Czy centrum krwiodawstwa handluje krwią od dawców?

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Przemyslaw Swiderski
- Moja dziewczyna poszła oddać krew we Wrocławiu. W kwestionariuszu, jaki dostała do wypełnienia, była do zaznaczenia zgoda na sprzedaż tej krwi. Czy naprawdę handluje się ludzką krwią? Moja dziewczyna nie wyraziła zgody i krwi od niej nie pobrali. Sprawdźcie o co w tym chodzi - pyta nas pan Marcin. Sprawą zajął się nasz reporter Marcin Rybak.

- Często spotykamy się z podobnymi reakcjami krwiodawców. Zdziwionych, że nie po to oddają honorowo krew, by potem ktoś brał za nią pieniądze – mówi Małgorzata Szymczyk–Nużka zastępca dyrektora Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu. - Tymczasem wszystko jest zgodnie z prawem. Na krwi nie zarabiamy. W myśl przepisów prawa, szpitale biorące od nas krew, zwracają koszty naszej działalności. Choćby badań, jakie musimy wykonać, sprzętu, jakiego używamy - dodaje.

- Co roku Minister Zdrowia w rozporządzeniu ustala kwotę takiej opłaty. Raz jeszcze podkreślam to zwrot kosztów. Nic na tym nie zarabiamy. Krwiodawca oddaje 450 mililitrów krwi. Krew ta jest przerabiana na krwinki czerwone, osocze i płytki krwi Za jeden pojemnik krwinek czerwonych pochodzący od jednego dawcy szpital płaci nam 180 złotych - wyjaśnia zastępca dyrektora RCKiK we Wrocławiu.

Inna jest sytuacja z osoczem krwi. Szpitale biorą od centrum 20 procent tego co wytwarza. Resztę centrum krwiodawstwa stara się sprzedać firmom, które wytwarzają z osocza leki. - To są leki ratujące życie. Niektóre z nich są później wydawane za darmo na przykład chorym na hemofilię. Jeśli krwiodawca nie zaznaczy zgody na oddanie osocza do firmy, która przerobi go na lek i po 16 tygodniach nie wróci do nas na powtórne badanie krwi, to osocze z jego krwi trzeba będzie zutylizować. Zostanie spalone. Jeśli nie wyrazi zgody, a wróci na badanie po 16 tygodniach, to jego osocze będzie mogło trafić do szpitala - tłumaczy Szymczyk-Nużka

Wideo

Komentarze 58

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.

Jeśli oddanie krwi wiąże się z refundacją finansową rośnie ryzyko zatajania przez dawcę informacji medycznych, które mogłyby go zdyskwalifikować. Nie wszystkie czynniki zakaźne można wykryć badając krew. Dawca może "zapomnieć" powiedzieć, że był ostatnio w salonie tatuażu lub na upojnych erotycznie wakacjach w Tajlandii. Dla pieniędzy można zataić chorobę przewlekłą. Ktoś chciałby dostać krew z "prezentem"?

h
haha

Jak to strasznie brzmi, łojej, czemu jeszcze nie napisałeś, że jest sprzedawane do Izraela za szekle... albo do Syrii. Polską krew leje się do arabskiej kaszanki.

k
kołku

Piszesz jakieś pierdoły o grupowaniu, jakbyś nie miał pojęcia o trzech stopniach odznaki Zasłużonego Honorowego Dawcy. Na przykład żeby mieć darmowe przejazdy komunikacją miejską, należy mieć odznakę I stopnia, czyli 18 litrów (15 kobiety).

K
Krzysztof

bo ludzie nie mają więcej zaufania do prywatnych stacji.

K
Krzysztof

Może to plotki ale gdzieś czytałem, że krew idzie do krajów arabskich. U zachodnich sąsiadów był niedawno skandal z przeszczepami dla bogatych arabów poza kolejnością, taka turystyka transplantacyjna. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.

m
mieszk.

Dla mnie najważniejsze by szanować krew i nie przetaczać bez sensu ludziom chorym terminalnie. Powinno się kontrolować zasadność przetaczania krwi.

M
Mialeś

Zle wyniki

O
Obserwator

Odpowiednie służby powinny sprawdzić sieć powiązań jakże ważnego centrum krwiodawstwa...

K
Krzysztof

Albo rzeczywiście koncerny farmaceutyczne kroją kasę na ludzkiej dobroci.

B
Biały Pan

Jak nie będą płacić to nie będę oddawał i tyle.

n
nb

Koszmarku? Lepszy Gargamel na Borowskiej? Pacjenci wolą domowa atmosferę na Skłodowskiej niż bezduszną na Borowskiej.

b
baba z budżetówki

tak lepiej na budżecie i wtedy zamiast czekolad coś czekoladopodobne. Polecam odwiedzić Sanepid- tam budżet (:

k
krwiodawca z Wrocławia

Jeżeli dawca nie wyraża zgody żeby krew poszła do szpitala,to jak ma być ta krew pobrana i dla kogo? Podobnie pacjenci jakby nie wyrazili zgody na leczenie i mieli pretensje, że nikt ich nie leczy. Do Niemiec krew,chyba osocze, bo w Polsce nie ma fabryki do wytworzenia leków z osocza, to gdzie w garażu robić te leki?

N
Nb

Kolejne kłamstwo Pobrotyna. Za to szpital przy Borowskiej wygląda jak dzieło cygańskiej architektury lat 90tych. Wielkie to i bezduszne.

N
Nb

Wytwarzanie preparatów krwi to nie robienie jajecznicy, ośle. Szpital to nie stacja krwiodawstwa...

Dodaj ogłoszenie