Sadzą rośliny na jezdni. Kierowcy nie mają jak jechać [ZDJĘCIA, FILM]

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Trwa realizacja projektu Grow Green na Żeromskiego i Daszyńskiego Kinga Czernichowska, Polska Press
To, co dzieje się na Żeromskiego i Daszyńskiego, to istny armagedon - alarmuje nasza Czytelniczka. Sprawdziliśmy. Na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Daszyńskiego oraz na ulicy Daszyńskiego, realizowany jest obecnie projekt Grow Green. Docelowo na Ołbinie ma się zazielenić. Tyle, że to, co teraz powstaje na Żeromskiego i Daszyńskiego, na pewno spowoduje zwężenie jezdni i niewykluczone, że kolejne utrudnienia dla mieszkańców.

Na ulicy Daszyńskiego oraz Żeromskiego powstają wyspy z ławeczkami i kwietnikami. Ulica Daszyńskiego miała stać się "zieloną ulicą", bo jej północna część do tej pory miała betonowy charakter. Dzięki postawieniu na niej kwietników to się miało zmienić.

W wyniku prowadzonych prac zwężona zostanie jezdnia, zmniejszy się także liczba miejsc parkingowych. Pani Alicja, która mieszka przy ulicy Żeromskiego, w telefonicznej rozmowie z nami pyta oburzona: "po co oni stawiają takie podesty? Czy ludzie mają na nich tańcować? Chyba nie na środku skrzyżowania!"

Urzędnicy nie widzą nic dziwnego w realizacji tego pomysłu. Zastrzegają, że wszystko było konsultowane z radą osiedla i mieszkańcami, a ponadto zwężenie jezdni pozwala na zwiększenie bezpieczeństwa w tym rejonie.

- W ramach badań przedprojektowych wskazano główne problemy na ul. Daszyńskiego, takie jak: wzrastający ruch samochodów (większy hałas, spaliny, kurz itp.), przekraczanie prędkości pojazdów (wypadki, hałas), mała ilość zieleni i przestrzeni publicznych, za to zbyt rozległa niewykorzystana przestrzeń skrzyżowania, samochody zaparkowane tuż przy skrzyżowaniach niezgodnie z przepisami - mów Grzegorz Rajter z biura prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. - Propozycje rozwiązań były omawiane i przedstawiane mieszkańcom na konsultacjach społecznych, przed radą osiedla oraz w jednostkach gminnych odpowiedzialnych za utrzymanie przestrzeni. Wszystkie strony zgodziły się, że kwestie te są absolutnie kluczowe do rozwiązania.

Prace projektowe trwały od kwietnia 2018 roku do września 2019 roku. W tym czasie trzykrotnie organizowano konsultacje społeczne.

- Dokumentację pozytywnie zaopiniowali między innymi: Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, Zarząd Zielni Miejskiej, miejski konserwator zabytków oraz rada osiedla. Warto też przypomnieć, że ulica Daszyńskiego znajduje się w strefie ograniczenia prędkości do 30 km/h. W takiej strefie pieszy ma prawo przekroczyć jezdnię w dowolnym miejscu i nie trzeba wyznaczać przejść dla pieszych. Zwężenie ulicy jest skutecznym i powszechnie stosowanym rozwiązaniem spowalniającym ruch, a co za tym idzie zwiększeniem bezpieczeństwa wszystkich użytkowników na drodze - przekonuje Rajter i dodaje: - Jak zawsze przy pracach budowlanych w obrębie ulicy, tak i tu występują utrudnienia podczas trwania robót. Konieczność ogrodzenia placu budowy zawęża obecnie światło ulicy, powodując czasami konieczność tzw. mijanki. Jednak po usunięciu ogrodzeń, zwężenia spowodowane postawieniem tzw. parkletów (wysp z kwietnikami i ławkami) nie będą większe niż zwężenia spowodowane parkowaniem po obu stronach ulicy. Wymagana przepisami szerokość drogi (4,5 m dla dwóch pasów) jest zachowana.

Tyle że fakt, że zniknie część miejsc parkingowych, też nie wszystkim się podoba. - Bardzo ciężko się tu jeździ samochodem. Nie ma gdzie zaparkować. Wiem, że jest projekt Grow Green, ale może najpierw warto by było wyremontować te kamienice, żeby nie pospadały tynki na głowę ludziom... Co z tego, że będą drzewka, będzie pięknie i zielono, skoro kamienice się sypią i tynk na głowę leci. Te parklety na pewno zwężą ulicę, a już teraz jest trudno zaparkować. Czasem jeżdżę samochodem i sama mam problem. Już teraz, w czasie remontu, jest zamieszanie i sądzę, że liczba wypadków może wzrosnąć i to diametralnie - mówi Ewa Nowak.

A Wam jak się podoba ten projekt Grow Green?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 269

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 stycznia, 9:54, Gość:

Byłem tam dziś rano zobaczyć o co chodzi. Auta jadą wolniej. Droga węższa to i lepiej i bezpieczniej się przechodzi. Jest zielono. Jest ok

Zielono?? W styczniu?? Zmień lekarza lepiej.

G
Gość

Byłem tam dziś rano zobaczyć o co chodzi. Auta jadą wolniej. Droga węższa to i lepiej i bezpieczniej się przechodzi. Jest zielono. Jest ok

G
Gość
27 grudnia 2019, 12:43, Wrocek:

Czyli utrudnianie życia na maxa. Ci miejscy mądrale tam nie mieszkają, nie parkują. Co im szkodzi resztę wyzywać od patologi i powoływać się na jakieś konsultacje z Radą Osiedla, czy mieszkańcami. Robią swoje. W "zasobach" miasta pewnie jest jeszcze moja Syrenka i Wartburg, wiec mamy więcej aut niż Niemcy.

4 stycznia, 18:02, Adam:

Bredzisz od rzeczy !

Kto z mieszkańców chciał to mógł uczestniczyć w konsultacjach. Każdy tzw. park kieszonkowy oraz zielona ulica konsultowane były w odrębnym terminie. Uczestniczyły w nich rzesze mieszkańców, którym się chciało przyjść. To nie były konsultacje z Radą Osiedla tylko z mieszkańcami.

i tu jest sedno

k
krokodyl

Widzę, ze nasi nowi urzędnicy razem z Prezydentem ..zgubili się w tej ekologii i postradali umysły...ktoś tam postradał wszytsko...po prostu de...bi..le

a tyle jest potrzeb bieżacych....ale tak to jest jak nie wiadomo kto rządzi....

chron nas panie...przed upadkiem

G
Gość

Z jakichkolwiek pobudek, ważne jednak że się sprzeciwiają i głośno mówią o tym idiotyźmie:

https://wroclaw.onet.pl/wroclaw-radni-pis-krytykuja-drewniana-strefe-relaksu-grow-green-w-centrum-miasta/6k9bzy9

s
serdel

Wrocławscy urzędnicy to jednak inny stan umysłu

a
aser

Jest rozmach na tej prowincji jednak,ekoterroryzm w natarciu

A
Adam
27 grudnia 2019, 12:43, Wrocek:

Czyli utrudnianie życia na maxa. Ci miejscy mądrale tam nie mieszkają, nie parkują. Co im szkodzi resztę wyzywać od patologi i powoływać się na jakieś konsultacje z Radą Osiedla, czy mieszkańcami. Robią swoje. W "zasobach" miasta pewnie jest jeszcze moja Syrenka i Wartburg, wiec mamy więcej aut niż Niemcy.

Bredzisz od rzeczy !

Kto z mieszkańców chciał to mógł uczestniczyć w konsultacjach. Każdy tzw. park kieszonkowy oraz zielona ulica konsultowane były w odrębnym terminie. Uczestniczyły w nich rzesze mieszkańców, którym się chciało przyjść. To nie były konsultacje z Radą Osiedla tylko z mieszkańcami.

I
Iza
25 grudnia, 17:12, Gość:

Co nie których to powaliło z tą zielenią .Wzięli by się ci mądrzy z miasta za upiększanie parków czy skierowana a nie na Daszynskiegodwrót i Żeromskiego zieleni w skrzynkach stawiają. Mądrzy z miasta to napewno tylko rowerami jeżdżą. .A może ktoś pomyśli i za jazdę tym Eco tez naliczyć ubezpieczenie roczne za rowery.Zieleń zielenią a kto tym się zaopiekuje pewnie nikt.Padnie wszystko i kasa w śmieci tak jak zawsze u nas jest.kto będzie siedział na tych ławeczka. Chyba tylko ci co pod Dino stoją. Szkoda kasy ale u nas to normalka.

30 grudnia 2019, 15:08, Gość:

Jest dokładnie tak jak piszesz.

Tuż obok tych durnych konstrukcji stoją zasyfiałe, zaniedbane, zniszczone mini-skwerki zieleni (przewidziane poprawnie w architekturze tych ulic tak aby nie kolidowały z użytecznością) - na ich utrzymanie nie ma ani grosza... :-(

Nie kumasz, że projekt tzw. zielonej ulicy i parków kieszonkowych finansowany jest ze środków UE.

O
Onufry
3 stycznia, 09:12, jah:

Od frontu pchają pseudo-zieleń, a w podwórkach syf, klepisko, bieda i śmietniki. Jak chcą ludziom dać przestrzeń do życia i spędzania czasu, to nie na ruchliwej ulicy (trasa z Trzebnickiej i nowych osiedli, do Wyszyńskiego czyli do centrum) tylko w bezpiecznych podwórkach. Nawet jak tam będzie zielono, kto tam siądzie? Matki z dziećmi? Żeby dzieciaki im powpadały pod samochody? Nie, tam będzie siedzieć lokalna żularnia i patologia. Wcześniej pili browarki w bramach, teraz bedą mieć wygodne ławeczki do konsumpcji. Daję temu sezon - kiepy w szczelinach ławek, w donicach, śmieci, puszki. Przy okazji podesty połamane przez parkujące obok auta. Kolejne śmietniki będą straszyć.

A na podwórkach pewnie bez zmian - ciemno, błoto i lipa.

A kierowcy? Cóż, będą się nadal tłoczyć na tej ulicy - wcześniej przeszkadzały źle zaparkowane auta, a teraz to już donice. A mieszkańcy będą tylko pomstować.

Cóż, jest to MIŚ na miarę naszych możliwości...

Ale ściemniasz ! W ramach tego projektu już siedem podwórek na osiedlu zostało zagospodarowanych jako tzw. parki kieszonkowe.

Koniecznością jest sukcesywne ograniczanie liczby pozwoleń na parkowanie w centrum miasta i jednoczesne likwidowanie miejsc parkingowych.

Powód jest prosty.

Uwolnione miejsca parkingowe zostaną przekształcone w „bardziej wartościową przestrzeń miejską”, czyli zostaną tam posadzone drzewa, staną parkingi rowerowe lub zostaną poszerzone chodniki.

Ograniczanie przestrzeni parkingowej jest jednym z pośrednich sposobów na ograniczanie ruchu samochodowego, ale też ma bezpośrednie znaczenie dla uwolnienia od aut przestrzeni miejskiej.

Miejsca parkingowe nie będą podlegały likwidacji, ale zmniejszy się przestrzeń dla aut szczególnie po wdrożeniu tam strefy płatnego parkowania

j
jah

Od frontu pchają pseudo-zieleń, a w podwórkach syf, klepisko, bieda i śmietniki. Jak chcą ludziom dać przestrzeń do życia i spędzania czasu, to nie na ruchliwej ulicy (trasa z Trzebnickiej i nowych osiedli, do Wyszyńskiego czyli do centrum) tylko w bezpiecznych podwórkach. Nawet jak tam będzie zielono, kto tam siądzie? Matki z dziećmi? Żeby dzieciaki im powpadały pod samochody? Nie, tam będzie siedzieć lokalna żularnia i patologia. Wcześniej pili browarki w bramach, teraz bedą mieć wygodne ławeczki do konsumpcji. Daję temu sezon - kiepy w szczelinach ławek, w donicach, śmieci, puszki. Przy okazji podesty połamane przez parkujące obok auta. Kolejne śmietniki będą straszyć.

A na podwórkach pewnie bez zmian - ciemno, błoto i lipa.

A kierowcy? Cóż, będą się nadal tłoczyć na tej ulicy - wcześniej przeszkadzały źle zaparkowane auta, a teraz to już donice. A mieszkańcy będą tylko pomstować.

Cóż, jest to MIŚ na miarę naszych możliwości...

F
Finia
29 grudnia, 23:54, Sytruk syf:

Strefa platnego parkowania. A gdzie tu do Centrum, jeszcze jaki kawal! Na starych kamienicach platne parkowanie, a po co? A osiedle Jaracza lekarzy i wojskowych tez sie zalapie? Czy tam koledzy Urzedasow juz nie musza placic? A Nowe osiedle Wroclawskie Tarasy dlaczego nie maja platnego parkowanania? Gaj, huby? Caly Wroclaw zamknijmy i na hajnogach bedziemy jezdzic. Szuka nasz Kot pieniedzy, oj szuka. Poszukaj gdzie indziej gdzie mozesz. Tysiace albo miliony mieszkan komunalnych stoja puste, pustostany. Wystaw na licytyacje za promo ceny dla rodzin. I kasa sie znajdzie. Gamoniu Pre. Z. Ydencie

Nie kompromituj się ! Jeżeli w ogóle potrafisz to przeczytaj ze zrozumieniem http://www.spp.zdium.wroc.pl/index.php/podstawa-prawna/

G
Gość
25 grudnia, 17:12, Gość:

Co nie których to powaliło z tą zielenią .Wzięli by się ci mądrzy z miasta za upiększanie parków czy skierowana a nie na Daszynskiegodwrót i Żeromskiego zieleni w skrzynkach stawiają. Mądrzy z miasta to napewno tylko rowerami jeżdżą. .A może ktoś pomyśli i za jazdę tym Eco tez naliczyć ubezpieczenie roczne za rowery.Zieleń zielenią a kto tym się zaopiekuje pewnie nikt.Padnie wszystko i kasa w śmieci tak jak zawsze u nas jest.kto będzie siedział na tych ławeczka. Chyba tylko ci co pod Dino stoją. Szkoda kasy ale u nas to normalka.

Jest dokładnie tak jak piszesz.

Tuż obok tych durnych konstrukcji stoją zasyfiałe, zaniedbane, zniszczone mini-skwerki zieleni (przewidziane poprawnie w architekturze tych ulic tak aby nie kolidowały z użytecznością) - na ich utrzymanie nie ma ani grosza... :-(

G
Gość

Pomijając fakt uciążliwości, nie pasuje to do charakteru tej ulicy. Wygląda brzydko. Ta zieleń kwietników, podestów bardzo nie pasuje, z resztą jedyna zieleń bo na urośnięcie drzew będzie trzeba zaczekać parę lat. Dlaczego zasadzono tak młode łodygi?

G
Gość

Komuchy nigdy nie dawały żyć ludziom tak jak ci by chcieli tylko zgodnie z Jedyną Słuszną Ideą.

Obecnie przybrali płaszczyk sraktywistów i chcą organizować ludziom życie nawet bezpośrednio w ich miejscu zamieszkania.

Tragedia, ich trzeba pogonić!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3