Wypadek na Hallera. Kobieta w BMW nie zauważyła czerwonego światła [ZDJĘCIA]

Jarosław Jakubczak
Wypadek na skrzyżowaniu al. Hallera i ul. Ojca Beyzyma Jarosław Jakubczak
Wypadek na obwodnicy śródmiejskiej. Na skrzyżowaniu alei Hallera i ulicy Ojca Beyzyma zderzyło się BMW z toyotą. Oba auta były prowadzone przez kobiety, które nie odniosły poważniejszych obrażeń. Prowadząca BMW przyznała, że skręcając w lewo z Hallera w Ojca Beyzyma nie zauważyła, że sygnalizator wyświetla czerwone światło. Zasugerowała się sygnalizatorem obok, na którym świeciło się zielone światło dla kierowców jadących na wprost. Wjechała na skrzyżowania, gdzie doszło do zderzenia z prawidłowo jadącą toyotą. Auta początkowo blokowały przejazd w tym miejscu, teraz zjechały już na pobocze.

Wideo

Komentarze 59

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
SAFo

Zgadza się... to jest coś strasznego. Codziennie robię po mieście kilkadziesiąt samochodów i w ok. co piątym samochodzie widzę smartfona "przyklejonego" do kierownicy. Znaczna większość do kobiety w wieku 20-35 lat. Kij z tym, że czasem zagapią się gdy inni kierowcy ruszają spod świateł. Straszne jest to, że robią to także w czasie jazdy. Rekordziści potrafią przez ponad 5 sekund wlepić oczy w ekran smartfona jadąc nawet 70km/h.

Ps. W przypadku wypadku pompująca się poduszka powietrzna instaluje takiego smartfona między oczami mistrza kierownicy łamiąc nos a szkło ekranu dopełnia dzieła. Poza tym mistrzowi nic nie jest

h
hmm

potwierdzam, jest w tym mieście trochę skrzyżowań i niejednoznacznych świateł( w dodatku krótkich albo szybko się zmieniających).
Trzeba jechać powoli i przyglądać się specjalnie (a czasem inne pojazdy jeszcze zasłaniają, nie ma tzw. powielenia informacji kolejnymi znakami),
często też nie wiadomo do którego są pasa są które sygnalizatory, albo "wytarte pasy kierują nagle przed skrzyżowaniem "na ten obok".

B
BMW

Pytam szczerze!

k
klaksonik

Może ze smartfonem w garści i włączonym klaksonem jeździć powinna

P
Pejotpe

w tym jeden ze szkodą całkowitą likwidowaną z AC (bo sprawca mnie obwinił i sprawa się długo ciągnęła) i GAP. Generalnie się nie opłaca (samochód dwuletni, ale że "francuz" to utrata wartości duża). GAP zabezpiecza wyłącznie leasingodawcę.

d
dr Kaftan

jeżdżą takie palanty przylepione do telefonu.. auto za 100k a nie stać na słuchawkę za 50zł

b
bumelant

a lafcia w ręku 2 srajfony, jeden duży drugi mały:P tam się pewnie zielone paliło ;)

M
MM

Może pani z BMW kupiła prawko jazdy na allegro ...

:D

....i schematy= głupota

B
BMW

BMW ma zawsze pierwszeństwo ( nawet na czerwonym ) i może skręcać w lewo z dowolnego pasa.

K
Kram

Kupując lub biorąc w leasing samochód możesz wykupić pełen pakiet ubezpieczenia z AC włącznie a do tego ubezpieczenie GAP. Ubezpieczenie GAP to polisa chroniąca cię od spadku wartości auta. Wyjeżdżając z salonu auto traci na wartości, dodatkowo sam fakt, że auto było już naprawiane też powoduje spadek jego wartości. Dlaczego AC a nie OC sprawcy ? Nie wiemy czy sprawca ma OC i w jakiej firmie. Czasami lepiej to zrobić z własnego AC a nasz ubezpieczyciel zrobi regres do ubezpieczyciela sprawcy. Jeżeli auto jest wzięte na raty lub w leasingu można spróbować, nie piszę, że to się na 100% będzie opłacało, oddać auto a z GAP pokryć różnicę w cenie. Po czym wziąć w leasing nowe.
Co do szkody całkowitej to masz rację, ale jak oglądniesz dokładnie zdjęcia to zobaczysz, że Toyota ma uszkodzony cały bok wraz z maską przednią, być może dojdzie do tego dach i lewe światło led. Nie wiemy co z podłużnicami, jeżeli będą uszkodzone to przynamniej w ASO naprawa będzie nieopłacalna. Jeżeli będą całe to i tak naprawa będzie kosztowała, tu strzelam 20 do 30 tys. zł. Co daje około 30% wartości samochodu, oczywiście nowego a wiemy, że po szkodzie ubezpieczyciel zaniża cenę samochodu więc może być to więcej. Ale masz rację, że do szkody całkowitej nie dociągnie.

s
saper

jak bomba wybuchnie to wiem co się dzieje, ale z bąbą nie mam jeszcze doświadczeń. Ty pewnie tak, to może się pochwalisz:).

k
klepacz blachy

ta BM-ka ma przed sobą jeszcze długą przyszłość:)

M
Mmm

... i BMW = mordercze połączenie...

O
Oznakowanie

Nie podważam winy kierowcy BMW ani nie staram się jej wybielić jednak uważam, że jest kilka skrzyżowań we Wrocławiu gdzie mamy niekonsekwentnie ułożone oznakowanie świetlne. Mówiąc przykładem, skręt w ulice Nabycińską z ulicy Legnickiej jadąc w stronę centrum - światła nie mają 'strzałek' informujących o bezkolizyjnej jeździe, w momencie zapalenia światła zielonego na wysokości połowy słupa w ulice Nabycińską można odnieść wrażenie, że możemy z tego pasa jechać również na wprost gdyż brak sygnalizatora położonego równo z tymi do jazdy w stronę ulicy Ruskiej, oraz brak oznakowania poziomego - na ulicy. Całkowicie rozumiem znak informacyjny o kierunkach jazdy 20 metrów wcześniej ale jednak..

Dodaj ogłoszenie