Koszmarny poniedziałek w MPK. Co było przyczyną?

Marcin Kruk
Marcin Kruk
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Jaroslaw Jakubczak / Polska Press
Udostępnij:
Sądny dzień wrocławskiego MPK wrocławianie przeżywali w poniedziałek, 2 grudnia. Skala problemów związanych z funkcjonowaniem komunikacji zbiorowej, które wystąpiły wczoraj, była ogromna. Nawet, jeśli pasażerowie przyzwyczaili się nieco do niemal codziennie występujących utrudnień, wczorajsze unieruchomienie tramwajów w centrum miasta zaskoczyło ich.

Jak wyjaśnia rzecznik MPK Aleksander Łoś, wczorajsze przestoje spowodowane były trzema awariami energetycznymi: - Dwie z nich miały bezpośredni związek z pracami Tauronu i były niezależne od MPK, ale niestety wpłynęły na kursowanie tramwajów – mówi Łoś.

Zasilania nie było na stacji przy ul. Cybulskiego od godz. 14.47 do 15.03. Ta stacja zasila część trakcji na ul. Kazimierza Wielkiego oraz Sikorskiego, Drobnera, Piaskowej i Grodzkiej. W godzinach 17.30 – 17.59 prądu zabrakło natomiast na stacji Centrum.

MPK jednak wiedziało o pracach prowadzonych przez Tauron: - Z powodu prac konserwacyjnych Tauronu musieliśmy wyłączyć system automatycznego załączania awaryjnego, w skutek czego po awarii trzeba było wysłać na miejsce pogotowie energetyczne, które miało ręcznie włączyć napięcie – mówi rzecznik MPK Wrocław.

Równocześnie z wyłączeniem systemu przez MPK wystąpiło kolejne zdarzenie, które spowodowało przerwę w kursowaniu tramwajów. Na ul. Podwale za mostem Sikorskiego złamał się pantograf tramwaju i przez to została uszkodzona sieć trakcyjna.

ZOBACZ TEŻ:

Wypadek na Kosmonautów, zerwana sieć trakcyjna czy brak zasilania na Świdnickiej. Poniedziałkowe popołudnie dla pasażerów MPK to prawdziwy koszmar.Zobaczcie co się teraz dzieje w mieście.

Wrocław: Koszmarne popołudnie dla pasażerów MPK

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

dobrze ze samochodem dojezdzam

...
4 grudnia, 08:25, fff:

Nie tylko dramatyczny poniedziałek. Środa równie zaj...ista :( Od Kosmonautów do Pilczyc autobus zastępczy. I na Kazimierza Wlk znowu autobus zastępczy!!! Dramat

A no fakt słyszałem ... A i w środę (dzisiaj) samochodem też bez przeszkód, standardowo do celu:) (z leśnicy na żmigrodzką)

...

A samochodem i we wtorek, i w poniedziałek bez przeszkód, standardowo do celu:)

f
fff

Nie tylko dramatyczny poniedziałek. Środa równie zaj...ista :( Od Kosmonautów do Pilczyc autobus zastępczy. I na Kazimierza Wlk znowu autobus zastępczy!!! Dramat

t
tramwajo-realista

Jest tylko jeden wspólny mianownik tego syfu - tramwaj.

Autobusy jakoś nie miały problemu.

Wnioski?

G
Gość
3 grudnia, 18:40, Gość:

Bo nie chodzi o to, żeby było lepiej, tylko żeby znaleźć wytłumaczenie dlaczego jest źle.

3 grudnia, 19:31, prawda:

^^^^

Tak jest a przy okazji całą winę można przerzucić majstrów od prądu, którzy takie roboty mogą sobie robić w nocy

G
Gość
4 grudnia, 7:07, Gość:

może drugą willę damy Tokarczuk zamiast naprawy torowisk ?

Nie pisz głupot.

Żeby naprawić torowiska we Wrocławiu to potrzeba ze sto takich willi. Lepiej przelicz to na ilość niezapłaconych podatków przez organizacje kościelne oraz przekręty robione przez polityków i urzędników

G
Gość

WTOREK NIE BYŁ LEPSZY. KOŁO 16 NA KAZIMIERZA WIELKIEGO PONAD 1,5 GODZINNA AWARIA.......... A ZARZĄD MPK TYLKO POBIERA WYNAGRODZENIA I PREMIE............

G
Gość

może drugą willę damy Tokarczuk zamiast naprawy torowisk ?

G
Gość

Cóż za filozoficzne pytanie... A odpowiedź taka banalna: Oczywiście jest winny PiS ze szczególnym udziałem Kaczyńskiego. Przecież to on włada naszym miastem.

G
Gość
3 grudnia, 19:57, Gość:

A dlaczego nie stosuje się we Wrocławiu zasilania dwustronnego z dwóch sąsiadujących stacji prostownikowych?

3 grudnia, 20:35, Gość:

a do tego nie potrzeba dodatkowo niezależnie połączonego obustronnego sygnalizatora zwarć i przepięć, aby w sytuacjach różnych awarii z dwóch stron wyłączał.

bo jasne że po pewnego momentu fajnie, mieć podtrzymanie z drugiej strony, ale jak ma dodatkowo spalić instalacje albo kogoś zabić to chyba lepiej nie.

a odpowiedź po pierwsze nie mamy takich urządzeń, a dalej sie zaczyna, że pieniądze, że uwarunkowania techniczne itd.

3 grudnia, 20:53, Gość:

To jest standardowe rozwiązanie. Jest do tego dostępna cała potrzebna automatyka i sterowanie.

to ja wiem, że jest taka automatyka,że jest dostępna, że można znaleźć kupić i wdrożyć.

i w ogóle świat mógłby być piękny a ludzie żyć dostatnio i szczęśliwie.

tylko u nas są - obiektywne przyczyny, złe uwarunkowania techniczne, przeszkody prawne, braki proceduralne, paraliż projektowy, brak mocy decyzyjnych i środków wykonawczych oraz przejściowe trudności i co tam sobie kto jeszcze wymyśli,

- niepotrzebne dopisać, nic nie skreślać

G
Gość

same zbiegi złych okoliczności i niewyjaśnione przyczyny?

to może nie trzeba było kupować ciężkich jak kaszalot tramwajów?!?!

w Czeskiej Pradze do dziś jeździ 339 skód 102

przy większych ilościach może by się dało nadal ten sam model z Chorzowa sprowadzać

ale kurde nie trzeba te szyny jak błoto czołgami rozgniatać

G
Gość
3 grudnia, 19:57, Gość:

A dlaczego nie stosuje się we Wrocławiu zasilania dwustronnego z dwóch sąsiadujących stacji prostownikowych?

3 grudnia, 20:35, Gość:

a do tego nie potrzeba dodatkowo niezależnie połączonego obustronnego sygnalizatora zwarć i przepięć, aby w sytuacjach różnych awarii z dwóch stron wyłączał.

bo jasne że po pewnego momentu fajnie, mieć podtrzymanie z drugiej strony, ale jak ma dodatkowo spalić instalacje albo kogoś zabić to chyba lepiej nie.

a odpowiedź po pierwsze nie mamy takich urządzeń, a dalej sie zaczyna, że pieniądze, że uwarunkowania techniczne itd.

To jest standardowe rozwiązanie. Jest do tego dostępna cała potrzebna automatyka i sterowanie.

G
Gość
3 grudnia, 18:55, Gość:

Nie poniedziałek tylko całe lata a przyczyną rządy Dutkiewicza i Sutryka

Bawią się naszym miastem

G
Gość
3 grudnia, 19:57, Gość:

A dlaczego nie stosuje się we Wrocławiu zasilania dwustronnego z dwóch sąsiadujących stacji prostownikowych?

a do tego nie potrzeba dodatkowo niezależnie połączonego obustronnego sygnalizatora zwarć i przepięć, aby w sytuacjach różnych awarii z dwóch stron wyłączał.

bo jasne że po pewnego momentu fajnie, mieć podtrzymanie z drugiej strony, ale jak ma dodatkowo spalić instalacje albo kogoś zabić to chyba lepiej nie.

a odpowiedź po pierwsze nie mamy takich urządzeń, a dalej sie zaczyna, że pieniądze, że uwarunkowania techniczne itd.

Dodaj ogłoszenie