Kolejowy armagedon dziś o poranku. Odwołane pociągi!

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Pawel Relikowski / Polska Press
Utrudnienia na trasie Kłodzko Główne – Wrocław Główny. Dwa pociągi zostały odwołane, inne mają kilkudziesięciominutowe opóźnienia. Sytuacja ma wracać do normy od ruszenia pociągu z Kłodzka o godz. 7.47.

Ogromne utrudnienia w dojazdach koleją do Wrocławia we wtorek rano. Wszystkie poranne pociągi jadące do stolicy Dolnego Śląska z kierunku Międzylesie, Kłodzko, Ziębice, Strzelin mają opóźnienia liczące ponad 40 minut. Odwołane zostały dwa pociągi Kolei Dolnośląskich na odcinku Kłodzko Główne – Wrocław Główny, które miały wyjechać z Kłodzka o godz. 6.02 i o godz. 6.43. Pasażerowie obu odwołanych pociągów pojechali innym specjalnym składem.

Kolejarze liczą, że kolejne połączenia – wagony ruszające z Kłodzka Głównego o godz. 7.47 i później, będą już jeździć punktualnie lub z kilkuminutowymi opóźnieniami. Przyczyną utrudnień jest zerwanie trakcji elektrycznej w Kłodzku przez pociąg towarowy.

Z kilkunastominutowymi opóźnieniami jeździły też pociągi do Wrocławia od strony Świdnicy.

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Folwark Marczów

Przyjmę gruz z rozbiórki LK 283.

M
Maszynista z Chociszowic
18 marca, 6:03, Wiktoria Piracka:

Artykuł porusza ważny temat. Na szczęście u nas ten koszmar się skończył. Wiem co mówię, bo jestem z Marczowa. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tylko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1984 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech się inni mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Jelenią Górę z Zebrzydową. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Bogaci turyści z Niemiec, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, że u nas zlikwidowano pociągi.

18 marca, 9:59, Christine Kassiererin:

Koleżanko Wiktorio, nie ciesz się przedwcześnie. Mój kolega pamiętasz go ;-) Andrzej z Siedlęcina, ten z wojska po szkole medyczno-informatycznej, pracuje na wysokim stanowisku i po starej znajomości uchylił mi rąbka tajemnicy, którą i z Tobą się podzielę. Prawdopodobnie od 14 czerwca Wasz koszmar wróci. Teraz przez środki ostrożności my tu w Görlitz nie wiemy, ale sama zobacz: https://link.do/NrXYn

Ostatnio na Forum pisali, że wynikł problem z % masy hamującej. Na długich obiegach sprawę załatwia wózek barowy na przyprzągu, przełączany na grupie JG z EIP. Ale na obiegu poniedziałkowym, uruchomionym na wniosek MGOPS, chyba będzie trzeba zmniejszyć prędkość, bo pochylenie dość spore. Jak dzisiaj rano jechałem PKS-em to ludzie mówili, że na ten obieg znalazł się podwykonawca z Marczowa. Zaciekawiony poszukałem i własnym oczom nie dowierzam, to będzie całkiem przyzwoita jednostka:

https://i.ibb.co/kXG9ttM/lwowek.jpg

A ponieważ całe życie pracowałem na depo w Zgorzelcu, pamiętam tę jednostkę, ona od nas na Modłę jeździła. Fajna, cichobieżna, za Dąbrową Bolesławiecką 160 km/h wyciągała na bokach, a na oporach tak do 130 km/h. Ale odkąd mieszkańcy Bolesławca zaczęli protestować przeciwko pociągom na Modłę, wstawili sierżanta na 100 km/h i paliła opory. Nie chcieli w Bolesławcu pociągów to dobrze, że gdzie indziej się przydadzą.

C
Christine Kassiererin
18 marca, 6:03, Wiktoria Piracka:

Artykuł porusza ważny temat. Na szczęście u nas ten koszmar się skończył. Wiem co mówię, bo jestem z Marczowa. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tylko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1984 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech się inni mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Jelenią Górę z Zebrzydową. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Bogaci turyści z Niemiec, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, że u nas zlikwidowano pociągi.

Koleżanko Wiktorio, nie ciesz się przedwcześnie. Mój kolega pamiętasz go ;-) Andrzej z Siedlęcina, ten z wojska po szkole medyczno-informatycznej, pracuje na wysokim stanowisku i po starej znajomości uchylił mi rąbka tajemnicy, którą i z Tobą się podzielę. Prawdopodobnie od 14 czerwca Wasz koszmar wróci. Teraz przez środki ostrożności my tu w Görlitz nie wiemy, ale sama zobacz: https://link.do/NrXYn

W
Wiktoria Piracka

Artykuł porusza ważny temat. Na szczęście u nas ten koszmar się skończył. Wiem co mówię, bo jestem z Marczowa. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tylko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1984 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech się inni mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Jelenią Górę z Zebrzydową. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Bogaci turyści z Niemiec, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, że u nas zlikwidowano pociągi.

S
Sołtys Lwówka Śląskiego

Melduję, że u nas dzisiaj planowo, wszystko na Jelenią o czasie pojechało.

G
Gupie ludky jadom

Jadą sobie głupie ludki

Do Wsiobudki, tej Wsiobudki

Kunia z biedy już sprzedali

To puciongiem pojechali.

Jadą sobie głupie kmioty

Do roboty, do roboty.

Wsiadła nawet chuda krowa

Rzekła krótko:

- "Do Pustkowa."

Nawet jechał prosiak stary

Gdzie? No przecież! Na Świniary!

Wszystkie kmioty się zleciały

Wiejski metropolitarny pociąg aglomeracyjny podziwiały :DD

H
Hrabia z Wielkopolski

We Wrocławiu powinny powstać 4 linie kolei aglomeracyjnej:

- Wsiocław Wsiebodzki - Wsiobudka - Wsidnica

- Oborniki Dolnośląskie - Stolec

- Świniary - Sołtysowice

- Muchobór - Gaj (specjalna leśna kolej aglomeracyjna dla kleszczy i much)

Beka na maksa w wsioków.

h
hrabia bąk

mam dość Wrocławia, komunikacja to jeden z ważniejszych aspektów, a tu tracę codziennie czas i zdrowie stojąc w korkach i wdychając ten smród :(

pewnie zaraz napiszecie: "to uciekaj" ale może by tak jednak coś zmieniać?? a nie tylko za granicę rodaków wysyłać...

p
ptr

Jedno mnie zastanawia - Dolny Slask jest uwazany za bardzo dobrze rozwiniety region w Polsce, podobnie jak Wielkopolska. Tymczasem zycie codzienne w tych regionach jest udreka. Co chwile sa jakies problemy z komunikacja miejska, ludzi narzekaja ze jest drogo. A dlaczego tak jest? Bo tak naprawde w Polsce najlepsze miejsca do zamieszkania to Warszawa, Krakow i Trojmiasto. Pozdrawiam, Byly Wroclawianin

G
Gość
21 stycznia, 09:00, Gość:

Pani Kruk takiego DEBI_LA jak Pan nie ma nawet w waszej popapranej redakcji:

Armagedon (Sł. PWN)

1. «w Apokalipsie św. Jana: symboliczne miejsce ostatecznej zguby wrogów Boga»

2. armagedon «krwawa, wyniszczająca wojna»

odpuść - prostactwa nie zreformujesz :)

s
s

Panie autorze tych wypocin Marcinie Kruku!

Armagedon prostactwa, grafomaństwa, hejtu, braku zasad etycznych i manipulacji to trwa od w śmieciowej medialnej marce Gazeta Wrocławska od lat.

Pytanie do reportera: Kiedy, wspomniany wyżej armagedon doprowadzi wreszcie do anihilacji waszej gazety, zarówno w wersji papierowej, jak i online? Proszę któregoś z wyrabiaczy klikalności (nazywających samych siebie "reporterami") o pilne zajęcie się sprawą i udzielenie odp na moje pytanie.

bez wyrazów szacunku

s

W
Władza
21 stycznia, 9:20, Gość:

Znowu niemiecka gazeta straszy Polaków.Kiedy w końcu wróci Słowo Polskie,Wieczór Wrocławia.Władzo na co czekasz.

I Trybuna Ludu

M
Maćko
21 stycznia, 8:01, Zbyszek:

Słyszałem, że ktoś zamiast zdefekować się do dołu kloacznego to dokonał aktu defekacyjnego na torach. Nie wiem ile w tym prawdy, może po prostu źle kucnął defekując.Albo była to defekacja z rozbryzgiem.

21 stycznia, 8:09, Gość:

Po komentarzu wnioskuję, że ktoś dokonał aktu defekacyjnego do Twojej głowy, a że była pusta, to teraz masz łeb pełny gównianych komentarzy...

21 stycznia, 8:16, Maćko:

Co?

21 stycznia, 9:21, Krzych:

Ktoś mu nasrał do jego pustej głowy.

Teraz czytelnie?

21 stycznia, 09:36, Anatolij:

A czy ty widziałeś całom sprawe że muwisz jak było? Może naprawdę ktoś musial zanieczyścić torowisko defekując wszystko d około na skutek zjedzenia zbyt dużej ilości śliwek polskich niemytych popitych mlekiem od polskich krów mlecznych defekujących na polach pszenicy polskiej.

21 stycznia, 10:55, DeKieL:

GUPI KAOWIEC

Co?

D
DeKieL
21 stycznia, 8:01, Zbyszek:

Słyszałem, że ktoś zamiast zdefekować się do dołu kloacznego to dokonał aktu defekacyjnego na torach. Nie wiem ile w tym prawdy, może po prostu źle kucnął defekując.Albo była to defekacja z rozbryzgiem.

21 stycznia, 8:09, Gość:

Po komentarzu wnioskuję, że ktoś dokonał aktu defekacyjnego do Twojej głowy, a że była pusta, to teraz masz łeb pełny gównianych komentarzy...

21 stycznia, 8:16, Maćko:

Co?

21 stycznia, 9:21, Krzych:

Ktoś mu nasrał do jego pustej głowy.

Teraz czytelnie?

21 stycznia, 09:36, Anatolij:

A czy ty widziałeś całom sprawe że muwisz jak było? Może naprawdę ktoś musial zanieczyścić torowisko defekując wszystko d około na skutek zjedzenia zbyt dużej ilości śliwek polskich niemytych popitych mlekiem od polskich krów mlecznych defekujących na polach pszenicy polskiej.

GUPI KAOWIEC

G
Gość
21 stycznia, 8:53, Gość:

Pani konduktor mówiła, że pociąg towarowy uszkodził trakcję gdzieś w okolicach Kłodzka, więc poniekąd informują pasażerów...

Poszło zbyt wysokie napiecie na linii pantograf lokomotywy - sieć trakcyjna. Mechanik dał w palnik lokomotywie no i cyk.... Tak to wygląda? Kiedyś widziałem jak ruszała skład jak poszły iskry i dym a przewody po torach.

Dodaj ogłoszenie