Jedna świeczka zamieniła przepiękny zamek w ruinę

Rafał Święcki
Zamek Czocha - piękny i majestatyczny. W dodatku straszą w nim duchy
Zamek Czocha - piękny i majestatyczny. W dodatku straszą w nim duchy Marcin Oliva Soto
Zamek Czocha koło Leśnej przyciąga tłumy turystów nie tylko z Dolnego Śląska, ale i z całej Europy. I nie ma się co dziwić: piękny, majestatyczny, a na dodatek... straszy w nim. I to nie tylko jeden duch.

Początki Czochy sięgają XIII wieku. Zamek został wybudowany z inicjatywy króla czeskiego Wacława II. Często przechodził z rąk do rąk - był sprzedawany, przekazywany w posagu lub odbijany zbrojnie.
W XIV wieku władał nim hrabiowski ród von Dohna trudniący się rozbojem, zaś potem ród Renkerów - zajmujący się podobną profesją.

Henryk von Renker był postrachem okolicy: rabował, kogo tylko się dało. Gdy jego oddział wpadł w zasadzkę, 25 osób powieszono, a on sam musiał uciekać. Czochę, jako lenno, otrzymał Hartung von Klux, radca i kanclerz na dworze króla Czech. Mimo że był szanowanym dyplomatą, także trudnił się rozbojem.

Następnie zamek przeszedł w ręce rodziny von Nostitz. Pierwszy z rodu, Kaspar, był rycerzem najemnikiem. W czasie wojny trzynastoletniej wystawił 10-tysięczną armię, walczył u boku Krzyżaków przeciwko Polsce, m.in. w bitwie pod Chojnicami, organizował wyprawy wojenne na szlachtę śląską i łużycką. Za walkę z husytami papież Pius II nagrodził go bullą odczytaną we wszystkich kościołach diecezji wrocławskiej i miśnieńskiej. Każdy, kto podniósłby rękę na niego lub jego rodzinę, zagrożony był klątwą kościelną. Jego potomkowie - Johan i Abraham - zmienili zamek z twierdzy w renesansową rezydencję. W XVIII wieku zamek kupił Johan Hartwig von Uchtritz, radca króla Augusta II Mocnego.

W nocy z 17 na 18 sierpnia 1793 roku od pozostawionej w pokoju świecy zajęła się komoda

Europa dochodziła wówczas do siebie po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej, po której Czocha znalazła się na terytorium Saksonii. Był to czas względnego spokoju, ale nie dla tego majątku. W nocy z 17 na 18 sierpnia 1793 roku od pozostawionej w pokoju świecy zajęła się komoda. Ogień zmienił zamek w ruinę. Odbudowa trwała pięć lat, ale nie przywróciła mu dawnej świetności. W rękach von Uchtritzów Czocha doczekała XX wieku. Ostatni z tego rodu, Bolko, wyprowadził się z zamku w 1909 roku.

Przy pisaniu tekstu korzystałem z wydawnictwa "Legendy Karkonoszy i okolic" autorstwa Urszuli i Aleksandra Wiącków.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie