Wrocław: Motocykl zderzył się z seatem. 6 osób w szpitalu (ZDJĘCIA)

Jarosław Jakubczak
Wypadek na ulicy Grodzkiej. Przed godziną 20 samochód osobowy zderzył się z motocyklem. 6 osób zostało rannych. Motocyklista i jego pasażerka w ciężkim stanie, z wieloma złamaniami zostali przewiezieni do szpitala.

Jak twierdzą świadkowie wypadku, do zdarzenia doszło prawdopodobnie z winy kierującego seatem. Samochód jechał ulicą Grodzką. Gdy skręcał w lewo, zderzył się z motocyklem jadącym z przeciwka, również ulicą Grodzką w stronę mostu Uniwersyteckiego.

Motocyklem jechały 2 osoby. Zostały odwiezione do szpitala. Ze wstępnych ustaleń wynika, że stan osób jadących motocyklem jest bardzo ciężki. Pasażerka motocykla przeleciała około 20 metrów i uderzyła w latarnie. W seacie podróżowało 5 osób, 4 z nich trafiły do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Na miejscu interweniuje straż pożarna, policja i pogotowie. Pozostali kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami w ruchu.

Wideo

Komentarze 45

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
koala

ja będaćn miejscu wypadku nie odniosłem wrażenia, że kierowca się nie przejąl ponoć potem sam zemdlał

m
myślący

i wieczorem na praktycznie pustej idealnie oświetlonej ulicy w samym centrum.... niemalże zabili 2 osoby

J
Ja

Nie chce tu nikogo oceniac ani obwiniac ale osobiscie nie widzialam jeszcze we wroclawiu motocykla jadacego 50km/h. A w nocy to juz wiekszosc jezdzi jak im pasuje.

d
dw

Takie bzdety pisze tylko idiota.

G
Gość

Łatwo się o kimś mówi anonimowo. Gratuluję inteligencji.

J
JotEs

Standard! Auto wymusza a winny jest motocyklista. Niech mnie teraz ktoś przekona, że ten w seacie pierwszy raz w życiu złamał przepis i nigdy w życiu nie przekroczył prędkości. Ale nie... wiadomo, "ten wariat na motorze". Dałbym ci mądralo dwa kółka i z prędkości 50km/h pokażesz mi jak wyhamować, napotykając nagle przeszkodę (bo mógł się nie spodziewać idioty, który łamiąc przepis przeciął tor jego jazdy PRAWDA!!!)

G
Gal Anonim

Byłem i widziałem. Zawinił kierujący autem. Zero skruchy, typowy wiejski cwaniak.

G
Gosc

Tak się znasz a nawet dokładnie nie wiesz gdzie są zakazy. Tam nie ma żadnego zakazu!!!

G
Gosc

No proszę jaki znawca. Każdemu mógł taki wypadek się wydarzyć nie tylko PKP czy DTR. Zanim się wypowiesz zastanów się skoro jesteś taki 'miastowy' nie życzę nikomu źle ale ciekawe jak to ty byś się znał w takiej sytuacji.

J
Ja

debil

A
As

Na oko to ty sobie możesz oceniać. Gdyby jechał ponad 100 km/h to by przeciął to auto na pół. Ani uszkodzenia samochodu ani uszkodzenia motocykla nie wskazują na to żeby pędził ponad setką. Podobne zniszczenia samochodu można zobaczyć na crash testach wykonywanych przy standardowej prędkości 55 km/h

J
Justyna

Do komentowania o bezmyslnosci kierowcy ludzi nie brakuje. Rozumiem że każdy tam był i dokładnie widział?
A może jednak motocykl jechał znacznie za szybko jak na jazdę w terenie zabudowanym? Może kierowca auta rzeczywiście błędnie ocenił odległość i stąd ten wypadek?
A czy ktoś z was się zastanowił nad tym kierowca? Że być może nie całkiem ze swojej winy ma na sumieniu spowodowanie wypadku?
Ludzie trochę pomyślcie, zanim ocenicie.

B
BB

Tylko, że uszkodzenia obu pojazdów wskazują jednoznacznie, że motocyklista nie jechał przepisowych 50km/h... Przy takiej prędkości zniszczenia byłyby znacznie mniejsze... A wyobraź sobie sytuację, że jest ciemno, z przeciwka w dali widzisz światła kilku samochodów, które się zlewają w całość, wydaje Ci się, że są daleko i masz czas, żeby skręcić a tu w przeciągu chwili zbliża się motocykl z prędkością 80-100km/h. Uwierzysz lub nie, jestem zawodowym kierowcą i wiele już w życiu miałem sytuacji, w tym także z motocyklistami... Na moje szczęście żadna z nich nie skończyła się wypadkiem ani kolizją... Nie bronię tu tylko i wyłącznie kierowcy osobówki bo on zajechał drogę i to jest fakt. Ale trzeba sobie zadać pytanie co na tą chwilę widział kierowca osobówki - tak, jak wspominałem, mógł widzieć z przeciwka w dali kilka osobówek i zlewające się ich światła bo było ciemno i w tych warunkach motocykla mógł nie zauważyć - tym bardziej zbliżającego się z dużą prędkością. Nie musi być wcale ciemno - w ciągu dnia też ciężko jest zauważyć motocykl tym bardziej, że gabarytowo nie jest na tyle dużym przedmiotem, żeby się odróżniać od samochodów osobowych... Mam wielu znajomych motocyklistów w tym niestety kilku, których przyjdzie mi "odwiedzić" na cmentarzu za kilka dni - z 4, którzy nie żyją 3 zginęło z własnej winy z powodu zbyt dużej prędkości i ograniczonej widoczności - wypadki miały miejsce w podobnych okolicznościach - tzw niby "wymuszenie pierwszeństwa" przez skręcający pojazd - ale w tych wszystkich przypadkach biegli sądowi orzekali, że kierowcy samochodów nie mieli prawa ich zauważyć i zdążyć zareagować... Niestety ale mimo, że to kierowcy samochodów osobowych/ciężarowych byli potencjalnie winni tych wypadków, winą byli także obarczani motocykliści ze względu na jazdę ze zbyt dużą prędkością... Motocykliści w wielu przypadkach są sami sobie winni.

M
Maciej

Akurat widziałem ten wypadek prawie na żywo. Motocykl jechał z duużą prędkością jak nas mijał (8 osób) a później tylko było słychać huk. Na moje oko miał na pewno ponad 100 km/h i wciąż przyspieszał więc proszxę nie tłumaczyć motocyklistów, ponieważ gdyby jechał przepisowo to na 100% by się zatrzymał. Współczuję oczywiście ofiarom wypadku, ale niestety tak jest.

j
jah

nie wiem, może bardzo młody wiek i brak wyrobionej wrażliwości mogłyby choć trochę tłumaczyć, ale na pewno nie usprawiedliwiają takiego sk.urwy.syństwa.

Dodaj ogłoszenie