. Przecież prościej się nie da. Nie chodzimy przecież do UOKik-u z zapytaniem czy na zielonym czy na czerwonym świetle mamy przechodzić. Nie ma powodów do robienia z siebie osoby niezdolnej do przeprowadzenia prostej operacji myślowej.

3 lutego, 15:33, ...:

to tylko jeżeli taki zapis jest w regulaminie i jest zgodny z prawem:P Panie pełnomocniku prasowy MPK

3 lutego, 15:35, ...:

dodatkowo artykuł nie dostarcza informacji na temat z jakim opóźnieniem przyjechał autobus tylko o której godzinie został sprawdzony bilet - nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie to jednak jest pewna różnica

Wcześniej został przytoczony wyrok i Sądy w prosty sposób przeprowadzają dowód - czas od przystanku do przystanku zapas czasu ( o ofercie podanej do publicznej wiadomości, niekoniecznie w regulaminie). Nie chodzi o z jakim opóźnieniem autobus przyjechał na przestanek, tylko jakie opóźnienie powstało w czasie wykonywania umowy (transport z punktu A do punktu B). Sąd ustala treść umowy w zakresie powództwa. Jeżeli planowo miało to byc 13 minut a przewoźnik gwarantuje że będzei to 13 minut /- 5 minut to znaczy że będzie od 8 do 18 min. (opóźnienie może powstać w każdym momencie). To tak nie działa że dodajemy sobie punkty minuty czy coolwiek innego że autobus przyjedzie później. Wsiadamy, kasujemy bilet i mamy 15 minut.

...
3 lutego, 14:17, Gość:

"1 nie wiem, nie czytałem regulaminu MPK bo od ponad 10 lat nie korzystam z ich (1-5 biletów w roku zaliczam jako nie korzystanie - a wtedy kupowałem zwykłe bilety na 1 kurs lub 24h jak było to bardziej opłacalne, właśnie z powodu opóźnień) usług a o przyczynach napisałem na początku

2 to właśnie wina monopolu że w regulaminie MPK może sobie napisać co chce a ludzie nie mogą wybrać nic innego właśnie dla tego monopol jest niekorzystnym zjawiskiem dla konsumenta tak samo jak tzw. rynek pracownika jest niekorzystny dla pracodawców

3 od tego aby to ustalić jest radca prawny i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (za to biorą kasę)"

Ufff.

Żeby ustalić ile to jest 13 -5 i 13 5 nie jest niezbędny UOKiK ani radca prawny. Przeprowadzenie tego działania matematycznego daje wynik 8 i 18. To oznacza w omawianym przypadku (treść umowy), że przewoźnik zobowiązuje się na przewóz pasażera z przystanku A do przystanku B w czasu od 8 do 18 minut. Zatem nie ma podstaw do anulowania mandatu powołując się na niewywiązanie z umowy przez przewoźnika. Przecież prościej się nie da. Nie chodzimy przecież do UOKik-u z zapytaniem czy na zielonym czy na czerwonym świetle mamy przechodzić. Nie ma powodów do robienia z siebie osoby niezdolnej do przeprowadzenia prostej operacji myślowej.

3 lutego, 15:33, ...:

to tylko jeżeli taki zapis jest w regulaminie i jest zgodny z prawem:P Panie pełnomocniku prasowy MPK

dodatkowo artykuł nie dostarcza informacji na temat z jakim opóźnieniem przyjechał autobus tylko o której godzinie został sprawdzony bilet - nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie to jednak jest pewna różnica

...
3 lutego, 14:17, Gość:

"1 nie wiem, nie czytałem regulaminu MPK bo od ponad 10 lat nie korzystam z ich (1-5 biletów w roku zaliczam jako nie korzystanie - a wtedy kupowałem zwykłe bilety na 1 kurs lub 24h jak było to bardziej opłacalne, właśnie z powodu opóźnień) usług a o przyczynach napisałem na początku

2 to właśnie wina monopolu że w regulaminie MPK może sobie napisać co chce a ludzie nie mogą wybrać nic innego właśnie dla tego monopol jest niekorzystnym zjawiskiem dla konsumenta tak samo jak tzw. rynek pracownika jest niekorzystny dla pracodawców

3 od tego aby to ustalić jest radca prawny i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (za to biorą kasę)"

Ufff.

Żeby ustalić ile to jest 13 -5 i 13 5 nie jest niezbędny UOKiK ani radca prawny. Przeprowadzenie tego działania matematycznego daje wynik 8 i 18. To oznacza w omawianym przypadku (treść umowy), że przewoźnik zobowiązuje się na przewóz pasażera z przystanku A do przystanku B w czasu od 8 do 18 minut. Zatem nie ma podstaw do anulowania mandatu powołując się na niewywiązanie z umowy przez przewoźnika. Przecież prościej się nie da. Nie chodzimy przecież do UOKik-u z zapytaniem czy na zielonym czy na czerwonym świetle mamy przechodzić. Nie ma powodów do robienia z siebie osoby niezdolnej do przeprowadzenia prostej operacji myślowej.

to tylko jeżeli taki zapis jest w regulaminie i jest zgodny z prawem:P Panie pełnomocniku prasowy MPK

G
Gość
3 lutego, 14:18, Gość:

W zasadzie całe wrocławskie MPK to fikcja, więc takie podejście o pasażera nie dziwi.

podejście pasażera z kolei może dziwić.... polaczek Janusz kombinator

G
Gość

W zasadzie całe wrocławskie MPK to fikcja, więc takie podejście o pasażera nie dziwi.

G
Gość

"1 nie wiem, nie czytałem regulaminu MPK bo od ponad 10 lat nie korzystam z ich (1-5 biletów w roku zaliczam jako nie korzystanie - a wtedy kupowałem zwykłe bilety na 1 kurs lub 24h jak było to bardziej opłacalne, właśnie z powodu opóźnień) usług a o przyczynach napisałem na początku

2 to właśnie wina monopolu że w regulaminie MPK może sobie napisać co chce a ludzie nie mogą wybrać nic innego właśnie dla tego monopol jest niekorzystnym zjawiskiem dla konsumenta tak samo jak tzw. rynek pracownika jest niekorzystny dla pracodawców

3 od tego aby to ustalić jest radca prawny i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (za to biorą kasę)"

Ufff.

Żeby ustalić ile to jest 13 -5 i 13 5 nie jest niezbędny UOKiK ani radca prawny. Przeprowadzenie tego działania matematycznego daje wynik 8 i 18. To oznacza w omawianym przypadku (treść umowy), że przewoźnik zobowiązuje się na przewóz pasażera z przystanku A do przystanku B w czasu od 8 do 18 minut. Zatem nie ma podstaw do anulowania mandatu powołując się na niewywiązanie z umowy przez przewoźnika. Przecież prościej się nie da. Nie chodzimy przecież do UOKik-u z zapytaniem czy na zielonym czy na czerwonym świetle mamy przechodzić. Nie ma powodów do robienia z siebie osoby niezdolnej do przeprowadzenia prostej operacji myślowej.

G
Gość

Witam czytelników, moim zdaniem powinny być zasady takie jak w japońskim metrze, płacisz ustaloną kwotę za przejazd od przystanku A do B, wtedy nie ma problemu z rozpatrywaniem przejazdu pod kątem czasowym. Dziękuję.

...
2 lutego, 19:08, Gość:

Jaki czas przejazdu był treścią umowy? 13 minut czy na przykład 8- 18 minut? u mnie w mieście reg. i na rozkładzie jest informacja o tym że czas przejazdu jest orientacyjny i możliwe są odstępstwa /- 5 minut. Czy jak się przesiadacie w ramach biletu 15-minutowego to odliczacie sobie czas oczekiwania na przystanku (bo przecież nie jest ujęty w rozkładzie)? Na jakiej zasadzie i na czyj koszt (podatników? wrocławian?) miałoby się odbyć ustalanie gdzie Łaskawie Pan wsiadł? A Jakby Pan przejechał na takim 15-minutowym bilecie w 14 - minut trasę, która według rozkładu powinna być przejechana w 17 minut to wnioskował by Pan o mandat? Jakby liczyć czas z rozkładów to można by sobie policzyć 8 minut o 8 rano przejechałam, potem o 15-stej 2 minuty i następnego dnia resztę

2 lutego, 20:02, Gość:

idioto...moze ci wytlumacze bo albo jestes trollem na zlecenie mpk albo idiota faktycznie: Jesli na rozkladzie docelowy przystanek jest za 14min to bilet 15 min jest wazny do tego przystanku lub 15min (jesli ktos jedzie dalej) to jest zasrany obowiazek wywiazania sie z umowy przez przewoznika. Jesli po drodze motorniczy np bedzie mial wypadek to posiadacz biletu ma prawo domagac sie na podstawie kupionego biletu dowiezienia kolejnym pojazdem na miejsce bedace w rozkladzie oddalone o 15min. Rozumiesz idioto ?

2 lutego, 21:32, Gość:

Twój wywód nie polega na prawdzie i może prowadzić do błędnego zrozumienia regulaminu, który jest na wskroś jasny i napisany w prostym polskim języku. Wypowiadamy się na temat sytuacji standardowej i biletu 15-minutowego, który jest ważny ....UWAGA! 15 minut. Trudno uzasadnić bezprawne korzystanie przez pasażera argumentem "bo jakby motorniczy miał wypadek"

2 lutego, 21:42, Rareri Fuges:

Debilowi nie wytłumaczysz , że bilet 15 minutowy jest ważny 15 minut od momentu skasowania, a nie do określonego przystanku. Działa to tak samo na całym świecie.

3 lutego, 08:57, Grzegorz:

Niby tak. Z drugiej jednak strony fakt, że w godzinach małego natężenia ruchu, podróżujący nie może dotrzeć na czas do celu i jeszcze za to płaci, trudno nie uznać za argument przeciwko transportowi publicznemu. I to jest wina MPK i Miasta.

3 lutego, 10:13, ...:

bo MPK jest tak wygodne, punktualne i niezawodne że ja się ciągle dziwię że jeszcze ludzi nim jeżdżą a co więcej płacą za to... to że pasażer nie dojechał na czas na dany przystanek jak dla mnie jest podstawą do domagania się odszkodowania od przewoźnika - tak jak samolot ma opóźnienie to linie lotnicze same informują o takiej możliwości a MPK Wrocław ma w d...ie czy wywiąże się z umowy czy nie a ty kliencie masz płacić - to jest właśnie chora sytuacja która wynika często z monopolu - klient przestaje się liczyć bo nie ma alternatywy...

podsumowując pasażer powinien zapłacić karę że jechał dłużej niż 15 minut a MPK powinno wypłacić mu i pozostałym współpasażerom odszkodowanie za to że miało opóźnienie, dany pasażer powinien natomiast w obecnej sytuacji zapłacić nałożoną karę a następnie zainteresować sprawą rzecznika praw konsumenta oraz udać się do radcy prawnego i rozważyć pozew sądowy (osobiście nie chciało by mi się tego ostatniego ale co tam jak szaleć to szaleć)...

3 lutego, 10:43, Gość:

a czy w tym wypadku opóźnienie było dłuższe, niż to przewidziano w w treści umowy?

1 nie wiem, nie czytałem regulaminu MPK bo od ponad 10 lat nie korzystam z ich (1-5 biletów w roku zaliczam jako nie korzystanie - a wtedy kupowałem zwykłe bilety na 1 kurs lub 24h jak było to bardziej opłacalne, właśnie z powodu opóźnień) usług a o przyczynach napisałem na początku

2 to właśnie wina monopolu że w regulaminie MPK może sobie napisać co chce a ludzie nie mogą wybrać nic innego właśnie dla tego monopol jest niekorzystnym zjawiskiem dla konsumenta tak samo jak tzw. rynek pracownika jest niekorzystny dla pracodawców

3 od tego aby to ustalić jest radca prawny i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (za to biorą kasę)

G
Gość
2 lutego, 19:08, Gość:

Jaki czas przejazdu był treścią umowy? 13 minut czy na przykład 8- 18 minut? u mnie w mieście reg. i na rozkładzie jest informacja o tym że czas przejazdu jest orientacyjny i możliwe są odstępstwa /- 5 minut. Czy jak się przesiadacie w ramach biletu 15-minutowego to odliczacie sobie czas oczekiwania na przystanku (bo przecież nie jest ujęty w rozkładzie)? Na jakiej zasadzie i na czyj koszt (podatników? wrocławian?) miałoby się odbyć ustalanie gdzie Łaskawie Pan wsiadł? A Jakby Pan przejechał na takim 15-minutowym bilecie w 14 - minut trasę, która według rozkładu powinna być przejechana w 17 minut to wnioskował by Pan o mandat? Jakby liczyć czas z rozkładów to można by sobie policzyć 8 minut o 8 rano przejechałam, potem o 15-stej 2 minuty i następnego dnia resztę

2 lutego, 20:02, Gość:

idioto...moze ci wytlumacze bo albo jestes trollem na zlecenie mpk albo idiota faktycznie: Jesli na rozkladzie docelowy przystanek jest za 14min to bilet 15 min jest wazny do tego przystanku lub 15min (jesli ktos jedzie dalej) to jest zasrany obowiazek wywiazania sie z umowy przez przewoznika. Jesli po drodze motorniczy np bedzie mial wypadek to posiadacz biletu ma prawo domagac sie na podstawie kupionego biletu dowiezienia kolejnym pojazdem na miejsce bedace w rozkladzie oddalone o 15min. Rozumiesz idioto ?

2 lutego, 21:32, Gość:

Twój wywód nie polega na prawdzie i może prowadzić do błędnego zrozumienia regulaminu, który jest na wskroś jasny i napisany w prostym polskim języku. Wypowiadamy się na temat sytuacji standardowej i biletu 15-minutowego, który jest ważny ....UWAGA! 15 minut. Trudno uzasadnić bezprawne korzystanie przez pasażera argumentem "bo jakby motorniczy miał wypadek"

2 lutego, 21:42, Rareri Fuges:

Debilowi nie wytłumaczysz , że bilet 15 minutowy jest ważny 15 minut od momentu skasowania, a nie do określonego przystanku. Działa to tak samo na całym świecie.

3 lutego, 08:57, Grzegorz:

Niby tak. Z drugiej jednak strony fakt, że w godzinach małego natężenia ruchu, podróżujący nie może dotrzeć na czas do celu i jeszcze za to płaci, trudno nie uznać za argument przeciwko transportowi publicznemu. I to jest wina MPK i Miasta.

3 lutego, 10:13, ...:

bo MPK jest tak wygodne, punktualne i niezawodne że ja się ciągle dziwię że jeszcze ludzi nim jeżdżą a co więcej płacą za to... to że pasażer nie dojechał na czas na dany przystanek jak dla mnie jest podstawą do domagania się odszkodowania od przewoźnika - tak jak samolot ma opóźnienie to linie lotnicze same informują o takiej możliwości a MPK Wrocław ma w d...ie czy wywiąże się z umowy czy nie a ty kliencie masz płacić - to jest właśnie chora sytuacja która wynika często z monopolu - klient przestaje się liczyć bo nie ma alternatywy...

podsumowując pasażer powinien zapłacić karę że jechał dłużej niż 15 minut a MPK powinno wypłacić mu i pozostałym współpasażerom odszkodowanie za to że miało opóźnienie, dany pasażer powinien natomiast w obecnej sytuacji zapłacić nałożoną karę a następnie zainteresować sprawą rzecznika praw konsumenta oraz udać się do radcy prawnego i rozważyć pozew sądowy (osobiście nie chciało by mi się tego ostatniego ale co tam jak szaleć to szaleć)...

a czy w tym wypadku opóźnienie było dłuższe, niż to przewidziano w w treści umowy?

...
2 lutego, 19:08, Gość:

Jaki czas przejazdu był treścią umowy? 13 minut czy na przykład 8- 18 minut? u mnie w mieście reg. i na rozkładzie jest informacja o tym że czas przejazdu jest orientacyjny i możliwe są odstępstwa /- 5 minut. Czy jak się przesiadacie w ramach biletu 15-minutowego to odliczacie sobie czas oczekiwania na przystanku (bo przecież nie jest ujęty w rozkładzie)? Na jakiej zasadzie i na czyj koszt (podatników? wrocławian?) miałoby się odbyć ustalanie gdzie Łaskawie Pan wsiadł? A Jakby Pan przejechał na takim 15-minutowym bilecie w 14 - minut trasę, która według rozkładu powinna być przejechana w 17 minut to wnioskował by Pan o mandat? Jakby liczyć czas z rozkładów to można by sobie policzyć 8 minut o 8 rano przejechałam, potem o 15-stej 2 minuty i następnego dnia resztę

2 lutego, 20:02, Gość:

idioto...moze ci wytlumacze bo albo jestes trollem na zlecenie mpk albo idiota faktycznie: Jesli na rozkladzie docelowy przystanek jest za 14min to bilet 15 min jest wazny do tego przystanku lub 15min (jesli ktos jedzie dalej) to jest zasrany obowiazek wywiazania sie z umowy przez przewoznika. Jesli po drodze motorniczy np bedzie mial wypadek to posiadacz biletu ma prawo domagac sie na podstawie kupionego biletu dowiezienia kolejnym pojazdem na miejsce bedace w rozkladzie oddalone o 15min. Rozumiesz idioto ?

2 lutego, 21:32, Gość:

Twój wywód nie polega na prawdzie i może prowadzić do błędnego zrozumienia regulaminu, który jest na wskroś jasny i napisany w prostym polskim języku. Wypowiadamy się na temat sytuacji standardowej i biletu 15-minutowego, który jest ważny ....UWAGA! 15 minut. Trudno uzasadnić bezprawne korzystanie przez pasażera argumentem "bo jakby motorniczy miał wypadek"

2 lutego, 21:42, Rareri Fuges:

Debilowi nie wytłumaczysz , że bilet 15 minutowy jest ważny 15 minut od momentu skasowania, a nie do określonego przystanku. Działa to tak samo na całym świecie.

3 lutego, 08:57, Grzegorz:

Niby tak. Z drugiej jednak strony fakt, że w godzinach małego natężenia ruchu, podróżujący nie może dotrzeć na czas do celu i jeszcze za to płaci, trudno nie uznać za argument przeciwko transportowi publicznemu. I to jest wina MPK i Miasta.

bo MPK jest tak wygodne, punktualne i niezawodne że ja się ciągle dziwię że jeszcze ludzi nim jeżdżą a co więcej płacą za to... to że pasażer nie dojechał na czas na dany przystanek jak dla mnie jest podstawą do domagania się odszkodowania od przewoźnika - tak jak samolot ma opóźnienie to linie lotnicze same informują o takiej możliwości a MPK Wrocław ma w d...ie czy wywiąże się z umowy czy nie a ty kliencie masz płacić - to jest właśnie chora sytuacja która wynika często z monopolu - klient przestaje się liczyć bo nie ma alternatywy...

podsumowując pasażer powinien zapłacić karę że jechał dłużej niż 15 minut a MPK powinno wypłacić mu i pozostałym współpasażerom odszkodowanie za to że miało opóźnienie, dany pasażer powinien natomiast w obecnej sytuacji zapłacić nałożoną karę a następnie zainteresować sprawą rzecznika praw konsumenta oraz udać się do radcy prawnego i rozważyć pozew sądowy (osobiście nie chciało by mi się tego ostatniego ale co tam jak szaleć to szaleć)...

G
Gość

We Wrocławiu nie ma komunikacji miejskiej. Jest stary, niepunktualny tabor, który nie ma po czym jechać. Miasto od lat nie ma gospodarza z wizją. Byli i są prezydenci dbający tylko o swój public relations.Mamy po nich fontanny, stadion, forum muzyki i to utrzymujemy z naszych podatków.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3