Wrocław: W poniedziałek święto ulicy o której mało kto wie... (ZDJĘCIA, PIOSENKA)

Weronika Skupin
Ulica Aleksandra hr. Fredry istnieje we Wrocławiu od 30 grudnia ubiegłego roku, ale nie została jeszcze uroczyście otwarta
Ulica Aleksandra hr. Fredry istnieje we Wrocławiu od 30 grudnia ubiegłego roku, ale nie została jeszcze uroczyście otwarta fot. Weronika Skupin
Udostępnij:
Ulica Aleksandra hr. Fredry jest we Wrocławiu od 30 grudnia ubiegłego roku, ale nie została jeszcze otwarta. Posadzenie pamiątkowego drzewa i zaśpiewanie piosenki o Fredrze to tylko niektóre z punktów uroczystości zaplanowanej na najbliższy poniedziałek. Początek o godz. 11.

Choć radni przegłosowali nową nazwę ulicy już w zeszłym roku, mało kto wie, że taka we Wrocławiu jest i gdzie się znajduje. To fragment między pl. Uniwersyteckim a ul. Grodzką na tyłach kościoła Najświętszego Imienia Jezus.

Fredrę bardzo chciała uczcić radna Wanda Ziembicka-Has, która przeforsowała pomysł. – W końcu ma we Wrocławiu swoją ulicę. W poniedziałek w uroczystościach weźmie udział jego potomek, ks. Adam Fredro-Boniecki – mówi Ziembicka-Has. Boniecki to redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego” w latach 1999–2011.

Radny Jerzy Skoczylas napisał piosenkę o Fredrze, którą zaśpiewają razem z nim uczniowie XIII LO we Wrocławiu. – Jutro idę ich uczyć tej piosenki, wykonamy ją razem. Refren brzmi: "Co to się dzieje, co się wyrabia, że ma ulicę swoją pan hrabia" – zdradza Skoczylas. Cały tekst piosenki poniżej.

O godz. 11 ks. Adam Boniecki wspólnie z Rafałem Dutkiewiczem prezydentem Wrocławia posadzą przy ulicy Aleksandra hr. Fredry drzewko w hołdzie od mieszkańców Wrocławia.

Uczestnicy przejdą potem pod pomnik Fredry, który na tę okazję został pomysłowo opakowany. Pod pomnikiem, o godz. 12.15 ma czekać niespodzianka oraz ogłoszenie wyników konkursu plastycznego ,,Ilustracje do dzieł Aleksandra hrabiego Fredry’’, w którym uczestniczyły dzieci i młodzież z wrocławskich placówek oświatowych.

– Wyjątkową okazją dla wrocławian, będzie możliwość zobaczenia w Ratuszu wystawy wybranych rękopisów Aleksandra Fredry, które udostępni Zakład Narodowy im. Ossolińskich. Wspomniane rękopisy będzie można zobaczyć w Muzeum Miejskim w Sali Mieszczańskiej Ratusza w godzinach 9-18. Z kolei o godz. 16 w Księgarni "Tajne Komplety" rozpocznie się spotkanie autorskie z ks. Adamem Bonieckim – mówi Katarzyna Sarka z ratusza.

ULICA FREDRY

Ogromna radość dziś nas spotyka,
pan Aleksander schodzi z pomnika,
połazić może i to się liczy,
po swej ulicy, hej!

Refren:
Co to się dzieje, co się wyrabia,
że ma ulicę swoją pan hrabia.
Co to się dzieje, co się wyrabia,
ulicę hrabia ma!

Tych których spotka z wielką finezją
częstuje Fredro swoją poezją,
cięte riposty wszystkim serwuje,
lud się raduje, hej!

Refren:
Co to się dzieje...

Przewrażliwiony niech zatka uszy,
bo stary hrabia lubi świntuszyć,
o palpitacje damy przyprawia,
wszystkich rozbawia, hej!

Refren:
Co to się dzieje...

Chętnie zaśpiewa z każdym piosenkę,
weźmie pod rękę piękną panienkę,
z przechodzącymi sobie pogrzeszy,
naród ucieszy, hej!

Refren:
Co to się dzieje...

Od magistratu aż do katedry,
dźwięczy stuk kroków hrabiego Fredry,
spory łagodzi, emocje studzi,
jednoczy ludzi, hej!

Refren:
Co to się dzieje...

Cieszą się starsi, radują młodzi,
że Fredro sobie ulicą chodzi,
dziś we Wrocławiu, wczoraj we Lwowie,
spacer to zdrowie, hej!

Refren:
Co to się dzieje...

Spotkać tu można atrakcji parę:
Klarę z Papkinem, Damę z Huzarem,
ujrzeć będziemy okazję mieli
małpę w kąpieli, hej!

Refren:
Co to się dzieje...

Hej Wrocławianie, do góry głowy,
dziś wprowadzamy obyczaj nowy,
tutaj chodzimy, tu się bawimy,
hrabiego czcimy, hej!

Refren:
Co to się dzieje...

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zgrywus
Jak nie na tablicę, za społeczne pieniądze, ku czci swojego męża, to wymyśloną przez siebie 100. metrową uliczkę. Brawo Wandzia.
k
korepetytorka
Trzeba uważniej kopiować.
g
gorgon
Jakistwnten twojtwój link. Podana fraza nie została znaleziona.
S
Stary wrocławianin
Bo rzeczywiście ulica Fredy we Wrocławiu była.
a
asf
Gdyby moim imieniem nazwali taką ulicę. Z jednej strony zapuszczony, zrujnowany pustostan, a z drugiej błotniste klepisko zamienione w parking. Też mi pomysł na uczczenie Fredry. Chyba na zmieszanie go z błotem.
w
w
i nie ma tam ul. Fredry.
r
radzio
Na głosowaniu w styczniu 2014 w sprawie wody i ścieków głosował za podwyżkami dla mieszkańców. Ten sam pijar kukiełkowy dla mas a potem pałą podwyżek w łeb - ale nas.
G
Gość
ZA PODWYŻKAMI - tak było - ZA podniesieniem cen biletów - to Ziembicka ZA, w sprawie podwyżki opłat za wodę i ścieki - ziembicka-Has ZA.
t
tak się wspomniało
czy fredruś nie PO jedzie już?
W
WuWu
Szkoda że nie nazwano jej na cześć Karola IV. Luksemburskiego króla i cesarza, który o Wrocławiu mówił, iż jest jego ulubionym miastem, często je odwiedzał i rozbudował zamek, który niegdyś stał przy tej ulicy.
b
bertsi
Jest zasada, że na Starym Mieście nie wprowadza się nowych nazw ulic. W Warszawie, Poznaniu, czy Krakowie nikt o tym by nie pomyślał. Ale We Wrocławiu radni są przyjezdni i w żaden sposób nie są związani z miastem. Gotowi Rynek nazwać placem Dutkiewicza.
C
Chebons
Ul.Fredry była po wojnie we Wrocławiu do lat 60-tych.Od ul.Piłsudskiego do wiaduktu przy ul.Powstańców Śląskich.Obecnie ul.Świdnicka.
Dodaj ogłoszenie