Wrocław: Rozpaczliwy apel mieszkańców do prezydenta. Jest petycja

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Torowisko na Kosmonautów
Torowisko na Kosmonautów Jaroslaw Jakubczak/ Polska Press
- Tak się nie da dłużej żyć! - przekonują mieszkańcy ul. Kosmonautów prezydenta Jacka Sutryka. Zwrócili się oni w petycji z pełnym rozpaczy apelem do władz miasta o remont kilkusetmetrowego fragmentu torowiska od skrzyżowania ul. Kosmonautów z ul. Fieldorfa do końca ul. Lazurowej.

- Od zawsze istniała uciążliwość związana z hałasem, ale nie było to aż tak odczuwalne. Teraz od ponad roku po prostu nie możemy czuć się komfortowo we własnych domach. Ten potworny i stały hałas nie pozwala nie tylko na odpoczynek po pracy, ale nie pozwala spać w nocy. Mieszkańcy skarżą się na kłopoty w codziennym funkcjonowaniu. Przez bardzo głośne tramwaje, które przemierzają trasę kilkadziesiąt razy na godzinę, nocami nie możemy spać. Hałas jest nie do wytrzymania, a w ciepły dzień trudno nawet otworzyć okno. Nasze dzieci budzą się w nocy przestraszone łomotem, a zwierzęta boją się wychodzić na spacer - przekonuje autor petycji Maciej Jany.

Jak przekonuje Jany, hałas mieszkańcom bloków i domów położonych wzdłuż ul. Kosmonautów towarzyszy obecnie przez całą dobę. Nie ma już nawet minuty zupełnej ciszy. Do ich mieszkań nieustannie docierają uciążliwe dźwięki powodowane ogromnym ruchem odbywającym się tuż za oknem. Hałas jest tak duży, zwraca uwagę Jany, że przeszkadza w oglądaniu telewizji i prowadzeniu rozmów, a sytuacji nie poprawiają nawet szyby lepiej tłumiące dźwięki i rolety.

Autor petycji zwraca uwagę, że życie w nieustannym hałasie i kilkukrotne wybudzanie w ciągu jednej nocy może mieć niszczący wpływ na zdrowie, wykonywaną pracę, naukę.

Maciej Jany wskazuje, że w centrach miast tramwaje też jeżdżą, ale odbywa się to cicho. Stąd prośba o remont torowiska przy ul. Kosmonautów

- Nie chodzi nam także o jakieś ogromne inwestycje, ponieważ rozumiemy czas pandemii i ograniczenia finansowe. Jednak są możliwości aby nam pomóc przez niższe nakłady finansowe, a więcej dobrej woli - zaznaczają mieszkańcy ul. Kosmonautów w petycji.

Na remont trzeba poczekać kilka lat

Nadzieją dla znękanych hałasem mieszkańców jest budowa osi zachodniej, która ma być uzupełnieniem obwodnicy Leśnicy. Ma on połączyć ul. Kosmonautów z obwodnicą i pozwolić na dojazd do ul. Granicznej i autostradowej obwodnicy.

- MPK Wrocław, które jest odpowiedzialne za bieżące utrzymanie i remonty torowisk, przewiduje prace remontowe w ul. Kosmonautów w koordynacji z pracami prowadzonymi przez Wrocławskie Inwestycje w ramach zadania Budowa Osi Zachodniej we Wrocławiu w ciągu drogi krajowej nr 94. Powiązanie tych dwóch zadań wynika z potrzeby ograniczania utrudnień w funkcjonowaniu komunikacji zbiorowej w rejonie - informuje Patryk Załęczny z biura prasowego ratusza.

Kiedy więc można spodziewać się poprawy sytuacji mieszkańców ul. Kosmonautów? Niestety, przetarg na budowę osi został w maju tego roku oprotestowany przez dwie firmy. Teraz do 14 października jest czas na składanie ofert. Jeśli tym razem uda się wyłonić wykonawcę, będzie on miał czas na wykonanie budowy do końca roku 2022.

Petycję do Jacka Sutryka można podpisać TUTAJ.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
byłem

Zachęcony komentarzami pojechałem do tego całego Drezna pół roku temu. Niedziela wydawałoby się szczyt turystyczny. Na pokładzie dwoje dziadków z jakiejś przesiadki, ja i kierpoć. Na początek wyjeżdżaliśmy z Wrocławia przez coś w rodzaju wysypiska, trawsko wymieszane ze śmieciami. Chojnów, Pieńsk pozarastane perony, w Pieńsku pies na peronie chciał zagryźć konduktora mały agresywny kundel, chyba nikt tam nie chodzi. Bolesławiec z perspektywy wiaduktu ni rów to ni ściek, jakaś brudna maź płynie, widoki żadne. Wiadukt w Pilchowicach albo linia do Szklarskiej bez porównania ciekawsza. Zgorzelec myślałem że to jakiś slums. Waląca się ruina, miejscowe żule obrzucają butelkami pociąg. Kierpoć nawet nie czekał na rozkładową godzinę odjazdu. Obok poniemieckie szroty pościągane za grosze. Węgliniec wsiadł jakiś burak chyba kolejarz, poszedł się przywitać z kierpociem - jakiś podstarzały grzyb, na mordzie wypisane że pracował na kolei. Wcisnął mu chyba 2 złote, biletu nie dostał bo i po co. Wrocław Nowy Dwór to nie dwór tylko chlew, jakieś dzieci koło przejazdu kolejowego, na peronie jakiś MK o wyglądzie lekko upośledzonego z aparatem biegał raz z jednej raz z drugiej strony. Zebrzydowa dziadki wysiedli (mówili, że na grzyby, ale w lutym?), pod dworcem pełno łebków 15-16 lat z piwskiem, rzucanie k... h..., jakieś wyzwiska w stronę kolejarza i zaczepki dziaków.

Jędrzychowice wsiadły 2 osoby z rowerami, kier nawet do nich nie podszedł. Zagadałem ich bo siedziałem na środku szynobusu, mówili że jadą do Goerlitz po coś do picia bo od Zgorzelca darmowo. Goerlitz wysiadam na chwilę, zresztą jako ostatni pasażer (w sumie byłem już tylko ja i dwaj rowerzyści). Robię zdjęcie to jeszcze kierpoć stara fleja, koszula rozchełstana niemyty od tygodnia coś do mnie burczy klnie wyśmiewa. Niemcy stoją na peronie, cóż mogę powiedzieć - wstyd. Dalej juz nie jechałem, odechciało mi się. Poszedłem na miasto zobaczyć co tam fajnego. Za mną na każdym kroku oglądanie się, chyba dawno tu nikogo z plecakiem nie widzieli. Miasto jak miasto, może kiedyś było ładne, teraz dziura zabita dechami. Kto mógł to wyjechał. Z powrotem wróciłem pieszo przez most. Cały Zgorzelec narąbany, po bramach pełno ludzi z piwskiem,

na stacji i przy rampie królowało tanie wino. Br[orbaźliwe]e elewacje, odrapane domy, śmieci dokoła, brud. Wychodząc koło dworca ktoś rzucił w

moją stronę i rowerzystów butelkę. Pod dworcem pełno rozkładów busów, nawet w niedzielę jeżdżą. Czekali na te autobusy ludzie. Porozmawiałem z

miejscowymi mówią że tymi pociągami do Drezna jeżdżą tylko konduktorzy i czasem jakiś Niemiec jak się zgubi. Olałem pociąg mimo że miałem

turystyczny i wróciłem PKS przez Jelenią Górę za podobne pieniądze. Osobliwa przygoda ale nikomu bym nie polecił jazdy na to zadupie.

N
Natalia Trefler

Jest hałas, bo chuligani z tej listy piłują w nocy szyny:

CZARNA LISTA DOLNOŚLĄSKICH MIKOLI - KOLEJNA WAŻNA AKTUALIZACJA, PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE!!!

Uwaga! Podajemy listę mikoli zidentyfikowanych z imienia i nazwiska aktywnie hejtujących na portalach internetowych starania o reaktywację niektórych lokalnych linii kolejowych na Dolnym Śląsku, gdzie także zniesławiają oraz wulgarnie obrażają różne osoby. Trolle te szczególnie upodobały sobie linię kolejową Jelenia Góra - Lwówek Śląski, gdzie Koleje Dolnośląskie niedawno zlikwidowały wszystkie pociągi a lokalne społeczności aktualnie walczą o ich przywrócenie.

Paweł Kukurowski alias "Leuthen"

Bezrobotny historyk z Wrocławia, naczelny troll stale hejtujący Lwówek na wszystkich portalach, który nienawidzi za to, że są tam historycy, którzy publikują więcej książek od niego i których uważa za konkurencję. Podszywa się pod różne znane osoby (np. byłego sołtysa Marczowa) i nagminnie zniesławia regionalnego historyka Szymona Wrzesińskiego. Troll wreszcie został zidentyfikowany z imienia i nazwiska na stronie Polskiego Radia Wrocław: https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/91891/Samorzad-wojewodztwa-dolnoslaskiego-przejmuje-od-PKP-100-km-linii-kolejowych

Piotr Rachwalski

Sfrustrowany mikol z Wągrowca, który publikuje na Facebooku wpisy ośmieszające kolej do Lwówka Śląskiego i miasto. Wcześniej jako prezes Kolei Dolnośląskich zlikwidował wszystkie pociągi do Lwówka i wygasił frekwencję na tej linii. Zamiast pracować dzień w dzień spamuje internet głupimi wpisami o tematyce kolejowej, przez co najpiew wyleciał ze stołka prezesa Kolei Dolnośląskich, a teraz wywalono go z kolejnej posadki - dyrektora Parku Wodnego Aqua-Zdrój w Wałbrzychu.

Kamil Styrna

Krzysztof Czarnecki

Maciej Miłosz

Wiktor Lis

Piotr Kowalski

Pięć trolli ze Świdnicy obrażających mieszkańców Lwówka Śląskiego na dolnośląskich portalach i hejtujących pociągi do Lwówka. Pierwszy z wymienionych użytkowników znany jest również z portalu "Rynek Kolejowy", gdzie zakłada dziesiątki fakekont.

Radosław Miśta

Grzegorz Jóźwicki

Adolf Warski

Rafał Skrzatek

Marek Świtalski

Jakub Adamczyk

Dariusz Wojciechowski

Tomasz Warszawski

Adam Mikołaj Maćkowiak

Bartosz Jewsiewicki

Damian Chrustowski

Maciej Gorzechowski

Robert Mitura

Jacek Kaźmierczak

Jacek Wielgus

Emil Sawicki

Tomek Janiszewski

Jarosław Lizak

Kamil Oroń

Andrzej Sosna

Kamil Cywicki

Michał Dadełło

Marek Robert Hejduk

Alojzy Krzywonos

Marek Kramarz

Dominik Sieradz

Mieczysław Dziki

Mikole głównie z Wrocławia i okolic, zidentyfikowane z imienia i nazwiska na podstawie komentarzy na Facebooku oraz kolejowych forach, piszące anonimowo też na innych portalach. Wywołują kłótnie i obrażają mieszkańców z okolic Jeleniej Góry i Lwówka Śląskiego.

Grzegorz Oleś "Światowid"

Troll z Przesieki, przewodniczący Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych (KODLK), który zamiast ratować lokalne linie kolejowe wywołuje albo podsyca w internecie kłótnie mające na celu torpedowanie remontów tych tras.

Jakub Madrjas

Michał Szymajda

Kamila Bielawska

Redaktorzy i moderatorka "Rynku Kolejowego" (zwanego w środowisku kolejowym nie bez powodu "Rynsztokiem Kolejowym"), którzy wykorzystując swoje uprawnienia moderatorskie preparują dyskusje aby były zgodne z ich poglądami, obrażają różne osoby, publikują zniesławienia osób zaangażowanych w działalność na rzecz ratowania lokalnych linii kolejowych, rozpowszechniają nieprawdę, sabotują wysiłki o ratowanie niektórych linii kolejowych na Dolnym Śląsku itd. Podobna aktywność też na Facebooku i prawdopodobnie też innych portalach.

N
Natalia Trefler

CZARNA LISTA DOLNOŚLĄSKICH MIKOLI (ciąg dalszy)

Marcin Medyk

Adwokat z Kluczborka (zam. Kluczbork, ul. Krakowska 22), który zamiast dbać o przestrzeganie prawa obraża na różnych portalach osoby, z którymi nie zgadza się w poglądach, nęka te osoby, spamuje portale hejtem i wyzwiskami oraz publicznie zniesławia byłego sołtysa Marczowa.

Artur Kotlarek

Mikol ze Świeradowa (piszący też pod nickiem "kociol2009", "kaja805" i innymi), który uważa swoją linię do Świeradowa za pępek świata, w związku z czym hejtuje reaktywacje innych okolicznych linii, spamuje lokalne fora z wielu nicków i zmienia oceny przy komentarzach za pomocą skryptów.

Michał Nadolski

Agnieszka Szymkiewicz

Pseudodziennikarze świdnickiego szmatławca Swidnica24.pl, którzy odpowiadają za obelżywe wyzwiska pod adresem mieszkańców Lwówka Śląskiego pojawiające się na tym portalu przy artykułach o tematyce kolejowej.

Powyższa lista ma charakter informacyjny i ma na celu ostrzeżenie czytelników, miłośników kolei i osoby z branży kolejowej przed trollami, spamerami i hejterami notorycznie wywołującymi kłótnie i publikującymi kłamliwe komentarze, w związku z nasileniem się w ostatnim czasie takich działań w internecie pod artykułami o kolei na Dolnym Śląsku.

Lista będzie na bieżąco aktualizowana i publikowana.

Rozpowszechnianie dozwolone, a nawet wskazane.

Komitet Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych Przed Mikolami (KODLKPM)

S
Stella

Widzę, że nie mają w planach puszczanie nowych, długich pociągów na Zgorzelec. I bardzo dobrze! Po elektryfikacji do Zgorzelca Impulsy miały jeździć nabite pasażerami, a tymczasem z moich obserwacji wynika, że za Węglińcem w Impulsach hula wiatr. Na razie jeszcze jeżdżą tam długie jednostki, ale z tego co wiem planowane jest od najbliższej korekty puszczanie na Zgorzelec wyłącznie krótkich 36WE. Natomiast długie Impulsy będą dojeżdżać tylko do Legnicy. Już widzę ten skowyt zgorzeleckiego mikolstwa z Infokolej. Róbcie zapasy popcornu. :D Natomiast długie Impulsy na wzmocnienie oferty do Jeleniej Góry i Szklarskiej Poręby nadają się jak najbardziej, nie ma linii kolejowej na Dolnym Śląsku z większym przyrostem pasażerów niż 274. Ot, taka ironia losu - na E30 pasażerów ubywa, a na 274 przybywa. Jelenia Góra w statystykach UTK weszła pod względem wymiany pasażerów w pociągach do pierwszej piątki (i jest jedynym miastem w czołówce spoza aglomeracji wrocławskiej, co oznacza, że SAMA generuje ten ruch), natomiast Zgorzelec wypadł z drugiej pozycji poza pierwszą dziesiątkę. Mikolstwo z Infokolej od kiedy się o tym dowiedziało, jest w totalnej depresji, a fryzjerka już teraz codziennie musi smarować zad swoją słynną maścią na ból d... (przepisaną jej przez psychiatrę), żeby jej się jeszcze bardziej nie pogorszyło.

g
głos ze Zgorzelca

Już dawno powinni aresztować tego dekla z Wrocławia to co w każdym ogłoszeniu z koleją wypisuje treści obraźliwe i hejty o linii do Lwówka, czy mowa nienawiści bo ktoś jest miasta X czy Y.

c
czytelnik RK z Lubina

Każdy artykuł gdzie jest choćby wzmianka o kolei to spam jakiegoś idioty z Wrocławia o "mikolach", albo pociągu do sobótki. Jakże naiwny byłem myśląc, że przeczytam tu co sądzą o tym problemie inni Dolnoślązacy, bo jakiś problem (według mnie, a z listu wynika nie tylko według mnie) tam jest. Na dworzec/z dworca we Wrocławiu często podróżuje się z wielkimi knyszami, także podrzucenie wozem konnym jest często oczywistym wyborem. Przyjazny chlew dla zabużan to powinna być podstawa.

N
Noema

Zgorzelec w ogóle nie potrzebuje aż tylu pociągów do Wrocławia. Nowa Ruda nie ma ani jednego i żyje. Podobnie Gryfów Śląski. A mieszkańcy tych miast też jeżdżą załatwiać różne sprawy do miasta. Dlatego dobrym pomysłem jest wydłużenie niektórych pociągów Jelenia Góra - Görlitz do Drezna (na początek 3 pary wystarczą: rano, po południu i wieczorem). Frekwencja na pewno byłaby dużo wyższa niż z Wrocławia, bo Niemcy kochają jeździć w góry pociągami. Dla porównania: z Drezna do Liberca jeździ 5 par pociągów dziennie i jeżdżą one mocno napełnione. A do Wrocławia tylko trzy i wożą powietrze. Skierowanie Desir z Niemiec do Jeleniej Góry pozwoliłoby uwolnić SZT, których jest poważny deficyt i skierować jedną sztukę na inną trasę. I tak, 3 pary pociągów Wrocław - Węgliniec - Zgorzelec, plus 3 pary Jelenia Góra - Drezno, plus 3 pary Jelenia Góra - Görlitz (skomunikowane w Lubaniu z pociągami Wrocław - Jelenia Góra - Wrocław) byłoby optymalnym rozwiązaniem.

M
Marek Robert Hejduk

Raz koronowirusek, spacerując po sedesie,

Ujrzał tyłek obleśny i blady.

I pomyślał: - Znowu usiadł wiesiek,

Wiesiek z Wrocka, sr.ać knyszowe sm.rody!

I podreptał do japy przez du.pkę,

I oznajmił, stanąwszy przez japą,

Swojej żonie, też koronowirusce:

- Przeprowadzka! Pakuj graty, sz.mato!

A był wrzesień, pogoda przeknyszna.

Wszystko w sm.rodzie trwało i w zieleni,

Prócz wirusków nikt chyba nie myślał

O zbliżającej się do wieśków pandemii.

M
Marek Robert Hejduk

Raz koronowirusek, spacerując po sedesie,

Ujrzał tyłek obleśny i blady.

I pomyślał: - Znowu usiadł wiesiek,

Wiesiek z Wrocka, sr.ać knyszowe sm.rody!

I podreptał do japy przez du.pkę,

I oznajmił, stanąwszy przez japą,

Swojej żonie, też koronowirusce:

- Przeprowadzka! Pakuj graty, sz.mato!

A był kwiecień, pogoda przeknyszna.

Wszystko w sm.rodzie trwało i w zieleni,

Prócz wirusków nikt chyba nie myślał

O zbliżającej się do wieśków pandemii.

l
lucyzucker

Jaki jest najlepszy sposób na koronawirusa?

Knysza! Zabija wirusa razem z nosicielem!

b
byłem

Zachęcony komentarzami pojechałem do tego całego Drezna pół roku temu. Niedziela wydawałoby się szczyt turystyczny. Na pokładzie dwoje dziadków z jakiejś przesiadki, ja i kierpoć. Na początek wyjeżdżaliśmy z Wrocławia przez coś w rodzaju wysypiska, trawsko wymieszane ze śmieciami. Chojnów, Pieńsk pozarastane perony, w Pieńsku pies na peronie chciał zagryźć konduktora mały agresywny kundel, chyba nikt tam nie chodzi. Bolesławiec z perspektywy wiaduktu ni rów to ni ściek, jakaś brudna maź płynie, widoki żadne. Wiadukt w Pilchowicach albo linia do Szklarskiej bez porównania ciekawsza. Zgorzelec myślałem że to jakiś slums. Waląca się ruina, miejscowe żule obrzucają butelkami pociąg. Kierpoć nawet nie czekał na rozkładową godzinę odjazdu. Obok poniemieckie szroty pościągane za grosze. Węgliniec wsiadł jakiś burak chyba kolejarz, poszedł się przywitać z kierpociem - jakiś podstarzały grzyb, na mordzie wypisane że pracował na kolei. Wcisnął mu chyba 2 złote, biletu nie dostał bo i po co. Wrocław Nowy Dwór to nie dwór tylko chlew, jakieś dzieci koło przejazdu kolejowego, na peronie jakiś MK o wyglądzie lekko upośledzonego z aparatem biegał raz z jednej raz z drugiej strony. Zebrzydowa dziadki wysiedli (mówili, że na grzyby, ale w lutym?), pod dworcem pełno łebków 15-16 lat z piwskiem, rzucanie k... h..., jakieś wyzwiska w stronę kolejarza i zaczepki dziaków.

Jędrzychowice wsiadły 2 osoby z rowerami, kier nawet do nich nie podszedł. Zagadałem ich bo siedziałem na środku szynobusu, mówili że jadą do Goerlitz po coś do picia bo od Zgorzelca darmowo. Goerlitz wysiadam na chwilę, zresztą jako ostatni pasażer (w sumie byłem już tylko ja i dwaj rowerzyści). Robię zdjęcie to jeszcze kierpoć stara fleja, koszula rozchełstana niemyty od tygodnia coś do mnie burczy klnie wyśmiewa. Niemcy stoją na peronie, cóż mogę powiedzieć - wstyd. Dalej juz nie jechałem, odechciało mi się. Poszedłem na miasto zobaczyć co tam fajnego. Za mną na każdym kroku oglądanie się, chyba dawno tu nikogo z plecakiem nie widzieli. Miasto jak miasto, może kiedyś było ładne, teraz dziura zabita dechami. Kto mógł to wyjechał. Z powrotem wróciłem pieszo przez most. Cały Zgorzelec narąbany, po bramach pełno ludzi z piwskiem,

na stacji i przy rampie królowało tanie wino. Br[orbaźliwe]e elewacje, odrapane domy, śmieci dokoła, brud. Wychodząc koło dworca ktoś rzucił w

moją stronę i rowerzystów butelkę. Pod dworcem pełno rozkładów busów, nawet w niedzielę jeżdżą. Czekali na te autobusy ludzie. Porozmawiałem z

miejscowymi mówią że tymi pociągami do Drezna jeżdżą tylko konduktorzy i czasem jakiś Niemiec jak się zgubi. Olałem pociąg mimo że miałem

turystyczny i wróciłem PKS przez Jelenią Górę za podobne pieniądze. Osobliwa przygoda ale nikomu bym nie polecił jazdy na to zadupie.

M
Marek Robert Hejduk

Raz koronowirusek, spacerując po sedesie,

Ujrzał tyłek obleśny i blady.

I pomyślał: - Znowu usiadł wiesiek,

Wiesiek z Wrocka, sr.ać knyszowe sm.rody!

I podreptał do japy przez du.pkę,

I oznajmił, stanąwszy przez japą,

Swojej żonie, też koronowirusce:

- Przeprowadzka! Pakuj graty, [wulgaryzm]!

A był kwiecień, pogoda przeknyszna.

Wszystko w sm.rodzie trwało i w zieleni,

Prócz wirusków nikt chyba nie myślał

O zbliżającej się do wieśków pandemii.

e
et22-1000

To prawda. Po co niby Niemcy mieliby jeździć do jakiegoś Wrocławia na imprezy kulturalne w języku polskim, skoro u siebie mają dużo więcej imprez i po niemiecku? Wrocław to wiocha przy Dreźnie i Berlinie, pustynia kulturalna. Kto zapłaci za te muchowozy? Nawet jak jakiś Niemiec musi pojechać do Wrocławia to bierze własne auto i korzysta z autostrady, gdyż podróżnych z Niemiec odstrasza bydło z podzgorzeleckich wiosek okupujące pociągi do Drezna i zachowujące się w wulgarny sposób. Mieszkańcy Dolnego Śląska potrzebują pociągów, które dowiozą ich do pracy i szkoły, a nie jakichś kretyńskich połączeń do Drezna. Niemcy lubią jeździć na wycieczki, ale w góry - wystarczy popatrzeć na liczbę połączeń z Drezna w Czeskie Karkonosze, Góry Izerskie czy do Czeskiej Szwajcarii. A u nas Karkonosze nie mają ANI JEDNEGO!!! bezpośredniego połączenia z Dreznem czy Berlinem. Mimo że są to najatrakcyjniejsze góry blisko niemieckiej granicy. Normalnie trzeci świat! Nikt normalny nie będzie jeździł na imprezy kulturalne do jakiegoś Wrocławia, bo dużo więcej imprez Niemcy mają u siebie. Gór nie mają ale nie przyjadą, bo nie ma pociągów, więc zamiast nas cały ruch turystyczny z Niemiec przejmują o wiele praktyczniejsi Czesi. A Polaczkom jak zwykle kasa przecieka przez palce.

Dodaj ogłoszenie