Sparta przed szansą wyrównania rekordowego osiągnięcia

Dawid Foltyniewicz
Paweł Relikowski
Betard Sparta jeszcze przed 14. kolejką PGE Ekstraligi zapewniła sobie pierwsze miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej. Dla wrocławskiego zespołu pod pewnym względem może być to rekordowy sezon.

Podopieczni Dariusza Śledzia w sezonie 2021 kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Na dobrą sprawę można powiedzieć, że wszystko, co złe, wydarzyło się... dawno temu, bo tuż po inauguracji tegorocznych rozgrywek. Po pokonaniu eWinner Apatora Toruń 51:39 Betard Sparta przegrała na wyjazdach z ZOOleszcz DPV Logistic GKM-em Grudziądz (44:45) i Motorem Lublin (38:52). Należy jednak przypomnieć, że drużyna WTS-u musiała sobie wówczas radzić bez kontuzjowanego Taia Woffindena.

Od tamtego momentu wrocławianie nie zaznali smaku porażki, dzięki czemu mogą pochwalić się serią dziesięciu zwycięstw! W przyszłotygodniowym starciu z Marwis.pl Falubazem Zielona Góra mogą wyrównać dotychczas rekordowe osiągnięcie w historii klubu. W sezonie 1998 wrocławscy żużlowcy rywalizowali na poziomie II ligi, a ich passa 11 wygranych rozpoczęła się i zakończyła w potyczkach z Wybrzeżem Gdańsk. W najwyższej klasie rozgrywkowej wrocławski klub dwukrotnie sięgał po dziewięć triumfów z rzędu – w mistrzowskim sezonie 2006 oraz w 2019 roku.

W pozostałych latach, w których Sparta okazywała się najlepsza w Drużynowych Mistrzostwach Polski, serie zwycięstw nie były tak imponujące. W 1993 roku – siedem, w 1994 – pięć, z kolei w 1995 – cztery.

Pierwsza w tym roku potyczka pomiędzy Marwis.pl Falubazem a Betard Spartą również zapisała się w historii zielonogórskiego klubu, ale bez wątpienia nie z powodu, który uszczęśliwiałby kibiców żużlowców z Myszką Miki na plastronie. Zespół WTS-u nie dał rywalom żadnych szans, gromiąc ich 63:27. Klub z województwa lubuskiego na swoim domowym torze nigdy wcześniej nie doznał równie druzgocącej porażki.

– Zupełnie się nie spodziewałem takiego wyniku. Gospodarze zrobili naprawdę bardzo twardy tor i wydaje mi się, że sami mają z nim kłopoty. Jeżeli trenuje się na danym torze od początku sezonu, to powinno się taki utrzymać do końca. Myślę, że nie ma w PGE Ekstralidze drużyny, którą by taki tor zaskoczył – mówił wtedy Artiom Łaguta.

Spartanie od początku sezonu udowadniają, że tor na Stadionie Olimpijskim nie ma przed nimi żadnych tajemnic. Drużyna prowadzona przez Dariusza Śledzia wygrała we Wrocławiu wszystkie sześć meczów i za tydzień w konfrontacji z Falubazem będzie mierzyć w komplet domowych zwycięstw w rundzie zasadniczej PGE Ekstraligi.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JasnePełne
Owszem, wygrają ze słabiutkim Falubazem, Maciek pewnie coś pojedzie, wszyscy stwierdzą że kryzys formy Maćka zażegnany, idziemy na mistrza. A w półfinale będzie szok i niedowierzanie, gdy to rywal mocno sklepie Spartę.

Obym był zlym prorokiem i to co tu piszę w g***o się obróciło!
Dodaj ogłoszenie