Zmiana kolejowego rozkładu jazdy. Pasażerowie muszą sprawdzić połączenia, z których korzystają

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Koleje Dolnośląskie
Zmiana godzin odjazdów, odwołane lub rozdzielone relacje i brak komunikacji zastępczej na niektórych odcinkach. W niedzielę będzie wprowadzona zmiana rozkładu jazdy pociągów.

Zmiana rozkładu jazdy pociągów od niedzieli, 29 sierpnia. Od najbliższej niedzieli zmienią się godziny odjazdów i przyjazdów pociągów, ale również zostaną odwołane lub skrócone niektóre linie.

- Zmiany w rozkładzie jazdy spowodowane są pracami modernizacyjnymi, które na wybranych liniach kolejowych prowadzone są przez zarządcę infrastruktury – PKP PLK - informuje rzecznik Kolei Dolnośląskich Bartłomiej Rodak.

  • Pociąg Bielawa Zachodnia - Legnica (odjazd godz. 17.37) będzie skrócony do stacji Jaworzyna Śląska. Dla odcinka Jaworzyna Śląska - Legnica. Koleje Dolnośląskie nie przewidziały uruchomienia zastępczej komunikacji autobusowej.
  • Pociąg Legnica - Międzylesie (odjazd 14.20) zostanie rozdzielony na dwie relacje: Legnica – Wrocław Główny oraz Wrocław Główny – Międzylesie.
  • Wyłączone z ruchu będą od 16 września do 9 listopada kursy pociągów jeżdżących pomiędzy stacjami Jaworzyna Śląska - Strzegom zostaną zawieszone. Będzie na tym odcinku zorganizowana komunikacja zastępcza.
  • Od zmiany rozkładu do 22 września nie będą jeździć pociągi z Kłodzka przez Międzylesie do stacji Lichkov.
  • Komunikacja autobusowa będzie uruchomiona na odcinku Polanica Zdrój - Kudowa Zdrój.

Kolejna zmiana rozkładu planowana jest na 6 listopada. - W jesiennej korekcie zmiany w kursowaniu pociągów mogą sięgać kilku bądź kilkunastu minut, dlatego apelujemy, aby odpowiednio wcześnie zapoznać się z nowym rozkładem jazdy – zaznacza rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich Bartłomiej Rodak.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 189

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
do Gość
Opowieść ilustrująca dysfunkcje mózgu trolla ws iocławskiego. Nikt by nie wiedział, że w necie działa jakiś gość o pseudonimie Bobertal, ale troll ws iocławski stale o nim wspomina. Potem ludzie czytają posty, dowiadują się, że niejaki troll ws iocławski podszywa się pod różnych ludzi (z imienia i nazwiska albo z pseudonimu) i stwierdzają - czemu władze Wrocławia nie zrobią porządku z takim szkodnikiem jak troll ws iocławski?
w
ws iocławiak wszawiak
Koniec końców - oczywiście w Warszawie kończą kolejną estakadę, gdzie indziej też się sporo dzieje, a we Wrocławiu cieszymy się z tego że po latach nie będzie błota na Świniarach...
M
Marek Robert Hejduk
U nas we Wrocławiu też nastąpiły duże zmiany w komunikacji miejskiej. W związku z licznymi głosami mieszkańców na wrocławskich portalach (głównie "Gazecie Wrocławskiej", ale nie tylko), że pociągi we Wrocławiu są niepotrzebne, prezydent miasta Jacek Sutryk rozpoczął likwidację kolei miejskiej we Wrocławiu. Na początku zlikwidowano możliwość przejazdu pociągami na Urbancard ale to dopiero początek. To wspaniałe mieć takiego prezydenta, który wsłuch uje się w głosy mieszkańców i zgodnie z nimi działa. Super sprawa, i tak nikogo we Wrocławiu nie stać na bilety kolejowe a teraz będzie więcej taboru na linie regionalne (głównie w okolicach Jeleniej Góry, gdzie mieszkańcy bardzo chętnie jeżdżą pociągami i jest też mnóstwo turystów). A wrocławianie sobie poradzą, Zdzichu z Sołtysowic już pucuje konia i dryndę, a na Świniarach właśnie budują nowoczesne centrum przesiadkowe, na którym mieszkańcy będą się przesiadać z wieprza na krowę i nazad.
T
Tomasz Warszawski
Dolny Śląsk ma ważniejsze potrzeby kolejowe niż jakiś Ws iocław, to przede wszystkim remont ważnych turystycznie linii do Karpacza, Kowar i Lwówka.
H
Henryk Grabiarz
Podobno w Sobótce znów zrobili wystawkę nowiutkich szyn i podkładów przy linii kolejowej. Zaprzegać chopy konie do wozów i jechać, bo inni wezmą!
b
bekacz z tramwaju
Warszawiak spotyka wrocławiaka pędzącego stado krów po ulicy:

- Wrocławiaku, a gdzie wy te krowy pędzicie?

- A będę je hodował.

- Ale przecież wy stodoły nie macie.

- No to będę je w domu trzymał.

- Ale przecież to straszny sm ród

- No będą się musiały przyzwyczaić.
J
Jakub Adamczyk
Czy każda dyskusja o kolejach musi być gno jona przez tego ws iocławskiego niedorozwiniętego cw ela? Czy portal nie może go zablokować tak jak blokuje przeciwników partii? Jakiś totalny zj eb co za każdym razem przekleja te same de bilskie komentarze i zmienia co chwilę IP. Mamusia i tatuś na pewno są z niego dumni. Nikogo tutaj nie interesuje jakaś Sobótka, nie obrażając jej mieszkańców. Naprawdę niektórymi wpisami tego tumana powinna zająć się prokuratura.
s
soutys Smrobudki
Na szczęście u nas ten koszmar z koleją nie istnieje. Wiem, co mówię, bo jestem z Sobótki. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tylko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1987 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech inni się mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Wrocław ze Ślężą. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Biedni turyści z Wrocławia, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, bo na pociąg i tak ich nie stać.
M
Michał Dadełło
Zachęcony komentarzami pojechałem do tego całego Drezna pół roku temu. Niedziela wydawałoby się szczyt turystyczny. Na pokładzie dwoje dziadków z jakiejś przesiadki, ja i kierpoć. Na początek wyjeżdżaliśmy z Wrocławia przez coś w rodzaju wysypiska, trawsko wymieszane ze śmieciami. Chojnów, Pieńsk pozarastane perony, w Pieńsku pies na peronie chciał zagryźć konduktora mały agresywny kundel, chyba nikt tam nie chodzi. Bolesławiec z perspektywy wiaduktu ni rów to ni ściek, jakaś brudna maź płynie, widoki żadne. Wiadukt w Pilchowicach albo linia do Szklarskiej bez porównania ciekawsza. Zgorzelec myślałem że to jakiś slums. Waląca się ruina, miejscowe żule obrzucają butelkami pociąg. Kierpoć nawet nie czekał na rozkładową godzinę odjazdu. Obok poniemieckie szroty pościągane za grosze. Węgliniec wsiadł jakiś burak chyba kolejarz, poszedł się przywitać z kierpociem - jakiś podstarzały grzyb, na mordzie wypisane że pracował na kolei. Wcisnął mu chyba 2 złote, biletu nie dostał bo i po co. Wrocław Nowy Dwór to nie dwór tylko chlew, jakieś dzieci koło przejazdu kolejowego, na peronie jakiś MK o wyglądzie lekko upośledzonego z aparatem biegał raz z jednej raz z drugiej strony. Zebrzydowa dziadki wysiedli (mówili, że na grzyby, ale w lutym?), pod dworcem pełno łebków 15-16 lat z piwskiem, rzucanie k... h..., jakieś wyzwiska w stronę kolejarza i zaczepki dziaków.

Jędrzychowice wsiadły 2 osoby z rowerami, kier nawet do nich nie podszedł. Zagadałem ich bo siedziałem na środku szynobusu, mówili że jadą do Goerlitz po coś do picia bo od Zgorzelca darmowo. Goerlitz wysiadam na chwilę, zresztą jako ostatni pasażer (w sumie byłem już tylko ja i dwaj rowerzyści). Robię zdjęcie to jeszcze kierpoć stara fleja, koszula rozchełstana niemyty od tygodnia coś do mnie burczy klnie wyśmiewa. Niemcy stoją na peronie, cóż mogę powiedzieć - wstyd. Dalej juz nie jechałem, odechciało mi się. Poszedłem na miasto zobaczyć co tam fajnego. Za mną na każdym kroku oglądanie się, chyba dawno tu nikogo z plecakiem nie widzieli. Miasto jak miasto, może kiedyś było ładne, teraz dziura zabita dechami. Kto mógł to wyjechał. Z powrotem wróciłem pieszo przez most. Cały Zgorzelec narąbany, po bramach pełno ludzi z piwskiem,

na stacji i przy rampie królowało tanie wino. Br[orbaźliwe]e elewacje, odrapane domy, śmieci dokoła, brud. Wychodząc koło dworca ktoś rzucił w

moją stronę i rowerzystów butelkę. Pod dworcem pełno rozkładów busów, nawet w niedzielę jeżdżą. Czekali na te autobusy ludzie. Porozmawiałem z

miejscowymi mówią że tymi pociągami do Drezna jeżdżą tylko konduktorzy i czasem jakiś Niemiec jak się zgubi. Olałem pociąg mimo że miałem

turystyczny i wróciłem PKS przez Jelenią Górę za podobne pieniądze. Osobliwa przygoda ale nikomu bym nie polecił jazdy na to zadupie.
d
do Baca z Sobótki
I znowu nadaje ten sam ws iocławski kr etyn z Kolei Dolnośląskich, któremu kiedyś pasażerowie wsadzili w Lwówku rurę w od byt za cha mstwo w pociągu. Tak ci się to spodobało, że pokochałeś Lwówek i teraz ciągle prosisz się na internetowych forach o jeszcze.
h
hy hy hy hy
Gdzie się podziały komentarze ws iocławskiego trolla?
A
Andrzej Sosna
Dobry człowieku - choć obronimy Wrocław i Sobótkę przed koleją żelazną. To są przepiękne tereny i niech te qrły z warszawki nie zrobią nam kolei. To są tereny piękne dla mieszkańców Wrocławia i Świdnicy, a nie żeby nam tu słoiki z warsiawki przyjeżdzały. Razem zakrzyknijmy - niech żyje przyroda w Sobótce. Nie chcemy kolei ani tam, ani we Wrocławiu.
T
Tomasz Warszawski
Czy serio nie można zbanować po IP tych wieśniaków z Wrocławia z odchodami zamiast mozgu? To jest rynsztok
J
Jarosław Lizak
Jak to możliwe, że w XXI wieku ktoś jeszcze korzysta w codziennych dojazdach z wozu konnego? Przecież taki koń może ponarabiać wszędzie i kto to później posprząta? W dodatku słyszałam, że z wozu spadają pijani w sztok pasażerowie, którzy również potrafią załatwić się w miejscu publicznym lub obrzucać pustymi butelkami przechodniów. Nie wyobrażam sobie, żeby takie coś kursowało z Ws iocławia do Ws iobudki. Panie marszałku! Proszę natychmiast przerwać reaktywację linii do Sobótki i nie robić pośmiewiska z naszego Knyszogrodu! Już i tak cała Polska śmieje się z niego jak z drugiego Wąchocka, teraz będzie się śmiał cały świat!
d
do Gość poniżej
Zapytaj ws iocławski śmieciu matkę, ile śniegu między kopyta napchała, że takiego bałwana jak ty urodziła. Byłeś zimny i śliski po porodzie więc wypadłeś jej z rąk na posadzkę. Kupę masz zamiast mózgu i aż dziw bierze, że umiesz pisać.
Dodaj ogłoszenie