Samorządowcy apelują do posłów. Chodzi o pieniądze na rekultywację składowisk odpadów

MAL
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Grzegorz Olkowski / Polska Press
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie chce dofinansować Dolnośląskiego Projektu Rekultywacji. To oznacza, że 16 dolnośląskich składowisk odpadów nie zostanie poddanych rekultywacji, czyli procesowi przywracania wartości użytkowej terenom zniszczonym przez człowieka. Samorządowcy przygotowali już odwołanie od decyzji o odmowie finansowania rekultywacji składowisk. Zwrócili się także z apelem do dolnośląskich parlamentarzystów o wsparcie inicjatywy.

Dolnośląski Projekt Rekultywacji to inicjatywa 14 gmin Dolnego Śląska. Udziałowcami przedsięwzięcia są: Chocianów, Dobroszyce, Grębocice, Kłodzko, Malczyce, Mirsk, Oborniki Śląskie, Pęcław, Pieńsk, Strzelin, Twardogóra, Wądroże Wielkie, Wisznia Mała, Zawonia oraz Dolnośląska Agencja Współpracy Gospodarczej. Zadaniem DPR było ograniczenie zagrożenia ekologicznego wynikającego ze składowania odpadów na już zamkniętych, ale niezrekultywowanych składowiskach. Projekt zakładał rekultywację terenów 16 składowisk odpadów komunalnych o łącznej powierzchni 26,57 ha, położonych na obszarze gmin-inicjatorów projektu. Całkowity koszt realizacji projektu to ponad 37,5 mln zł, z czego ponad 16 mln miało pochodzić ze środków NFOŚiGW.

Decyzja władz NFOŚiGW może oznaczać fiasko projektu. Gminy, które przystąpiły do Dolnośląskiego Projektu Rekultywacji, są w zdecydowanej większości gminami biednymi i nie są w stanie samodzielnie sfinansować całości przedsięwzięcia.

– Nikt nie rozumie tej decyzji. Projekt był dobrze oceniany przez ekspertów i pracowników funduszu. Nie otrzymaliśmy też żadnego merytorycznego uzasadnienia odmowy. Wspólnie z gminami złożymy stosowne odwołanie i mamy nadzieję na refleksję ze strony władz funduszu – mówi Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego.

Samorządowcy zwrócili się z apelem do dolnośląskich parlamentarzystów o wsparcie inicjatywy.

− Brak pieniędzy od NFOŚiGW to zła wiadomość i ogromny problem dla naszych gmin. Sami nie poradzimy sobie z tym zadaniem, a wysypiska nadal pozostaną poważnym zagrożeniem ekologicznym – mówi Zbigniew Potyrała, burmistrz Twardogóry.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie