MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Śląsk – Stal: Mecz na zawał serca! WKS tylko jeden krok od półfinału Orlen Basket Ligi!

Dawid Foltyniewicz
Mecz sezonu Orlen Basket Ligi?! Bardzo prawdopodobne. WKS Śląsk Wrocław w trzecim meczu ćwierćfinałowym po kapitalnym widowisku pokonał Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 102:97. Gościom nie pomógł nawet doskonały występ Nemanji Đurišicia (44 punkty). Dolnośląski zespół prowadzi w serii 2-1 i do awansu do półfinału potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa. Mecz numer cztery w niedzielę o godz. 20:30 w Hali Orbita.

Komplet 3 000 kibiców w Hali Orbita, mocna delegacja kibiców gości i głośny doping od pierwszej minuty meczu – w czwartkowy wieczór we Wrocławiu jeszcze przed rozpoczęciem spotkania dało się wyczuć gorącą atmosferę play-offów – nie tylko na trybunach, ale przede wszystkim na parkiecie.

W pierwszych minutach przewagę utrzymywali koszykarze Stali, w głównej mierze dzięki celnym rzutom za trzy Rodneya Chatmana, Tomasza Gieli, Aigarsa Šķēle i Nemanji Đurišicia. Śląsk miał spore problemy z zatrzymaniem tego ostatniego, który w pierwszej kwarcie zdobył 14 punktów. WKS powoli się rozkręcał, Saulius Kulvietis trafił dwie „trójki”, a czujność pod koszem rywali zachowywał Dušana Mileticia. Po 10 minutach minimalnie prowadzili goście – 25:23.

Pierwsze pięć minut drugiej kwarty można podsumować krótko – Twierdza Wrocław! W tym okresie gry wrocławski zespół pozwolił rywalom na rzucenie zaledwie trzech punktów, samemu zdobywając 14. Po „czapie” Arcioma Parachouskiego, szybkiej kontrze i punktach na pustym koszu Daniela Gołębiowskiego zrobiło się już 37:28 dla WKS-u. Przed przerwą efektownymi wsadami popisali się jeszcze Hassani Gravett i Jakub Nizioł. Gospodarze po pierwszej połowie prowadzili 49:43. Zdecydowanym liderem Stali był Đurišić, który w tym momencie meczu miał już na koncie 25 punktów (58 proc. łącznego dorobku ostrowskiej drużyny).

Trener Śląska Miodrag Rajković dużą część przerwy poświęcił zapewne na tłumaczenie swoim podopiecznym, jak powstrzymać Đurišicia. Jeśli tak było, na niewiele się to zdało, bo w ciągu minuty po wznowieniu gry Czarnogórzec dołożył kolejne pięć punktów. Drużyna gości wyszła na prowadzenie, ale Śląsk nie pozwolił przeciwnikom na zbudowanie dużej przewagi. Bohaterem WKS-u w końcówce trzeciej kwarty był Gravett, który kilkukrotnie wykazał się sprytem i w głównej mierze to dzięki niemu na 10 minut przed końcową syreną WKS prowadził 77:67.

Czwarta kwarta to gra kosz za kosz i wielka wojna nerwów. „Ach, ten przeklęty Đurišic!” – mogli pomyśleć kibice Śląska, gdy Czarnogórzec na pięć minut przed końcową syreną rzucił za trzy i doprowadził do wyrównania 82:82. Na minutę przed końcem meczu Angel Nunez posłał celną „trójkę”, po której WKS prowadził 96:94, ale kilka sekund później było już 97:96 dla gości. Ostatnie minuty należały jednak do gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali 102:97. Śląsk w ćwierćfinałowej serii prowadzi już 2-1 i do awansu do półfinału Orlen Basket Ligi potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa. Mecz numer cztery w niedzielę o godz. 20:30 w Hali Orbita.

TRZECI ĆWIERĆFINAŁ ORLEN BASKET LIGI
WKS Śląsk Wrocław – Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 102:97 (23:25, 26:18, 28:24, 25:30)

Śląsk: Nizioł 22, Gravett 16, Miletić 13, Parachouski 12, Kulvietis 11, Nunez 10, Klassen 10, Gołębiowski 8, Wiśniewski 0, Zębski 0.
Stal: Đurišić 44, Šķēle 22, Beliauskas 9, Chatman 8, Siliņš 7, Gielo 5, Sulima 2, Sewioł 0, Walker 0.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska