Pozazdrościsz Zdrojewskiemu emerytury! Wystarczyło być europosłem

Andrzej Zwoliński
Pawel Relikowski / Polska Press
Blisko 30 tysięcy złotych miesięcznej pensji, do tego diety i emerytura. To finansowe przywileje, na które mogą liczyć posłowie. Bogdan Zdrojewski po jednej kadencji w europarlamencie zapracował już na comiesięczną emeryturę w wysokości około 6,5 tysiąca złotych. Będzie mu wypłacana za dwa lata, gdy skończy 63 lata. Także za dwa lata europejską emeryturę dostanie Lidia Geringer de Oedenberg, która w Parlamencie Europejskim kończy właśnie trzecią kadencję. Jej emerytura osiągnie kilkanaście tysięcy złotych.

Na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie czyli w okręgu numer 12, o mandaty do Parlamentu Europejskiego walczy 60 kandydatów. Jak się szacuje, na wygraną może liczyć co dziesiąty. Biorąc pod uwagę uposażenie europosłów, gra jest jak najbardziej warta świeczki. Zgodnie ze „Statutem Posła Parlamentu Europejskiego”, miesięczne wynagrodzenie deputowanego wynosi 8 757 euro. Wypłaca się je z budżetu Parlamentu. Wszyscy posłowie odprowadzają unijny podatek i składki ubezpieczeniowe, po których potrąceniu otrzymujemy kwotę 6 824 euro czyli około 29 300 zł. Warto tu dodać, że w wielu unijnych krajach posłowie od swoich poborów płacą lokalne podatki, jednak w Polsce są z nich zwolnieni. Tak więc rocznie, zdobywca mandatu, inkasuje ponad 351 tys. zł, co przez całą pięcioletnią kadencję daje nam blisko 1 mln 760 tys. zł. Nic więc dziwnego, że wśród europosłów mamy wielu milionerów, jak na przykład Lidia Geringer de Oedenberg, Bolesław Piecha czy choćby Karol Karski.

Warto też nadmienić, że europosłowie w przeciwieństwie do polskich kolegów nie decydują o swoich wynagrodzeniach. Podstawowa pensja posła ustalana jest na poziomie 38,5 proc. podstawowego wynagrodzenia sędziego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Roczne utrzymanie europosłów kosztuje nas europejskich podatników około 40 mln euro. To stanowi niespełna 30 proc. budżetu Parlamentu Europejskiego, a jego koszt utrzymania to około 1,2 proc. wartości unijnego budżetu rocznie czyli ponad 171 mln euro.

Zwrot kosztów podróży

Goła pensja to nie wszystko, eurodeputowani mogą liczyć na zwrot wielu ponoszonych kosztów. Jako, że posłowie skazani są na kursowanie między swoimi krajami, a Brukselą oraz Strasburgiem, na podstawie rachunków otrzymują zwrot kosztów biletów - maksymalnie do wysokości ceny biletu lotniczego z miejscem w klasie biznes (lub podobnej), ceny biletu kolejowego pierwszej klasy lub jeżeli jadą autem to rozliczają kilometrówkę i tu mogą liczyć na zwrot w wysokości 53 centów za kilometr, przy czym maksymalny dystans określono na 1000 km. Parlament pokrywa też wszelkie dodatkowe koszty - jak opłata za autostradę, koszt nadbagażu lub rezerwacji.

W przypadku działalności poza krajem, czyli wyjazdów na różnego rodzaju konferencje, spotkania, wizyty robocze, posłom przysługuje też zwrot kosztów podróży i zakwaterowania oraz zwrot wydatków z tym powiązanych w wysokości maksymalnie 4454 euro rocznie czyli około 19 100 zł.

Diety na zakwaterowanie i wyżywienie

Poseł może liczyć na ryczałt w wysokości 320 euro na pokrycie kosztów zakwaterowania oraz kosztów powiązanych za każdy dzień obecności posła w miejscu pracy w Brukseli lub w Strasburgu. Z diety pokrywane są rachunki hotelowe, wyżywienie oraz wszystkie inne powiązane wydatki. W przypadku posiedzeń poza Unią dieta wynosi 160 euro (uzyskanie diety jest również uzależnione od podpisania listy obecności), ale w tym przypadku koszty pobytu w hotelu zwracane są oddzielnie. Biorąc pod uwagę, że rocznie europoseł ma około 150 dni pracy czyli sesji parlamentarnych, posiedzeń komisji czy grup można szacować, że rocznie może liczyć na zwrot równowartości ponad 200 tys.zł. Jest jednak też kij ryczałt na hotel i wyżywienie przysługuje pod warunkiem podpisania listy obecności. Poza tym dietę zmniejsza się o połowę, jeżeli poseł nie weźmie udziału w ponad połowie głosowań, nawet gdy jest obecny i podpisał listę obecności.

Dieta na biuro i asystentów

Wynosi 4 513 euro miesięcznie czyli równowartość blisko 20 tys. zł. Ta zryczałtowana kwota jest przeznaczona na pokrycie wydatków związanych z działalnością parlamentarną posła, takich jak wynagrodzenia dla asystentów, wynajem biura i koszty jego prowadzenia, rachunki telefoniczne i opłaty abonamentowe, koszty reprezentacyjne, sprzęt komputerowy i telefony oraz koszty organizacji konferencji i wystaw. Tu też jest kij, kwotę tę obniża się o połowę, jeżeli poseł bez usprawiedliwienia nie weźmie udziału w połowie posiedzeń plenarnych w danym roku parlamentarnym (od września do sierpnia).

Dodatek za zakończenie kadencji i zwrot za leczenie

Posłowie do Parlamentu Europejskiego są uprawnieni do otrzymywania zwrotu dwóch trzecich poniesionych przez nich kosztów medycznych. Ponadto na zakończenie kadencji posłom przysługuje tzw odprawa przejściowa w wysokości jednego miesięcznego wynagrodzenia posła za każdy rok sprawowania urzędu. Biorąc pod uwagę pięcioletnią kadencję, można szacować, że każdy z europosłów może liczyć na odprawę w wysokości równowartości 146 tys. zł. Tutaj też są zastrzeżenia. Jeżeli były poseł zdobędzie mandat w innym parlamencie lub obejmie urząd publiczny, wynagrodzenie otrzymywane z tytułu pełnienia nowej funkcji odejmuje się od odprawy przejściowej. Jeżeli poseł jest jednocześnie uprawniony do otrzymywania emerytury lub renty, musi dokonać wyboru, jako że nie może jednocześnie otrzymywać obydwu świadczeń.

Komu i jaka emerytura?

Jak czytamy w statucie, wszyscy europosłowie są uprawnieni do emerytury po ukończeniu 63. roku życia. Świadczenie emerytalne wynosi 3,5 proc. wynagrodzenia za każdy pełny rok wykonywania mandatu - czyli około 1,5 tys. euro po pięciu latach w parlamencie - lecz w sumie nie więcej niż 70 proc. uposażenia. To po jednej kadencji – jak na przykład w przypadku Bogdana Zdrojewskiego daje mu prawo do emerytury w wysokości blisko 6,5 tys. zł miesięcznie. Dolnośląska rekordzistka jeżeli chodzi o liczbę kadencji czyli europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg będzie mogła liczyć na emeryturę w wysokości kilkunastu tysięcy złotych. Warto tutaj dodać, że współmałżonek lub dzieci europosła, będący na jego utrzymaniu, po jego śmierci mają prawo do renty rodzinnej. Jednak nie może być ona wyższa niż poselska emerytura.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 89

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grzegorz
Ja nie byłem w sejmie ani w uni
Mam lat życia 47 I pobieram emeryture wysokości 5900 zł Neto
B
Burek
A Zdrojewski jeśli płacił wysokie składki od poborów w parlamencie europejskim to niech ma wysoką emeryturę. Inną sprawą jest że europosłowie za dużo zarabiają.
...
On jest z partii TUSKA, którzy chcą 67 i więcej lat do uzyskania uprawnień wieku emerytalnego
K
Krzysztof
Zdrojewski nie robił ani wstydu ani syfu. Wyprowadził Wrocław na prostą.
s
syk
będzie umierać ;)
S
Staszek
Artykuł z d***. Właśnie po 20 latach przestałem Was szanować i czytać.
h
hanka
Ludzie dajecie się podpuszczać, jak małe dzieci. Ile dostają posłowie w PE wiadomo od 15 lat. Zarobki owszem wysokie, ale kto z was ma takie kwalifikacje jak np. Zdrojewski? Czy wiecie na czym ta robota polega? U nas jak zwykle po polsku - równaj do średniej, a Włosi swoim europosłom dopłacają jeszcze z krajowego budżetu. Opanujcie się!!!
J
Jozek gnijaca watroba
"Tylko nie mów nikomu ".
P
POwiem krótko:
Taka kasa za nic robienie i plucie na Polskę to tylko w UE.
W
Wiocha
Aby wiocha i cebularze z PiS, nie dorobili się takich emerytur. I nie przynosili wstydu Polsce za granicą.
J
Jozek gnijaca watroba
..............................
P
PATOLOGICZNY SLAWOMIR
Kundzia, ja myślałem, że zrobiłaś to dla mnie,a ty to zrobiłaś dla tego pajaca ... (gościa) ,piętro wyżej.
M
MŁOTEK
...to jest z WROCŁAWIA...czy gdzie go POczęto..?
G
Gość
Dzisiaj wymyłam nogi, po dwuch tygodniach,a i jeszcze wyprałam wszystkie majtki. Wszstko, to dla ciebie misiu.
R
RAFAŁ
...uciekł za granicę - tak jak zapowiedział - WROCŁAW mu się nie podoba...
Dodaj ogłoszenie