Elektryczny „Maluch" prosto z Dolnego Śląska. Ten Fiat 126p to prawdziwe cudo!

Dariusz Gdesz
Dariusz Gdesz
Adrianna Szurman
Adrianna Szurman
Elektryczny „Maluch" prosto z Dolnego Śląska. Ten Fiat 126p to prawdziwe cudo!
Elektryczny „Maluch" prosto z Dolnego Śląska. Ten Fiat 126p to prawdziwe cudo! Dariusz Gdesz
Lakier z kultowego Mustanga, do tego napęd elektryczny - słowem cudo techniki. Tak w kilku słowach można opisać poczciwego Fiata 126p, potocznie zwanego "Maluchem" Ten, który wyszedł spod ręki Radosława Pawlaczyka i jego synów potrafi zachwycić!

Na świecie są tylko cztery podobne "Maluchy". Ten konkretny egzemplarz wyróżnia nie tylko napęd, ale i kolor lakieru. To dokładnie ta sama barwa, która znajduje się na legendarnym Fordzie Mustangu w filmie "60 sekund".

Nad "Fiacikiem" z Głuszycy na Dolnym Śląsku pracował Radosław Pawlaczyk z synami. Jak podkreśla jednak, niecenioną pomoc i wkład mieli przyjaciele z Wałbrzycha i okolic.

- Koledzy z lakierni w Wałbrzychu pomogli w ściągnięciu specjalnego lakieru, którym był pokryty filmowy mustang, technik pomógł w jego nałożeniu, ktoś inny przy automatyce i elektronice, a jeszcze ktoś podrzucił odpowiednie części - opowiada pan Radosław.

Sam pomysł na stworzenie takiego "Malucha" urodził się jednak w jego głowie.

- Ten "Maluch" stał jako eksponat w muzeum u mojego przyjaciela. Powiedziałem mu, jak mi go odda za złotówkę, to przywrócę go na polskie drogi - opowiada konstruktor z Głuszycy.

Jak postanowił, tak zrobił. - Wiedziałem, że nie może być zwyczajny, skoro stał w muzeum, a musi być wyjątkowy. Wtedy przyszła myśl, a może by tak zrobić go w pełni elektrycznym, ekologicznym i tak się stało - mówi Radosław Pawlaczyk i dodaje, że spore problemy były z zarejestrowaniem takiej przeróbki, ale znowu dzięki pomocy przyjaciół udało się przygotować dokumentację i zarejestrować elektrycznego "Malucha" z Głuszycy w wałbrzyskim wydziale komunikacji.

W zbudowaniu auta panu Radkowi pomagali też synowie. Nikodemowi pojazd zawdzięcza chromowane zderzaki. - Tak, tata chciał plastikowe, ale przekonałem go, że chromowane będą lepiej wyglądać - mówi nam Nikodem. I wylicza zalety auta.

- Poza tym, że ładnie wygląda, jest ekologiczny, będziemy nim jeździć za darmo! W zbudowanie go włożyliśmy 6 tys. zł, ale ponieważ mamy na dachu fotowoltaikę, będziemy go ładować za darmo - mówi nastolatek z Głuszycy.

Elektryczny "Maluch". Jaki ma zasięg?

Samochód po przeróbce ładuje się 2,5 godziny. To pozwala na pokonanie dystansu 200 km, a w górzystych terenach, takich jak nasze, ok. 150 km. Niewielką bolączką jest prędkość, bo maluszek rozwija dzisiaj 70 km na godz.

- Ale to tylko kwestia czasu. Już pracujemy nad skrzynią, a kiedy skończymy zabraknie licznika... - zdradza z błyskiem w oku.

Postępy w pracy nad zrobieniem z malucha elektrycznego samochodu mieszkańcy Głuszycy prezentowali na youtubie. Zobaczcie zdjęcia e-malucha z Głuszycy!

Elektryczny „Maluch" prosto z Dolnego Śląska. Ten Fiat 126p to prawdziwe cudo!

Elektryczny „Maluch" prosto z Dolnego Śląska. Ten Fiat 126p ...

źródło: youtube.pl

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 sierpnia, 12:04, Gość:

Artykuł laika dla laików elektrycznych

będziemy nim jeździć za darmo

Samochód po przeróbce ładuje się 2,5 godziny. To pozwala na pokonanie dystansu 200 km, a w górzystych terenach, takich jak nasze, ok. 150 km. Niewielką bolączką jest prędkość, bo maluszek rozwija dzisiaj 70 km na godz.

Ciekawe jakiej pojemności jest ten akumulator skoro naładują jego solarami w 2,5 godziny.

Misz masz i lelum polelum

24 sierpnia, 13:17, Gość:

No i co tak tobie przeszkadza , ludzie bawią się i tyle. Zazdrościsz ?!.

Nikt nie ma uwag do zabawy, tylko autora wierszówki, że pisze byle co

G
Gość
24 sierpnia, 12:04, Gość:

Artykuł laika dla laików elektrycznych

będziemy nim jeździć za darmo

Samochód po przeróbce ładuje się 2,5 godziny. To pozwala na pokonanie dystansu 200 km, a w górzystych terenach, takich jak nasze, ok. 150 km. Niewielką bolączką jest prędkość, bo maluszek rozwija dzisiaj 70 km na godz.

Ciekawe jakiej pojemności jest ten akumulator skoro naładują jego solarami w 2,5 godziny.

Misz masz i lelum polelum

24 sierpnia, 14:16, Egon:

Ale nie muszą w 100% ładować na bieżąco solarami. Akumulatory w samochodach elektrycznych mają od około 20 do 100kWh. Wyprodukują 125kWh prądu, z tego odbiorą od energetyki 100kWh (80% produkcji) i naładują w ciągu 2,5 godziny jak im instalacja pozwoli. Nawet w nocy i mają to za darmo (w cenie instalacji PV oczywiście).

Mogą też mieć instalację PV 10KW i naładują akumulator 20 kWh w 2,5 godziny w słoneczny dzień.

Ale niepoważna odpowiedź

G
Gość
TRAGICZNE felgi i wiejski tuning. Zniszczyli tak piękny eksponat...
E
Egon
24 sierpnia, 12:04, Gość:

Artykuł laika dla laików elektrycznych

będziemy nim jeździć za darmo

Samochód po przeróbce ładuje się 2,5 godziny. To pozwala na pokonanie dystansu 200 km, a w górzystych terenach, takich jak nasze, ok. 150 km. Niewielką bolączką jest prędkość, bo maluszek rozwija dzisiaj 70 km na godz.

Ciekawe jakiej pojemności jest ten akumulator skoro naładują jego solarami w 2,5 godziny.

Misz masz i lelum polelum

Ale nie muszą w 100% ładować na bieżąco solarami. Akumulatory w samochodach elektrycznych mają od około 20 do 100kWh. Wyprodukują 125kWh prądu, z tego odbiorą od energetyki 100kWh (80% produkcji) i naładują w ciągu 2,5 godziny jak im instalacja pozwoli. Nawet w nocy i mają to za darmo (w cenie instalacji PV oczywiście).

Mogą też mieć instalację PV 10KW i naładują akumulator 20 kWh w 2,5 godziny w słoneczny dzień.

G
Gość
24 sierpnia, 12:04, Gość:

Artykuł laika dla laików elektrycznych

będziemy nim jeździć za darmo

Samochód po przeróbce ładuje się 2,5 godziny. To pozwala na pokonanie dystansu 200 km, a w górzystych terenach, takich jak nasze, ok. 150 km. Niewielką bolączką jest prędkość, bo maluszek rozwija dzisiaj 70 km na godz.

Ciekawe jakiej pojemności jest ten akumulator skoro naładują jego solarami w 2,5 godziny.

Misz masz i lelum polelum

No i co tak tobie przeszkadza , ludzie bawią się i tyle. Zazdrościsz ?!.

G
Gość
24 sierpnia, 12:04, Gość:

Gdyby trafił do produkcji seryjnej, byłby hitem. A na razie mamy tylko mętne sny Morawieckiego.

IZERA

https://forsal.pl/biznes/ekologia/artykuly/8228419,lex-izera-jaworzno-teren-pod-budowe-fabryki-aut-elektrycznych.html

G
Gość
Artykuł laika dla laików elektrycznych

będziemy nim jeździć za darmo

Samochód po przeróbce ładuje się 2,5 godziny. To pozwala na pokonanie dystansu 200 km, a w górzystych terenach, takich jak nasze, ok. 150 km. Niewielką bolączką jest prędkość, bo maluszek rozwija dzisiaj 70 km na godz.

Ciekawe jakiej pojemności jest ten akumulator skoro naładują jego solarami w 2,5 godziny.

Misz masz i lelum polelum
G
Gość
Gdyby trafił do produkcji seryjnej, byłby hitem. A na razie mamy tylko mętne sny Morawieckiego.
Dodaj ogłoszenie