Nowe stacje roweru miejskiego. Gdzie powstaną?

Błażej Organisty
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Udostępnij:
Miasto chce, aby w lipcu uruchomionych zostało 9 kolejnych stacji Wrocławskiego Roweru Miejskiego. Takie było życzenie mieszkańców. Pojawią się na Sołtysowicach, Muchoborze Wielkim, Ołtaszynie i Wojszycach.

Do 76 stacji Wrocławskiego Roweru Miejskiego dołączy przynajmniej kolejnych 9. Takie są plany Urzędu Miejskiego na lata 2017-2018. – Jest to odpowiedź na liczne wnioski mieszkańców, rad osiedli oraz firm. Istnienie zapotrzebowania na nowe stacje zostało potwierdzone w głosowaniu Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego – wyjaśnia Elżbieta Maciąg z wydziału inżynierii miejskiej UM.

9 nowych punktów miejskiej wypożyczalni to właśnie efekt ubiegłorocznej edycji WBO. Z trzech stacji korzystać będą mieszkańcy Sołtysowic, trzy pojawią się na Muchoborze Wielkim oraz trzy na Ołtaszynie i Wojszycach. Niewykluczone, że jeszcze w tym sezonie roweru miejskiego, który, jak każdego roku, trwa we Wrocławiu od początku marca do końca listopada. – Planujemy uruchomić je w lipcu. Uzależnione jest to jednak od wielu czynników i dzisiaj nie możemy z całą pewnością potwierdzić tego terminu – zaznacza Maciąg.

NOWA STACJA SERWISOWANIA ROWERÓW WE WROCŁAWIU - WYBIERZCIE LOKALIZACJĘ - GŁOSOWANIE

Według zapisów w projektach WBO stacje zostaną zamontowane na skrzyżowaniu ulicy Sołtysowickiej i Redyckiej, przy CH Korona oraz na skrzyżowaniu alei Kasprowicza i ulicy Berenta (Sołtysowice). Kolejne lokalizacje to skrzyżowanie Tyrmanda i Mińskiej, skrzyżowanie Trawowej i Zagony oraz okolice parkingu firmy WABCO przy ul. Ostrowskiego 34 (Muchobór Wielki). Mieszkańcy Ołtaszyna i Wojszyc wskazali w projekcie cztery możliwości: skrzyżowanie Ołtaszyńskiej i Zwycięskiej, okolice Agrestowej i Ołtaszyńskiej, skrzyżowanie Strachowskiego i Kutrzeby oraz skrzyżowanie Parafialnej i Grota Roweckiego.

Daniel Chojnacki, oficer rowerowy z UM, uważa, że kolejne stacje powinny stanąć w dzielnicach jeszcze nieobjętych systemem WRM, dalej od centrum Wrocławia. Dzięki temu system będzie spójny.

Ponad 140 tysięcy użytkowników zarejestrowanych w systemie (czyli co piąty wrocławianin) korzysta z 760 rowerów miejskich. Potrzeby mieszkańców są jednak większe, o czym świadczy rekordowy poprzedni sezon pod względem liczby wypożyczeń (ponad milion) i wzrost liczby użytkowników o 26 tys. w porównaniu do 2015 roku. Już w tym sezonie przybyło ich 7 tysięcy.

– Analizy potwierdzają, że w przyszłości powinniśmy mocno rozbudować system. Myślę, że okolice 2000 rowerów powinny zaspokoić potrzeby wrocławian – przyznaje Daniel Chojnacki.

Urząd miejski w następnym roku ogłosi przetarg, który wyłoni operatora na przyszłe lata od 2019 roku. W przetargu na 70 stacji i 700 rowerów, który wgrała firma Nexbike, miasto zapłaciło nieco ponad 8 milionów złotych.

Od marca do ostatniego wtorku wrocławianie wypożyczali rowery miejskie ponad 207 tys. razy. Tegoroczne statystyki psuje zimny kwiecień – 84 418 wypożyczeń w porównaniu do prawie 200 tys. z kwietnia 2016. – Co roku we Wrocławiu najpopularniejsze miesiące to maj i czerwiec. Sądzę więc, że prawdziwe rekordy dopiero przed nami – przewiduje Marek Pogorzelski z Nextbike.

Aby jeździć rowerami miejskimi, trzeba zarejestrować się w systemie i wpłacić na konto 10 złotych opłaty początkowej. Wypożyczamy i oddajemy rower w dowolnej stacji. Pierwsze dwadzieścia minut jazdy jest darmowe, kolejne 40 minut kosztuje 2 zł. Za każdą następną rozpoczętą godzinę rowerzyści płacą 4 złote. Po odstawieniu roweru system automatycznie pobiera opłatę z konta. Trzeba pamiętać, że aby ponownie wypożyczyć rower, na koncie musi być minimum 10 złotych.

ZOBACZ TEŻ: MURZYN NA ŚCIANACH WROCŁAWSKICH KAMIENIC

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

...
istniejąca w wyobraźni pożytecznych idiotów fanatycznie wierzących w rowerek jako panaceum na choroby cywilizacyjne.
...
głupawej polityki miasta - "jeśli się spieszymy".

Właśnie, jeśli się spieszymy to używamy do tego samochodu by płynnie i szybko przemieścić się z punktu A do B. Niestety, miasto (Dudek i jego poplecznicy) wprowadzają wizję "zrównoważonego transportu miesjkiego" co w praktyce polega na: utrudnianiu ruchu kierowcom, braku jakichkolwiek zmian w komunikacji zbiorowej (no , może poza malowaniem pasów na jezdniach) i dawaniu ułudy rozwoju infrastruktury rowerowej. W to ostatnie uwierzyła bardzo mocno grupa "pożytecznych idiotów" spod znaku "WIR", "Wrocław tak bardzo rowerowy", i innych nawiedzonych wpatrzonych w D. Chojnackiego jak w obraz Matki Boskiej. teraz widzicie jak mocno kuleje "polityka" transportowa miasta.
61
Czy może pan wyjaśnić znaczenie sformułowania - okolice 2000 rowerów?
61
Czy musicie państwo mieć stacje rowerowe co 100m?
Czy po użyczeniu roweru musicie jeździć chodnikami?
Czy musicie naruszać przepisy Prawa o ruchu drogowym?
k
klecinianka
ewidentnie brakuje stacji na Klecinie, pętla Oporów też bez stacji, niestety...
M
Miszkaj
Na Brochowie też jest dużo miejsca na stację nie tylko kolejową.Cygan wie co to rower.Nie bójta się.
G
Gość
Hala ludowa sie nazywala i nazywa
.
Do Wittiga z pergoli jest nie 100 m tylko dokładnie 1km, około 14 min drogi (pieszo). Inne najbliższe stacje to smoluchowskiego, gmach główny Politechniki albo kredka i ołówek, średnio około 15 min drogi do każdej nich co w praktyce mocno zniechęca jeśli się spieszymy.
.
Do Wittiga z pergoli jest nie 100 m tylko dokładnie 1km, około 14 min drogi (pieszo). Inne najbliższe stacje to smoluchowskiego, gmach główny Politechniki albo kredka i ołówek, średnio około 15 min drogi do każdej nich co w praktyce mocno zniechęca jeśli się spieszymy.
.
Do Wittiga z pergoli jest nie 100 m tylko dokładnie 1km, około 14 min drogi (pieszo). Inne najbliższe stacje to smoluchowskiego, gmach główny Politechniki albo kredka i ołówek, średnio około 15 min drogi do każdej nich co w praktyce mocno zniechęca jeśli się spieszymy.
.
Do Wittiga z pergoli jest nie 100 m tylko dokładnie 1km, około 14 min drogi (pieszo). Inne najbliższe stacje to smoluchowskiego, gmach główny Politechniki albo kredka i ołówek, średnio około 15 min drogi do każdej nich co w praktyce mocno zniechęca jeśli się spieszymy.
m
mieszkaniec
jedna stacja na wittigowie to za malo,powinny byc co najmniej jeszcze 3 stacje
jedna na biskupinie najlepiej w okolicach jackowskiego
jedna na sepolnie w okolicach tak zwanego marakanu pomiedzy partyzantow a kosynierow gdynskich
i zacisze/ zalesie ,tutaj albo przy bramie glownej stadionu olimpijskiego lub okolice morskiego oka

a tak jest stacja kawal drogi na wojnowie ( najblizsza od niej to wittigowo albo grunwald ) ,i chyba z tej stacji malo kto korzysta
z
z wielkiej wyspy
jest rzut kamieniem na wittigowie
.
Dlaczego nie ma stacji rowerowej w tak newralgicznym miejscu jak hala stulecia, pergola?
A
Ania
Mnie się marzą dwie nowe stacje: jedna na ul. Przyjaźni (np. skrzyżowanie z Karkonoską albo z Braterską) i jedna na Klecinie, gdzieś w okolicy lub nawet troszkę za pętlą tramwajową. Byłoby super :)
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie