reklama

Profesor: "Buspas skraca życie". Nie trujcie wrocławian!

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Zaktualizowano 
Prof. dr hab. nauk medycznych Piotr Kuna: Wszelkiego rodzaju przebywanie na drogach, gdzie jest korek samochodowy, jest zagrożeniem dla naszego życia. I to nie tylko zagrożeniem takim, że dostaniemy raka, chorobę serca, astmę za 20 – 30 lat. Wystąpią również tzw. wczesne powikłania, jak chociażby zaostrzenie choroby wieńcowej, nagły ostry zawał serca, napad astmy, zaostrzenie POChP (przewlekła choroba płuc) czy udar mózgu.
- Buspasy to jest jedna wielka bzdura. Jeżeli kierujemy się pragmatyzmem, a nie emocjami i fantazjami, to buspasy są szkodliwe. Należy je jak najszybciej zlikwidować. Skracają życie - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl profesor nauk medycznych Piotr Kuna, od 30 lat zajmującym się chorobami płuc i alergiami, wieloletni dyrektor najlepszego szpitala w Polsce. - Są szkodliwe dla tysięcy kierowców i pasażerów stojących w korkach, są szkodliwe dla mieszkańców, którzy mieszkają w pobliżu tej drogi, skracają życie – wywołują raka, wywołują zawały serca, udary mózgu i wybitnie zwiększają koszty hospitalizacji, koszty zdrowotne - wylicza profesor. Rozmawia z nim Marcin Kruk.

Skąd bierze się smog, którym, szczególnie jesienią i zimą, oddychamy?
- Dzisiaj głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza są gospodarstwa domowe i spalanie biopaliw. Na drugim miejscu spaliny samochodowe, szczególnie spaliny z silników diesla oraz ze starych samochodów, które mają więcej niż 8 lat, gdzie nie było odpowiednich norm zawartości substancji szkodliwych w spalinach. Najgroźniejszy jest pył zawieszony PM 2,5, który składa się z mieszaniny ultradrobnych cząsteczek o działaniu rakotwórczym i prozapalnym.

Trzydzieści, czterdzieści lat temu nie było smogu?
- Przede wszystkim, obecnie mówimy o zanieczyszczeniu powietrza, a to szersze pojęcie. Lata temu był inny smog. Trzydzieści lat temu nie było w Polsce tylu samochodów, ludzie nie palili tyle plastikowych śmieci, ile palą dzisiaj, nie było w Polsce tylu wysypisk śmieci, które ciągle płoną. Także węgiel, który wtedy był w Polsce, był dużo lepszej jakości niż dzisiaj. Dzisiaj jest bardzo zły: zasiarczony i zawiera bardzo dużo metali ciężkich.
Czy pan wie, że Polska jest największym „producentem” rtęci wyrzucanej w trakcie spalania do powietrza, którym potem oddychamy – metalu ciężkiego, który powoduje uszkodzenie płodów ludzkich? Prawie 50 procent całej produkcji europejskiej pochodzi właśnie z Polski. To wylatuje z kominów elektrowni i jest nie do wychwycenia. Zabroniono stosowania termometrów rtęciowych, które czasem mogą się potłuc, ale nic się nie robi z rtęcią w powietrzu.

Samochody mają aż taki duży udział w powstawaniu zanieczyszczeń powietrza?
- Zanieczyszczenia z samochodów powstają w kilku miejscach. To nie są tylko spaliny. To również ścieranie się tarcz i klocków hamulcowych, to także oleje silnikowe i wszystkie części, które pracując ścierają się i uwalniają ultradrobnocząstkowy pył, którym potem oddychamy. Ten pył wnika do dróg oddechowych, przechodzi przez barierę pęcherzyki płucne – krew, wnika do krwi i z krwią jest roznoszony po całym organizmie.

I staje się przyczyną groźnych chorób...
- Pierwsza rzecz, jaką robią te mikrocząsteczki, to atakują śródbłonek naczyń i powodują blaszkę miażdżycową. Wywołują miażdżycę, choroby serca, choroby naczyń, udary mózgu. Druga: roznoszą się po organizmie, wnikają w różne tkanki, a ponieważ zawierają wiele substancji rakotwórczych, wywołują raka.
Mamy dzisiaj bezpośrednie dowody, że wywołują raka płuca, raka żołądka, raka jelita grubego, nowotwory narządów endokrynnych, raka trzustki, a także nowotwory mózgu. Mało tego, znaleziono cząsteczki zanieczyszczeń powietrza, ten najgroźniejszy pył PM 2,5, w blaszkach chorych z demencją i z chorobą alzheimera. Jest teoria, że w ogóle choroba alzheimera, amyloidoza czy demencja jest również odruchem obronnym naszego mózgu przed szkodliwym działaniem tego pyłu.

Wrocławski ratusz rzucił hasło „czas na buspas”. W mieście powstały nowe buspasy. Od prezydenta miasta mieszkańcy słyszą, że to rozwiązanie ekologiczne i praktyczne, bo przyspiesza komunikację miejską.
- To nie tylko we Wrocławiu. To jest właściwie takie naśladownictwo – bez żadnej głębszej analizy i przemyśleń. Jeżeli mamy infrastrukturę drogową, pięć pasów ruchu, to można jeden wydzielić. W Stanach Zjednoczonych na autostradach są pasy tzw. carpool, którymi jeżdżą autobusy i samochody osobowe przewożące nie tylko kierowcę. Tylko, że tam autostrady mają po pięć, sześć pasów ruchu.
U nas jest tak, że na buspas zajęty zostaje jeden z trzech pasów ruchu, a jeszcze gorzej, jak z dwóch pasów zostaje jeden na autobus i jeden na wszystkie samochody.
Wydawałoby się, że to poprawia transport. Ale trzeba liczyć nie to, jaki jest czas przejazdu autobusu, tylko ile osób dojedzie dzięki temu szybciej, a ile się spóźni. Często obserwuję, że w autobusie jedzie pięciu pasażerów, a w korku stoi 100 samochodów. Spójrzmy na całość: policzmy, ile czasu w sumie zyskali ludzie w autobusie, a ile stracili ci stojący w korku. I okazuje się, że buspasy to jest jedna wielka bzdura.

A z punktu widzenia Pana dyscypliny naukowej: czy więcej aut unieruchomionych w korku, to większe zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska?
- Jeżeli kierujemy się pragmatyzmem, a nie emocjami i fantazjami, to buspasy są szkodliwe. Należy je jak najszybciej zlikwidować. Skracają życie. Są szkodliwe dla tysięcy kierowców i pasażerów stojących w korkach, są szkodliwe dla mieszkańców, którzy mieszkają w pobliżu tej drogi, skracają życie – wywołują raka, wywołują zawały serca, udary mózgu i wybitnie zwiększają koszty hospitalizacji, koszty zdrowotne.
Warto spojrzeć, o ile rosną zachorowania na raka w ostatnich latach we Wrocławiu. I proszę pamiętać, ludzie w Polsce coraz mniej palą papierosów, a zachorowania na raka rosną. Pytanie dlaczego? – to jest spowodowane zanieczyszczeniem powietrza.

Ten negatywny wpływ na zdrowie jest tak dobrze zbadany?
- Najnowsze prace mówią w tej chwili bardzo prosto: wszelkiego rodzaju przebywanie na drogach, gdzie jest korek samochodowy, jest zagrożeniem dla naszego życia. I to nie tylko zagrożeniem takim, że dostaniemy raka, chorobę serca, astmę za 20 – 30 lat. Wystąpią również tzw. wczesne powikłania, jak chociażby zaostrzenie choroby wieńcowej, nagły ostry zawał serca, napad astmy, zaostrzenie POChP (przewlekła choroba płuc) czy udar mózgu.
Kilka lat temu na SOR-ze w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie w ramach badań zaczęto mierzyć, jakie jest stężenie zanieczyszczenia powietrza . Stwierdzono, że wtedy, kiedy ono rośnie, a wzrosło dwukrotnie powyżej normy, liczba zawałów serca, które pojawiły się na SOR-ze w tym czasie, zwiększyła się trzykrotnie. To badanie zaprezentowano na jednym z europejskich kongresów, ale nigdy go nie publikowano.
To było takie pierwsze badanie, które wykazało, że jak rośnie zanieczyszczenie powietrza, to ludzie zaczynają ciężko chorować.

Mówi Pan, że buspas skraca życie kierowcom i mieszkającym w pobliżu. To otwiera ludziom mieszkającym blisko buspasa możliwość pozywania samorządu, który te buspasy maluje. Czy opinia lekarska dotycząca tej kwestii potwierdziłaby, że stworzenie buspasa zwiększyło ryzyko wystąpienia groźnych chorób?
- Absolutnie tak. Mamy twarde dane. Trzeba będzie zażądać właśnie zmierzenia stężenia substancji rakotwórczych, metali ciężkich bez buspasa i z buspasem. Prosta rzecz. Można dostarczyć te dane. Z pewnością normy są tam przekroczone wielokrotnie.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Marcin Kruk

Więcej o buspasach we Wrocławiu

Prof. dr hab. nauk medycznych Piotr Kuna zajmuje się naukowo pulmonologią i alergologią od 30 lat. Przez 17 lat nieprzerwanie był dyrektorem najlepszego szpitala w województwie łódzkim i najlepszego szpitala klinicznego w Polsce w Rankingu Czasopisma Rzeczpospolita opracowanego przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia CMUJ w Krakowie - Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 1 im. N. Barlickiego w Łodzi. Profesor Kuna w cztery lata po objęciu stanowiska dyrektora szpitala spłacił wszystkie jego długi i pozostawił placówkę w dobrej kondycji finansowej. Profesor Zwyczajny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Z kierowania placówką zrezygnował w lipcu tego roku związku z przyznaniem, po trzech latach starań, prestiżowego grantu naukowego Innovative Medicines Initiative. Jest to jedyny ze 123 grantów przyznanych przez Komisję Europejską w Polsce. Dzięki otrzymanemu wsparciu możliwe będzie przeprowadzenie badań zachorowań na cukrzycę, miażdżycę i choroby układu oddechowego. Celem badań jest wydłużenie życia ludzi o pięć lat w pełnym zdrowiu w ciągu 30 lat.
W roku 2005 prof. Kuna wraz z ekohydrologiem prof. Maciejem Zalewskim otrzymał grant europejski na rewitalizację miejskich potoków i rzek. Zwiększenie wilgotności miast jest bowiem czynnikiem, który ogranicza rozprzestrzenianie się pyłów unoszących się w powietrzu. W konsekwencji ogranicza to zanieczyszczenie, a podniesienie wilgotności miast o 10 – 15 procent pozwala zmniejszyć liczbę alergików o 50 procent. Na wieloletnie badania pozwalające ustalić ile w miastach może być betonu, a ile powinno być terenów zwiększających wilgotność profesorowie otrzymali 1 mln euro. Były to pierwsze takie badania na świecie.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 769

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
wkurzona
21 października, 13:37, Janusz:

Pokaż lekarzu co masz w garażu... Jak to dorobić ideologię do wożenia własnych 4 liter.

21 października, 19:40, Gość:

Czlowieku wez wloz leb do wiadra z lodem i ogarnij sie... Tak owszem lekarz po trudnych studiach nie bedzie jezdzil z takimi jak ty busikiem. Znaj swoj poziom i tam zostan. Co ty oczekujesz od profesora medycyny, że bedzie z motlochem ktoremu wali z japy i smierdzi spod pachy jechal busem? serio? ogarnij sie. Komuna sie skonczyla...prawie. Jak widac zaczelasie odradzac i we Wroclawiu trzeba ja skasowac w nastepnym wyborach na amen

21 października, 21:34, Gość:

Komuna się skończyła, ale nie w twojej głowie. Samochód już dawno przestał być symbolem statusu. Nie chce się wierzyć, że w środku Europy w XXI wieku takie opinie jak twoja mają jeszcze rację bytu. Mało tego, że taki profesorek może się publicznie kompromitować i jeszcze mu co niektórzy przyklaskują. Na szczęście jesteście tylko garstką krzykaczy i wasz krzyk ginie pośród ryku waszych śmierdzących diesli. Co dzień przez debili w samochodach giną ludzie i trudno mi jest wyobrazić sobie, jakim ślepcem trzeba być żeby nie widzieć, że miasto jest całe zapchane samochodami. Pchacie się nimi wszędzie i sami sobie te korki tworzycie. Hipokryzja, głupota, patologia. Na szczęście wasz czas już przemija i wiem, że już za kilka lat nie będę się musiał bać, że ktoś mi dzieci rozjedzie. 30km/h w mieście, wszędzie pomiary odcinkowe, i mandaty na poziomie europejskim oraz wysokie koszty parkingowe i opłata za wjazd do centrum. Tak jest w całej cywilizowanej Europie, a wy ciągniecie nas na wschód. Pewien wrocławski artysta dobrze to nazwał "sowiet mental".

miałeś dziecino jakiś sen? Za krótko żyjesz na tym świecie.

w
wkurzona
21 października, 13:37, Janusz:

Pokaż lekarzu co masz w garażu... Jak to dorobić ideologię do wożenia własnych 4 liter.

21 października, 19:40, Gość:

Czlowieku wez wloz leb do wiadra z lodem i ogarnij sie... Tak owszem lekarz po trudnych studiach nie bedzie jezdzil z takimi jak ty busikiem. Znaj swoj poziom i tam zostan. Co ty oczekujesz od profesora medycyny, że bedzie z motlochem ktoremu wali z japy i smierdzi spod pachy jechal busem? serio? ogarnij sie. Komuna sie skonczyla...prawie. Jak widac zaczelasie odradzac i we Wroclawiu trzeba ja skasowac w nastepnym wyborach na amen

21 października, 21:34, Gość:

Komuna się skończyła, ale nie w twojej głowie. Samochód już dawno przestał być symbolem statusu. Nie chce się wierzyć, że w środku Europy w XXI wieku takie opinie jak twoja mają jeszcze rację bytu. Mało tego, że taki profesorek może się publicznie kompromitować i jeszcze mu co niektórzy przyklaskują. Na szczęście jesteście tylko garstką krzykaczy i wasz krzyk ginie pośród ryku waszych śmierdzących diesli. Co dzień przez debili w samochodach giną ludzie i trudno mi jest wyobrazić sobie, jakim ślepcem trzeba być żeby nie widzieć, że miasto jest całe zapchane samochodami. Pchacie się nimi wszędzie i sami sobie te korki tworzycie. Hipokryzja, głupota, patologia. Na szczęście wasz czas już przemija i wiem, że już za kilka lat nie będę się musiał bać, że ktoś mi dzieci rozjedzie. 30km/h w mieście, wszędzie pomiary odcinkowe, i mandaty na poziomie europejskim oraz wysokie koszty parkingowe i opłata za wjazd do centrum. Tak jest w całej cywilizowanej Europie, a wy ciągniecie nas na wschód. Pewien wrocławski artysta dobrze to nazwał "sowiet mental".

21 października, 23:16, Gość:

30 w mieście piszesz... Obecnie jest 50. Wiesz ilu jeździ 50? Z tego co codziennie widzę to nikt :) nawet busiarze jeżdżą szybciej. Jeśli więc nie jestes głupi to chyba zdajesz sobie sprawę że może być i 10..tlyko co z tego ;) ludzie łamią niezyciowe przepisy. Do pracy w policji nikt się nie garnie i prawie nie ma ich na ulicach. Możesz więc ustalić sobie nawet 5... Wrzucamy do pkt wyjścia. Co z tego. To co piszesz pokazuje jedynie ze jesteś totalnie odklejony od realnego życia. Widać że jestes prawiczkiem bez kobiety bez przyjaciół i bez prawa jazdy :)

no no , nie obrażaj mnie zawsze jeżdżę 50 km/h tam gdzie mogę, więc jestem wyjątkiem. Mój cel: dojechać bezpiecznie z miejsca A do miejsce B, nie mam się zamiaru z nikim ścigać. Dla tych co nie przestrzegają przepisów pragnę zauważyć, że jest dużo drzew i latarń.

P
PW
14 listopada, 20:33, Gość:

Niestety mieszkam przy bus pasie na Grabiszyńskiej i odkąd on jest nie mogę mieć otwartego okna, ciągły smród spalin. Korek robi się już od 5,20 rano. Hałas, trąbienie. Zaobserwowałem, że jak jedzie tramwaj to auta stoją bo mają czerwone. Często jest tak, że nadjeżdża następny tramwaj to auta dalej mają czerwone światło. Ostatnio stałem na balkonie i przez 5 minut auta nie ruszyły się w ogóle, przejechały 3 tramwaje i 1 autobus. W ogóle nie liczy się urząd z mieszkańcami, że mają teraz więcej smrodu ze spalin. Po drugie ciągłe ruszanie i hamowanie to dodatkowe spaliny i substancje groźne dla zdrowia wydobywające się z klocków hamulcowych. Na zachodzie odchodzą od spowalniaczy na drodze bo okazało się, że auta hamują, potem ruszają i w tym miejscu gromadzą się silne substancje chemiczne, które są uznawane za rakotwórcze. O to chodzi z tymi buspasami, by ludzie chorowali?

Chodzi o to, żeby ludzie przesiedli się do komunikacji miejskiej zamiast jeździć autami. To proces więc musi trochę potrwać zanim kierowcy zauważą, że nie warto korzystać z auta. Po pewnym czasie sytuacja się unormuje i byli już kierowcy przyzwyczają do korzystania z komunikacji.

Poza tym czemu uważasz, że to przez buspas masz więcej spalin? Przedtem był korek na dwóch pasach teraz na jednym - więc o co ci chodzi?

Czy jakby ci wybudowali pod oknem autostradę to rozumiem byłbyś zadowolony?

Czy ty na pewno mieszkasz na Grabiszyńskiej jak to podajesz czy tylko przez nią przejeżdżasz autem?

G
Gość
15 listopada, 8:47, werk:

Z całym szacunkiem dla pana profesora, ale jako pulmonolog i alergolog chyba nie jest specjalistą od ruchu drogowego i emisji spalin?

Za to interesująca byłaby analiza ilości i jakości zachorowań na choroby w których się specjalizuje. Z wyłączeniem oczywiście nałogowych palaczy i vaperów.

Przynajmniej by powiedział coś na czym się zna.

Wypowiadanie się na temat od którego nie jest specjalistą i posiłkując się tytułem profesora z innej specjalności bardzo źle świadczy o jego moralności i ego. Bardzo to przykre, bo równocześnie podkopuje jego kompetencje w tematach na których się pewnie zna.

I trudno powiedzieć czy to Gazeta Wrocławska wykorzystuje niedostatki profesora, czy profesor pompuje sobie ego korzystając z gazetowej nienawiści do komunikacji miejskiej i miłości do samochodów jako sposobu na działanie miasta.

Nie trzeba byc specjalista od ruchu drogowego ale myslacym LOGICZNIE czlowiekiem. Pan profesor mowi tylko to, z czym zgodzi kazdy logicznie myslacy czlowiek.

w
werk

Z całym szacunkiem dla pana profesora, ale jako pulmonolog i alergolog chyba nie jest specjalistą od ruchu drogowego i emisji spalin?

Za to interesująca byłaby analiza ilości i jakości zachorowań na choroby w których się specjalizuje. Z wyłączeniem oczywiście nałogowych palaczy i vaperów.

Przynajmniej by powiedział coś na czym się zna.

Wypowiadanie się na temat od którego nie jest specjalistą i posiłkując się tytułem profesora z innej specjalności bardzo źle świadczy o jego moralności i ego. Bardzo to przykre, bo równocześnie podkopuje jego kompetencje w tematach na których się pewnie zna.

I trudno powiedzieć czy to Gazeta Wrocławska wykorzystuje niedostatki profesora, czy profesor pompuje sobie ego korzystając z gazetowej nienawiści do komunikacji miejskiej i miłości do samochodów jako sposobu na działanie miasta.

G
Gość

Niestety mieszkam przy bus pasie na Grabiszyńskiej i odkąd on jest nie mogę mieć otwartego okna, ciągły smród spalin. Korek robi się już od 5,20 rano. Hałas, trąbienie. Zaobserwowałem, że jak jedzie tramwaj to auta stoją bo mają czerwone. Często jest tak, że nadjeżdża następny tramwaj to auta dalej mają czerwone światło. Ostatnio stałem na balkonie i przez 5 minut auta nie ruszyły się w ogóle, przejechały 3 tramwaje i 1 autobus. W ogóle nie liczy się urząd z mieszkańcami, że mają teraz więcej smrodu ze spalin. Po drugie ciągłe ruszanie i hamowanie to dodatkowe spaliny i substancje groźne dla zdrowia wydobywające się z klocków hamulcowych. Na zachodzie odchodzą od spowalniaczy na drodze bo okazało się, że auta hamują, potem ruszają i w tym miejscu gromadzą się silne substancje chemiczne, które są uznawane za rakotwórcze. O to chodzi z tymi buspasami, by ludzie chorowali?

D
DW

Szanowny profesor niech obejrzy sobie NIEOCZYSZCZONE TOROWISKA TRAMWAJOWE (od co najmniej 10 lat) pełne piasku, żwirku, śmieci , pyłu i to wszystko jest dodatkowo mielone przez koła tramwaju. Każdy przejazd tramwaju, i innych pojazdów po torowisku --- to KILOGRAMY PYŁU wzbijanego w powietrze. Niech też obejrzy NIECZYSZCZONE rynsztoki, podwórka miejskie pełne błota i śmieci. Po obejrzeniu, niech nie plecie bzdur na temat samochodów.

G
Gość

Więcej buspasów, dla motocyklistów też się przydadzą.

G
Gość
22 października, 05:44, Ruda:

On jest taki sam profesor jak Krystyna Pawłowicz. To człowiek chory który ma urojenia a nie żaden profesor. A tak rzetelny jak pismak Rybak z tej gazety

Ile mu gazeta zapłaciła za taki wywiad.

Czy te bzdury to jego słowa czy GWr przekręciła jego wypowiedź wyrywając z kontekstu a artykuł był nieautoryzowany?

Jak p.Kuna może mówić o tym czy się przepustowość zwiększył a czy zmniejszyła jak nie robił pomiarów a UM twierdzi że jest bez zmian, bo oni po prostu te auta liczą?

Przepustowość ulicy jest taka sama jak najgorszego czy najważniejszego skrzyżowania.

jeśli aut dojeżdża więcej niż może skrzyzowanie opuścić to korek się wydłuża z każda minutą.

Nie ma znaczenia z jaką predkością i iloma pasami auta dojeżdżają do świateł.

Jak dojadą za szybko to dłużej czekają na światła albowiem drogą dojazdową można jechać non stop a na światłach zielone jest krótsze od czerwonego.W efekcie jednym pasem na Grabiszyńskiej może dojechać więcej aut niż przejdzie na 4 pasach pod światłami i właśnie z tego nadmiaru aut dojeżdżających one muszą stawać, bo nie mogą się zmieścić.

Zatem nie ma sensu trzymać tych aut na kilku pasach jak mogą stać w sznureczku na jednym pasie.

Pozornie korek dłuższy ale liczba aut czekających ta sama a że jadą dwa razy szybciej to czas przejazdu przez skrzyżowanie jest taki sam.

Jakby tam dobudować kilka pasów to przez Grabiszyńską więcej aut nie przejedzie jeśli nie zmienimy też liczby pasów na światłach,

Czasu zielonego też nie można wydłużyć, bo trzeba by zabrać światła na obwodnicy

Czyli mamy tu korzyść że smog jest mniejszy bo autobusy nie stoją w korku tylko przejeżdżają. Smog od aut też jest dwa razy mniejszy bo auta nie smrodzą w jednym miejscu a są rozciagnięte na dwa razy dłuższym odcinku drogi.Oznacza to mniejsze stężenie cząsteczek PM bo ta sama ilość pyłów rozpylona jest w dwa razy większej objętości powietrza na dłuższym odcinku drogi co ułatwia przewietrzanie ulicy.

Mamy zatem same korzyści choć na godzinę przejeżdża ta sama ilosć aut i autobusów to jednak autobusy pokonują ten odcinek kilka razy szybciej zatem są to ogromne oszczędności czasu dla ludzi.

Dla uproszczenia przyjąć można, że KZ jeździ tam tyle samo osób co w autach i pomińmy dla uproszczenia że w szczycie KZ przewozi dużo więcej osób niż jedzie autami. Zatem jeśli ta połowa ludzi jeżdżąca KZ już nie traci czasu w korkach to nie trzeba filozofa aby uznać, że właśnie na to czekało wielu jadących autami, bo główny powód używania auta jaki podają kierowcy to fakt że KZ jeździ wolniej.

Jest okazja przesiąść się na KZ czyli liczba aut na Grabiszyńskiej może spaść a przepustowość liczona w osobach się nie zmieni.

No przecież o to chodzi w organizacji transportu aby autami jeździli głównie ci co muszą ich używać np. do pracy .Czyli jak ci co nie potrzebują aut z nich zrezygnują przynajmniej w centrum, to nie tylko KZ przyśpieszy ale i same auta.

Jak się pyta o powody powstawania korków lekarza a nie inżynierię ruchu to można dojść do absurdu.

Pan doktor nie mierzył ani nie liczył a mówi tylko to co mu się wydaje.

Jemu się wydaję że jak tramwaje i autobusy będą stać to zielone światło się wydłuży.Może mu się wydaje, że jak autobusy będą stać i podjeżdżać po parę metrów to smog będzie mniejszy niż jak zjadą z tej ulicy, bo ominą korek bokiem.

To co wyprawia gazeta to aberracja.

G
Gość

Wrocław ma takie skrzyżowania i miejsca ( czyt. infrastrukturę ), że nie jest w stanie przenieść większej przepustowości samochodów nawet bez buspasów - wpuścisz więcej aut na dwa pasy, to za 200 - 300 metrów tak się zakorkujemy, że będziemy stać w większych korkach niż obecnie... REALNIE, przeanalizujmy to sobie.

G
Gość
25 października, 12:17, Gość:

A JA MAM WNIOSEK DO RADNYCH TEGO MIASTA I DO SAMEGO PREZYDENTA:

PROSZĘ WPROWADZIĆ WINIETY DLA WSZYSTKICH REJESTRACJI NIE POSIADAJĄCYCH W PRZED D I TO NATYCHMIAST!!!!

27 października, 20:44, Gość:

w przed d? no i co?

Niema to jak być zakuty w trzy uliczki osiedlowe. na krzyż.

G
Gość
25 października, 12:17, Gość:

A JA MAM WNIOSEK DO RADNYCH TEGO MIASTA I DO SAMEGO PREZYDENTA:

PROSZĘ WPROWADZIĆ WINIETY DLA WSZYSTKICH REJESTRACJI NIE POSIADAJĄCYCH W PRZED D I TO NATYCHMIAST!!!!

w przed d? no i co?

G
Gość

A JA MAM WNIOSEK DO RADNYCH TEGO MIASTA I DO SAMEGO PREZYDENTA:

PROSZĘ WPROWADZIĆ WINIETY DLA WSZYSTKICH REJESTRACJI NIE POSIADAJĄCYCH W PRZED D I TO NATYCHMIAST!!!!

G
Gość

Niech nam żyją samochody !

G
Gość
21 października, 21:04, mko:

Nie wiele lat temu był taki czas, że samochodów było tylko nieco mniej, a korków w zasadzie nie było. Nie było też ITS-u i tramwaje wykolejały się rzadko. Rowerzyści jeździli wtedy podobnie jak teraz, po chodniku. Jakoś dało się jeździć i zbiorkomem i samochodami oraz rowerami. Potem nastały czasy realizacji Wrocławskiej Polityki Mobilności. Pieniądze przeznaczone na remont torowisk poszły na cudowny ITS. ITS zatrzymuje samochody, a brak pieniędzy na remonty torowisk zatrzymuje tramwaje. Stoją jedni i drudzy. Nooo, ale to nie koniec. Pe da la rskie lobby skutecznie dopominało się „swoich praw” i uzyskało nie wiadomo dlaczego przywileje, kosztem innych użytkowników przestrzeni miejskiej. Pojawiły się śluzy, zwężenia ulic, progi zwalniające, malowane i budowane DDR-y kosztem ulic, wyłączenia z ruchu itp. Takie coś musi skutkować zmniejszeniem przepustowości i korkami. Sytuacja zrobiła się taka, stoją tramwaje na zepsutych torowiskach, stoją autobusy w korkach. A, w środku niezadowolony tłum, tzw. bydło wyborcze. Jakiś ochłap dający nadzieje trzeba rzucić. No , to najlepiej za przykładem propagandy komunistów , „zabrać bogatym, aby dać biednym”. Lenin sprawdził to empirycznie, że ludzie to lubią. Czyli, część drogi zabrać posiadaczom samochodów i przeznaczyć na wyłączność dla klientów zbiorkomu. Ludzi, którzy wprawdzie nie wiele rozumieją, ale karnie na wezwanie wrzucą kartkę wyborczą, popierającą ich "dobrodzieja". Równolegle do rabunku i dewastacji części przestrzeni miejskiej ruszyła akcja promocji roweru jako alternatywnego środka komunikacji. Co jest oczywistym idiotyzmem uwzględniając klimat oraz potrzeby i przeciętną wieku wrocławian. Teraz jest tak, buspasy tworzą jeszcze większe korki, tramwaje nieustannie się psują, zbiorkom działa gorzej niż kiedykolwiek. Samochody stoją w coraz do dłuższych korkach z powodów jak wyżej, oraz zwiększeniu ich liczby. Jest dobra koniunktura, miasto się rozwija, ludzie kupują samochody

bo muszą dojechać do pracy, rozwieść dzieci itd. A, co robi pan prezydent? Może myśli o nowych inwestycjach? Ależ, nieee ! On z rowerku przesiadł się na motorek. Jak się ochłodzi będzie go woził kierowca w autku służbowym. A, tak puki co, ma niezłą frajdę i uciechę. I wcale mu się nie dziwię. Miasto jest zadłużone, nie ma pieniędzy na remonty, a tu jest paląca konieczność wykonania wielu nowych inwestycji komunikacyjnych. Przecież we Wrocławiu większość istniejących dróg i ulic została zaprojektowana w XIX wieku i wykonana za panowania cesarza Wilhelma lub jeszcze wcześniej. Samochodów wtedy było nie wiele lub w ogóle ich nie było. Na onkologii i SOR-ach tłok coraz większy. Winę za to nie ponosi Niemiecki Kajzer, ale ostatni prezydenci Wrocławia.

21 października, 22:20, Gość:

Nazwij to transformacja, tak jak powinno być w europejskim mieście. A siebie nazwij krzykaczem. Psy szczekają s karawana jedzie dalej.

21 października, 23:21, diagnosta:

Rowerzysto! Co ty bredzisz? Rozumiesz, znaczenie słów , które użyłeś? Korki, smród, smog, marnotrawstwo publicznych pieniędzy, niewydolna komunikacja, zagrożenie zdrowia i życia, to dla ciebie transformacja, która ma być w europejskich miastach? Daj sobie spokój z komentowaniem. Rób to co potrafisz. Robienie cyklicznych ruchów nogami najlepiej ci wychodzi.

21 października, 23:31, Gość:

Sytryk opłacil trolli. Zbieram IP i mam gotowy materiał o tym dla wrocławskiej. Z naszych podatków um Wrocław oplaca farmę trolli która pod tym artykułem z wywiadem atakuje tym belkotem by szerzyć dezinformacje. Spokojnie kolejne wybory wymiota ta ekipę i sutryka z ratusza. Ich rządy to krótka aberracja

Obudź się, właśnie się [wulgaryzm]eś

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3