Polski Ład. Większość nauczycieli nic nie straci, a część nawet zyska [ROZMOWA]

Janusz Gajdamowicz
Janusz Gajdamowicz
Roman Kowalczyk, dolnośląski kurator oświaty opowiada o tym, którzy nauczyciele zyskają na Polskim Ładzie
Roman Kowalczyk, dolnośląski kurator oświaty opowiada o tym, którzy nauczyciele zyskają na Polskim Ładzie Janusz Gajdamowicz
Udostępnij:
O kształceniu dzieci i młodzieży w dobie pandemii koronawirusa, wynagrodzeniach dla nauczycieli po wprowadzeniu w życie programu Polski Ład oraz o zamieszaniu wokół ustawy „Lex Czarnek” rozmawialiśmy z Romanem Kowalczykiem, dolnośląskim kuratorem oświaty.

Po trzytygodniowej świąteczno-noworocznej przerwie uczniowie wrócili do szkół. Jak funkcjonuje nauczanie stacjonarne w dolnośląskich placówkach w dobie trwającej pandemii?

Po krótkiej kwarantannie wróciliśmy do nauczania stacjonarnego i cieszymy się z tego niezmiernie, gdyż jest to naturalnym stanem oświaty. Kształcenie zdalne jest ostatecznością i tylko w części może zastąpić naukę, jaka powinna odbywać się w szkole, w której nasza młodzież nawiązuje relacje i kontakty z rówieśnikami oraz pedagogami, a pozostając przy komputerach jednak popadamy w uzależnienia czy depresje. Słabnie też kondycja fizyczna. Dlatego trzeba uczynić wszystko aby to nauczanie stacjonarne miało miejsce, bo - powiem tu za ministrem Przemysławem Czarnkiem - jest ono wszystkim potrzebne jak tlen, a ja podpisuję się pod tym dwoma rękami. Dodam, że podczas tej przerwy nauczanie trwało przez siedem dni, pozostały czas obejmował tradycyjną o tej porze kanikułę, a sens tej zmiany polegał na tym, aby nie zaniedbać edukacji, a zarazem dać pewien oddech epidemiczny i dzięki temu, jak wszystko dobrze się ułoży bez przeszkód funkcjonować w takiej formie aż do 31 stycznia, kiedy to rozpoczną się ferie zimowe na Dolnym Śląsku.

W niektórych europejskich państwach wprowadzono nakaz noszenia maseczek podczas wszystkich zajęć szkolnych – nawet w trakcie wychowania fizycznego. Jak to wygląda w Polsce i w naszym regionie?

Jak wiemy, w różnych krajach wygląda to bardzo indywidualnie, a my mamy po to nasze władze, ekspertów, epidemiologów i inspektora sanitarnego, którzy o tym decydują i podpisują odpowiednie zalecania do jakich mamy się stosować. Wierzę, że nasi specjaliści w tej dziedzinie podejmują decyzje, które są adekwatne do obecnej sytuacji i wymogów z nią związanych. Jednak mimo zaleceń i praktyki, której wszyscy ciągle w tej dziedzinie nabywamy, to musimy mieć świadomość, że nasz los jest w naszych rękach i od nas wszystkich bardzo dużo zależy. Kluczowe na dzień dzisiejszy są szczepienia i czym więcej Polaków to zrobi - w tym uczniów i nauczycieli - to tym lepiej. Potrzebne jest też żmudne, wytrwałe i mozolne praktykowanie zasad reżimu sanitarnego, a to mam nadzieję będzie nas przybliżało do wyjścia z tej trudnej dla wszystkich sytuacji.

Nowy rok zbiegł się z wprowadzeniem programu Polski Ład, a ponieważ nauczyciele otrzymują wynagrodzenie "z góry", jako jedni z pierwszych spotkali się z jego efektami. Wiele kontrowersji i dyskusji – szczególnie ze strony niektórych związków zawodowych i opozycji – wzbudziły informacje dotyczące uszczuplonych poborów. W czym tkwi problem?

Polski Ład jest wielkim projektem modernizacyjnym i planem odbudowy Polski po pandemii. To plan gospodarczo-społeczny, którego dużą część stanowią zmiany podatkowe, a dzięki nim w 2022 r. w kieszeniach podatników pozostanie 17 mld zł. Zmniejsza się w ten sposób fiskalizm państwa, a podatnicy będą zarządzali swoimi pieniędzmi, co bez wątpienia stanowi bardzo dobry i od dawna oczekiwany krok, na którym skorzysta ok. 18 mln Polaków. Zyskają finansowo osoby, które zarabiają miesięcznie do 5 700 zł brutto, dla tych, których dochody sięgają 12 800 zł ten efekt będzie neutralny, a ci którzy zarabiają powyżej tej kwoty zapłacą trochę więcej, ale te środki będą przeznaczone na bardzo określony i ważny obecnie cel, czyli na opiekę zdrowotną.

Jak więc wygląda to u nauczycieli?

Układa się to w taki sposób, że na Polskim Ładzie zyskają nauczyciele stażyści, nauczyciele kontraktowi i mianowani, gdyż ich średnia płaca zamyka się w przedziale do 5 700 zł. Nauczyciele dyplomowani, którzy zarabiają średnio 6 500 zł (pensja podstawowa wraz z dodatkami), nie będą beneficjentami tego programu, ale też nie stracą, natomiast osób, których pobory w oświacie sięgają ponad 12 800 zł jest bardzo niewiele. Podsumowując, mamy takie zestawienie, w którym 61 proc. to etaty nauczycieli dyplomowanych, 19 proc. to nauczyciele mianowani, 17 proc. kontraktowi, a 3 proc. to stażyści. Z tego wyliczenia wynika, że ok. 40 proc. środowiska zyska, prawie 60 proc. nie straci, a mniej niż 1 proc., czyli bardzo nikła część na Polskim Ładzie trochę dopłaci. Ale jak wspominałem, są to środki przeznaczone na bardzo istotny cel.

To skąd takie larum wokół tej sprawy?

Jak już zauważyliśmy, na pierwszy ogień nowego programu poszli nauczyciele, ponieważ podobnie jak niektóre służby mundurowe, mają płatne z góry i część z nich otrzymała pensje mniejsze niż w grudniu ub. r. Wynikało to z dwóch powodów. Część nauczycieli pracuje w dwóch i więcej miejscach pracy, tymczasem PIT 2, czyli wniosek o rozliczenie kwoty wolnej od podatku, która w ramach Polskiego Ładu wzrosła do 30 tys. zł, może być składany tylko u jednego pracodawcy. Najlepiej złożyć go w podstawowym miejscu pracy, czyli w tej szkole, gdzie nauczyciel zarabia najwięcej i jeżeli był złożony w innym miejscu, to nie było z czego tej ulgi odliczyć. I tutaj rodzi się postulat, aby złożyć go właśnie w szkole, w której nauczyciel ma najwięcej lekcji. Kolejną sprawą jest ulga dla klasy średniej, która dotyczy osób zarabiających w skali roku od 68 412 do 133 692 zł. Po to, żeby zamortyzować wzrost składki zdrowotnej osoby sytuujące się w tym przedziale dochodów otrzymały właśnie taką ulgę i z różnych powodów wielu nauczycieli złożyło oświadczenie u swojego pracodawcy, że z niej rezygnują. Jeżeli tak się stało, to ta ulga nie była naliczona i pobory zostały uszczuplone, co wielu nauczycieli zaskoczyło, bo otrzymali płace mniejsze niż w grudniu.

O jakich kwotach mówimy?

Różnych. To może być ok. 100 zł, a słyszałem że nawet i do 600 zł. Tutaj oczywiście rodzi się pytanie – kto ile zarabiał? Jeśli było to dużo, to i potrącenie - czyli ta ulga, z której pracownik zrezygnował - było większe. Oczywiście, ulgi nikt nie straci, bo w rozliczeniu rocznym wszystko zostanie uwzględnione. Jednak, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, w minioną sobotę minister finansów wydał rozporządzenie, które mówi o tym, że pracodawca nie będzie mógł naliczyć większych zaliczek na podatek dochodowy niż uczynił to w grudniu. Czyli pensja za styczeń nie będzie mniejsza niż w poprzednim miesiącu, a to oznacza że w lutym pobory na kontach będą takie jak wcześniej, a tym nauczycielom, którzy otrzymali mniej, wszystko zostanie wyrównane i przelewy w najbliższych dniach dotrą na ich konta. Dobrze jest więc nie rezygnować z tej ulgi i dysponować tymi środkami już teraz, a nie dopiero po rozliczeniu rocznym z 2022 r.

W ostatnich dniach wiele emocji wzbudzał projekt ustawy nazwanej potocznie „Lex Czarnek”. Środowiska samorządowe, choćby te we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku, dają temu wyraz w licznych wypowiedziach, protestach i apelach kierowanych do parlamentarzystów o jej odrzucenie. Skąd takie poruszenie wokół planowanych w ustawie zmian, czy rzeczywiście zagrażają polskiemu szkolnictwu?

Przyglądając się tym wydarzeniom i przysłuchując głosom, które z nich płyną widzę, że prym wśród tych samorządowców wiodą osoby związane z Koalicją Obywatelską czy samą Platformą, a wręcz z totalną opozycją. Trzeba zatem głośno powiedzieć, że nie jest to protest samorządów, lecz protest czysto polityczny w którym nie znajduję merytorycznej krytyki lecz raczej same ogólniki, złośliwości i apokaliptyczny obraz przyszłości, z czym w żadnym wypadku nie można się zgodzić. Szczególnym celem tej krytyki są dwie rzeczy – obecność organizacji zewnętrznych na terenie szkoły oraz uprawnienia kuratorów oświaty w tej kwestii. W chwili obecnej aby uzyskać taką współpracę, niezbędna jest opinia rady rodziców oraz rady szkoły. Minister Czarnek chciałby, żeby w tej sprawie miał też coś do powiedzenia kurator, który będzie spoglądał, czy treści przekazywane na takich zajęciach są zgodne z podstawami programowymi. Jednocześnie zwiększają się kompetencje rodziców, którzy także będą musieli wyrazić zgodę na takie zajęcia. Dlatego chciałbym zapewnić, że żadnej ideologizacji młodzieży i upolitycznienia szkół nie będzie, a jeśli nasze prerogatywy w tej mierze będą poszerzone, to będziemy w tej sprawie skuteczniejsi a my jako kuratorium oświaty chcemy działać mądrze i odpowiedzialnie.

Rozmawiał Janusz Gajdamowicz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze 30

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 stycznia, 11:13, Gość:

"do przyjaciół Rosjan" - Jarosław Kaczyński

17 stycznia, 11:33, Gość:

Rosjanie to nasi przyjaciele ale krajem rządzi agent KGB który może doprowadzić do kolejnej wojny.

Tak oczywiście. Rosjanie nasi przyjaciele. Szczególnie ci, którzy 17 września 1939 roku bez wypowiedzenia wojny zaatakowali Polskę.

Kur... co tu się dzieje. Przyjaciele komuchów. Jak macie tylu przyjaciół w Rosji to wypad na wschód z całą wierchuszkę PiSu.
G
Gość
17 stycznia, 11:13, Gość:

"do przyjaciół Rosjan" - Jarosław Kaczyński

No i pcha na wschód nasz piękny kraj. Tyle lat walki o wolność a teraz takie komuchy jak piotrowicz decydują o losach kraju.

G
Gość
17 stycznia, 08:59, Gość:

Ale chamska propaganda. Zastanawiam się czy jeszcze jakieś dzieci komunistów w to wierzą czy tylko dla beki to wszyscy czytają. Jeszcze trochę banda Pinokia nakradnie i trzeba ich pogonić przy najbliższej okazji. Pewnie jak to Jarek przemawiał u "przyjaciół rosjan" się schowają.

17 stycznia, 10:06, Gość:

Nie jesteś dzieckiem komucha?

Rozumujesz jak oni.

Jarosław Kaczyński robi dla Polski to co kiedyś J.Piłsudski.

Walczy i z komuchami czyli tymi co zdradzali z Rosja a teraz są w opozycji ryżego półniemca oraz walczy ze zdrajcami i folksdojczami z PO i rozmaitych klonów finansowanych z zagranicy

Jeśli otworzyć książkę od historii to nigdy w Polsce zdrajców nie brakowało.

Byli tacy co zdradzali z głupoty a potem się nawrócili i swoje winy odkupili

17 stycznia, 10:10, Gość:

Metoda bombardowania polskich miast i dorzynania podczas okupacji polskich kobiet i dzieci się nie sprawdziła, bo wobec bezmiaru zbrodni Niemców (nie nazistów) ci których nie zdołano wymordować połączyli siły i kazali Niemcom wrócić do siebie

Ponieważ inny nasz odwieczny wróg przejął okupacje Polski po Niemcach USA wsparły odbudowę Niemiec aby ci byli zapora przed komunizmem.

17 stycznia, 10:10, Gość:

Teraz Niemcy stosują inne metody walki i za pomocą pieniędzy chcą z Polski zrobić kolonię.

W tym celu trzeba opłacić propagandę w tzw. wolnych mediach które są wolne bo same decydują kogo opluwać i komu się sprzedać, a Niemcy dają najwięcej.

Do tego trzeba przekupić jakiś działaczy politycznych i wprowadzić proniemieckie stowarzyszenia oraz robić zadymy uliczne.

Padło na to, że PO się najlepiej nadaje na partie zdrajców a przywódcą był Kaszub, a jego przodkowie służyli w Wermachcie. Dodatkowo w tej partii było wielu cwaniaków i złodziei a przy transformacji ustrojowej to obcy kapitał głównie korumpował polityków

zatem pieniądze do walki z Polska szły przez banki niby na walkę z podatkiem bankowym oraz szły przez markety niby na walkę z zamykaniem marketów w niedziele.

17 stycznia, 10:11, Gość:

Ogromne sumy idą na obalenie demokracji w Polsce.Sam Soros dal na to 18,6 mld $ to można sobie wyobrazić jakie sumy szły przez obce wywiady i kto finansuje działalność homoseksualisto, feministek chcących mordować nienarodzone dzieci, stowarzyszenia byłych komuchów i SB-ków oraz równe lewackie organizacje przy czym przyjmowano że przerobi się na lewactwo wszystkie stowarzyszenia ekologiczne, rowerowe klimatyczne itd

17 stycznia, 10:12, Gość:

Nie powinno dziwić że wpływy Niemców dotyczyły głownie ściany zachodniej w tym dawnych miast niemieckich. to tam Niemcy pomagali wygrywać wybory proniemieckim prezydentom i utrzymywali ich na stołkach wiele kadencji jak np Dutkiewicza.

To w dużych miastach w zachodniej części Polki oraz w Stolicy najwiecej przekrętów i możliwości robienia interesów dlatego wyniki głosowania w tych miastach były po myśli Niemców czyli na PO.

17 stycznia, 10:13, Chad:

Nie mógł byś swojej energii intelektualnej przenieść na rozwiązanie problememu smogu we Wrocławiu?

17 stycznia, 11:13, Gość:

Wiele zrobiłem w sprawie ekologii.

Przedwczoraj mój znajomy Krzysztof Smolnicki z którym czasem współpracowałem dla ekologii dostał za tę pracę dwa wysokie odznaczenia panstwowe w tym Krzyż Kawalerski.Trochę współpracowałem z ministrem środowiska Radkiem Gawlikiem a efekty tej współpracy są widoczne we Wrocławiu.

Moim znajomym jest były szef NFOŚ i dziękuje mu że zrobił to za czym lobbowałem

PiSowski motłoch i propaganda nieróbstwa.

G
Gość
17 stycznia, 11:33, Gość:

Ładny, propagandowy artykuł.

Nie czytałem

Które media nie robią propagandy?

Słyszałem że antypolskie media rozpisywały się, że nauczyciele straca.

Zresztą te media szczują w każdej dziedzinie

G
Gość
17 stycznia, 11:13, Gość:

"do przyjaciół Rosjan" - Jarosław Kaczyński

Rosjanie to nasi przyjaciele ale krajem rządzi agent KGB który może doprowadzić do kolejnej wojny

Lech Kaczyński który przed nim przestrzegał został zapewne z jego polecenia zabity

A ty sugerujesz ze brat L.Kaczyńskiego działa na rzecz Rosji?

Taki bełkot to tylko u lewaków lub złodziei z PO

PO wspierało Merkel w budowie NS2.

Niemcy współfinansując NS2 i zakazując węgla liczyli i liczą ze zarobią na odsprzedaży ruskiego gazu do Polski. Przy okazji zaczęli produkcje paneli oraz wiatraków i myśleli że wszyscy to od nich kupią

Niemcy chcą zarabiać na OZE

Ryży Zdrajca dobrze wiedział jakim zagrożeniem dla Polski i Ukrainy jest NS2

G
Gość
Ładny, propagandowy artykuł.
G
Gość
Wiadomo pislamiści nie stracą. Taka kancelaria premiera podniesie sobie znacznie wydatki, cieć z Pcimia wyremontuje sobie dworek za pieniądze spółki publicznej... Tak należy żyć. Nauczyciele nie stracą. Pislamski przygłup zapomniał o prawie 2 cyfrowej inflacji....
G
Gość
Oto hipokryzja posłów. Gardłują za szczepieniami, a sami... załatwili sobie brak obowiązku szczepień!

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/nie-bedzie-obowiazkowych-szczepien-dla-poslow-sami-sie-na-to-nie-zgodzili/fwdcl4d
G
Gość
17 stycznia, 08:59, Gość:

Ale chamska propaganda. Zastanawiam się czy jeszcze jakieś dzieci komunistów w to wierzą czy tylko dla beki to wszyscy czytają. Jeszcze trochę banda Pinokia nakradnie i trzeba ich pogonić przy najbliższej okazji. Pewnie jak to Jarek przemawiał u "przyjaciół rosjan" się schowają.

17 stycznia, 10:06, Gość:

Nie jesteś dzieckiem komucha?

Rozumujesz jak oni.

Jarosław Kaczyński robi dla Polski to co kiedyś J.Piłsudski.

Walczy i z komuchami czyli tymi co zdradzali z Rosja a teraz są w opozycji ryżego półniemca oraz walczy ze zdrajcami i folksdojczami z PO i rozmaitych klonów finansowanych z zagranicy

Jeśli otworzyć książkę od historii to nigdy w Polsce zdrajców nie brakowało.

Byli tacy co zdradzali z głupoty a potem się nawrócili i swoje winy odkupili

17 stycznia, 10:10, Gość:

Metoda bombardowania polskich miast i dorzynania podczas okupacji polskich kobiet i dzieci się nie sprawdziła, bo wobec bezmiaru zbrodni Niemców (nie nazistów) ci których nie zdołano wymordować połączyli siły i kazali Niemcom wrócić do siebie

Ponieważ inny nasz odwieczny wróg przejął okupacje Polski po Niemcach USA wsparły odbudowę Niemiec aby ci byli zapora przed komunizmem.

17 stycznia, 10:10, Gość:

Teraz Niemcy stosują inne metody walki i za pomocą pieniędzy chcą z Polski zrobić kolonię.

W tym celu trzeba opłacić propagandę w tzw. wolnych mediach które są wolne bo same decydują kogo opluwać i komu się sprzedać, a Niemcy dają najwięcej.

Do tego trzeba przekupić jakiś działaczy politycznych i wprowadzić proniemieckie stowarzyszenia oraz robić zadymy uliczne.

Padło na to, że PO się najlepiej nadaje na partie zdrajców a przywódcą był Kaszub, a jego przodkowie służyli w Wermachcie. Dodatkowo w tej partii było wielu cwaniaków i złodziei a przy transformacji ustrojowej to obcy kapitał głównie korumpował polityków

zatem pieniądze do walki z Polska szły przez banki niby na walkę z podatkiem bankowym oraz szły przez markety niby na walkę z zamykaniem marketów w niedziele.

17 stycznia, 10:11, Gość:

Ogromne sumy idą na obalenie demokracji w Polsce.Sam Soros dal na to 18,6 mld $ to można sobie wyobrazić jakie sumy szły przez obce wywiady i kto finansuje działalność homoseksualisto, feministek chcących mordować nienarodzone dzieci, stowarzyszenia byłych komuchów i SB-ków oraz równe lewackie organizacje przy czym przyjmowano że przerobi się na lewactwo wszystkie stowarzyszenia ekologiczne, rowerowe klimatyczne itd

17 stycznia, 10:12, Gość:

Nie powinno dziwić że wpływy Niemców dotyczyły głownie ściany zachodniej w tym dawnych miast niemieckich. to tam Niemcy pomagali wygrywać wybory proniemieckim prezydentom i utrzymywali ich na stołkach wiele kadencji jak np Dutkiewicza.

To w dużych miastach w zachodniej części Polki oraz w Stolicy najwiecej przekrętów i możliwości robienia interesów dlatego wyniki głosowania w tych miastach były po myśli Niemców czyli na PO.

17 stycznia, 10:13, Chad:

Nie mógł byś swojej energii intelektualnej przenieść na rozwiązanie problememu smogu we Wrocławiu?

Wiele zrobiłem w sprawie ekologii.

Przedwczoraj mój znajomy Krzysztof Smolnicki z którym czasem współpracowałem dla ekologii dostał za tę pracę dwa wysokie odznaczenia panstwowe w tym Krzyż Kawalerski.Trochę współpracowałem z ministrem środowiska Radkiem Gawlikiem a efekty tej współpracy są widoczne we Wrocławiu.

Moim znajomym jest były szef NFOŚ i dziękuje mu że zrobił to za czym lobbowałem

G
Gość
"do przyjaciół Rosjan" - Jarosław Kaczyński
S
Szewc
Taki ład jeden pan drugi dziad (większość). Zrobić reformę to trzeba mieć głowę od myśleniaanie od noszenia czapki z antenką.
G
Gość
17 stycznia, 8:09, Gość:

"W chwili obecnej aby uzyskać taką współpracę, niezbędna jest opinia rady rodziców oraz rady szkoły. Minister Czarnek chciałby, żeby w tej sprawie miał też coś do powiedzenia kurator, który będzie spoglądał, czy treści przekazywane na takich zajęciach są zgodne z podstawami programowymi."

Bzdura. Chodzi o to, żeby rodzice nie mogli uczyć dzieci tego, czego chcą, tylko żeby o wszystkim decydował polityczny nominat. Tyle było pisowskiego gadania, że rodzice powinni decydować o wychowaniu dzieci, a przyszło co do czego, to wprowadzają kontrolę komisarzy politycznych.

Oczywista prawda. Teraz moja córka nie będzie mogła brać udziały w szkolnych warsztatach "100 sposobów masturbacji", prowadzonych przez wybitnych trenerów z organizacji pozarządowych, o europejskiej renomie, To jest faszyzm, komunizm i dyktatura.

G
Gość
PiSowski aparatczyk twierdzi że okradanie ludzi z kasy przez PiS to nie jest dla nich strata.
C
Chad
17 stycznia, 08:59, Gość:

Ale chamska propaganda. Zastanawiam się czy jeszcze jakieś dzieci komunistów w to wierzą czy tylko dla beki to wszyscy czytają. Jeszcze trochę banda Pinokia nakradnie i trzeba ich pogonić przy najbliższej okazji. Pewnie jak to Jarek przemawiał u "przyjaciół rosjan" się schowają.

17 stycznia, 10:06, Gość:

Nie jesteś dzieckiem komucha?

Rozumujesz jak oni.

Jarosław Kaczyński robi dla Polski to co kiedyś J.Piłsudski.

Walczy i z komuchami czyli tymi co zdradzali z Rosja a teraz są w opozycji ryżego półniemca oraz walczy ze zdrajcami i folksdojczami z PO i rozmaitych klonów finansowanych z zagranicy

Jeśli otworzyć książkę od historii to nigdy w Polsce zdrajców nie brakowało.

Byli tacy co zdradzali z głupoty a potem się nawrócili i swoje winy odkupili

17 stycznia, 10:10, Gość:

Metoda bombardowania polskich miast i dorzynania podczas okupacji polskich kobiet i dzieci się nie sprawdziła, bo wobec bezmiaru zbrodni Niemców (nie nazistów) ci których nie zdołano wymordować połączyli siły i kazali Niemcom wrócić do siebie

Ponieważ inny nasz odwieczny wróg przejął okupacje Polski po Niemcach USA wsparły odbudowę Niemiec aby ci byli zapora przed komunizmem.

17 stycznia, 10:10, Gość:

Teraz Niemcy stosują inne metody walki i za pomocą pieniędzy chcą z Polski zrobić kolonię.

W tym celu trzeba opłacić propagandę w tzw. wolnych mediach które są wolne bo same decydują kogo opluwać i komu się sprzedać, a Niemcy dają najwięcej.

Do tego trzeba przekupić jakiś działaczy politycznych i wprowadzić proniemieckie stowarzyszenia oraz robić zadymy uliczne.

Padło na to, że PO się najlepiej nadaje na partie zdrajców a przywódcą był Kaszub, a jego przodkowie służyli w Wermachcie. Dodatkowo w tej partii było wielu cwaniaków i złodziei a przy transformacji ustrojowej to obcy kapitał głównie korumpował polityków

zatem pieniądze do walki z Polska szły przez banki niby na walkę z podatkiem bankowym oraz szły przez markety niby na walkę z zamykaniem marketów w niedziele.

17 stycznia, 10:11, Gość:

Ogromne sumy idą na obalenie demokracji w Polsce.Sam Soros dal na to 18,6 mld $ to można sobie wyobrazić jakie sumy szły przez obce wywiady i kto finansuje działalność homoseksualisto, feministek chcących mordować nienarodzone dzieci, stowarzyszenia byłych komuchów i SB-ków oraz równe lewackie organizacje przy czym przyjmowano że przerobi się na lewactwo wszystkie stowarzyszenia ekologiczne, rowerowe klimatyczne itd

17 stycznia, 10:12, Gość:

Nie powinno dziwić że wpływy Niemców dotyczyły głownie ściany zachodniej w tym dawnych miast niemieckich. to tam Niemcy pomagali wygrywać wybory proniemieckim prezydentom i utrzymywali ich na stołkach wiele kadencji jak np Dutkiewicza.

To w dużych miastach w zachodniej części Polki oraz w Stolicy najwiecej przekrętów i możliwości robienia interesów dlatego wyniki głosowania w tych miastach były po myśli Niemców czyli na PO.

Nie mógł byś swojej energii intelektualnej przenieść na rozwiązanie problememu smogu we Wrocławiu?

G
Gość
17 stycznia, 08:59, Gość:

Ale chamska propaganda. Zastanawiam się czy jeszcze jakieś dzieci komunistów w to wierzą czy tylko dla beki to wszyscy czytają. Jeszcze trochę banda Pinokia nakradnie i trzeba ich pogonić przy najbliższej okazji. Pewnie jak to Jarek przemawiał u "przyjaciół rosjan" się schowają.

17 stycznia, 10:06, Gość:

Nie jesteś dzieckiem komucha?

Rozumujesz jak oni.

Jarosław Kaczyński robi dla Polski to co kiedyś J.Piłsudski.

Walczy i z komuchami czyli tymi co zdradzali z Rosja a teraz są w opozycji ryżego półniemca oraz walczy ze zdrajcami i folksdojczami z PO i rozmaitych klonów finansowanych z zagranicy

Jeśli otworzyć książkę od historii to nigdy w Polsce zdrajców nie brakowało.

Byli tacy co zdradzali z głupoty a potem się nawrócili i swoje winy odkupili

17 stycznia, 10:10, Gość:

Metoda bombardowania polskich miast i dorzynania podczas okupacji polskich kobiet i dzieci się nie sprawdziła, bo wobec bezmiaru zbrodni Niemców (nie nazistów) ci których nie zdołano wymordować połączyli siły i kazali Niemcom wrócić do siebie

Ponieważ inny nasz odwieczny wróg przejął okupacje Polski po Niemcach USA wsparły odbudowę Niemiec aby ci byli zapora przed komunizmem.

17 stycznia, 10:10, Gość:

Teraz Niemcy stosują inne metody walki i za pomocą pieniędzy chcą z Polski zrobić kolonię.

W tym celu trzeba opłacić propagandę w tzw. wolnych mediach które są wolne bo same decydują kogo opluwać i komu się sprzedać, a Niemcy dają najwięcej.

Do tego trzeba przekupić jakiś działaczy politycznych i wprowadzić proniemieckie stowarzyszenia oraz robić zadymy uliczne.

Padło na to, że PO się najlepiej nadaje na partie zdrajców a przywódcą był Kaszub, a jego przodkowie służyli w Wermachcie. Dodatkowo w tej partii było wielu cwaniaków i złodziei a przy transformacji ustrojowej to obcy kapitał głównie korumpował polityków

zatem pieniądze do walki z Polska szły przez banki niby na walkę z podatkiem bankowym oraz szły przez markety niby na walkę z zamykaniem marketów w niedziele.

17 stycznia, 10:11, Gość:

Ogromne sumy idą na obalenie demokracji w Polsce.Sam Soros dal na to 18,6 mld $ to można sobie wyobrazić jakie sumy szły przez obce wywiady i kto finansuje działalność homoseksualisto, feministek chcących mordować nienarodzone dzieci, stowarzyszenia byłych komuchów i SB-ków oraz równe lewackie organizacje przy czym przyjmowano że przerobi się na lewactwo wszystkie stowarzyszenia ekologiczne, rowerowe klimatyczne itd

17 stycznia, 10:12, Gość:

Nie powinno dziwić że wpływy Niemców dotyczyły głownie ściany zachodniej w tym dawnych miast niemieckich. to tam Niemcy pomagali wygrywać wybory proniemieckim prezydentom i utrzymywali ich na stołkach wiele kadencji jak np Dutkiewicza.

To w dużych miastach w zachodniej części Polki oraz w Stolicy najwiecej przekrętów i możliwości robienia interesów dlatego wyniki głosowania w tych miastach były po myśli Niemców czyli na PO.

Wmówiono ludziom którzy skorzystali na przemianach że pod rządami Niemiec będzie im lepiej.

Doszło do tego że wiele osób proponuje podzielić Polskę na dwie części wzdłuż linii podziału na kogo głosowano.

Są ludzie którzy dla pieniędzy sprzedadzą swoją ojczyznę bo tak ich dziadkowie i ojcowie z PZPR wychowali

A że Niemcy są dużo bogatsze od Polski to przekupienie części klasy politycznej jest dla nich drobnostką

To tańsze niż rzucanie armii do napaści na nasz kraj

Dodaj ogłoszenie