Ikarus wróci na wrocławskie ulice? Zbierają pieniądze

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Zaktualizowano 
Przejazd ostatniego Ikarusa Fot. Tomasz Hołod / Polska Press
Zapewne wielu z nas pamięta ostatniego ikarusa, który w latach 90. jeździł po wrocławskich ulicach. Teraz pojazd jest w rękach Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego, którzy chcą go wyremontować. Wtedy mógłby wrócić na ulice miasta - już jako autobus zabytkowy. Okazuje się jednak, że autobus był w dużo gorszym stanie niż się spodziewano.

- Konieczna jest odbudowa kratownicy, czyli struktury nośnej i poszycia blacharskiego od linii okien w dół. To najbardziej priorytetowa kwestia - mówi Krzysztof Wasilewski z Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego. - W dalszej kolejności trzeba będzie pojazd polakierować i odrestaurować wnętrze.

Co ważne, Ikarus 280 nie wróci do wrocławskich kolorów - pamiętamy go z barw żółto-czerwonych. Członkowie Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego chcą przywrócić go do pierwotnego wyglądu z roku 1995, czyli do barw kremowo-czerwonych.

- Ikarus zyskał wrocławskie barwy w latach 2002-2003, to wtedy podczas jednej z napraw został przemalowany na barwy żółto-czerwone, kojarzące się z Wrocławiem.

Klubowi już udało się pozyskać i przeznaczyć na remont ok. 20 tys. złotych. Zajęto się właśnie odbudową kratownicy, ale nawet i te prace wymagają jeszcze dokończenia.

- Całkowity remont pojazdu to koszt ok. 120-200 tys. Taka kwota byłaby potrzebna, gdybyśmy chcieli wszystko perfekcyjnie odtworzyć. Część prac chcielibyśmy wykonać sami i liczymy, że ostatecznie uda nam się zamknąć w 60 tys. złotych. Tyle wystarczyłoby, by Ikarus znów był sprawny - dodaje Krzysztof Kołodziejczyk z Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego.

Skąd jednak wziąć pozostałe 40 tys. złotych? Klub na dotację od miasta nie może liczyć, ponieważ pojazd jest "za młody", by mógł być wpisany do rejestru zabytków. I nawet jeśli wielu wrocławian uznałoby go za kultowy, to Klub musi opierać się na środkach własnych, sponsorach i zbiórkach pieniędzy.

- Mamy zgromadzone różne listwy, elementy dodatkowe, to może pomniejszyć koszty wyposażenia wnętrza. Niemniej jednak, odtworzenie jakiegoś fikuśnego uchwytu, a to przecież głównie one nadają uroku zabytkowym pojazdu, to koszt kilku tysięcy złotych. Stąd takie olbrzymie kwoty - dodaje Kołodziejczyk. - To dlatego jest też taki problem z Fredrusiem. Remont Fredrusia pochłonąłby co najmniej od 200 do 400 tys. złotych. Ponadto Fredruś należy do miasta, więc jedyne, co możemy zrobić, to próbować przepchnąć projekt remontu Fredrusia przez Wrocławski Budżet Obywatelski. Robimy to zresztą od kilku lat, ale niestety projekt nie przechodzi dalej.

Od zakupu ikarusa przez Klub Sympatyków Transportu Miejskiego minęły już cztery lata. Krzysztof Kołodziejczyk nie chce obiecywać, że remont zakończy się w tym roku i w przyszłym znów będzie można zobaczyć pojazd na wrocławskich ulicach, tym razem jako pojazd zabytkowy. Obietnic nie składa, bo prace mogą się przedłużyć, wszystko zależy od pieniędzy, jakimi dysponować będzie Klub. Kołodziejczyk nie wyklucza jednak, że po wyremontowaniu ikarusa będzie można rozpocząć starania o uruchomienie Zabytkowej Linii Autobusowej (na razie we Wrocławiu funkcjonuje tylko Zabytkowa Linia Tramwajowa, na której w sezonie letnim kursuje np. tramwaj Gustaw). Ikarusa można będzie także wynająć - koszt wynajmu zabytkowego autobusu to ok. 500 złotych - kwoty z wynajmu zabytkowych autobusów są w zasadzie w całości przeznaczane na utrzymanie pojazdów w dobrym stanie przez następne lata.

Ostatni ikarus zjechał do zajezdni w 2014 roku - zobaczcie zdjęcia w naszej galerii z tego pamiątkowego wydarzenia.

Oto wrocławskie zabytkowe autobusy. Jest ich całkiem sporo, ...

Zobacz też:
Swój ostatni kurs odbył w 2014 roku.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 35

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

h
hmm

Ale jak to jest, że ludzie jazdę takich paździerzowych warunkach wspominają z sentymentem, a teraz mając o wiele wiele lepsze warunki stękają o każdą najdrobniejszą duperelę?

k
komentator

Ale jeszcze lepsze od tego ostatniego były pierwsze wypusty z harmonijkowymi drzwiami i lewarem. Dźwięku silnika RABA nie sposób było pomylić z niczym innym. Ogólnie to były czołgi nie do zarżnięcia. Tani i łatwy w eksploatacji i naprawach. Silniki bardzo wytrzymałe podobnie jak zawieszenie. Na nasze drogi w tamtym czasie to był hit i nowoczesność.

k
komentator

Najlepsze maszyny jakie pamiętam :)

T
Tery

Heh... Właśnie sobie przypomniałem że sam mówiłem dzień dobry czy do widzenia kierowcy jak na pierwszych drzwiach się wysiadało... I ten kij od szczotki co blokował połowę drzwi... Pamiętam :)
W tych czasach wydaje się to dziwne ta zwykła uprzejmość..

w
wro80

tego odglosu telepiacych się, półotwartych szyb na wybojach :D

:))

i wdychać smód spalin:)

:)

jak przegub był wygnity albo przedarty, a był z gumy, śmierdziało spalinami w środku:))

C
Cynik

Smród diesla, ryk silnika, w środku okna pootwierane, człowiek oparty o barierkę na przegubie, rzucało nim na każdym wyboju... No i mi tego brakuje :)

r
radeberger

Nie było klimy, ale za to okna, po otwarciu których 3 rzędy emerytów za tobą zaraz darły się, że ich "zaziembisz"..

c
cóż

Bo ci mniej kumaci wszystko co związane z komunikacją łączą z MPK, tak łatwo od razu zidentyfikować i rozpoznać, że ma się do czynienia z laikiem nie mającym podstawowej wiedzy i rozeznania.

k
king

Już to pisałem w innym komentarzu, ale trudno się nie zgodzić. Sentymenty fajna sprawa, ale w życiu bym się nie zamienił na powrót w tamte czasy.

k
king

Sentymenty sentymentami, ale sam nawet przyznajesz jak toporne to były pojazdy. Jako pamiątka, zabytek fajna sprawa. Ale Bogu dzięki, że jazda nimi na co dzień przeszła już do historii.

d
derto

o pomoc w remoncie ?

x
x

Smród spalin był w tym zazwyczaj taki, że aż człowiekowi się słabo robiło od podtrucia jak jechał gdzieś dalej, przegub był taki fajny, że jak stanąłeś przy nim w deszczowy dzień, to woda kapała na głowę, do foteli latem to się dupa aż kleiła do tego skaju, a jak jechał po wertepach to tak wszystko w nim latało i dzwoniło, że aż uszy od tego hałasu bolały i człowiek miał wrażenie, że się zaraz rozleci.

B
Baca63

Czym powinien zajmować się Klub Sympatyków Transportu Miejskiego?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3