Oferował 100 tysięcy złotych za zabicie Ministra Ziobry? Tak twierdzą wrocławscy prokuratorzy

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Zdaniem wrocławskich prokuratorów minister Zbigniew Ziobro miał być celem zamachu zorganizowanego przez króla dopalaczy
Zdaniem wrocławskich prokuratorów minister Zbigniew Ziobro miał być celem zamachu zorganizowanego przez króla dopalaczy brak
Wrocławski wydział Prokuratury Krajowej oskarżył mężczyznę o namawianie do zabójstwa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Za zabicie ministra polityka dawać miał 100 tysięcy złotych. Zdaniem śledczych namawiał też do zamordowania policjantów i prokuratorów, którzy prowadzili jego sprawę. Oskarżony Jan S. jest podejrzany o kierowanie szajką handlującą dopalaczami.

Właśnie w związku ze sprawą dopalaczową Jan S,. miał próbować zorganizować zamach. Jego szajka sprzedawała dopalacze w internecie od 2015 roku. Tylko jedna z witryn w ciągu 14 miesięcy zarobiła 17 mln zł. Sprzedawane w tych sklepach substancje spowodowały śmierć co najmniej kilku osób – twierdzi prokuratura. Jan S. pochodzi z Warszawy i tam prowadzone jest śledztwo w sprawie handlu dopalaczami. Mężczyzna poszukiwany był listem gończym i wpadł w styczniu. Sprawę podżegania do zabójstwa ministra nakazano prowadzić prokuratorom z Wrocławia.

W sądzie będą oni przekonywać,że Jan S. dotarł do osoby, która – jego zdaniem – mogłaby podjąć się zabójstwa ministra. Niedoszły morderca miał broń i umiałby skonstruować ładunek wybuchowy. Zbigniew Ziobro miał „zepsuć mu interes” z dopalaczami z powodu projektu przepisów zaostrzających kary za ten proceder.

Mężczyzna usłyszał w sumie czternaście zarzutów. Poza ministrem planował też zamach na prokuratora i policjantów, zajmujących się sprawą dopalaczy. Planował zabicie prokuratora przy użyciu broni palnej, substancji powodującej zawał serca i zapaść krążeniową albo zakażenie wirusem HIV.

Wrocławscy śledczy twierdzą, że mają dowody jakoby Jan S. próbował zorganizować akcję nękania prokuratora i policjantów, pracujących nad jego sprawą. W planach miała być produkcja zdjęć i filmów kompromitujących, a także podszywanie się pod policjantów w sieci i umieszczanie tam – na ich dane – fikcyjnych ogłoszeń.

Są też dwa zarzuty korupcyjne. Już podczas pobytu w areszcie – po swoim zatrzymaniu – mężczyzna oferował 20 tys. zł za dostarczenie telefonu do celi. Namawiał też – za pieniądze – do stworzenia fałszywej dokumentacji, o swojej chorobie psychicznej.

Mężczyźnie grozi kara od ośmiu lat więzienia nawet do dożywocia.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
malek

Jest różnica między nakłanianiem do zabójstwa, a zabójstwem. Za nakłanianie do zabójstwa Zbigniewa Ziobry grozi dożywocie. Ile grozi za zabójstwo Pawła Adamowicza? Ciekawe będzie porównanie aktywności prokuratur w obu wypadkach.

K
Kciuki

A jak sfabrykowane?

G
Gość

łeb odrabać bandycie i po sprawie

Dodaj ogłoszenie