Wilczur niemal oskórował małego pieska i atakował jego opiekuna. Właścicielkę agresywnego psa już wcześniej proszono o ostrożność

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Pogryzionemu pieskowi założono 63 szwy
Pogryzionemu pieskowi założono 63 szwy Archiwum prywatne
Udostępnij:
Aż 63 szwy założono po skomplikowanej operacji małemu pieskowi pogryzionemu przez wilczura w Iwinach. Tego dramatu mogłoby nie być, gdyby właścicielka zwierzęcia wcześniej posłuchała sąsiadów. - Wielokrotnie zwracaliśmy właścicielce uwagę, żeby wyprowadzała psa na smyczy i w kagańcu, żeby tego psa nie wyprowadzało dziecko, które nawet na smyczy ma problem z jego utrzymaniem - mówi opiekun pogryzionego kundelka, który sam także ucierpiał. Okazało się także, że agresywny pies nie ma ważnego szczepienia przeciwko wściekliźnie. Sprawą zajmuje się policja.

Duży pies podobny do owczarka niemieckiego zaatakował małego kundelka o imieniu Nafi i jego opiekuna. Do zdarzenia doszło w sobotę, 15 stycznia, w podwrocławskich Iwinach. Podczas porannego spaceru na ul. Polnej mieszkaniec Iwin zauważył pędzącego w jego stronę psa. Natychmiast podniósł na ręce swojego pieska i odwrócił się plecami do nadbiegającego psa w typie wilczura.

- Gdy zobaczyłem z daleka sąsiadkę, myślałem, że jest sama na spacerze. Ale zaraz zobaczyłem, że 100 metrów od niej biegnie na nas jej pies. Był jak w amoku - opowiada opiekun Nafi.

Atakujące zwierzę rzuciło się najpierw na niego, a następnie dopadło jego psa. W kilka chwil rozdarło go od góry klatki piersiowej do podbrzusza. Opiekunowi z trudem udało się ponownie chwycić swojego psa. Dziś w emocjach opowiada, że gdy uciekał do domu, w jednej ręce trzymał skórę psa, a w drugiej samego czworonoga.

Opiekunka wilczura, także mieszkająca przy ul. Polnej, jest dobrze znana mieszkańcom tej ulicy: - Ten pies już kilka razy atakował psy sąsiadów oraz kilkukrotnie naszego psa, gdy na spacerze była z nim moja żona. Wielokrotnie zwracaliśmy właścicielce uwagę, żeby wyprowadzała psa na smyczy i w kagańcu, żeby tego psa nie wyprowadzało dziecko, które nawet na smyczy ma problem z jego utrzymaniem - mówi opiekun Nafi.

Zobacz także:

Dopiero drugi weterynarz, do którego trafił pogryziony pies, podjął się operacji. Lekarz, jak relacjonuje właściciel pogryzionego psa, gdy zobaczył Nafi, najpierw powiedział “ja pier***ę”, a następnie rozpoczął skomplikowaną operację. Na jej koniec sięgającemu do połowy łydki pieskowi założono 63 szwy. Także opiekun zwierzęcia, którego wilczur złapał zębami kilka razy, ma po ataku zadrapania.

- Zamiast mnie mogła to być moja 9-letnia córka, która też czasem wychodzi z naszym psem na spacer. Boję się myśleć, jak tragicznie mogłoby się to wtedy skończyć: mogłaby sama zostać pogryziona, może nie uratowałby naszego psa - mówi mieszkaniec Iwin i dodaje, że zdarzenie jest bardzo traumatyczne dla całej rodziny.

Opiekunowie Nafi podkreślają, że wilczur jest najmniej winny, ale pretensje mają do jego właścicielki, która lekceważyła słyszane wcześniej uwagi. Sprawa została zgłoszona na policję. Z książeczki zdrowia wilczura, którą pokazała jego właścicielka, wynika, że pies nie miał aktualnego szczepienia przeciwko wściekliźnie.

Kodeks wykroczeń art. 77 za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia przewiduje karę ograniczenia wolności, grzywny do 1000 zł lub naganę.

Zobacz także:

To kolejny raz, gdy przez lekkomyślnego właściciela psa cierpią ludzie lub zwierzęta. Portal GazetaWroclawska.pl w czerwcu ubiegłego roku informował o pogryzieniu na śmierć przez psa w typie american bully czworonoga mieszkanki Stabłowic.

Zaledwie dwa miesiące wcześniej, w marcu 2021 r. na Gaju przy ul. Orzechowej owczarek niemiecki pogryzł szpica miniaturowego tak dotkliwie, że właścicielka musiała go uśpić.

Zobacz także:

W połowie kwietnia i w maju 2020 r. na Grabiszynie amstaff jednego psa zagryzł, a drugiego ciężko poranił. W połowie 2019 r. na Gądowie przez owczarka niemieckiego został pogryziony serwisant windy. W marcu 2019 r. amstaff pogryzł człowieka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Bezmyślna pislamska wieśniara powinna zostać uśpiona razem ze swoim kundlem
S
Sławomir Kozioł
Trzeba nosić porządny nóż ,przy sobie.
S
Sławomir Kozioł
19 stycznia, 11:29, Gość:

Dobrze. Porządny pies obronny! :)

Szkoda ,że to ty nie byłeś tym poszkodowanym-łbie.

G
Gość
19 stycznia, 11:29, Gość:

Dobrze. Porządny pies obronny! :)

Idiota!!!

G
Gość
Dobrze. Porządny pies obronny! :)
G
Gość
Szanowna redakcjo "Gazety Robotniczej ", nie istnieje taki pies ani rasa jak " wilczur".
J
JagodnoPany
Iwiny, Polna. Wieśniaki na kredycie.
G
Gość
Dostaję od 140 do 450 dolarów za godzinę pracy online. Słyszałem o tej pracy 3 miesiące temu i po dołączeniu do niej łatwo zarobiłem 24652 USD bez gb umiejętności pracy online.

Po prostu daj to

otwórz ten link TUTAJ……. http://www.SmartPay1.com
d
dlugo_pis
sama operacja psa to koszt min 2tys zl....1tys to jakas kpina...nie odstasza nikogo...szczegolnie patologicznych hodowcow
G
Gość
dowalić patusom grzywnę
G
Gość
Duży może więcej
G
Gość
18 stycznia, 20:05, Hycel:

Kundelek, kojarzy mi się w dzisiejszych czasach z ujadającym małym gó..nem. Szkoda że ten większy ścierwojad nie zagryzł tego kundla.

Niemniej jednak słabe są u nas przepisy, na zachodzie obesraniec nie ma prawa szczeknąć, a jak to zrobi to może zostać zutylizowany zastrzykiem lub wzięty do schroniska dla ścierwojadów i tam też zutylizowany.

Z Ciebie też obesraniec którego powinno się zutylizować, chodzisz tylko i tlen niepotrzebnie spalasz!

G
Gość
Aż dziw że te baba jeszcze nie jest pokiereszowana. Jakby mnie albo mojemu psu coś takiego zrobił jakiś kundel to właściciel w najlepszym razie by na OIOMIE leżał.
H
Hycel
Kundelek, kojarzy mi się w dzisiejszych czasach z ujadającym małym gó..nem. Szkoda że ten większy ścierwojad nie zagryzł tego kundla.

Niemniej jednak słabe są u nas przepisy, na zachodzie obesraniec nie ma prawa szczeknąć, a jak to zrobi to może zostać zutylizowany zastrzykiem lub wzięty do schroniska dla ścierwojadów i tam też zutylizowany.
G
Gość
W każdym wrocławskim parku można spotkać owczarki niemieckie bez kagańców i smyczy. Bezmyślni właściciele snują opowieści łagodności swoich pupili.
Dodaj ogłoszenie