Policja przyznaje: "We Wrocławiu jest mniej patroli"....

    Policja przyznaje: "We Wrocławiu jest mniej patroli". Dutkiewicz apeluje do ministra

    Marcin Rybak, Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Policja przyznaje: "We Wrocławiu jest mniej patroli". Dutkiewicz apeluje do ministra

    ©Szymon Starnawski /Polska Press

    We Wrocławiu na zwolnieniach lekarskich jest dziś 37 procent policjantów, na Dolnym Śląsku - 34 procent. To oficjalne dane policji. Sami protestujący funkcjonariusze mówią, że w rzeczywistości jest jeszcze gorzej - w nocy z niedzieli na poniedziałek w mieście miały zostać tylko dwa radiowozy. Czy to prawda? Rzecznik policji nie odpowiada. - Absencja funkcjonariuszy ma wpływ na liczbę patroli. W pierwszej kolejności realizujemy wezwania dotyczące życia i zdrowia ludzi - mówi Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji. Gdzie podziali się funkcjonariusze? W ramach protestu są na zwolnieniach lekarskich. Domagają się podwyżek. A my chcemy czuć się bezpiecznie. Domagamy się stanowczej interwencji wojewody i prezydenta Wrocławia. Ci wciąż jednak problem bagatelizują. Wierzą szefom policji na słowo, że sytuacja jest pod kontrolą. Prezydent Rafał Dutkiewicz odsyła w tej sprawie do ministra. Choć zgodnie z przepisami on sam też ma prawo domagać się od policji raportu o stanie bezpieczeństwa miasta w takiej sytuacji.
    Policja przyznaje: "We Wrocławiu jest mniej patroli". Dutkiewicz apeluje do ministra

    ©Szymon Starnawski /Polska Press

    Informacje o tym, jak dramatyczna jest sytuacja w poszczególnych miejscach docierają do nas od poniedziałku.
    - Całe oddziały prewencji oprócz sztabu są na zwolnieniu lekarskim. Nie ma alarmowego plutonu w województwie - donoszą nasi informatorzy. Od wczoraj na zwolnieniu jest 72 funkcjonariuszy wrocławskiej drogówki, w wydziale prewencji i patrolowym brakuje 71 policjantów.
    Dramatycznie jest w poszczególnych komisariatach. Na Rakowcu (ul. Traugutta) na zwolnieniu jest 64 policjantów, na Starym Mieście - 47, na Psim Polu - 45, w komisariacie Śródmieście - 33, Fabryczna - 32, na Grabiszynku - 17, a na Ołbinie 13.

    W nocy z niedzieli na poniedziałek dwaj policjanci pełniący nocny patrol we Wrocławiu dyżurnemu zgłosili, że źle się czują. Radiowozem pojechali do szpitala przy Fieldorfa. Tam dostali zwolnienia lekarskie. Przerwali patrol i pojechali do domów.

    Policja w oficjalnych komunikatach przekonuje, że we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku "ciągłość służby jest zachowana". Według oficjalnych danych, we wtorek na całym Dolnym Śląsku na zwolnieniach było 23 procent policjantów, dziś to już 34 procent. We Wrocławiu liczba chorujących funkcjonariuszy wzrosła od wczoraj z 27 do 37 procent.

    - Absencja funkcjonariuszy ma wpływ na liczbę patroli. W pierwszej kolejności realizujemy wezwania dotyczące życia i zdrowia ludzi - mówi Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji.

    Zupełnie inaczej skalę protestu przedstawia jeden z policjantów w liście przysłanym mejlem do naszej redakcji.
    - Jestem jednym z tych co masowo protestują. Nasi przełożeni i rzecznicy nie mówią prawdy, która jest o wiele wiele bardziej drastyczna dla mieszkańców Polski, a nie tylko Wrocławia. Nie ma ciągłości służby. Nie ma patroli na ulicach i nie ma komu w razie czego obrobić wypadku drogowego, albo zatrzymać sprawcę morderstwa - twierdzi.

    Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zaapelował dziś do ministra spraw wewnętrznych i administracji, aby 11 listopada szczególnie zaopiekował się Wrocławiem. - Jeżeli minister za pośrednictwem mediów otrzymuje informacje, że bezpieczeństwo we Wrocławiu jest zagrożone, to musi sobie z tym poradzić - powiedział Dutkiewicz.

    Zobacz też: Dutkiewicz zabrania organizacji marszu narodowców we Wrocławiu

    Dramatycznie jest też pod Wrocławiem. W Siechnicach na 20 zatrudnionych tam policjantów w pracy jest tylko połowa.
    W Jelczu-Lasowicach spośród 35 policjantów w pracy jest sześciu - w tym dwóch komendantów i naczelnicy. Wczoraj musieli wstać zza biurek i pracować w terenie. Komendant osobiście zabezpieczał kościelną procesję, bo nie miał kogo wysłać do pracy.

    Nadkomisarz Artur Dobrowolski, komendant komisariatu w Jelczu-Laskowicach przyznaje, że część policjantów jest na zwolnieniach lekarskich, nie zdradza jednak ile to jest osób. - Zapewniam, że nic ni zagraża bezpieczeństwu obywateli. Służba jest pełniona całodobowo – mówi komendant.
    Interwencję zapowiada burmistrz Jelcza-Laskowic. - Jako samorząd zawsze staraliśmy się wspierać policję i tak też zrobimy teraz. Porozmawiam z komendantem komisariatu. Zapytam, czy w jakiekolwiek kwestii, jako gmina możemy pomóc. Bezpieczeństwo naszych mieszkańców jest dla nas bardzo ważne – deklaruje burmistrz Bogdan Szczęśniak.

    Szefowie policji chowają głowę w piasek. Nie chcą odpowiedzieć nam na pytania, ilu policjantów pracuje obecnie we Wrocławiu, choć wiemy że dane takie otrzymują trzy razy na dobę.

    A my chcemy czuć się bezpiecznie. Domagamy się więc jasnej i prawdziwej informacji o tym, czy policja we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku jeszcze istnieje. Chcemy wiedzieć, ilu policjantów dba o nasze bezpieczeństwo i co szefowie policji zamierzają zrobić, by dramatyczna sytuacja poprawiła się.
    Dlatego dziś rano poprosiliśmy o interwencję Wojewodę Dolnośląskiego i Prezydenta Wrocławia. Obaj mają prawne możliwości by uzyskać od policji informację o tym czy w ogóle mamy jeszcze w mieście policję i jak szefowie tej instytucji zamierzają zapewnić nam bezpieczeństwo. Liczymy, że uderzą pięścią w stół.
    Na razie tego nie robią. Wierzą szefom policji na słowo, że sytuacja jest pod kontrolą.

    - Wojewoda Paweł Hreniak jest w stałym kontakcie z komendantem wojewódzkim policji we Wrocławiu gen. Tomaszem Trawińskim. Z informacji policji wynika, że ciągłość służby na Dolnym Śląsku jest zapewniona - przekazuje tylko Sylwia Jurgiel z biura prasowego policji.
    Według Barbary Zielińskiej - Mordarskiej z wrocławskiego ratusza, w stałym kontakcie z szefostwem policji jest też wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski. - Na razie żadne wskaźniki bezpieczeństwa nie uległy pogorszeniu - mówi Zielińska - Mordarska.

    Funkcjonariusze protestują bo czują się sfrustrowani i przemęczeni. Nie mogą doprosić się o podwyżki. W policji coraz bardziej brakuje rąk do pracy więc ci, którzy zostali muszą robić więcej. Akcję masowego brania zwolnień nie koordynują żadne związki zawodowe. Nikt nad tym nie panuje.




    ZOBACZ TAKŻE:





    SPRAWDŹ TEŻ: 100 LAT NIEPODLEGŁOŚCI - KAŻDY POLAK POWINIEN TO WIEDZIEĆ


    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (801)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Onet

    ank (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Kto jest prawdziwym właścicielem ONETU.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bank

    ank (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Co to za Bank "Morgan Bank". sprawdźcie. Ktoś chce wywołac nam kryzys prze nadmierny wypływ DOLARA. A jak to się potoczy? Nie wiecie?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Morgan Bank

    ank (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Morgan Bank znowu chce zarobić pieniądze na Nas, w każdym razie zobaczymy co dalej? U Nas specjalnego kryzysy wcale nie ma. Pooglądajcie na 'zlotemysli.pl

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dutkiewicz nabroił teraz trzęsie d...

    ość w Twoim gardle (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Teraz narodowcy powinni podejść pod Ratusz gdzie przebywa Dutkiewicz i przemówić mu do rozumu

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Spokojnie

    pomogą (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    bojówki kodomitów.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy bedzie policja czy nie ....

    Jarecki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    ...efektu nawet nikt nie zauważy !!! Argument ten do mnie dociera ... Obywatel będzie czuł się trochę bezpieczniej !! Przecież to skandal aby młody zdrowy byk ze średnim wykształceniem bez zawodu...rozwiń całość

    ...efektu nawet nikt nie zauważy !!! Argument ten do mnie dociera ... Obywatel będzie czuł się trochę bezpieczniej !! Przecież to skandal aby młody zdrowy byk ze średnim wykształceniem bez zawodu mógł przechodzić po 25 latach tej śmiesznej pracy na emeryturę !!! Oni do tego dążą !!! To boli ich najbardziej że za komuny był taki pasożytniczy przywilej !!!! Tylko jest jeden problem .... na całym cywilizowanym Świecie policja takich przywilejów nie ma jak w Polsce !! Komu się nie podoba roboty jest dużo na budowach i kamieniołomach .... z ich wykształceniem przyjmą ich z otwartymi ramionami !!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dutkiewicz idź się odlej boś blady !!

    Jarek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Jak czytam o tym bufonie i narcyzie (d)utkiewiczu .... mam tylko jedno skojarzenie ... nie lubię jak wąż pierdzi !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To państwo...

    Ona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

    ...upadnie. Nie ma szans. Wilki tylko na to czekają... Jeszcze tylko dwa takie Trumpy (przy tym samym Putinie) i pozamiatane.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    H W D P

    Huby (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    i wszystko temacie !!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    JP

    Miki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    masz rację ale JP na 100%

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dutkiewicz spietrał?

    kolo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    Boi się ,że uczestnicy marszu podwiozą go taczką do biskupa? Bo samochód rozwalił.Darmowy transport

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo