Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Antyrosyjski protest Ukraińców pod Radiem Wrocław. Wystawili zakrwawione manekiny. "To niemoralne!"

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
Protest zawierał wymowny happening z manekinami.
Protest zawierał wymowny happening z manekinami. Maciej Rajfur
Społeczność ukraińska mieszkająca we Wrocławiu protestowała pod Radiem Wrocław. W Sali Koncertowej Grand Royal Ballet wystawił widowisko "Jezioro łabędzie". Ukraińcy nie zgadzają się na promocję kultury rosyjskiej w czasie, gdy za polską, wschodnią granicą giną na wojnie ich rodacy.

Antyrosyjski protest był sprzeciwem wobec promocji we Wrocławiu kultury rosyjskiego okupanta. W Sali Koncertowej Radia Wrocław wczoraj i dzisiaj jest wystawiane "Jezioro łabędzie" Piotra Czajkowskiego.

Są ludzie, którzy pod ukraińską flagą podróżują po świecie i zarabiają na ignorancji ludzi. Promują narrację, że sztuka jest poza polityką. Ale tak nie jest. Przez wieki walczyli i torturowali ukraińskich artystów, palili ukraińskie książki, zakazali języka i go prześladowali. Hipokryci Rosjanie, mordercy, będą próbowali zamaskować swoje przestępcze działania poprzez sztukę. Ale nie pozwolimy im szerzyć rosyjskiej propagandy. Bo kultura wroga to propaganda! Zatrzymajmy ten krwawy balet „Jezioro Łabędzie” raz na zawsze! – napisali organizator protestu fundacja Ukrainian Freedom Force.

Ukraińcy przynieśli swoje flagi narodowe, a także transparenty z hasłami w języku polskim, ukraińskim i angielskim:

  • Nie! Kulturze okupanta
  • Stop rosyjskiej kulturze
  • Rosjanie ukrywają się pod ukraińskimi nazwami, żeby móc występować na całym świecie!

Protest zawierał happening "Krwawy balet". Uczestnicy przynieśli manekiny razem ze specjalnymi strojami artystycznymi i polewali je czerwonymi substancjami, które miały przypominać krew. W ten sposób chcieli zwrócić uwagę na swoich rodaków, ginących na wojnie.

- Stanęliśmy pod Radiem Wrocław, ponieważ uważamy za niemoralne wystąpienia rosyjskich artystów w czasie, kiedy Rosjanie zabijają na wojnie Ukraińców. W naszym kraju trwa krwawa wojna, w której codziennie giną ludzie. A ktoś tutaj przedstawia propagandę. Tam, gdzie pojawia się rosyjska kultura, gdzie słychać rosyjski język na scenie, tam później przyjdzie rosyjski żołnierz i nadjedzie rosyjski czołg. Nie możemy oddzielać kultury od wojny. Musimy na to patrzeć razem. Rosjanie dzisiaj najeżdżają Ukrainę i zabijają ludzi. Palą książki, uczą swojej historii, ale u nas wcześniej też wystawiali przedstawienia i propagowali swoją kulturę. To był początek tej tragedii - stwierdza Yuliia Ptashkina, wolontariuszka fundacji Ukrainian Freedom Force.

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska