Tak powstaje nowa droga rowerowa. Wartość inwestycji to aż 11 mln złotych (ZOBACZ)

Jarosław Jakubczak
Budowa nowej drogi rowerowej wzdłuż alei Karkonoskiej we Wrocławiu
Budowa nowej drogi rowerowej wzdłuż alei Karkonoskiej we Wrocławiu Jarosław Jakubczak
Rowerzyści jadący od Bielan Wrocławskich w stronę centrum Wrocławia (i w przeciwnym kierunku) już za niespełna rok skorzystają z nowej trasy rowerowej. Wzdłuż alei Karkonoskiej trwa budowa. Na jakim etapie są prace? Zobaczcie na najnowszych zdjęciach.

Na większości odcinka są już ułożone krawężniki i podbudowa, na której lada moment rozpocznie się układanie nawierzchni.

To jedna z najważniejszych w historii miasta inwestycji rowerowych. Nowa trasa będzie miała około 3,5 kilometra długości. Wypełni istniejącą lukę w rowerowej infrastrukturze między parkiem Południowym a centrum handlowym w Bielanach przy rondzie na ulicy Francuskiej. Przy parku Klecińskim, nad rzeką Ślęza powstanie także zupełnie nowa kładka pieszo-rowerowa.

Pierwsze prace rozpoczęły się już na przełomie marca i kwietnia. Inwestycja warta prawie 11 mln zł ma powstawać przez około rok. Planuje się, że pierwsi rowerzyści przejadą tamtędy już wiosną 2021.

To fragment większej inwestycji na wrocławskiej mapie dróg rowerowych. Nowa droga połączy się z istniejącą już przy ulicy Powstańców Śląskich na odcinku od ulicy Krzyckiej do Kutnowskiej a dalej z drogami w centrum miasta.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
20 kwietnia, 8:58, Gość:

Ta gazeta to Radio Erewań

Nie 3,5 km a 4,5 km.

Nie 11 milionów a 9,1 mln.

Nie tyle będzie kosztować ścieżka ale nowy most na Ślęzy, chodniki i trasa rowerowa.

To wstyd aby Kobierzyce w rok zbudowały 3 trasy rowerowe przez całą gminę a Wrocław przekładał przetargi.

Po tej trasie rowerowej mieliśmy już dawno jeździć.

Cieszy że wykonawca korzysta z pogody i się śpieszy

20 kwietnia, 12:00, Gość:

rozumiesz sytuację konomiczną w kraju, znasz się na ekonomii choć trochę to są właśnie wasze wybory wasi prezesi trwonili kasę na lewo i prawo rzeźby zdjęcia MM itp a tareaz kasy brak no cóż live is brutal

Inwestycje w drogi rowerowe to najtańsze inwestycje i najszybciej się zwracające.Wrocław ma 4 mld budżet z czego miliard idzie na transport. Niedawno z tego dotacje były w wysokosci 2,5 tys na kierowcę, 550 zł na pasażera MPK i 70 zł na rowerzystę

Niedorozwój naszych decydentów spowodowała ze rowery traktowano jako rodzaj sportu a nie środek transportu.

Gmina ma ustawowy obowiazek zapewnić transport i tu mamy milionowe miasto z pobudowanymi na peryferiach hipermarketami ale ulica je łącząca nie ma nie tylko drogi rowerowej ani nawet chodników.

I to prawie wiek od wojny.Ile można czekać?

Tymczasem w Berlinie na czas pandemii oddano na ulicach jeden pas dla rowerów oraz planują zbudować 150 km rowerostrad w mieście.

Rowerostrad, bo zwykłych dróg rowerowych tam nie brakuje stąd mają więcej rowerzystów niż w Polsce.

Cóż biedny dwa razy traci.

U nas 1 km drogi rowerowej kosztuje zwykle 300 tys. Za kilometr Wisłostrady zapłaciliśmy 750 mln a wąska droga na peryferyjnym osiedlu kosztuje 10-20 mln za kilometr.

W centrum 100-200 m jezdni kosztuje 40 mln jak np ostatni remont ul.Widok gdzie mimo takich kosztów tego remontu Dutkiewicz zrezygnował z budowy drogi rowerowej aby zaoszczędzić 100 tys zł.

G
Gość
20 kwietnia, 13:11, Gość:

Zupełnie nie rozumiem tej spiny. Zawsze jak byłem na Bielanach to miałem wrażenie, że jedyny sposób na dotarcie tam przejazd samochodem, tak jak na niektóre lotniska. Zresztą byłem tam tylko samochodem. A to przecież zaraz za Wrocławiem dużo dodatkowych terenów zielonych na rekreację. Ani na Ślęzę ani na Bielany nie szło dojechać normalnie rowerem. Tym bardziej ludzie mieszkający tam nie mieli wyjścia: do Wrocławia tylko autem albo autobusem, nawet jeśli pracowali zaraz przy Zwycięskiej. Z dzieciakami też można było pojeździć w weekendy na rowerze co najwyżej do Zwycięskiej i Klęciny. Owszem, ktoś powie że przez Klęcinę dało radę przejechać rowerem na Bielany, ale już nie wspomni jak bardzo to jest naokoło. Tam ścieżka rowerowa jest bardzo potrzebna, ludzie spoza Wrocławia nie będą musieli koniecznie wjeżdżać autem a Wrocławianie dostaną tereny rekreacyjne dla siebie na weekend. Jedyną krytyką dla mnie jest to, że dopiero tak późno miasto wzięło się za zrobienie "dostępu" do Bielan.

Wreszcie da się rowerem wyjechać z tego getta samochodowego

G
Gość

Zupełnie nie rozumiem tej spiny. Zawsze jak byłem na Bielanach to miałem wrażenie, że jedyny sposób na dotarcie tam przejazd samochodem, tak jak na niektóre lotniska. Zresztą byłem tam tylko samochodem. A to przecież zaraz za Wrocławiem dużo dodatkowych terenów zielonych na rekreację. Ani na Ślęzę ani na Bielany nie szło dojechać normalnie rowerem. Tym bardziej ludzie mieszkający tam nie mieli wyjścia: do Wrocławia tylko autem albo autobusem, nawet jeśli pracowali zaraz przy Zwycięskiej. Z dzieciakami też można było pojeździć w weekendy na rowerze co najwyżej do Zwycięskiej i Klęciny. Owszem, ktoś powie że przez Klęcinę dało radę przejechać rowerem na Bielany, ale już nie wspomni jak bardzo to jest naokoło. Tam ścieżka rowerowa jest bardzo potrzebna, ludzie spoza Wrocławia nie będą musieli koniecznie wjeżdżać autem a Wrocławianie dostaną tereny rekreacyjne dla siebie na weekend. Jedyną krytyką dla mnie jest to, że dopiero tak późno miasto wzięło się za zrobienie "dostępu" do Bielan.

G
Gość
20 kwietnia, 8:58, Gość:

Ta gazeta to Radio Erewań

Nie 3,5 km a 4,5 km.

Nie 11 milionów a 9,1 mln.

Nie tyle będzie kosztować ścieżka ale nowy most na Ślęzy, chodniki i trasa rowerowa.

To wstyd aby Kobierzyce w rok zbudowały 3 trasy rowerowe przez całą gminę a Wrocław przekładał przetargi.

Po tej trasie rowerowej mieliśmy już dawno jeździć.

Cieszy że wykonawca korzysta z pogody i się śpieszy

rozumiesz sytuację konomiczną w kraju, znasz się na ekonomii choć trochę to są właśnie wasze wybory wasi prezesi trwonili kasę na lewo i prawo rzeźby zdjęcia MM itp a tareaz kasy brak no cóż live is brutal

G
Gość
20 kwietnia, 09:38, Gość:

Dobrze, że A4 nie podlega Sutrykowi. Mieli byśmy ścieżkę rowerową do Legnicy i Opola kosztem jednego pasa w każdą stronę.

To wolisz jechać na Bielany za rowerzystą?

Jak zaczniesz zmieniać pas to cię skasują jadący 140 km/h po lewym pasie

G
Gość

Dobrze, że A4 nie podlega Sutrykowi. Mieli byśmy ścieżkę rowerową do Legnicy i Opola kosztem jednego pasa w każdą stronę.

G
Gość
20 kwietnia, 07:54, myślący obserwator:

Gratuluję pomysłów włodarzom tego miasta

Gratuluję umiejętności zarządzania i dysponowania pieniądzem z kasy miejskiej.

Jesli mamy lata tłuste to odkładamy kapitał na lata chude bo każdy nawet mało rozgarnięty szympans wie że dzieje się to cyklicznie Hossa ==> Bessa ==> Hossa

Zamiast odłożyć kasę miasto teraz szuka kto pożyczy im 100 baniek czyli wniosek nasuwa się się sam w kasie nie ma ani jednego talara, miasto to bankrut a patrząc na to co dzieje się w gospodarce - brak wpływów z podatków będzie tragicznie.

Rządzić tak to każdy potrafi.

Ino patrzeć jak PIS posadzi Wam tutaj komisarza w mieście

Budżet rowerowy został zatwierdzony wiele lat temu.Został też zatwierdzony plan budowy dróg rowerowych w ramach Polityki Transportowej miasta.

Pierwsze uchwały Rady Miasta były podjete w 1995 roku i później powtarzne zdaje się w 2005.

Te pieniądze są potwierdzone co roku w głosowaniu Rady Miasta.

Nie można przesuwać pieniędzy np. z budowy żłobków na drogi i odwrotnie.

Zawaliłby się scenariusz dochodzenia do założeń planu transportu.

Zdezaktualizowłyby się projekty budowy dróg które sporo kosztowały.

Dodatkowo kwestie fianansowania są elementem umowy prezydentów z mieszkańcami gdyż w parciu o te deklaracje finansowania prezydenci otrzymali głosy wyborców.

Chyba że masz prezydentów za kłamców którzy w kampanii kupują sobie głosy a potem oszukują,

Na tą trasę rowerowa pieniądze były zarezerwowane już 3 lat temu.

Droga miała być budowana już ponad rok temu ale wykonawcy zadali większych pieniedzy więc przetargi odwoływano.

Budżet Wrocławia na transport to okolu miliarda złotych. W tym jest kilkaset milionów na budowę dróg, kilkaset milinów na dopłaty do utrzymania MPK. Do tego obecnie dochodzą miliardy na inwestycje w tramwaje oraz na remonty uszkodzonych torowisk.

Na same remonty idzie ponad 300 mln.

Zatem ta trasa rowerowa o długości kilku kilometrów będzie kosztowała około 1% budżetu na transport.

To około 30% budżetu rowerowego

Jeden % na największą inwestycję rowerowa od wojny a ty robisz z siebie malkontenta?

To Wrocław ma się nie rozwijać?

Mamy czekać 100- lat aż Karkonoska dostanie chodniki?

Czy Wrocław to wiocha ze ludzie chodzą po jezdni i to tak ważnej jak ta wylotówka po które jeździ 45.000 aut?

Przecież to inwestycja dla kierowców bo tam się jeździ bardzo szybko i jest dość wąsko szczególnie na wiaduktach i na nasypie, więc wyrzucenie z jezdni rowerzystów i pieszych poprawi bezpieczeństwo też kierowców.

Ten 1% na rowerzystów to grosze jeśli uwzględnimy ile magistrat inwestuje rocznie w jednego kierowcę lub jednego pasażera MPK.

Udział ruchu rowerzystów ma dojść do15% bo w wielu krajach zachodnich jest większy od tego zakładanego progu i te kraje dzięki temu mają wielkie oszczędności oraz mniejsze korki.

U nas jest 0,5 auta na rodzinę oraz 1,2 roweru. Czyli rowerów jest 2,5 raza więcej niż aut ale że ludzie boja się stracić życie tylko część z tych rowerów jest używana codziennie.

Ścieżki są już budowane przez 30 lat ale są bardzo porwane.Nie ma jednej ścieżki, którą można by przejechać z jednej strony miasta na drugą.To się szybko zmienia, bo stworzono kilka lat temu budżet rowerowy .

Korzyści dla kierowców są ogromne bo nie dość ze ubywa aut to jeszcze nie trzeba jechać za rowerzysta po pasie ogólnym i nie trzeba czekać aż lewy pas się zwolni aby można było rowerzystę wyprzedzić.

Wielu wyprzedza nielegalnie tym samym pasem co prowadzi do poważnych wypadków.

Wrocław był 30 lat temu liderem w promowaniu rowerów i obecnie dzięki przemyślanym inwestycjom wraca na pozycje lidera.Wojewoda i marszałek też nie chcą zostawać w tyle i w województwie powstało wiele tras rowerowych oraz buduje się kolejne.Do wielu rejonów turystycznych i przyrodniczych wracają ludzie uprawiajacy aktywna turystykę co jest szansa dla tych miejscowości. To jest trend europejski i światowy,Nadmiar aut nie pozwala bezpiecznie poruszać się rowerem po jezdni.

G
Gość

Ta gazeta to Radio Erewań

Nie 3,5 km a 4,5 km.

Nie 11 milionów a 9,1 mln.

Nie tyle będzie kosztować ścieżka ale nowy most na Ślęzy, chodniki i trasa rowerowa.

To wstyd aby Kobierzyce w rok zbudowały 3 trasy rowerowe przez całą gminę a Wrocław przekładał przetargi.

Po tej trasie rowerowej mieliśmy już dawno jeździć.

Cieszy że wykonawca korzysta z pogody i się śpieszy

m
myślący obserwator

Gratuluję pomysłów włodarzom tego miasta

Gratuluję umiejętności zarządzania i dysponowania pieniądzem z kasy miejskiej.

Jesli mamy lata tłuste to odkładamy kapitał na lata chude bo każdy nawet mało rozgarnięty szympans wie że dzieje się to cyklicznie Hossa ==> Bessa ==> Hossa

Zamiast odłożyć kasę miasto teraz szuka kto pożyczy im 100 baniek czyli wniosek nasuwa się się sam w kasie nie ma ani jednego talara, miasto to bankrut a patrząc na to co dzieje się w gospodarce - brak wpływów z podatków będzie tragicznie.

Rządzić tak to każdy potrafi.

Ino patrzeć jak PIS posadzi Wam tutaj komisarza w mieście

G
Gość
19 kwietnia, 18:12, Gość:

I na to są pieniądze!!!

Tak stworzono budżet rowerowy aby zbudować spójny system dróg rowerowych.

W końcu to milionowe miasto

G
Gość

Co ma Ślężna do wyjazdu z Wroclawia na południe?

Trasa rowerowa na Powstańców Śląskich to główna trasa rowerowa Wrocławia.

Łączy się ona z trasą wzdłuż Ślężnej przy parku Południowym.

Dalej na południe nie ma jak jechać ani Karkonoską ani Wyścigową.

Na Karkonoskiej nie ma nawet chodnika a pobocze wątpliwe.

Toteż unikają jej piesi i rowerzyści w drodze do hipermarketów.

Utrudnione jest dotarcie do terenów rekreacyjnych czyli Terenu Wyścigów Konnych, Ślęzy, Parku Partyjniackiego.

Piesi tam chodzą dziurawym mostem kolejowym.

Wyjazd drogami polnymi też jest utrudniony bo od południa miasto opasuje Ślęza.Dalej bariera jest autostrada i obwodnica Tyńca.

Nowe drogi są na wysokich nasypach i nie ma jak ich pokonać w poprzek.

Zatem teraz trudniej jest wydostać się z miasta piechotą i rowerem. Mieszkańcy Krzyków mają blisko tereny zielone ale utrudniono im wyjazd z miasta.Szczególnie że zlikwidowano kolej do Sobótki.

Kobierzyce pobudowały ostatnio drogi rowerowe od Bielan na południe ale Wroclaw zaspał.

30 lat twa budowa tej drogi rowerowej od centrum ku wylotowi z miasta.

Karkonoska to droga śmierci gdzie jeździ się ponad 100km/h.

Budowę powinni zacząć od mostku bo to wąskie gardło.

Ż
Żwirek

Miasto tonie w długach ale ścieżka musi być aż za 11mln zł co tam podatnik spłaci bo panisko sutryk tak chce myśli że miasto i ludzie to jego własność ham i prostak.

G
Gość

nie wydaje mi sie aby bylo celowe prowadzic sciezke wzdluz cmentarza zolnierzy radzieckich.. Jest przeciez sciezka wzdluz ul Sleznej. Problem jedyny byl wzdluz Partynic...Celowe jest wyremontowanie sciezek na Cmentarzu... Sa w zlym stanie. Bylaby to tez wlasciwa odpowiedz nacjonalistom czeskim za usuniecie pomnika MARSZ. Koniewa,ktory uratowal Prage przed losem Warszawy czy Wroclawia

G
Gość
19 kwietnia, 15:59, Gość:

Zutylizować pe dała śmieje się z nas Polska cała

Ale kogo masz na myśli?

G
Gość
19 kwietnia, 18:12, Gość:

I na to są pieniądze!!!

I bardzo dobrze!

Dodaj ogłoszenie