Książka zamiast biletu w autobusach i tramwajach

    Książka zamiast biletu w autobusach i tramwajach

    EW

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Książka zamiast biletu w autobusach i tramwajach
    1/4
    przejdź do galerii
    Dziś, 8 września z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Analfabetyzmem każdy, kto podróżując komunikacją miejską we Wrocławiu będzie czytał książkę (w wersji papierowej) nie musi mieć przy sobie biletu. Kontrolerzy MPK takim osobom zamiast mandatu wręczą zakładki.
    Ci, którzy nie będą podróżować z książką w ręku muszą liczyć się z kontrolą biletów. Kontrolerzy wejdą dziś do tramwajów linii 3 i 5 oraz autobusów linii 100, 134, 900L, 900P i 901. Jednocześnie przypominamy, że nie są to jedyne linie, na których może pojawić się dzisiaj kontrola biletów.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (97)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ***

    Kirila (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Fajnie by było jakby zrobiono z tego cykliczną akcje, mega fajny pomysł.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bardzo fajna akcja

    Dżon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Widok kontrolera rozdającego zakładki bardzo sympatyczny.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Klapa

    Paola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

    Koleżanka dostała mandat, bo kontroler nic o akcji nie wiedział. Teraz musi się odwoływać :/.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ad-M

    Ad-M (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 8

    A dla właścicieli ebooków to mandat? Bo przecież osoba, która wydała kilkaset złotych na czytnik do książek chyba jednak czyta ich więcej niż jakiś koleś z papierową książką w ręku...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jedna wielka bzdura

    zawiedzony (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Gdyby nie to, że miałem przy sobie ważny bilet MPK zarobiłby na mnie, bo książka, którą okazałem (apropo wcześniej jadąc do pracy ją przeczytałem), nie była żadną alternatywą, aby kontroler...rozwiń całość

    Gdyby nie to, że miałem przy sobie ważny bilet MPK zarobiłby na mnie, bo książka, którą okazałem (apropo wcześniej jadąc do pracy ją przeczytałem), nie była żadną alternatywą, aby kontroler odstąpił od mandatu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dobra

    wiriri (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    i jak to sie sprawdza? Jakies relacje poza jęczeniem jakie to głupie, durne i bez sensu?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    postęp

    Mentor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    No nie sprawdza się, bo jak już napisałeś jest to głupie, durne i bez sensu. Dlaczego dziś miałby być w jakiś sposób szczególny? Ludzie dzień w dzień czytają coś z książek, czytników, tabletów czy...rozwiń całość

    No nie sprawdza się, bo jak już napisałeś jest to głupie, durne i bez sensu. Dlaczego dziś miałby być w jakiś sposób szczególny? Ludzie dzień w dzień czytają coś z książek, czytników, tabletów czy komurek, a często też gazet. Większość i tak jeździ z miesięcznym na karcie. W mojej opinii akcja stworzona do napędzenia czytelnictwa papierowego, które nie daje rady z nowymi metodami dostarczania treści. Ale jak lampy naftowe odeszły z użycia, tak i książki drukowane trafią w końcu do muzeum.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czytanie

    czyelniczka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    No, no. widać już skutki tego, że ludzie czytaja " z KOMUREK...."

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przystanek literacki, w MPK książka zamiast biletu

    Sisu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 2

    A ja bym wolał - normalnie płacąc za bilet - dojechać zgodnie z aktualnym rozkładem jazdy, z poczuciem, że dojadę na czas i na miejsce, we w miarę czystym pojeździe, bez znoszenia obecności...rozwiń całość

    A ja bym wolał - normalnie płacąc za bilet - dojechać zgodnie z aktualnym rozkładem jazdy, z poczuciem, że dojadę na czas i na miejsce, we w miarę czystym pojeździe, bez znoszenia obecności cuchnących meneli i innych "dresów" sączących piwo z puchy, bez konieczności ciągłego przesiadania się, zgadywania gdzie dziś będą objazdy bo coś się wykoleiło znowu, bez sprawdzania w aplikacjach gdzie jest autobus, który miał być na przystanku już kwadrans temu... I chętnie bym sobie nawet wówczas poczytał - książkę, gazetę albo e-booka... Ale z drugiej strony - jazda wrocławskim "zbiorkomem" ma też i swoje zalety - co rano to taka trochę jakby gra miejska... Te emocje... Ta przygoda... Ten suspens... zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A co z autorami kiążek?

    Januszz4 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

    A co będzie, jak ktoś jest autorem książek, ale akurat nie ma żadnej przy sobie. Szczególnie cenię sobie książki autorstwa naszych górali. Ostatnio kupiłem kilka takich dzieł literackich, których...rozwiń całość

    A co będzie, jak ktoś jest autorem książek, ale akurat nie ma żadnej przy sobie. Szczególnie cenię sobie książki autorstwa naszych górali. Ostatnio kupiłem kilka takich dzieł literackich, których autorem jest znany baca spod Białki Tatrzańskiej. Jego literatura jest tak wybitna, że chociaż z kolegą do późnego wieczora przeczytaliśmy aż trzy tomy najnowszego dzieła bacy, to rano w ogóle nas głowa nie bolała i nie trzeba było doczytywać żadnych broszur ani gazet. Ten baca co jakiś czas organizuje wieczory autorskie i daje autografy na egzemplarzach swoich książek. Widać, że ruch czytelniczy na Podhalu ma już swoje długie tradycje. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    el... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 2

    A jakbym czytał "Jak pokochałem Adolfa Hitlera" R. Zielińskiego, to też mogę jechać bez biletu?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pewnie

    tebor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    bo chociaz tytul ma durny to sama ksiazka jest naprawde zarabista i b. ciekawa .duzo w niej faktow .niestety samym tytulem autor odstraszyl wielu potencjalnych czytelnikow .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A jaka to ma bc książka?

    Januszz4 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Jeśli to będzie książka telefoniczna, albo książka do nabożeństwa, to też będzie honorowana?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo