Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wrocławski szpital dostanie do testów amerykański lek na koronawirusa

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Szymon Starnawski /Polska Press
Wrocławski szpital zakaźny przy Koszarowej dostanie nowy lek, który ma zwalczać koronawirusa. Ma być nim leczonych kilkunastu najbardziej zakażonych pacjentów. Zapowiedział to ordynator oddziału zakaźnego, prof. Krzysztof Simon. Co to za specyfik? Simon nie zdradza. Wymienia tylko jako jego „sponsora” firmę Gilead. To amerykański koncern farmaceutyczny, producent remdesiviru, leku będącego w fazie badań klinicznych.

Przeczytaj - to ważne

Niedawno media donosiły o dobrych wynikach leczenia remdesivirem 53 osób w Stanach Zjednocznych. Pisał o tym magazyn "New England Journal of Medicine". W odpowiedzi na tę publikację prezes firmy Gilead Daniel O’Day zamieścił oświadczenie na oficjalnej stronie koncernu. „Wyniki, które obejmują 53 pierwszych pacjentów (…) pokazują, że większość wykazała poprawę kliniczną po przyjęciu remdesiviru” – czytamy. Prezes dodał, że nie byli to pacjenci zakwalifikowani do badań klinicznych nad lekiem. Podano go grupie najciężej chorych w ramach „programu współczucia”.

Cały czas trwają – dodał prezes – kliniczne badania nad lekiem. Mają one umożliwić otrzymanie „pełnego obrazu działania remdesiviru w różnych kontekstach. Badania te obejmują różne populacje pacjentów w różnych grupach demograficznych i o różnych typach objawów: umiarkowane, ciężkie tam, gdzie pacjenci potrzebują wsparcia tlenowego i krytyczne”. Prezes dodał, że wstępne dane z badań u pacjentów najciężej chorych będą znane pod koniec kwietnia. Zastrzegł jednak, że wciąż nie jest to lek dopuszczony do użycia a dopiero testowany.

Jak zdradził prof. Krzysztof Simon w TVN24, lek, sprowadzony będzie do kilku ośrodków w Polsce za zgodą Ministerstwa Zdrowia.

Warto przypomnieć, że wrocławski Uniwersytet Medyczny prowadzi badania nad zastosowaniem w leczeniu koronawirusa chlorochiny. Nie jest to nowy lek – jak remdesivir. To specyfik znany od dawna i podawany chorym na malarię. W badaniach nad chlorochiną uczestniczy m.in. prof. Krzysztof Simon.

W leczeniu pacjentów z Koszarowej próbowane są też inne leki m. in. na HIV. Kilka tygodni temu prof. Simon mówi, że kilkoro pacjentów – u których zastosowano tę eksperymentalną terapię – szybko wróciło do zdrowia. Jednak jest ich zbyt mało, by mieć pewność, że to efekt leczenia.

Nie przegap tych informacji

Przeczytaj, to ważne

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska