Wrocław pamięta. Obchody 40. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

Magdalena Pasiewicz
Magdalena Pasiewicz
Pod tablicami pamiątkowymi pojawili się przedstawiciele władz miasta, urzędu województwa dolnośląskiego, przedstawiciele NSZZ Solidarnośc, delegacje z kuratorium oświaty i NFZ
Pod tablicami pamiątkowymi pojawili się przedstawiciele władz miasta, urzędu województwa dolnośląskiego, przedstawiciele NSZZ Solidarnośc, delegacje z kuratorium oświaty i NFZ Magdalena Pasiewicz/ Polska Press
Udostępnij:
13 grudnia obchodzić będziemy okrągłą rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Tragiczne wydarzenia z 1981 roku były początkiem drogi do wyjścia z komunistycznego ustroju tamtych czasów. Uroczyste obchody tej rocznicy rozpoczęły się we Wrocławiu w piątek (10 grudnia) od złożenia kwiatów pod tablicą pamiątkową przy ul. Fabrycznej.

Uroczystości 40. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego będą trwać we Wrocławiu przez kilka dni. Rozpoczęły się w piątek (10 grudnia) od złożenia kwiatów pod budynkiem Dozamelu przy Wrocławskim Parku Przemysłowym przy ul. Fabrycznej 10.

"To było zawsze bardzo uprzemysłowione miejsce. Jedna z pierwszych pacyfikacji odbyła się właśnie tutaj. Wjeżdżały tu czołgi, wyłamywały bramę. Dlatego tutaj rozpoczynamy nasze uroczystości z związane z upamiętnieniem ofiar stanu wojennego. 13 grudnia 1981 roku Wojciech Jaruzelski wypowiedział wojnę polskiemu narodowi. Nie spotykamy się po to, by świętować, ale po to, by pamiętać i przede wszystkim pochylić się nad ofiarami stanu wojennego. Żebyśmy pamiętali, aby nigdy taka sytuacja się nie powtórzyła się" - powiedział podczas uroczystości Kazimierz Kimso, przewodniczący Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ Solidarność.

Pod tablicami pamiątkowymi stawili się przedstawiciele władz miasta, urzędu województwa dolnośląskiego, Solidarności, ale także delegacje z kuratorium oświaty, NFZ i prezes MPK Wrocław. Delegaci złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą opór wobec komunistycznego reżimu oraz tablicą upamiętniającą opozycjonistę Piotra Bednarza. Obie znajdują się na ścianie dawnej fabryki Dozamel.

"Piotr Bednarz to legenda dolnośląskiej Solidarności, wiceprzewodniczący Solidarności z Dozamelu. Był ikoną. Całym swoim życiem realizował wyznawane idee. Nigdy nie skorzystał z benefitów, żeby robić karierę polityczną, on przy ludziach pracy zawsze był" - dodał Kimso.

W ramach uczczenia pamięci wydarzeń sprzed 40 lat zaplanowano także: wystawę „Wrocław pamięta. Stan wojenny we Wrocławiu”, wręczenie medali „Niezłomni”, prezentację pamiątkowej monety „Pamięci ofiar stanu wojennego” wydanej przez NBP oraz występ uczniów XVII LO im Agnieszki Osieckiej we Wrocławiu pt. „BĄDŹ wierny IDŹ”. Wszystkie wydarzenia odbędą się w Centrum Historii Zajezdnia.

Oddział Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu przygotował także ogólnodostępną wystawę pt. „Chodźcie z nami. Wrocławskie protesty uliczne 1981-1989”, której otwarcie przy ul. Świdnickiej (w pobliżu kościoła św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława) wraz z prezentacją wydanego na tą okoliczność katalogu, rozpocznie się 13 grudnia punktualnie o godz. 12.

Na pl. Wolności od godz. 16 do 22, co godzinę, na budynku Narodowego Forum Muzyki wyświetlany będzie film "Stan wojenny – Dolny Śląsk pamięta". O godz. 19.30 włączymy się do ogólnopolskiej akcji „Zapal Światło Wolności” i zapalimy znicze ku pamięci ofiar stanu wojennego.

Atrakcją dla dzieci i młodzieży z pewnością będzie gra miejska, którą na ten dzień przygotowano dla najmłodszych mieszkańców Wrocławia. Będą tam wojskowe i milicyjne pojazdy z epoki, które stworzą odpowiednią scenerię zarówno do jej przeprowadzenia, jak i przypomnienia tamtych czasów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

v
vaderek
10 grudnia, 23:48, Rycho:

A co z zajezdnią na Grabiszyńskiej kolebką solidarności ? została zapomniana przez obecne władze ?

11 grudnia, 08:34, Gość:

No przecież zajezdnia została przerobiona na wielką, ipeenowską pralnię mózgów dla młodzieży.

11 grudnia, 9:58, Gość:

Serio chcą ich przerobić na tęczowych peddałów jak ci w Gdańsku?

To chyba we Wrocławiu nie grozi

Na pewno nie grozi, za dużo pisuarowych idiotów tu mieszka

G
Gość
11 grudnia, 08:32, Gość:

Styropian pluje na generała Jaruzelskiego, bo gdyby nie stan wojenny, to byłaby prawdziwa wojna, jakby Breżniew stracił cierpliwość i uznał, że rosnący burdel w Polsce staje się niebezpieczny dla stabilności KDL-i. Jaruzelski o tym wiedział, więc podjął ryzykowną, ale ratującą Polskę i Polaków decyzję. I przez to solidaruchy straciły możliwość "wykazania się" w powstaniu przeciwko radzieckiej interwencji. Bo solidaruchom nigdy nie chodziło o Polaków, ani nawet o Polskę, tylko chcieli być bohaterami.

11 grudnia, 10:20, Gość:

Jaruzelski z Kiszczakiem chcieli interwencji ruskich w Polsce.Są na to dokumenty

Kiszczak ruski agent KGB nominował Jaruzelskiego do awansu charakteryzując go jako zdolnego zdrajcę

Natomiast TW bolka podwieźli wojskowa motorówko do stoczni i od tyłu przecisnęli go przez dziurę w płocie.

Potem lansowali tzw skok przez płot.

TW bolek rozwiązywał strajk ale mu się nie udało.Po obaleniu władzy TW bolek był szykowany na prezydenta a jaruzelski miał być premierem

W końcu WSI delegowało do kontrolowana TW bolka nie jakiego Wachowskiego

Potem komuchy wróciły do władzy za Kwaśniewskiego Cimoszewicza.Millera a gdy Polacy wybrali Kaczyńskich na prezydenta i premiera to ruscy rozwalili samolot.

Kaczyńscy bali się latać razem bo wiedzieli co ruskie szykują tak wiec jeden Kaczyński przeżył i tego ani Rosja ani Niemcy przeżyć nie mogą bo to godzi w kolejny antypolski pakt Merkel-Putin

Wolność w Polsce mamy dziki Afgańczykom którzy tak dokopali Ruskim że im się skończyła kasa an Armie Czerwoną

Komorowski szykowany na następce TW bolka i kwacha lubił popić i mu się wymknęło aby poczekać bo samoloty lobia spadać i wtedy PO do władzy wróci

A Komorowski się zdradził ze to człowiek WSI gdy jako jedyny w sejmie głosował za nierozwiązywaniem WSI.

Kiedyś WSI pomogło Komorowskiemu odzyskać pieniądze z jakiejś piramidy i stad ta wdzięczność ale może już wcześniej był przygotowywany a do rządu jako styropianowiec.

SM maiło zawsze zawory bezpieczeństwa gdyby coś poszło niezgodni z planem

W Magdalence podpisano pakt dający komuchom żelazny list że mogą robić interesy i włos im z głosy nie spadnie.Do zis takie komuchy jak Cimoszewicz Czy Miller szkoda Polsce w Brukseli inny komuch rządzi ZNP i czeka na sygnał do strajków

Żydzi też się zabezpieczali bo przy okragłym stole mieli swoich ludzi po obu stronach a ich liczba zastanawia.

No ale Moskwa strasznie się bała żydów i kazała się im zabierać do Izraela toteż żydowski plan się nie powiódł przy przemianach ustrojowych w Polsce

Ilu opozycjonistów przekręcono podczas internowania trudno powiedzieć ale sporo

Idź, niech cię Międlar przytuli.

G
Gość
Dozamel powstał w 1997 jako spółeczka zajmująca się obsługą terenu, remontującą budynki. Ot taki stary dział głównego mechanika z Dolmelu. Jakoś nikt nie zająknie się nad tym jaką świetlaną przyszłość zafundował Dolmelowi ten solidarnościowo-złodziejski układ.
G
Gość
11 grudnia, 08:32, Gość:

Styropian pluje na generała Jaruzelskiego, bo gdyby nie stan wojenny, to byłaby prawdziwa wojna, jakby Breżniew stracił cierpliwość i uznał, że rosnący burdel w Polsce staje się niebezpieczny dla stabilności KDL-i. Jaruzelski o tym wiedział, więc podjął ryzykowną, ale ratującą Polskę i Polaków decyzję. I przez to solidaruchy straciły możliwość "wykazania się" w powstaniu przeciwko radzieckiej interwencji. Bo solidaruchom nigdy nie chodziło o Polaków, ani nawet o Polskę, tylko chcieli być bohaterami.

11 grudnia, 10:20, Gość:

Jaruzelski z Kiszczakiem chcieli interwencji ruskich w Polsce.Są na to dokumenty

Kiszczak ruski agent KGB nominował Jaruzelskiego do awansu charakteryzując go jako zdolnego zdrajcę

Natomiast TW bolka podwieźli wojskowa motorówko do stoczni i od tyłu przecisnęli go przez dziurę w płocie.

Potem lansowali tzw skok przez płot.

TW bolek rozwiązywał strajk ale mu się nie udało.Po obaleniu władzy TW bolek był szykowany na prezydenta a jaruzelski miał być premierem

W końcu WSI delegowało do kontrolowana TW bolka nie jakiego Wachowskiego

Potem komuchy wróciły do władzy za Kwaśniewskiego Cimoszewicza.Millera a gdy Polacy wybrali Kaczyńskich na prezydenta i premiera to ruscy rozwalili samolot.

Kaczyńscy bali się latać razem bo wiedzieli co ruskie szykują tak wiec jeden Kaczyński przeżył i tego ani Rosja ani Niemcy przeżyć nie mogą bo to godzi w kolejny antypolski pakt Merkel-Putin

Wolność w Polsce mamy dziki Afgańczykom którzy tak dokopali Ruskim że im się skończyła kasa an Armie Czerwoną

Komorowski szykowany na następce TW bolka i kwacha lubił popić i mu się wymknęło aby poczekać bo samoloty lobia spadać i wtedy PO do władzy wróci

A Komorowski się zdradził ze to człowiek WSI gdy jako jedyny w sejmie głosował za nierozwiązywaniem WSI.

Kiedyś WSI pomogło Komorowskiemu odzyskać pieniądze z jakiejś piramidy i stad ta wdzięczność ale może już wcześniej był przygotowywany a do rządu jako styropianowiec.

SM maiło zawsze zawory bezpieczeństwa gdyby coś poszło niezgodni z planem

W Magdalence podpisano pakt dający komuchom żelazny list że mogą robić interesy i włos im z głosy nie spadnie.Do zis takie komuchy jak Cimoszewicz Czy Miller szkoda Polsce w Brukseli inny komuch rządzi ZNP i czeka na sygnał do strajków

Żydzi też się zabezpieczali bo przy okragłym stole mieli swoich ludzi po obu stronach a ich liczba zastanawia.

No ale Moskwa strasznie się bała żydów i kazała się im zabierać do Izraela toteż żydowski plan się nie powiódł przy przemianach ustrojowych w Polsce

Ilu opozycjonistów przekręcono podczas internowania trudno powiedzieć ale sporo

Na Kraszewskiego znajdziesz paru przyjaciół.

G
Gość
10 grudnia, 19:26, Gość:

"To było zawsze bardzo uprzemysłowione miejsce."

I co nam z tego uprzemysłowienia zostało? Jaruzelski to jedna sprawa, a sprzedaż Polski przez tzw. Solidarność to druga zbrodnia.

Podziękowanie dla Balcerowicza który zabrał Polakom oszczędności a zakłady zniszczył aby je Niemcy mogli przejąc za bezcen razem z tanią silą robocza

G
Gość
Moskwa się zdecydowała na Jaruzelskiego, bo bardziej bała się żydów niż opozycji polskiej

Jaruzel wywalił wszystkich żydów z armii.

Kto wie co byśmy mieli dziś gdyby nie to.
G
Gość
11 grudnia, 08:32, Gość:

Styropian pluje na generała Jaruzelskiego, bo gdyby nie stan wojenny, to byłaby prawdziwa wojna, jakby Breżniew stracił cierpliwość i uznał, że rosnący burdel w Polsce staje się niebezpieczny dla stabilności KDL-i. Jaruzelski o tym wiedział, więc podjął ryzykowną, ale ratującą Polskę i Polaków decyzję. I przez to solidaruchy straciły możliwość "wykazania się" w powstaniu przeciwko radzieckiej interwencji. Bo solidaruchom nigdy nie chodziło o Polaków, ani nawet o Polskę, tylko chcieli być bohaterami.

Jaruzelski z Kiszczakiem chcieli interwencji ruskich w Polsce.Są na to dokumenty

Kiszczak ruski agent KGB nominował Jaruzelskiego do awansu charakteryzując go jako zdolnego zdrajcę

Natomiast TW bolka podwieźli wojskowa motorówko do stoczni i od tyłu przecisnęli go przez dziurę w płocie.

Potem lansowali tzw skok przez płot.

TW bolek rozwiązywał strajk ale mu się nie udało.Po obaleniu władzy TW bolek był szykowany na prezydenta a jaruzelski miał być premierem

W końcu WSI delegowało do kontrolowana TW bolka nie jakiego Wachowskiego

Potem komuchy wróciły do władzy za Kwaśniewskiego Cimoszewicza.Millera a gdy Polacy wybrali Kaczyńskich na prezydenta i premiera to ruscy rozwalili samolot.

Kaczyńscy bali się latać razem bo wiedzieli co ruskie szykują tak wiec jeden Kaczyński przeżył i tego ani Rosja ani Niemcy przeżyć nie mogą bo to godzi w kolejny antypolski pakt Merkel-Putin

Wolność w Polsce mamy dziki Afgańczykom którzy tak dokopali Ruskim że im się skończyła kasa an Armie Czerwoną

Komorowski szykowany na następce TW bolka i kwacha lubił popić i mu się wymknęło aby poczekać bo samoloty lobia spadać i wtedy PO do władzy wróci

A Komorowski się zdradził ze to człowiek WSI gdy jako jedyny w sejmie głosował za nierozwiązywaniem WSI.

Kiedyś WSI pomogło Komorowskiemu odzyskać pieniądze z jakiejś piramidy i stad ta wdzięczność ale może już wcześniej był przygotowywany a do rządu jako styropianowiec.

SM maiło zawsze zawory bezpieczeństwa gdyby coś poszło niezgodni z planem

W Magdalence podpisano pakt dający komuchom żelazny list że mogą robić interesy i włos im z głosy nie spadnie.Do zis takie komuchy jak Cimoszewicz Czy Miller szkoda Polsce w Brukseli inny komuch rządzi ZNP i czeka na sygnał do strajków

Żydzi też się zabezpieczali bo przy okragłym stole mieli swoich ludzi po obu stronach a ich liczba zastanawia.

No ale Moskwa strasznie się bała żydów i kazała się im zabierać do Izraela toteż żydowski plan się nie powiódł przy przemianach ustrojowych w Polsce

Ilu opozycjonistów przekręcono podczas internowania trudno powiedzieć ale sporo

G
Gość
10 grudnia, 23:48, Rycho:

A co z zajezdnią na Grabiszyńskiej kolebką solidarności ? została zapomniana przez obecne władze ?

11 grudnia, 08:34, Gość:

No przecież zajezdnia została przerobiona na wielką, ipeenowską pralnię mózgów dla młodzieży.

Serio chcą ich przerobić na tęczowych peddałów jak ci w Gdańsku?

To chyba we Wrocławiu nie grozi

G
Gość
10 grudnia, 23:48, Rycho:

A co z zajezdnią na Grabiszyńskiej kolebką solidarności ? została zapomniana przez obecne władze ?

No przecież zajezdnia została przerobiona na wielką, ipeenowską pralnię mózgów dla młodzieży.

G
Gość
Styropian pluje na generała Jaruzelskiego, bo gdyby nie stan wojenny, to byłaby prawdziwa wojna, jakby Breżniew stracił cierpliwość i uznał, że rosnący burdel w Polsce staje się niebezpieczny dla stabilności KDL-i. Jaruzelski o tym wiedział, więc podjął ryzykowną, ale ratującą Polskę i Polaków decyzję. I przez to solidaruchy straciły możliwość "wykazania się" w powstaniu przeciwko radzieckiej interwencji. Bo solidaruchom nigdy nie chodziło o Polaków, ani nawet o Polskę, tylko chcieli być bohaterami.
R
Rycho
A co z zajezdnią na Grabiszyńskiej kolebką solidarności ? została zapomniana przez obecne władze ?
G
Gość
"To było zawsze bardzo uprzemysłowione miejsce."

I co nam z tego uprzemysłowienia zostało? Jaruzelski to jedna sprawa, a sprzedaż Polski przez tzw. Solidarność to druga zbrodnia.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie