Wrocław: Dlaczego autobusy nie zatrzymują się na pętli Kromera?

Weronika Skupin
Michał Pawlik
Dlaczego linie autobusowe 105 i 305 nie zatrzymują się normalnie na przystanku w stronę Korony, tylko robią zatoczkę na pl. Kromera? – pyta nasz Czytelnik Michał Pietrzak. Odpowiedzi na jego pytanie szukała reporterka Gazety Wrocławskiej Weronika Skupin.

Czytelnik opisuje, że często zdarza mu się sytuacja, że nie zdąży wsiąść do autobusu linii N bądź 128. - Zanim 105 lub 305 przepuści tramwaj, pieszych, zanim się zatrzyma i otworzy drzwi to N i 128 już odjeżdżają – pisze Czytelnik. Jego zdaniem sytuacja zostałaby rozwiązana, gdyby wszystkie autobusy zatrzymywały się na jednym przystanku. Co na to urzędnicy?

Jak tłumaczy Adam Więcek z Wydziału Transportu, urzędnicy starają się tak wytypować przystanki, by pojazdy tej samej linii nie odjeżdżały z jednego miejsca w różnych kierunkach. – Wspomniany przystanek „Kromera” dla autobusów linii N, 128 i 130 dotyczy autobusów odjeżdżających w kierunku Psiego Pola. Kursy realizowane do pętli Kromera nie zatrzymują się na nim, by nie wprowadzać pasażerów w błąd – wyjaśnia Adam Więcek. – Podobny problem dotyczy kursów skróconych linii 128. Pasażerowie - mimo właściwego oznakowania mówiącego o realizacji kursu skróconego - wsiadali do autobusu i skręcali na pętlę Kromera. Dlatego na tym przystanku zatrzymują się tylko autobusy linii N, 128, 130, 904, 914 oraz kursy wyjazdowe z zajezdni przy ulicy Obornickiej realizujące kursy na Psie Pole.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Niemiec
...na petli trza naokolo jezdzic??
m
ma ją za cy
cki
A
Adam
To,że linia będzie się nazywać 328 to nic nie zmieni bo chodzi tu oto,żeby nie jechał dalej tylko się zatrzymał na głownym bo tam jest strasznie daleko.
G
Gienek
Mam rozwiązanie dla tego czytelnika któremu cięzko jest przejść 20 m na właściwy przystanek.Można zrobić dodatkowy przystanek w miejscu między przystankiem w kierunku Pieskiego Pola,a kioskiem i wtedy będzie mógł z jednego do drugiego autobusu przejść bez dotykania chodnika nogą.
c
ciekawski
A swoją drogą, za "byle co" naprawdę ciężko jest kogoś w Polsce zwolnić. Żeby zwolnić kierowcę dyscyplinarnie, to musiałby naprawdę się postarać - np. przyjść po pijaku do pracy, albo przejechać skrzyżowanie na czerwonym świetle. Co miał Pan na myśli pisząc o "byle czym"?
g
gosc 5
MPK Wroclaw zwalnia kierowcow za byle co choc kierowcow brakoje
b
ben
Ty "Donald" pomyśl o zmianie lekarza . Może na pięty byś się leczył ? bo na głowę to za późno
p
pieszy
Oj, "natężenie ruchu zazwyczaj zerowe", "zazwyczaj nie ma zainteresowanych" co to za wesołe komentarze zza kółka.
d
donalt
Pytanie dla reportera: Dlaczego gazeta wrocławska nie rozwiązała stosunku pracy z weroniką skupin w trybie dyscyplinarnym?
w
wiesz
dlaczego?
W
Wrocławianin
... Jak tłumaczy Adam Więcek z Wydziału Transportu, urzędnicy starają się tak wytypować przystanki, by pojazdy tej samej linii nie odjeżdżały z jednego miejsca w różnych kierunkach. – Wspomniany przystanek „Kromera” dla autobusów linii N, 128 i 130 dotyczy autobusów odjeżdżających w kierunku Psiego Pola. ...

To 105 i 305 też może się tam zatrzymywać. Odnośnie linii 128 skróconej do Pl. Kromera - rozwiązanie jest proste jak konstrukcja cepa. Kursy te może obsługiwać linia 328. Dla chcącego nic trudnego. Na przystanku Broniewskiego w stronę Centrum bez problemu zatrzymują się linie: 132,144, 308, 908 i 142, który kończy bieg na pętli Zawalna.
c
czerwone światło
Czerwone światło wyświetla się zaraz po tym, kiedy na al. Kromera w stronę Korony pojawi się zielone światło. W godzinach szczytu tworzą się przez to korki i niebezpieczne sytuacje. Na ul. Giżyckiej natężenie ruchu zazwyczaj zerowe - podobnie zazwyczaj nie ma zainteresowanych przechodzeniem w tym miejscu na drugą stronę al. Kromera.
Wydaje się, że ktoś ustawił te sygnalizatory na zasadzie "im gorzej, tym lepiej". Proponuję więc jeszcze wysyłać tam patrole straży miejskiej, żeby wystawiać mandaty pieszym i rowerzystom, którzy chcą przedostać się na drugą stronę ul. Giżyckiej.
Dodaj ogłoszenie