Zderzenie motocykla z autem osobowym na Obornickiej [ZDJĘCIA]

JJ
Zderzenie motocyklisty i samochodu osobowego. Ranny jest motocyklista, którego pogotowie ratunkowe zabrało do szpitala. Według wstępnych ustaleń motocyklista jadąc ulicą Obornicką od centrum miasta wyprzedzał rząd samochodów. W tym rzędzie nagle kierowca opla postanowił zawrócić nie spoglądając w lusterko. Doszło do zderzenia. Ruch odbywa się wahadłowo, na miejscu działają trzy zastępy straży pożarnej. Policja ustali okoliczności zdarzenia.

ZOBACZ TAKŻE: ZBIGNIEW WODECKI NIE ŻYJE

Wideo

Komentarze 50

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
każdy jest równy

Ale czy dla kierowcy motoru już nie jest ważne to, że ktoś stoi na kierunkowskazie, nie powinien ostrożniej jechać, albo chociaż obtrąbić? To tylko kierowcy mają patrzeć w lusterka, bo szanowny pan jedzie?

f
faf

niech sobie mózgi lepiej założą

P
Piotr

Nie wiem co za ludzie, jak kierowca stoi z kierunkowskazem przepuszcza wszystkich z naprzeciwka, ktoś z naprzeciwka staje i daje znak aby umożliwić mu skręt. Patrzy w lusterka i rozpoczyna skręt w tym momencie motor widzi, że z naprzeciwka stanęli więc przyspiesza. I kto jest szybszy samochód czy motor. Ograniczone zaufanie, ale obu kierowców. Taka prawda. I winny oczywiście samochód a tamten niewiniątko

A
ASD

NAPIAŁ MOTORKI ZA 1000 ZŁ

a
auto-moto

Patrz w lusterka - d e b i l e na motorach są wszędzie!
Niestety...

L
L

Jakby motocyklista 'zapierniczał', to uszkodzenia były by dużo większe. Facet spokojnie musiał omijać korek, ale nie zdążył zareagować. Właśnie dla takich kierowców aut motocykliści zakładają ( w większości) głośniejsze wydechy.

chyba skuterkiem

F
Filip

Jeżeli motocyklista go wyprzedzał to nie miał prawa skręcić. Piszcie sobie tutaj co chcecie, ale większość kierowców nie zna podstawowych przepisów, nie mówiąc już o ich przestrzeganiu. Zapytajcie któregoś czy podwójna ciągła i zakaz wyprzedzania to to samo, bo większość twierdzi, że tak.

L
Lewa w pupe.

a cały zawistny świat postanowił mu dogryźć najpierw tworząc korek a potem zajeżdżając mu drogę jak tylko został zauważony...

...

Oczywiście, że zabija WAS - wariatów motocyklowych (nie mylić z normalnymi, kulturalnymi motocyklistami), WASZA przesadna prędkość, WASZ brak umiejętności prowadzenia WASZYCH maszyn i WASZE trudne do przewidzenia dla innych uczestników ruchu manewry na drodze. "Samochodziarz" na ogół tylko wykonuje wyrok, który sami na siebie wydaliście.

g
gość

Plac Społeczny . Trzy pasy ruchu w kierunku Placu Dominikańskiego i przejścia podziemnego . Motocyklista nie może , tak jak każdy , jechać swoim pasem tylko lawiruje pomiędzy samochodami . W końcu trafia na lukę w którą się nie mieści - stara laguna porusza się bliżej linii rozgraniczającej pasy ruchu . Co robi motocyklista ? Głośno bluzga i kopie po kołach samochód ! Czy to jest normalne ??? Moim zdaniem nie ! Większość motocyklistów jeździ ryzykancko i nieprawidłowo , a chamskie przepychanie się jest wkurzające . Najpierw wymagać od siebie , a potem od innych !

61

że oprócz prawa jest jeszcze pragmatyka i ona zwyciężyła, bo zawsze zwycięża

T
Tomasz

Kierowcy aut raczej celowo nie doprowadzają do kolizji z motocyklistami. Wypadek, niezależnie od winy i konsekwencji to zawsze kłopot i miażdżąca większość kierowców stara się tego unikać.
Zdarza mi się jeździć motorkiem. Dużo kierowców ustępuje pola. Część faktycznie utrudnia manewry, ale jadąc motorem muszę o tym pamiętać i przewidywać.
Motor jednak jest trudno zauważyć, szczególnie jeżeli pojawia się znikąd. Jeżeli człowiek stoi w korku, jest gorąco to rzadko jest w pełni skupiony i popełnia błędy. Zdarza się nie popatrzeć w lusterko, szczególnie jeżeli jest korek i nikt nie powinien wyprzedzać. Jeżeli do tego jeszcze dojdzie ciągła, to już spore ryzyko, ze ktoś nie popatrzy.
Jeżeli jedzie auto na sygnale i dojdzie do wypadku z jego udziałem to odpowiedzialność leży po stronie kierowcy auta uprzywilejowanego. Może on naginać przepisy, ale on bierze odpowiedzialność za to co robi.
To samo tutaj. Motor nie jest uprzywilejowany, więc nie należy łamać przepisów. Istnieje duża społeczna akceptacja dla motocyklistów (nazwijmy to po imieniu) nie stosujących się do przepisów. Jednak nadużywanie tej akceptacji to "sranie do basenu, w którym się pływa". Ktoś się w końcu zdenerwuje i jazda jednośladem zacznie być mniej przyjemna.
W dodatku należy pamiętać, że nie zależnie kto winny, to i tak gorzej ma ten na motorze. Dlatego poza akcją "patrz w lusterka" polecam też podobną akcję dla jednośladów: "uważaj, jak jedziesz, nawet jeżeli masz rację." Załóżmy, że kierowca auta będzie winny i zasiądzie w więzieniu. Motocyklista, pomimo racji może mieć gorzej...

h
h

pewnie wyprzedzal majac 45 na liczniku

B
Bodi

Na Legnickiej to rowerzyści jeżdżą po pasach samochodowych, a nie motocykliści na ścieżce rowerowej :D

Dodaj ogłoszenie