Dzisiejszy Feniks sto lat temu nazywano świątynią komercji [Zagadki, tajemnice, sekrety]

Juliusz Woźny

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W październiku 1904 roku otwarto przy wrocławskim rynku dom handlowy braci Baraschów. Działał w miejscu dzisiejszego Feniksa. Wszystko zaczęło się od bankietu dla kilkuset osób. Odbył się też spektakl opery, skomponowanej specjalnie na tę okazję. Obiekt naprawdę bardziej przypominał operę lub muzeum niż sklep. Już z zewnątrz zaskakiwał rozmachem i oryginalnością. Secesyjną fasadę z ogromnymi oknami wieńczył olbrzymi szklany globus. Efektu dopełniały złote mozaiki. Nic dziwnego, że od pierwszego dnia do wnętrza waliły tłumy klientów i ciekawskich. W nowym odcinku programu "Zagadki, tajemnice, sekrety" opowiada o tym historyk Juliusz Woźny.

Nowe odcinki programu "Zagadki, tajemnice, sekrety" w każdy piątek na GazetaWroclawska.pl

Zobacz też poprzednie odcinki -

kliknij tutaj

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Breslauer49

Wracam honor, schody ruchome były w Wertheimie czyli w dawnym PDT-cie.
Pomyliłem, sorry.

B
Breslauer49

Wracam honor, schody ruchome były w Wertheimie czyli w dawnym PDT-cie.
Pomyliłem, sorry.

B
Breslauer49

Fascynują mnie Pana opowieści o sekretach i zagadkach przepięknego, rodzinnego Wrocłąwia.
Jednak mówiąc o arcydziele Baraschów nie wspomniał Pan o schodach ruchomych - jednych
z pierwszych na świecie. Jeszcze funkcjonowały w latach sześćdiesiątych. To była atrakcja.

B
Breslauer49

Fascynują mnie Pana opowieści o sekretach i zagadkach przepięknego, rodzinnego Wrocłąwia.
Jednak mówiąc o arcydziele Baraschów nie wspomniał Pan o schodach ruchomych - jednych
z pierwszych na świecie. Jeszcze funkcjonowały w latach sześćdiesiątych. To była atrakcja.

B
Breslauer49

Fascynują mnie Pana opowieści o sekretach i zagadkach przepięknego, rodzinnego Wrocłąwia.
Jednak mówiąc o arcydziele Baraschów nie wspomniał Pan o schodach ruchomych - jednych
z pierwszych na świecie. Jeszcze funkcjonowały w latach sześćdiesiątych. To była atrakcja.

D
Don

Feniks to jeden z najpiękniejszych budynków w rynku. Niestety kiepskie stoiska beznadziejni pracownicy sieci społem powoduje ze nie ma się żadnej ochoty tam wchodzic

C
Cynik

Czy to aby nie pomyłka? W sto uwierzę, ale w tysiąc?

Dodaj ogłoszenie