Posłanka Agnieszka Soin: Wrocław jest gotowy na prezydenta z Prawa i Sprawiedliwości. Jacek Sutryk stracił wiarygodność [NASZ WYWIAD]

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
Wrocław nigdy nie był dla nas łatwy, lecz chcemy tutaj podnieść wynik wyborczy - zapowiada Agnieszka Soin. - Nie jest to jednak dla nas miasto nieosiągalne, czego dowodem jest coraz liczniejsze grono rozczarowanych wyborców sposobem rządzenia przez obecnego włodarza miasta - oświadcza posłanka.
Wrocław nigdy nie był dla nas łatwy, lecz chcemy tutaj podnieść wynik wyborczy - zapowiada Agnieszka Soin. - Nie jest to jednak dla nas miasto nieosiągalne, czego dowodem jest coraz liczniejsze grono rozczarowanych wyborców sposobem rządzenia przez obecnego włodarza miasta - oświadcza posłanka. Tomasz Hołod
Agnieszka Soin, od niedawna pełnomocnik Prawa i Sprawiedliwości na Wrocław, opowiada o swojej nowej roli, podejmuje się oceny rządów Jacka Sutryka i prezentuje postulaty kandydata na prezydenta miasta z Prawa i Sprawiedliwości.

Maciej Rajfur: Prezes Jarosław Kaczyński odwiedził niedawno Wrocław, mówił mieszkańcom m.in. o reparacjach. Czy jest Pani zadowolona z tego spotkania, jako jego organizator? Jakie wnioski z niego płyną? 

Agnieszka Soin: Jestem zadowolona z jego przebiegu, a najlepszym potwierdzeniem udanej organizacji są słowa uznania samego prezesa, który stwierdził, że to właśnie m.in. we Wrocławiu najbardziej mu się podobało. Prezes opowiadał sporo o działaniach rządu w czasie pandemii, wojny i inflacji. Mówił rozsądnie, nie używał niepotrzebnie nazwisk i potrafił rozbawić. Równie pozytywne opinie o spotkaniu słyszałam także od jego uczestników. Najważniejszym wnioskiem płynącym ze spotkania jest podkreślenie konieczności włożenia ogromu pracy, jaki jest przed nami do wykonania tu we Wrocławiu w nadchodzących wyborach parlamentarnych i samorządowych. Prezes podkreślił jak istotne jest m.in. zapewnienie, aby w każdej komisji wyborczej był obecny mąż zaufania, czy konieczność odbycia licznych spotkań w regionie w celu przekonywania wyborców. Jarosław Kaczyński dodał nam odwagi, otuchy, ale jednocześnie utwierdził nas w przekonaniu, że Wrocław jest miejscem, gdzie rzeczywiście wielu ludzi tęskni za normalnością.

Została Pani pełnomocnikiem Prawa i Sprawiedliwości we Wrocławiu w szczególnie ważnym czasie - nadchodzi czas kampanii wyborczej. Jakie zadania postawił przez Panią prezes Kaczyński?

Z pewnością zmiana na stanowisku pełnomocnika związana jest z nadchodzącym czasem wyborów zarówno parlamentarnych, jak i samorządowych. Do moich najważniejszych zadań obecnie należy przygotowanie partii i jej struktur we Wrocławiu do wskazanych wyborów. Mowa tu oczywiście o rozbudowie struktur, dokonaniu skutecznych analiz na podstawie wyników z poprzednich wyborów, aby zobaczyć, gdzie nasze ugrupowanie zdobyło najwięcej głosów, a gdzie najmniej i w oparciu o te dane podjęcie skutecznych decyzji. To także pomoc w przygotowaniu list kandydatów, dużej liczby kandydatów na mężów zaufania, a przede wszystkim, co jest zdaje się najbardziej wyczekiwaną informacją w środowisku, pomoc w wyłonieniu potencjalnego kandydata na prezydenta Wrocławia.

Niektórzy zauważają, że nie jest Pani związana z Wrocławiem od urodzenia, wcześniej działając politycznie w Warszawie. Czy nie jest to minus w pełnieniu funkcji pełnomocnika wrocławskiego?

Nie sądzę. Z Wrocławiem jestem związaną od kilkudziesięciu lat. Spędziłam tu sporą część życia. Najpierw kilkanaście lat prowadziłam firmę we Wrocławiu, później współorganizowałam różne spotkania, aż w końcu z przyczyn osobistych, wyjechałam i zostałam radną w radzie Warszawy. Patrząc z dzisiejszego punktu widzenia, otrzymałam ogromną szansę, gdyż zdobyłam niezbędne doświadczenie i wiedzę w zarządzaniu największym miastem w Polsce, co może przysłużyć się Wrocławiowi. Jestem pewna, że moje dotychczasowe doświadczenia pracy we Wrocławiu jak i praca na rzecz stolicy z pewnością będzie wartością dodatnią dla naszego regionu. Bardzo mocno utożsamiam się z Wrocławiem i z radością wypełniam tu dziś swoje zobowiązania na rzecz służby Polsce. Sprawami tego miasta i sprawami niepodległości Polski jestem przesiąknięta od najmłodszych lat. I to właśnie z tego powodu zdecydowałam się kandydować z Wrocławia już w 2015 roku, chcąc „powrócić do korzeni”. Uważam, że była to słuszna decyzja, co potwierdza mój wynik wyborczy. Obecnie jestem posłem na Sejm RP już drugą kadencję. Dostałam się z 8. miejsca na liście, co uważam za ogromny sukces, a tym samym za dowód uzyskania zaufania społecznego. W tym mieście wszystko się zaczęło.

Jak Pani ocenia Wrocław w kontekście wyborców Prawa i Sprawiedliwości? To trudny teren dla Pani partii. Jakie cele stawiacie sobie we Wrocławiu w najbliższych wyborach - parlamentarnych i samorządowych? Czym chcecie przekonać do siebie wrocławian?

To miasto nigdy nie było dla nas łatwe, lecz chcemy tutaj podnieść wynik wyborczy. Nie jest to jednak dla nas miasto nieosiągalne, czego dowodem jest coraz liczniejsze grono rozczarowanych wyborców sposobem rządzenia przez obecnego włodarza miasta. Wrocław chcemy przekonać nie tylko naszym programem ogólnopolskim, związanym z szeroką polityką społeczną – programami dla rodzin i emerytów, ale także inwestycjami poprawiającymi komfort życia w mieście – do najważniejszych należy przede wszystkim zapowiedź ponownego uruchomienia Dworca Świebodzkiego dla pasażerskiego transportu kolejowego, czy też dokończenie już rozpoczętej budowy szpitala onkologicznego przy ul. Fieldorfa. Chcemy pokazać wrocławianom, którzy chcą poprawy jakości życia w mieście w kontekście wiecznie zakorkowanego miasta, duszącego smogu, czy organizowania eventów nie jednoczących wrocławian jak parady LGBT, że tak nie musi wyglądać zarządzanie miastem.

A co konkretnie zmieniłoby się na lepsze po zmianie prezydenta?

Po pierwsze - nasz kandydat dotrzyma składanych obietnic (z czym obecnie mamy problem we Wrocławiu), po drugie - będzie prowadził racjonalną politykę finansową w oparciu o poszanowanie dyscypliny finansów publicznych, po trzecie - wsłucha się w głos wszystkich mieszkańców, zwłaszcza najbardziej wykluczonych i potrzebujących pomocy, będzie reagował na wszelkie akty przemocy, nie tylko wobec osób wyrażających jego światopogląd, lecz także z poszanowaniem innych wartości. Wówczas miasto to może być dla nas rzeczywiście komfortowym miejscem do życia.

Czy Wrocław – uznawany za twierdzę liberalno-lewicową - Pani zdaniem jest gotowy na prezydenta z PiS?

Jak najbardziej. Mimo iż w miastach rzeczywiście przewaga władz o podejściu liberalno-lewicowym jest widoczna, w obecnych czasach równie mocno podkreślany jest racjonalny głos krytyczny wobec decyzji podejmowanych przez ratusz. Największym problemem w takim mieście jak Wrocław jest brak wiedzy mieszkańców na temat sposobu wydatkowania przez włodarzy miasta ich pieniędzy. Mieszkańcy po fakcie dowiadują się, że na wrocławskiego Arlekina przy Teatrze Capitol wydano milion złotych, a na ławeczkę Tadeusza Różewicza 31 000 zł, po czym została usunięta. Dalej, na gazetkę samorządową promującą Jacka Sutryka i jego działania przeznacza się ponad 3 mln zł. Jej wydawanie jest zresztą mocno kontrowersyjne z punktu widzenia zapewnienia wolności mediów w mieście. Coraz więcej mieszkańców głośno mówi o wszelkich nieprawidłowościach w zarządzaniu miastem, co otwiera oczy na złudną politykę miasta.

Z pewnością obserwuje Pani działania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka - jak Pani ocenia jego kadencję, szczególnie ostatnie decyzje?

Myślę, że Pan prezydent bardzo chciałby być osobą, jak sam mówi, „otwartą, tolerancyjną, normalną”, lecz liczne błędy, których dopuścił się w ostatnim czasie, przekreślają jego wiarygodność w oczach mieszkańców Wrocławia. Nie chodzi mi o to, że z pewnością nasze programy znacznie różnią się od siebie, gdyż różnice poglądów politycznych są normalne i bardzo dobrze, że są, lecz najbardziej doskwiera mi brak wsłuchania się przez prezydenta miasta w głos wszystkich wrocławian. Mówię tu oczywiście o feralnej odpowiedzi prezydenta skierowanej do pana Jerzego z wrocławskiego DPSu, za sprawą której prezydent stał się znany na całą Polskę. Przypomnę również, iż niechlubne podniesienie podwyżek we wrocławskich TBS-a, a przede wszystkim brak jakiejkolwiek wyrozumiałości wobec najemców TBS-ów; brak próby zrozumienia ich niezadowolenia i podejmowanie arbitralnych decyzji w gabinecie bez uwzględnienia rzeczywistości realiów życia polskich rodzin, jest czymś, co mnie osobiście najbardziej boli.

Rozumiem, że ma Pani zastrzeżenia do komunikacji Jacka Sutryka z mieszkańcami?

Jeśli jest się prezydentem wszystkich wrocławian, każdy mieszkaniec powinien być z szacunkiem wysłuchany. Podejście typu: „musicie płacić”, „przestańcie narzekać”, „pani skrzeczy”, „więcej mycia” stały się one negatywnej oceny. Prezydent Wrocławia miał wiele idealnych momentów, by pokazać, że stoi po stronie akceptacji, tolerancji, bezpieczeństwa i wolności. Pan prezydent głosi, że dba o to, by Wrocław był ośrodkiem bez nienawiści, lecz niestety nie znalazłam nigdzie ani w mediach, ani w jego live’ach odniesienia do napaści nożownika na kapłana w centrum miasta, co miało miejsce 2 lata temu. Jego styl rozmowy z mieszkańcami obrazuje w doskonały sposób problemy, z jakimi mierzy się miasto. Nieudolnie rozwiązywane przez władze problemy mieszkańców – jak chociażby sprawa trwającego 1,5 godziny dowozu dzieci ze Szkoły Podstawowej przy ul. Gałczyńskiego na Ołtaszynie do zastępczych placówek z uwagi na wady w konstrukcji dachu, z którą miasto nic nie zrobiło od 10 lat. Zbyt mała ilość szkół podstawowych w najbardziej rozwijających się osiedlach miasta, tak jak Pracze, Maślice i Stabłowice, gdzie na 65 tys. mieszkańców są tylko dwie podstawówki. Brak chęci stworzenia łączonego biletu na przejazdy koleją. Przykłady można mnożyć.

Chciałbym, aby jako Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju i Wsparcia Przedsiębiorstw, ale także jako były przedsiębiorca, powiedziała Pani, co jest najbardziej potrzebne polskim przedsiębiorcom obecnie? Na razie mierzą się choćby z horrendalną podwyżką cen prądu i gazu.

Po pierwsze, najistotniejsze dla polskich przedsiębiorców jest obecnie zadbanie rzeczywiście o unormowanie cen energii do poziomu sprzed wojny na Ukrainie, ale także konieczne jest również obniżenie podatków tak, aby inflacja była dla nich jak najmniej dotkliwa. I to właśnie uczyniliśmy. Jako jedni z pierwszych w Europie zareagowaliśmy obniżeniem podatków między innymi z VAT-u. Wprowadziliśmy zerowy VAT na żywność, obniżyliśmy podatek CIT dla firm, a jednocześnie wzmocniliśmy jego ściągalność. Odnośnie do taniej energii, obecnie robimy wszystko, aby ceny były akceptowalne, lecz należy pamiętać, że 60 proc. kosztów produkcji energii elektrycznej stanowi koszt unijnych uprawnień do emisji CO2, czyli tzw. unijny podatek. Koszty uprawnień do emisji CO2 z kolei stale rosną i nie jest niestety tak, jak zapewniali nas unijni dyplomaci, że nie przekroczą one pewnego pułapu cenowego. Nasz rząd obecnie na łamach UE proponuje konkretne zmiany systemu ETS, które zamrożą ceny w okolicach 30 euro za tonę. Z kolei dywersyfikacja dostaw gazu również pomoże w skutecznym obniżeniu cen tego surowca.

Które punkty programu Prawa i Sprawiedliwości są dla Pani najważniejsze i dlaczego?

Istotne są dla mnie punkty programowe związane między innymi z rolnictwem. To przede wszystkim kwestia najistotniejsza - wyrównania dopłat do poziomu obecnego w UE, a nawet wyżej, zerowy VAT na nawozy w obecnym czasie wzrostu cen czy także możliwość sprzedaży własnych płodów rolnych do 100 tys. zł bez podatku. Obecnie rolnictwo boryka się z licznymi problemami takimi jak susza, ulewne deszcze, czy zbyt mała ilość zbiorników retencyjnych. Chcąc pomóc rolnikom łatwiej skorzystać ze wszystkim programów pomocowych oferowanych w ramach ich działalności, zorganizowałam już w tym roku dwie edycje internetowych szkoleń dla rolników. Takie cykliczne webinary organizuję już od trzech lat. Ich celem było przekazanie rolnikom wiedzy dotyczącej oferowanych przez różne instytucje programów pomocowych takich jak modernizacja gospodarstw rolnych – nawadnianie w gospodarstwie, restrukturyzacja małych gospodarstw, premie dla młodych rolników, premie na rozpoczęcie działalności pozarolniczej oraz inwestycje odtwarzające potencjał produkcji rolnej. Bliskie są mi również wszelkie programy społeczne, które pomagają Polkom i Polakom żyć na godnym poziomie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak aktywizować osoby 60+ by mogły czerpać radość z życia?

Komentarze 77

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 października, 14:26, Cezary:

Fajna Pani. Przekonała mnie. Zagłosuję na PiS bo to co wyczynia Sutryk nie mieści się w inteligentnej głowie.

3 października, 20:39, Gość:

Ta "fajna" pani nawet nie pochodzi z Wrocławia, więc jakie ona ma pojęcie o mieście w którym się urodziłem , dorastałem, żyję i pracuję? ŻADNE! Takich ludzi jak ta pani nazywa się słoikami.

3 października, 22:59, Gość:

I mieszkasz w tym mieście od 6 pokoleń?

4 października, 6:33, Gość:

Nie, od dwóch.

4 października, 10:44, Gość:

A ja od trzech pokoleń wrocławianka tej pani mówię NIE!!!

4 października, 10:50, Gość:

Jak od trzech to jesteś Niemcem ?

No mówię, że to wiocha zaadaptowana!

G
Gość
3 października, 13:50, Gość:

Tak jest w każdym mieście wojewódzkim

Ponieważ w miastach wojewódzkich króluje 70 procent ludności z prowincji i im się wmawia, że są miastowi i inteligentni, a to tylko zaadaptowana wioska. Prawdziwych miastowych już nie ma!

G
Gość
3 października, 20:57, Gość:

PiS niszczy Polskę i Polaków. Zrujnował Kraj przez ostatnie 7 lat i wychodował pokolenie nieudaczników, swój wierny elektorat.

Ty analfabeto, naucz się ortografii, a potem zabieraj głos na forum. Od razu widać, że to wiochman - czyli wyborca PO. Przesiedleniec ze wsi do miasta, tzw. entelegnt szpagatowy!!!!!!

G
Gość
4 października, 10:14, Gość:

Niedoczekanie pisowskie.

Ha ha ha ha ha.................

G
Gość
Zmieni się wreszcie Wrocław w normalne miasto, bo teraz to grajdoł z dziurawymi drogami i korkami kilometrowymi! Wybierzemy PIS i będzie wysoki cis!
G
Gość
Wybierzemy, wybierzemy Lewaki Kochane!!!!!!!
G
Gość
4 października, 10:14, Gość:

Niedoczekanie pisowskie.

4 października, 10:37, Gość:

Żadnego pisiora we Wrocławiu nie wybierzemy!!!

Wybierzemy, wybierzemy Lewaki Kochane!!!!!!!

G
Gość
3 października, 14:26, Cezary:

Fajna Pani. Przekonała mnie. Zagłosuję na PiS bo to co wyczynia Sutryk nie mieści się w inteligentnej głowie.

3 października, 20:39, Gość:

Ta "fajna" pani nawet nie pochodzi z Wrocławia, więc jakie ona ma pojęcie o mieście w którym się urodziłem , dorastałem, żyję i pracuję? ŻADNE! Takich ludzi jak ta pani nazywa się słoikami.

3 października, 22:59, Gość:

I mieszkasz w tym mieście od 6 pokoleń?

4 października, 6:33, Gość:

Nie, od dwóch.

4 października, 10:44, Gość:

A ja od trzech pokoleń wrocławianka tej pani mówię NIE!!!

Jak od trzech to jesteś Niemcem ?

G
Gość
3 października, 14:26, Cezary:

Fajna Pani. Przekonała mnie. Zagłosuję na PiS bo to co wyczynia Sutryk nie mieści się w inteligentnej głowie.

3 października, 20:39, Gość:

Ta "fajna" pani nawet nie pochodzi z Wrocławia, więc jakie ona ma pojęcie o mieście w którym się urodziłem , dorastałem, żyję i pracuję? ŻADNE! Takich ludzi jak ta pani nazywa się słoikami.

3 października, 22:59, Gość:

I mieszkasz w tym mieście od 6 pokoleń?

4 października, 6:33, Gość:

Nie, od dwóch.

A ja od trzech pokoleń wrocławianka tej pani mówię NIE!!!

G
Gość
4 października, 7:07, Gość:

A minie się ten Arlekin podoba, może faktycznie trochę drogi, ale płaci się za pomysł artystyczny, to trochę niewymierne

Arlekin jest świetny ale chyba już doczekał się konserwacji?

G
Gość
4 października, 8:00, Gość:

Dokończenie budowy szpitala onkologicznego !! Przecież ona się jeszcze wcale nie zaczęła. Ogłaszają tylko przetargi. Pani załatwi 1 miliard na budowę ? A kto będzie ten szpital potem utrzymywał, płacił lekarzom. Leczę się w u hematologa w szpitalu istniejącym, już drugi raz w tym roku muszę sama sobie zapłacić za badanie krwi, bo szpital nie ma pieniedzy.

W obecnej sytuacji trudno oczekiwać na nowe wielkie inwestycje a nawet te rozpoczęte - dobrze, gdy uda się w pełni zrealizować.

G
Gość
4 października, 10:14, Gość:

Niedoczekanie pisowskie.

Żadnego pisiora we Wrocławiu nie wybierzemy!!!

G
Gość
3 października, 15:01, 15:

PiS, PO to jedno zło!

Sutryk się nie sprawdził, bo faktycznie, ani wykształcenia, ani kultury, ani nawet wykształcenia. Mam nadzieję, że są jeszcze myślący Wrocławianie i w przyszłych wyborach zagłosują na prawdziwego "fachowca", bez względu na partyjną przynależność.

3 października, 20:34, Gość:

Sutryk jest socjologiem i urodził się we Wrocławiu. Paniusia z pisu- rodzona i kształcona w Olsztynie a we Wrocławiu na gościnnych występach. Niech wraca do Siebie.

4 października, 7:56, Gość:

Jak jest socjologiem, to niech się nie rwie do rządzenia dużym miastem, skoro się na tym nie zna.

To jakie trzeba mieć wykształcenie żeby sprawnie zarządzać prawie milionowym miastem i w dodatku coraz dotkliwiej pozbawianym dotacji państwowych?

G
Gość
Niedoczekanie pisowskie.
G
Gość
Sutryk się sprawdził i wygra następne wybory
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie