Pożar mieszkania w kamienicy przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Jedna osoba nie żyje [ZDJĘCIA]

Jarosław Jakubczak
Jarosław Jakubczak
Jarosław Jakubczak/Polska Press
Udostępnij:
Pożar wybuchł we wtorek (18 stycznia) przed godz. 12 w jednym w mieszkań w 3-kondygnacyjnej kamienicy przy ul. Borowskiej 182 we Wrocławiu.

Ogień pojawił się w mieszkaniu na pierwszym piętrze kamienicy znajdującej się na wprost szpitala przy ul. Borowskiej.

Przybyli na miejsce ratownicy wynieśli na zewnątrz budynku nieprzytomną 60-letnią kobietę. Mimo długiej reanimacji, nie udało się jej uratować.

Pożar został ugaszony, nie było konieczności ewakuacji mieszkańców kamienicy. Na miejscu pracują policjanci i będzie powołany biegły z zakresu pożarnictwa, aby ustalić przyczyny wybuchu pożaru.

W pobliżu są utrudnienia w ruchu - jeden pas ul. Borowskiej (w kierunku centrum miasta) zajmują służby ratownicze.

Pożar mieszkania w kamienicy przy ul. Borowskiej we Wrocławi...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
18 stycznia, 14:33, Gość:

Idąc tokiem rozumowania wielu imbecyli, przyironizuję:

Nieroby ze straży pożarnej mają krew na rękach! Mają dosłownie 300 metrów z jednostki na miejsce, a mimo to kobieta nie żyje! Mordercy! Ludzie wyjdźmy na ulicę przeciwko nieudolności tych darmozjadów z PSP!

18 stycznia, 14:39, Gość:

Byłoby śmiesznie, gdyby to nie było prawdziwe. "Bohatery" sobie śpią w remizie, grają na konsolach, obijają się jak mogą, kilka razy na dobę mają wyjazd i wielce cudowni. A jak widać nawet przy tym nie potrafią wykonać dobrze roboty. A ratownicy medyczni czy policjanci, interwencja za interwencją, nie z ich winy trzeba czekać na załogi po kilka godzin tyle roboty mają na mieście, to patusy oczywiście od najgorszych nazwymyślają.

18 stycznia, 15:14, Ratownik:

Działania JRG i ZRM nie powinny budzić wątpliwości. A jak wytłumaczysz zachowanie policjantów? Po co ich tam tylu przyjechało? Wycieczka w czasie pracy? Pomagali gasić pożar? Jak widać po zdjęciach stali głupkowato i bezczynnie patrzyli w glebę. Na domiar złego zastawili chodnik, choć mogli zaparkować na tyle bloku/kamienicy. Ich obecność jest tam najmniej potrzebna. Nie ratują życia. Jak by się kilka kroków przeszli to nic by im się nie stało

18 stycznia, 15:30, Gość:

Odstaw ćpanie. Ilu policjantów? Aż dwóch? No dramat. Później pewnie jeszcze dojechała grupa śledcza - kolejny dramat. I wiadomo, jak się pali, jak mają zabezpieczyć miejsce żeby się przechodnie nie kręcili za bardzo, to powinni się schować za blokiem. Zdradzisz sekret, skąd masz dostęp do internetu w psychiatryku?

18 stycznia, 16:18, Ratownik:

Ćpunem to proszę sobie nazywać swoich patologicznych rodziców. Pewnie twój stary spuścił się na buty i kopiąc twoją matkę po ci-pie zapłodnił takiego głupiego bahora jak ty....

Ta cała grupa policyjna mogła przyjechać jednym autem nie kilkoma.

A od zabezpieczenia terenu jest zarządca. Zresztą komu przeszkadzają przechodnie? Że sobie fotki pocykają??? Nie jest to fajne ale można z tym żyć.

A jak nie dajesz rady to zamknij się na kraszewskiego. Może tam ci przygłupie pomogą

Od zabezpieczenia terenu w trakcie akcji ratowniczo-gaśniczej jest zarządca terenu? xD Weź ułomie zamilknij i się nie kompromituj xD No i wiadomo - policjanci z patrolu jadąc pilnie na zdarzenie, powinni najpierw podskoczyć po technika kryminalistyki i po grupę dochodzeniową, bo jakiś kretyn będzie szukał dziury w całym. Tylko wtedy by imbecyle twojego (celowo z małej litery, z braku szacunku do podludzi) pokroju by darły ryje, jak to długo na patrol trzeba czekać. Żałosny jesteś, podczłowieczku :D

R
Ratownik
18 stycznia, 14:33, Gość:

Idąc tokiem rozumowania wielu imbecyli, przyironizuję:

Nieroby ze straży pożarnej mają krew na rękach! Mają dosłownie 300 metrów z jednostki na miejsce, a mimo to kobieta nie żyje! Mordercy! Ludzie wyjdźmy na ulicę przeciwko nieudolności tych darmozjadów z PSP!

18 stycznia, 14:39, Gość:

Byłoby śmiesznie, gdyby to nie było prawdziwe. "Bohatery" sobie śpią w remizie, grają na konsolach, obijają się jak mogą, kilka razy na dobę mają wyjazd i wielce cudowni. A jak widać nawet przy tym nie potrafią wykonać dobrze roboty. A ratownicy medyczni czy policjanci, interwencja za interwencją, nie z ich winy trzeba czekać na załogi po kilka godzin tyle roboty mają na mieście, to patusy oczywiście od najgorszych nazwymyślają.

18 stycznia, 15:14, Ratownik:

Działania JRG i ZRM nie powinny budzić wątpliwości. A jak wytłumaczysz zachowanie policjantów? Po co ich tam tylu przyjechało? Wycieczka w czasie pracy? Pomagali gasić pożar? Jak widać po zdjęciach stali głupkowato i bezczynnie patrzyli w glebę. Na domiar złego zastawili chodnik, choć mogli zaparkować na tyle bloku/kamienicy. Ich obecność jest tam najmniej potrzebna. Nie ratują życia. Jak by się kilka kroków przeszli to nic by im się nie stało

18 stycznia, 15:30, Gość:

Odstaw ćpanie. Ilu policjantów? Aż dwóch? No dramat. Później pewnie jeszcze dojechała grupa śledcza - kolejny dramat. I wiadomo, jak się pali, jak mają zabezpieczyć miejsce żeby się przechodnie nie kręcili za bardzo, to powinni się schować za blokiem. Zdradzisz sekret, skąd masz dostęp do internetu w psychiatryku?

Ćpunem to proszę sobie nazywać swoich patologicznych rodziców. Pewnie twój stary spuścił się na buty i kopiąc twoją matkę po ci-pie zapłodnił takiego głupiego bahora jak ty....

Ta cała grupa policyjna mogła przyjechać jednym autem nie kilkoma.

A od zabezpieczenia terenu jest zarządca. Zresztą komu przeszkadzają przechodnie? Że sobie fotki pocykają??? Nie jest to fajne ale można z tym żyć.

A jak nie dajesz rady to zamknij się na kraszewskiego. Może tam ci przygłupie pomogą

G
Gość
18 stycznia, 14:33, Gość:

Idąc tokiem rozumowania wielu imbecyli, przyironizuję:

Nieroby ze straży pożarnej mają krew na rękach! Mają dosłownie 300 metrów z jednostki na miejsce, a mimo to kobieta nie żyje! Mordercy! Ludzie wyjdźmy na ulicę przeciwko nieudolności tych darmozjadów z PSP!

18 stycznia, 14:39, Gość:

Byłoby śmiesznie, gdyby to nie było prawdziwe. "Bohatery" sobie śpią w remizie, grają na konsolach, obijają się jak mogą, kilka razy na dobę mają wyjazd i wielce cudowni. A jak widać nawet przy tym nie potrafią wykonać dobrze roboty. A ratownicy medyczni czy policjanci, interwencja za interwencją, nie z ich winy trzeba czekać na załogi po kilka godzin tyle roboty mają na mieście, to patusy oczywiście od najgorszych nazwymyślają.

18 stycznia, 15:14, Ratownik:

Działania JRG i ZRM nie powinny budzić wątpliwości. A jak wytłumaczysz zachowanie policjantów? Po co ich tam tylu przyjechało? Wycieczka w czasie pracy? Pomagali gasić pożar? Jak widać po zdjęciach stali głupkowato i bezczynnie patrzyli w glebę. Na domiar złego zastawili chodnik, choć mogli zaparkować na tyle bloku/kamienicy. Ich obecność jest tam najmniej potrzebna. Nie ratują życia. Jak by się kilka kroków przeszli to nic by im się nie stało

Odstaw ćpanie. Ilu policjantów? Aż dwóch? No dramat. Później pewnie jeszcze dojechała grupa śledcza - kolejny dramat. I wiadomo, jak się pali, jak mają zabezpieczyć miejsce żeby się przechodnie nie kręcili za bardzo, to powinni się schować za blokiem. Zdradzisz sekret, skąd masz dostęp do internetu w psychiatryku?

R
Ratownik
18 stycznia, 14:33, Gość:

Idąc tokiem rozumowania wielu imbecyli, przyironizuję:

Nieroby ze straży pożarnej mają krew na rękach! Mają dosłownie 300 metrów z jednostki na miejsce, a mimo to kobieta nie żyje! Mordercy! Ludzie wyjdźmy na ulicę przeciwko nieudolności tych darmozjadów z PSP!

18 stycznia, 14:39, Gość:

Byłoby śmiesznie, gdyby to nie było prawdziwe. "Bohatery" sobie śpią w remizie, grają na konsolach, obijają się jak mogą, kilka razy na dobę mają wyjazd i wielce cudowni. A jak widać nawet przy tym nie potrafią wykonać dobrze roboty. A ratownicy medyczni czy policjanci, interwencja za interwencją, nie z ich winy trzeba czekać na załogi po kilka godzin tyle roboty mają na mieście, to patusy oczywiście od najgorszych nazwymyślają.

Działania JRG i ZRM nie powinny budzić wątpliwości. A jak wytłumaczysz zachowanie policjantów? Po co ich tam tylu przyjechało? Wycieczka w czasie pracy? Pomagali gasić pożar? Jak widać po zdjęciach stali głupkowato i bezczynnie patrzyli w glebę. Na domiar złego zastawili chodnik, choć mogli zaparkować na tyle bloku/kamienicy. Ich obecność jest tam najmniej potrzebna. Nie ratują życia. Jak by się kilka kroków przeszli to nic by im się nie stało

G
Gość
18 stycznia, 14:33, Gość:

Idąc tokiem rozumowania wielu imbecyli, przyironizuję:

Nieroby ze straży pożarnej mają krew na rękach! Mają dosłownie 300 metrów z jednostki na miejsce, a mimo to kobieta nie żyje! Mordercy! Ludzie wyjdźmy na ulicę przeciwko nieudolności tych darmozjadów z PSP!

Byłoby śmiesznie, gdyby to nie było prawdziwe. "Bohatery" sobie śpią w remizie, grają na konsolach, obijają się jak mogą, kilka razy na dobę mają wyjazd i wielce cudowni. A jak widać nawet przy tym nie potrafią wykonać dobrze roboty. A ratownicy medyczni czy policjanci, interwencja za interwencją, nie z ich winy trzeba czekać na załogi po kilka godzin tyle roboty mają na mieście, to patusy oczywiście od najgorszych nazwymyślają.

G
Gość
Idąc tokiem rozumowania wielu imbecyli, przyironizuję:

Nieroby ze straży pożarnej mają krew na rękach! Mają dosłownie 300 metrów z jednostki na miejsce, a mimo to kobieta nie żyje! Mordercy! Ludzie wyjdźmy na ulicę przeciwko nieudolności tych darmozjadów z PSP!
Dodaj ogłoszenie