Czyjego jest pędzla prezydent Zdrojo?

Krzysztof Kucharski
Krzysztof Kucharski
Krzysztof Kucharski Fot. Marek Grotowski
Udostępnij:
Ja teraz, jak jakiś koszmarny starzec, będę się usprawiedliwiał, że nie czuwałem, nie byłem na spotkaniu z dwoma byłymi prezydentami Wrocławia w Pałacu Królewskim, gdzie królem jest Maciej Łagiewski - celebryta. Sam sobie nie mogę tego wybaczyć...

Jakkolwiek brzmi to kabaretowo. Bo w kolanie mnie strzyka, z nosa katar jak z kranu, gorączka rzuca na szezlong, kocami każe się okładać. To wcale nie jest śmieszne, ha, ha, ha!

A jeden były prezydent pięknego miasta nad Odrą, Bogdan Zdrojewski - teraz minister kultury - fatygował się aż ze stolicy, żeby spotkać się z drugim sprzed stu trzydziestu lat prezydentem - Ferdinandem Friedensburgiem - w ówczesnej nomenklaturze miasta Breslau nazywanym był nadburmistrzem, ale to na jedno wychodzi. Ten drugi przyjechał na obrazie namalowanym przez Maksa Krusemarka podarowanym Muzeum Miejskiemu Wrocławia przez praprawnuka XIX-wiecznego włodarza - Theodora Friedensburga. Howk.

Zastanawiam się, kto mógł namalować Zdroja? Przepraszam Państwa za tę poufałość wobec pana ministra, ale kiedy był prezydentem tego starego, miłego nam miasta, mówiliśmy o nim per "Zdrojo" i nawet koszmarna fontanna na Rynku nazywa się Zdrojowa. Mówią: o, zobacz, Zdrojo dzisiaj nie cieknie. Jak się zdarzy, że nie sika na szyby Gryta - projektanta Alojzego. Proszę tego nie traktować jako kpinę. No, ale skąd profesor Gryt miał wiedzieć, jak wygląda prawdziwa fontanna, na której ekstatycznych wytryskach można pokazywać nawet mecze Ligi Mistrzów.

Było tak, że miał w domu trochę za grubych do okien szyb i zrobił taką fontannę, jaka jest. Przecież Gryt to z całą pewnością szklarz. Mówiąc szczerze, też się dziwię, że nie bywa na naszych posiedzeniach "szklarzy" w każdy czwartek. Nawet Zbyszek Horbowy pojawił się parę razy. No, ale on ma bliżej, bo pracownię ma na Malarskiej. Amen. To chyba bardzo widoczny objaw różnych chorób. Tonę w dygresjach. Miałem Państwu odpowiedzieć na pytanie postawione na początku poprzedniego akapitu. To może nie powiem jednak, kto namalował Zdroja? Bo nie wiem.
Zadzwoniłem do magistratu, odebrała jakaś miła pani. Ach!
- Czy może mi pani powiedzieć, kto namalował portret byłego prezydenta Bogdana Zdrojewskiego, który powinien wisieć w magistracie?
- W jakim magistracie?
- W państwa siedzibie.
- U nas? No, co pan? U nas żaden prezydent nie wisi. Ale kroczy jeden.

Już nie próbowałem miłej pani, tryskającej co chwilę szczerym śmiechem, przekonywać, że w każdym magistracie wiszą byli prezydenci. Taki jest obyczaj. Stary ma wisieć.
Naszego obecnego prezydenta Rafała D. na uroczystości spotkania dwóch poprzednich prezydentów nie było. Może nie docenia Friedensburga albo nie lubi już Zdrojewskiego. Kiedyś go bardzo lubił. Nie będę plotkował. Choć gazety pod tym względem bardzo się zmieniły. Mnie się wciąż wydaje, że pracuję w starych gazetach, bo jestem stary. To logiczne. Ale to nie jest prawda. Alleluja!

Najwięksi zgryźliwcy o naszym prezydencie teraźniejszym i na wieki wieków amen mówią venusto Rafaelo. Przyznam się do swojej tępoty - nie rozumiem. Dlaczego robią sobie jaja po hiszpańsku? A nie po niemiecku? To by było chyba göttlich, albo po angielsku - heavenly Raphael. Ciekawe, czy po czesku byłoby śmieszniej? Venusto znaczy boski. Im (zgryźliwcom) chodzi o zabawę słowami: Venus to Rafał. Też tej zabawy słownej nie rozumiem z wyżej wspomnianych względów. Że co? Że mamy prezydenta hermafrodytę? Albo że mu sodówa zdrojowa już górą wycieka? Niech żyje!

W tej rozpaczy z powodu własnej niewiedzy pożegnam się czym prędzej. Żeby się więcej nie kompromitować.
Za tydzień też piątek i możemy się tu spotkać. Z Państwa łaski.
Dokładnie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jędrek
Jeżeli chodzi o wrocławskie fontanny, to bez wątpienia ta w Rynku deklasuje szmirotę z okolic Hali Ludowej przez idiotów nazywaną dzisiaj ponownie Halą Stulecia. Nad panem Zdrojewskim tez bym się aż tak wazeliniarsko nie rozczulał, bo ma on sporo szarych kartek w prezydencko-wrocławskim życiorysie, o czym zapewne Pan wie...
H
Helmut
Panie Krzycho, znamy sie od lat... od czasow TUBB, a Pan zawijasz papierek ze Zdrojem, niczym swistak. Zdrojo byl o tyle madrzejszy od innych, ze wiedzial w jakim miejscu byc i kiedy dac sie sfotowac! Przeca to socjolog i nauczono go na UW wroclawskim, ze socjologia, to matka polityki. A Pan zamieszczasz klakierskie teksty! Gdziez u Pana zapodziala sie owa zadziornosc z czasow TUBBu? Ech, ta "dziennikarka", zmienia charaktery niczym rekawiczki! Pisz Pan lepiej o potrawach... lepiej smakuje!
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie