Kraków. Prywatny inwestor chce wybudować pięć linii metra. Urzędnicy tylko piętrzą problemy

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Tak według krakowskiego architekta Przemysława Tabora mógłby wyglądać przystanek metra przy Dworcu Głównym. Wizualizacja: Przemysław Tabor/URBAarchitects
Tak według krakowskiego architekta Przemysława Tabora mógłby wyglądać przystanek metra przy Dworcu Głównym. Wizualizacja: Przemysław Tabor/URBAarchitects Przemysław Tabor/URBAarchitects
Firma Massive Dynamic AG Polska (oddział Massive Dynamic AG z siedzibą w Szwajcarii) we wrześniu 2017 r. złożyła propozycję budowy za ok. 45 mld zł sieci podziemnego metra dla Krakowa i aglomeracji krakowskiej na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Jej przedstawiciele mają żal do prezydenta Krakowa i podległych mu urzędników, że od trzech lat ich działania jedynie zniechęcają inwestora do działań, które w dużym stopniu rozwiązałyby problemy transportowe w stolicy Małopolski i sąsiednich gminach.

FLESZ - Koronawirus przyspiesza rewolucję w bankach

Przedsięwzięcie miałoby polegać na tym, że firma Massive Dynamic AG zaprojektuje, wybuduje i sfinansuje sieć metra, następnie będzie je użytkowała i na nim zarabiała do czasu zwrotu poniesionych nakładów (analizy wykazały zwrot inwestycji po 22 latach), a później przekaże miastu na własność.

Koncepcja zaproponowana przez Massive Dynamic AG zakładała budowę pięciu linii metra o całkowitej długości ponad 170 km (139 stacji oraz 19 parkingów park&ride o łącznej pojemności ok 6100 miejsc postojowych). Miałaby to być sieć metra, która łączyłaby komunikacyjnie Kraków z przylegającymi gminami. Cztery linie miałby mieć przebieg promienisty z punktem wspólnym pod Dworcem Głównym, a jedna linia byłaby linią obwodową.

Zaznaczono, że według wstępnych ustaleń z wojewódzkimi władzami konserwatorskimi metro mogłoby przebiegać na głębokości minimum 20 metrów. Pierwsze dwie linie miałyby powstać w ciągu trzech lat. Przyjęto następujące ceny biletów: turyści przebywający do 3 dni: bilet 72-godzinny – 54 zł; turyści przebywający powyżej 3 dni: bilet 7-dniowy – 74 zł; studenci spoza gminy: bilet miesięczny - 82 zł; studenci mieszkający w Krakowie: bilet miesięczny – 65 zł; osoby dojeżdżające do pracy spoza gminy: bilet miesięczny - 129 zł; mieszkańcy Krakowa: bilet miesięczny – 92 zł.

Wieża Mariacka ma 80 m wysokości, by spojrzeć na Kraków z perspektywy kościelnej wieży, trzeba pokonać 239 schodków, by dostać się na wysokość 54 metrów.Nazywana także Wieżą Straży, Budzielną, Alarmową lub Hejnalicą - jest jedyną na świecie, z której od przeszło sześciuset lat przez całą dobę co godzina trębacz gra hejnał na cztery strony świata.Podobno widać stąd wszystkie polskie ziemie: na południu białe szczyty Tatr, na zachodzie kominy Śląska, na wschodzie wieże kościołów Lwowa, na północy granatową linię Bałtyku. Z pewnością to wina smogu, że dziś wzrok tak daleko nie sięga. Historia głosi, że w czasie trzęsienia ziemi w 1443 roku zawaliły się w Krakowie różne mniejsze budowle, ale Wieża Mariacka ani drgnęła.

12 najlepszych punktów widokowych z przepiękną panoramą Krak...

Sprawa została przekazana do Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Krakowa. - Tam po wstępnym spotkaniu zostałem powiadomiony o konieczności uzbrojenia się w cierpliwość. Od początku grudnia 2017 roku do końca marca 2018 roku na wszelkiego rodzaju kontakty z mojej strony z Wydziałem Gospodarki Komunalnej byłem zbywany brakiem czasu na spotkania w sprawie metra – przyznaje Marcin Boroń, prezes Massive Dynamic AG Polska.

W związku z sytuacją w czerwcu 2018 r. firma Massive Dynamic AG złożyła petycję do Rady Miasta Krakowa, w której ponowiła propozycję budowy metra. W efekcie w końcu doszło do spotkania z dyrekcją Wydziału Gospodarki Komunalnej, na którym prezes Marcin Boroń przedstawił urzędnikom koncepcję metra. Zadeklarował, że spółka dysponuje odpowiednim zapleczem finansowym oraz prowadzi rozmowy z firmami zajmującymi się drążeniem tuneli (Herrenknecht), produkcją taboru (Siemens) i systemów sterowania ruchem pociągów.

Urzędnicy wskazali, że opracowywane jest Studium dla bezkolizyjnego transportu w Krakowie, jego efektem może być budowa I linii metra, w związku z czym jakiekolwiek prace związane z budową linii metra musiałby się toczyć równolegle i całkowicie niezależnie od analizowanego w Studium przebiegu metra w korytarzu wschód-zachód. Urzędnicy zwrócili też uwagę, że w Studium zagospodarowania Krakowa zaplanowano trzy linie metra. Koncepcję trzeba byłoby więc dostosować do tego dokumentu, albo go zmienić. Przedstawiciele magistratu oczekiwali też bardziej konkretnych analiz i dokumentów potwierdzających zdolność finansową inwestora.

W październiku 2018 r. firma Massive Dynamic AG przekazała do urzędu analizę wstępną inwestycji, a dwa miesiące później przesłała dokumenty potwierdzające zdolność finansową. W celu odczytania przesłanych dokumentów, w tym umów z partnerami zagranicznymi, inwestor oczekiwał jednak od miasta podpisania umowy o zachowaniu poufności. Wzór umowy został wysłany do urzędu pod koniec 2018 r.

- Po przesłaniu tych dokumentów Wydział Gospodarki Komunalnej zaczął działać bardzo opieszale. Po wielu telefonach i wiadomościach wysłanych pocztą elektroniczną ustalono w końcu spotkanie z wiceprezydentem Krakowa Andrzejem Kuligiem w dniu 12 lutego 2019 roku, czyli po ponad 16 miesiącach od momentu złożenia propozycji budowy metra przez naszą spółkę – zaznacza prezes Marcin Boroń. - Na spotkaniu, na którym byli obecni także inni przedstawiciele urzędu, omówiono wstępnie zakres projektu i ustalono, że zostanie sporządzona umowa o zachowaniu poufności. Później urząd znów działał bardzo opieszale, w mojej ocenie tak, by zniechęcić nas do dalszego działania w tej sprawie – dodaje.

W kwietniu 2019 r. firma Massive Dynamic złożyła skargę na pracę wiceprezydenta Krakowa Andrzeja Kuliga i Wydział Gospodarki Komunalnej. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski uznał ją za bezzasadną. W odpowiedzi przypomniał, że zaproponowane rozwiązania dotyczące metra nie są zgodne ze Studium zagospodarowania przestrzennego dla Krakowa. Prezydent podkreślił też, że co prawda prezes Massive Dynamic Polska przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność finansową, ale urzędnicy nie mogli zapoznać się z ich treścią, bowiem były zabezpieczone hasłem wraz z informacją, że będą mogły być odczytane po podpisaniu umowy o zachowaniu poufności.

Prezydent zwrócił też m.in. uwagę, że proponowane przebiegi linii metra powinny być zweryfikowane poprzez wykonanie profesjonalnych analiz i prognoz ruchu, podobnie jak lokalizacje stacji/węzłów przesiadkowych, tak by nie kolidowały z istniejącym zagospodarowaniem. Prezydent zaznaczył też, że miasto nie może pozwolić sobie na podjęcie współpracy z jednym podmiotem, wybranym bez respektowania przepisów związanych z zamówieniami publicznymi.

Memy o turystach w Morskim Oku. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNEZOBACZ NASTĘPNE MEMY >>>

Morskie Oko i Rysy w godzinach szczytu. Najlepsze MEMY o tur...

- Jeżeli to byłaby inwestycja w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, to miasto mogło przecież przygotować przetarg i rozpocząć z naszą firmą dialog techniczny – mówi prezes Marcin Boroń. - My zaprezentowaliśmy ogólną koncepcję linii metra, które na kolejnych etapach prac można byłoby uszczegółowić, tak by odpowiadały wymaganiom miasta. Na przeprowadzenie szczegółowych analiz potrzeba byłoby jednak ok. 20 mln zł. Nie mogliśmy sobie pozwolić na taki wydatek bez żadnych umów, a szczególnie umowy o zachowaniu poufności. Trudno sobie wyobrazić, by bez niej przekazać urzędowi ws

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Prywatny inwestor chce wybudować pięć linii metra. Urzędnicy tylko piętrzą problemy - Gazeta Krakowska

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ten inwestor to zapewne nazywa się ojczulek Rydzyk :)

W
W życiu nic tutaj
8 sierpnia, 8:24, Obserwator:

Wielka szkoda że władza miasta nie zgadza się na wybudowanie przez Francuzów całkowicie za darmo automatycznego metra . A do tego po 20 latach eksploatacji miasto staje się jego właścicielem. Pewnie nikt na tym nie może coś "zarobić" to nie ma zgody ?

Powinni iść siedzieć za działanie na szkodę miasta

W
W życiu nic tutaj

O tym jak działają urzędy, każdy wie. Polscy urzędnicy przez swoją głupotę, lenistwo i często złośliwość, są najgorszym wrogiem rozwoju i obywateli. Wiem z dobrego źródła, że w środowisku biznesowym mówi się, że w moim rodzinnym Chrzanowie lepiej odpuścić sobie jakiekolwiek inwestycje, ponieważ urzędnicy tamtejszego starostwa są nie normalni i z zawiści robią na złość. To pewnie będzie podobny przypadek. Sama też jestem ofiarą głupoty krakowskich urzędników - po powrocie zza granicy przez kilka miesięcy trzymali mój wniosek o zasiłek dla wracających do kraju, a potem na podstawie wyssanego z palca powodu, że był niepodpisany (był sprawdzany przez innego urzędnika i to nieprawda) odrzucony. W takim kraju żyjemy, że urzędnik może sobie latami nękać obywateli, albo przez kilka miesięcy zwodzić a potem skłamać i nie dać należnych pieniędzy. Podłe barbarzyństwo, a nie normalny kraj

G
Gość
8 sierpnia, 20:23, Marek do Sceptyka:

Dziękuję za nazwanie mnie gamoniem. Twoje zachowanie świadczy o Tobie i Twoim wykształceniu. Tyle w tym temacie.

Jeżeli chodzi o Twój sposób myślenia, to lepiej nic nie robić i czekać na cud. Ja nie mam na to czasu bo niewiele życia mi pozostało. Miasto potrzebuje metra, a jeżeli chcesz by przynosiło ono mu zyski to sam tego nie doczekasz.

8 sierpnia, 20:49, Sceptyk:

1. Gamoni mam zwyczaj nazywać gamoniami.

2. Jeśli "nie masz czasu" i w żaden sposób nie możesz żyć bez metra w mieście - to po prostu przeprowadź się do jakiegoś miasta, gdzie mają metro. Może być np. Kijów. Albo Praga. No, nawet Warszawa - czemu nie?

3. "Mój sposób myślenia" zaś jest taki, że "wszystko, co jest warte zrobienia - jest warte zrobienia DOBRZE". A nie "zrobienia szybko".

Ja wcale nie nastawiam się na to, że za swojego życia zobaczę w Krakowie metro - bo ja nie jestem z tych napaleńców, co to tak się na to metro najarali, że "nie mają czasu"; muszą mieć metro "teraz, zaraz" - bo życie bez metra stało się dla nich nieznośne.

Skoro wyznajesz taki sposób myślenia to zrób to dobrze. Wtedy dostaniesz 500

S
Sceptyk
8 sierpnia, 20:23, Marek do Sceptyka:

Dziękuję za nazwanie mnie gamoniem. Twoje zachowanie świadczy o Tobie i Twoim wykształceniu. Tyle w tym temacie.

Jeżeli chodzi o Twój sposób myślenia, to lepiej nic nie robić i czekać na cud. Ja nie mam na to czasu bo niewiele życia mi pozostało. Miasto potrzebuje metra, a jeżeli chcesz by przynosiło ono mu zyski to sam tego nie doczekasz.

1. Gamoni mam zwyczaj nazywać gamoniami.

2. Jeśli "nie masz czasu" i w żaden sposób nie możesz żyć bez metra w mieście - to po prostu przeprowadź się do jakiegoś miasta, gdzie mają metro. Może być np. Kijów. Albo Praga. No, nawet Warszawa - czemu nie?

3. "Mój sposób myślenia" zaś jest taki, że "wszystko, co jest warte zrobienia - jest warte zrobienia DOBRZE". A nie "zrobienia szybko".

Ja wcale nie nastawiam się na to, że za swojego życia zobaczę w Krakowie metro - bo ja nie jestem z tych napaleńców, co to tak się na to metro najarali, że "nie mają czasu"; muszą mieć metro "teraz, zaraz" - bo życie bez metra stało się dla nich nieznośne.

M
Marek do Sceptyka

Dziękuję za nazwanie mnie gamoniem. Twoje zachowanie świadczy o Tobie i Twoim wykształceniu. Tyle w tym temacie.

Jeżeli chodzi o Twój sposób myślenia, to lepiej nic nie robić i czekać na cud. Ja nie mam na to czasu bo niewiele życia mi pozostało. Miasto potrzebuje metra, a jeżeli chcesz by przynosiło ono mu zyski to sam tego nie doczekasz.

S
Sceptyk
8 sierpnia, 08:24, Obserwator:

Wielka szkoda że władza miasta nie zgadza się na wybudowanie przez Francuzów całkowicie za darmo automatycznego metra . A do tego po 20 latach eksploatacji miasto staje się jego właścicielem. Pewnie nikt na tym nie może coś "zarobić" to nie ma zgody ?

Nie "po 20 latach" - tylko "kiedy już im się zwróci" przewidując, że PRAWDOPODOBNIE po 22 latach. Ale równie dobrze może okazać się, że "zwróci im się" po 222 latach... bo przewidywania im się nie sprawdziły i metro "jedzie na deficycie". Albo nigdy im się nie zwróci, w takim wypadku. Zatem - aby nie zbankrutować - utworzą w tych tunelach sieć lokali rozrywkowych, z "agencjami towarzyskimi" na czele, dajmy na to. A samo metro dalej będzie przynosić straty...

O
Obserwator

Wielka szkoda że władza miasta nie zgadza się na wybudowanie przez Francuzów całkowicie za darmo automatycznego metra . A do tego po 20 latach eksploatacji miasto staje się jego właścicielem. Pewnie nikt na tym nie może coś "zarobić" to nie ma zgody ?

S
Sceptyk
7 sierpnia, 21:21, Marek do Sceptyka:

Sceptyk napisał:

Zresztą, można zawrzeć taką umowę, ale warunek powinien brzmieć: "będzie je użytkowała i na nim zarabiała do czasu zwrotu poniesionych nakładów (jednak nie dłużej, niż przez okres 22 lat)".

Bez tak jasnego ograniczenia zawsze może się "okazać", że "nakłady jeszcze się nie zwróciły" - i to metro nie zostanie miastu przekazane nawet po 200 latach.

A CO CI TO SZKODZI!!! Mogą metro przekazać nawet po 100 latach. Krakowa nie stać i nigdy nie będzie stać na metro które mogłaby wybudować obca firma bez złotówki wydatkowanej z budżetu miasta. Jeżeli będzie jeździć to tylko z korzyścią dla mieszkańców!!!

Gamoniu jeden: jeżeli przez 100 lat zyski z eksploatacji metra będzie zgarniać prywatna firma, to będziemy musieli płacić większe podatki i opłaty za wszystko: za bilety, za parkingi etc. A urzędnicy będą nas wpędzać w kosztowne kredyty przy okazji jakichś co większych inwestycji.

Już teraz wiesz, co mi to szkodzi?

E
Ehh

:)Z całym szacunkiem dla całej megalomani,ale Kraków to...wiocha. Przedszkolak może pobawić się programem do projektowania i stworzyć ,,koncepcje metra ".Pytanie tylko jaki to bedzie miało wpływ na dodatni PKB?Ludzie ,metro to wynalazek XIX -wieczny

D
Dorota Bedlewicz

Rzetelnie opisane, koncepcja ciekawa.Z uwagi na fakt poparcia mieszkańców dla powstania metra urzędnicy powinni szybko nadać bieg sprawie i informować o wynikach.W przeciwnym razie opinia, że w Krakowie działa nieformalny związek zawodowy urzędników torpedujący wszystko, co nie przynosi indywidualnych korzyści, wydaje się jak najbardziej uzasadniona.

A
Adam Szwed

Na wuj mi takie metro. Z takiego Kurdwanowa pewnie musiałbym do najbliższej stacji 15 minut popierniczać z buta.

M
Marek do Sceptyka

Sceptyk napisał:

Zresztą, można zawrzeć taką umowę, ale warunek powinien brzmieć: "będzie je użytkowała i na nim zarabiała do czasu zwrotu poniesionych nakładów (jednak nie dłużej, niż przez okres 22 lat)".

Bez tak jasnego ograniczenia zawsze może się "okazać", że "nakłady jeszcze się nie zwróciły" - i to metro nie zostanie miastu przekazane nawet po 200 latach.

A CO CI TO SZKODZI!!! Mogą metro przekazać nawet po 100 latach. Krakowa nie stać i nigdy nie będzie stać na metro które mogłaby wybudować obca firma bez złotówki wydatkowanej z budżetu miasta. Jeżeli będzie jeździć to tylko z korzyścią dla mieszkańców!!!

G
Gość

Prywatny inwestor chce wybudować pięć linii metra.

Pytanie: jak wiemy, dzielnica Kazimierz jest "permanentnie dofinansowywana". A wygląda (to) na nowy pomysł z "Kazimierza".

N
Nie podniecajmy się zbyt

"Tak według krakowskiego architekta Przemysława Tabora mógłby wyglądać przystanek metra przy Dworcu Głównym. Wizualizacja" - no tak, tak... na "wizualizacjach" wszystko przedstawiane jest "promiennie i świetliście", że aż chwyta za serduszko - ale późniejsza rzeczywistość... no, niestety.

Przykładem choćby wizualizacje dokończenia "szkieletora" - i faktyczny widok tego, co tam powstaje; kto chce, niech sobie porówna.

Dodaj ogłoszenie