Koalicja Dutkiewicza z PO, SLD i PSL. Marszałek Rafał Jurkowlaniec do dymisji

Marcin Torz
Koalicja PO - Dutkiewicz już teraz. To koniec marszałka Rafała Jurkowlańca - zdecydowano dziś na spotkaniu przyszłych koalicjantóów
Koalicja PO - Dutkiewicz już teraz. To koniec marszałka Rafała Jurkowlańca - zdecydowano dziś na spotkaniu przyszłych koalicjantóów fot. Paweł Relikowski
Marszałek Dolnego Śląska Rafał Jurkowlaniec straci stanowisko, a Platforma Obywatelska poprze Rafała Dutkiewicza w walce o fotel prezydenta Wrocławia jesienią tego roku. W poniedziałek na spotkaniu negocjacyjnym Platformy Obywatelskiej i Rafała Dutkiewicza ustalono, że koalicja pomiędzy dwoma ugrupowaniami w sejmiku województwa zostanie zawarta już teraz, a po wyborach samorządowych oba ugrupowania mają być dla siebie "koalicjantami pierwszego wyboru". To oznacza koniec rządów Rafała Jurkowlańca. Tę informację potwierdzili portalowi GazetaWroclawska.pl i prezydent Rafał Dutkiewicz, i szef dolnośląskiej PO Jacek Protasiewicz. Koalicjantami Dutkiewicza i PO w Sejmiku mają być też PSL i SLD.

- Mamy wolę zawarcia koalicji już teraz - powiedzieli Dutkiewicz i Protasiewicz.

Porozumienie oznacza zmianę zarządu województwa - przede wszystkim zaś odwołanie marszałka Rafała Jurkowlańca. Najpewniej zastąpi go Cezary Przybylski, starosta powiatu bolesławieckiego i obecny wiceprzewodniczący zarządu Platformy Obywatelskiej na Dolnym Śląsku. - To prawdopodobna kandydatura - przyznaje Protasiewicz.

W zarządzie prawdopodobnie znajdzie się też miejsce dla członków Obywatelskiego Dolnego Śląska, ugrupowania Dutkiewicza. Jednym z wicemarszałków zostanie najpewniej Andrzej Łoś. Choć niewykluczone, że w zarządzie znajdą się również Paweł Wróblewski i Patryk Wild. W koalicji pozostanie zapewne Polskie Stronnictwo Ludowe, które ma jeden mandat w sejmiku. - Proces będzie podobny do tego, który w październiku wydarzył się w radzie powiatu wrocławskiego. Tam koalicja została rozszerzona o ugrupowanie prezydenta Dutkiewicza - mówi nam Protasiewicz.

ZOBACZ KONIECZNIE - Dutkiewicz pisze list: "Nie zapomnieliśmy, że jesteśmy ludźmi"
Stanowisko zachowa zapewne także wicemarszałek Radosław Mołoń. W koalicji pozostanie bowiem także Sojusz Lewicy Demokratycznej. - Rozmawiałem już z Jackiem Protasiewiczem. Zaproponował mi wejście do koalicji i zgodziłem się na to - powiedział nam Radosław Mołoń.

Wygląda na to, że jedynym klubem opozycyjnym będzie Prawo i Sprawiedliwość.


Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i przyszły marszałek Dolnego Śląska Cezary Przybylski

Zarówno Dutkiewicz, jak i Protasiewicz zaznaczają, że pomysł na zawarcie koalicji i wymianę zarządu muszą jeszcze skonsultować ze swoimi radnymi. Bowiem to właśnie radni mogą odwołać marszałka w głosowaniu. Jednak trudno przypuszczać, aby politycy z województwa zagłosowali wbrew woli swoich liderów. Jurkowlaniec mógłby stracić stanowisko już w lutym.
- Jednak bardziej prawdopodobne jest, że Protasiewicz zaproponuje Jurkowlańcowi podanie się do dymisji. Po to, aby oszczędzić mu odwołania przez własną partię. Podobny manewr zastosowano kilka lat temu, jak żegnano się z Andrzejem Łosiem - mówi nam jeden z polityków z zarządu dolnośląskiej PO.

Przypomnijmy, że Rafał Jurkowlaniec to człowiek Grzegorza Schetyny, który jest politycznym przeciwnikiem zarówno Dutkiewicza, jak i Protasiewicza. Schetyna niedawno mówił, że polityka Protasiewicza, której celem miała być koalicja z Dutkiewiczem, "zbankrutowała". Okazuje się jednak, że były wicepremier bardzo się pomylił.

Na spotkaniu ustalono także, że oba ugrupowania będą dla siebie "koalicjantami pierwszego wyboru" po wyborach samorządowych. Potwierdzono także, że Platforma poprze Dutkiewicza w wyborach prezydenckich.

Odwołanie Jurkowlańca było warunkiem, jaki w negocjacjach postawił Rafał Dutkiewicz. - Jednym z naszych warunków przystąpienia do koalicji jest odwołanie obecnego zarządu, a co za tym idzie marszałka Rafała Jurkowlańca - zdradził Paweł Wróblewski, radny Obywatelskiego Dolnego Śląska. - Nowym marszałek ma być z Platformy. Z naszego klubu do zarządu oczywiście też ktoś trafi, ale o szczegółach jeszcze nie rozmawialiśmy.

Decyzja Protasiewicza rozwścieczyła radnych PO związanych z Grzegorzem Schetyną. Część z nich zapowiada, że wniosku o odwołanie Jurkowlańca nie poprze (czytaj więcej na ten temat).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 258

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
annakr
witam.Napisalam list do U.W.w sprawie Mienia pozostawionego za gran.otrzymalam odpowiedz ze otrzymam odpowiedz dopiero w roku 2014,dlaczego tak działają w zwolnionym tempie.Moj emeil [email protected]
G
Gość
Myślę, że na takiej KOALICJI pan Dudkiewicz bardzo mocno straci i głosów w wyborach może być MALUTKO.
A
AntyK
Najwyższa pora, żeby odwołać tego schetynowskiego aparatczyka Jurkowlańca i jego przydupasa Łużniaka!! Koniec mafii sportowo jeleniogórskiej na Dolnym Śląsku!!! Jurkowlaniec zrobił karierę dzięki kolesiostwu ze Schetyną a w PO znalazł się dopiero przed ostatniimi wyborami partyjnymi.
G
Gość
Tow. Zbigniew Bauman był funkcjonariuszem pionu politycznego Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli formacji wzorowanej na NKWD, która po wojnie z całą bezwzględnością zajmowała się zwalczaniem polskiego podziemia. Bauman otrzymał nawet odznaczenie za wyłapywanie "bandytów". Oprócz tego był agentem Informacji Wojskowej ps. "Sjemion".

Zważywszy na to, że Informacja była organizacją zbrodniczą, to taki fakt jest dla życiorysu tego politruka całkowicie kompromitujący. Generalnie mamy do czynienia z nietuzinkowym funkcjonariuszem komunistycznego aparatu przemocy który ma na sumieniu wielu polskich patriotów, których wysłał do piachu.

A może należało pójść na całość i oprócz Baumana zaprosić na UW z wykładem (niestety, Szwedzi odmówili jego ekstradycji do Polski) stalinowskiego oprawcę w todze Stefana Szechtera, brata przyrodniego Aarona Szechtera z Gazety Czosnkowej?

Najpierw słuchaliśmy: Marii Gurowskiej-Zand (tej, która skazała gen. Nila), Heleny Wolińskiej-Brus (Fajga Mindel - prokurator w sprawie gen. Nila), Beniamina Wejsblecha - też prokuratora skarżącego Polakłów, niejakiego Szechtera też prokuratora i brata redaktora GW-nianej, a teraz każą nam ciągle słuchać gwiazdy medialnej i profesora UW - Szewacha Weissa i kolejnego profesorka - Baumana. Wszyscy oni wiedzą jak pouczać Polaków.

"Dla mnie jest to dokładnie taka sama sytuacja, jakby ktoś zaprosił byłego członka SS, który otwarcie mówi o tym, że był w SS i za to nie przeprasza, i robił wokół niego wielką fetę" - tak Łukasz Warzecha podsumował wykład prof. Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim.

Rafał DUTKIEWICZ obcesowo stwierdził, że: nie będzie tolerował nacjonalistycznej hołoty (mając zapewne na myśli protestujących patriotów), natomiast toleruje człowieka o wyjątkowo wrednym, promoskiewskim życiorysie.

Trudno się nie zgodzić z publicystą Łukaszem Warzechą, że oburzający był nie tyle sam incydent na UW [w demokratycznym kraju takie zachowania nie są naganne], co fakt zaproszenia Z.Baumana – typa z wyjątkowo paskudnym życiorysem [spod czerwonej gwiazdy], który nigdy nie przeprosił – na wrocławską uczelnię.

Ł.Warzecha przypominał wypowiedź prof. Baumana dla brytyjskiego "Guardiana" w 2007 roku. Powiedział on wówczas, że wedle jego powojennych przekonań komunizm bezpośrednio po wojnie był najlepszym systemem dla Polski. "To jest człowiek, który nigdy za to nie przeprosił, a był w samym jądrze stalinowskiego aparatu represji" - argumentował Warzecha.

"Zastanawiam się, czy gdybym ja się znalazł w pobliżu tej sali, na tym wykładzie, czy sam nie dołączyłbym się do tych okrzyków" – bez ogródek zakomunikował Ł.Warzecha. Ja również dołączyłbym do tego zasadnego protestu.

Zygmunt Bauman, stalinowski oprawca, wyłapujący po wojnie żołnierzy AK, NSZ i WiN, major w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego w latach 1945-1953, agent Informacji Wojskowej podporządkowanej sowieckiemu NKWD, pojawia się w Polsce co jakiś czas, zawsze w atmosferze skandalu i zawsze na zaproszenie uczelni bądź instytucji, które chcą wyróżnić go tytułami honorowymi i podziękować mu za jego naukowe socjologiczne dokonania.

Bauman bowiem uznawany jest przez salon za wybitnej sławy naukowca i osobę niezwykle wpływową w świecie. Cóż z tego, skoro obywatel Bauman, jako Polak, nie rozliczył się dotąd ze swojej haniebnej współpracy ze zbrodniczym systemem komunistycznym.

Pamiętam film dokumentalny poświęcony profesorom Zygmuntowi Baumanowi i Leszkowi Kołakowskiemu. Miał być oczywiście laudacją dla obu panów, którzy w jednej ze scen, na luzie, opowiadali o swoich pistoletach, które nosili w ukryciu za przyzwoleniem bezpieki. Nie pamiętam już, czy waltherem chwalił się Bauman, a naganem Kołakowski, czy było odwrotnie. Tak zaczynali swoją „naukową” światową karierę obaj stalinowcy.
g
gość
Wystarczy że powiesz nigdy przenigdy na klub Dudkiewicza który z Dudkiem od 11 lat rządzi miastem to w zupełności wystarczy a i jeszcze zapomniałeś o tych z PiS
50:0 dla NOP
Wojewódzki Sąd Administracyjny, wyrokiem z dnia 19 listopada (sygn. akt IV SA.Wr 762/13), doręczonym w dniu 27 grudnia, rozpirzył w drobny mak wrocławskie środowisko wzajemnej adoracji. Przede wszystkim WSA jasno oddzielił rzeczywistość, fakty, od „rzeczywistości medialnej”, produkowanej przez Dutkiewicza, policję i usłużne media, w rodzaju „G. Wyborczego”. W stylu charakterystycznym dla eleganckiej mowy sędziowskiej, wyzwał Dutkiewicza et cons od kretynów. Znajdujemy tam takie oto kwiatki, kwestionujące uprawnienia „organów” do sprawowania pełnionych funkcji: „[Decyzja] musi być oparta na dowodach odnoszących się do skonkretyzowanych okoliczności, a nie tylko przypuszczeń czy założeń”. „Braki w materiale dowodowym korespondują przy tym z uogólnieniami niewiele wnoszącymi do sprawy”
w
wyborca
Nie olewaj wyborów, bo wybiorą za ciebie, tak jak ostatnio mniejszość wybrała dla większości. Dutkiewicz właśnie na to liczy, że do urn pójdą tylko jego słoiki.
p
potencjalny wyborca
"Sami swoi" już się skrzykują i obdarzają stanowiskami nawet nie stwarzając pozorów, że nie chodzi o koryto. No to na kogo będziemy głosować...? Na "mohery" - nie, ale na "układ" - też nie... Chyba oleję takie wybory.
n
na leczenie za późno
Na szczęście Dutkiewicz nie jest Żydem, nie muszą się za niego wstydzić, a do synagogi biega tylko na medialne uroczystości, bo uwielbia się lansować. Gdyby cyganie z Kamieńskiego nie byli prymitywnymi żebrakami, to by do nich też biegał z dziennikarzami na smyczy.
p
pomyśl teraz
scenariusz, o którym marzysz, miał miejsce w ostatnich wyborach, w których większość nie poszła do urn i obecnych pajaców wybrała mniejszość.
Chyba, że chcesz powtórki z bojkotem wyborów, bo marzysz o kolejnej kadencji Dutkiewicza.
Na wybory powinni pójść wszyscy, żeby już nie było powtórki z historii. Trzeba się uczyć na błędach.
c
ciekawski
A to jest jakaś szkoła kształcąca na marszałków? Pewnie KUL, co?
w
wyrzut sumienia
A o koalicji z Samoobroną zapomniałeś? Wstyd pamiętać, czy gimbus przy komputerze?
o
obserwator
wstyd panie Protasiewicz, wstyd
G
Gość
polecam jeszcze spadnie śnieg www.pogoda-wroclaw.blog.onet.pl
m
masksi
głosuję na PIS. Oni się nie qoooorwią z kim popadnie
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie