MKTG SR - pasek na kartach artykułów

5 tysięcy kibiców wspierało Śląsk w „świętej wojnie” z Anwilem Włocławek (ZDJĘCIA)

Dawid Foltyniewicz
Szlagier Orlen Basket Ligi nie zawiódł! Do wyłonienia zwycięzcy w starciu Śląska Wrocław z Anwilem Włocławek potrzebna była dogrywka. W niej górą byli goście, którzy ostatecznie wygrali 96:82. Był to pierwszy w tym sezonie mecz WKS-u w Hali Stulecia. Spotkanie śledziło na żywo 4 808 widzów. Byliście na trybunach? Znajdźcie się na zdjęciach!

Jeśli jakiś ligowy mecz może zapełnić Halę Stulecia w środku tygodnia, to jest to „święta wojna” z Anwilem Włocławek. Na przełomie XX i XXI wieku Śląsk toczył z „Rottweilerami” zacięte boje o mistrzostwo Polski. Obecnie oba zespoły są na innym poziomie – Anwil jest liderem Orlen Basket Ligi, a WKS wciąż musi walczyć o awans do play-offów.

Początek meczu nie ułożył się po myśli gospodarzy. Wrocławianie w ciągu pierwszych pięciu minut zdobyli zaledwie cztery punkty. Jeszcze w pierwszej kwarcie nastąpiło przebudzenie Śląska, który nie pozwolił rywalom odskoczyć na większą liczbę punktów. Po 10 minutach Anwil prowadził 17:15.

W drugiej „ćwiartce” gra WKS-u zaczęła się „kleić”. Po celnej trójce Daniela Gołębiowskiego wrocławska drużyna wyszła na prowadzenie 24:21. Pod koniec pierwszej połowy gracze WKS-u (Marek Klassen i Dušan Miletić) oddali celne rzuty za trzy punkty, ale ostatnie akcje przed przerwą należały do przyjezdnych, którzy na półmetku rywalizacji wygrywali 39:38.

Trzecia kwarta długo układała się po myśli Anwilu, który utrzymywał kilkupunktowe prowadzenie. Ostatnie słowo należało jednak do Hassaniego Gravetta, który w ciągu pięciu sekund przypuścił rajd spod jednego kosza pod drugi i zdobył cenne dwa punkty (59:57 dla drużyny z Włocławka).

Na początku ostatniej „ćwiartki” Anwil odskoczył już na osiem punktów, ale WKS odpowiedział szybką trójką Gravetta. Gdy „Trójkolorowi” zbliżyli się do rywali na punkt, Gravett przypadkowo uderzył Žigę Dimca w krocze, co sędziowie uznali za faul dyskwalifikujący – jeden z liderów Śląska musiał udać się do szatni. Co ciekawe, od tego momentu w graczy WKS-u weszły nowe siły! Po końcowej syrenie tablica świetlna wskazywała remis 76:76, a to oznaczało dogrywkę!

W dogrywce Anwil bez litości wypunktował wrocławian. To właśnie goście schodzili z parkietu zwycięscy. Ekipa lidera Orlen Basket Ligi wygrała 96:82.

Kolejny ligowy mecz Śląska w Hali Stulecia już 1 kwietnia (godz. 20). Rywalem podopiecznych Miodraga Rajkovicia będzie Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski.

20. KOLEJKA ORLEN BASKET LIGI
WKS Śląsk Wrocław – Anwil Włocławek 82:96 (15:17, 23:22, 19:20, 19:17, 6:20)

Śląsk: Nunez 20, Miletić 19, Parachouski 11, Gravett 9, Gołębiowski 8, Nizioł 5, Klassen 4, Zębski 4, Wojnałowicz 2, Wiśniewski 0.
Anwil: Sanders 23, Kyzlink 18, Łączyński 13, Jõesaar 12, Dimec 10, Garbacz 10, Petrasek 5, Kostrzewski 3, Bell 2, Wadowski 0.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska