Wypadek na Krzyckiej: kierowca seata potrącił rowerzystę, ten z urazem głowy trafił do szpitala

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Polska Press Grupa
Udostępnij:
Około godziny 12:30, na ulicy Krzyckiej doszło do zderzenia samochodu osobowego marki seat z rowerzystą. Kierujący seatem wyjeżdżając z ulicy Sowiej na ulicę Krzycką nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście, który jechał ulicą Krzycką w kierunku Powstańców Śląskich. Rowerzysta przewieziony został z urazem głowy do jednego z wrocławskich szpitali. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci zbierają ślady z miejsca zdarzenia, nie przeszkadza to w ruchu pojazdów. Cała sprawa najprawdopodobniej trafi do sądu, mówi st.sierż. Paweł Noga z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mazowiecki Tydzień Bezpieczeństwa

Wideo

Komentarze 88

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 lutego, 16:12, ////:

7 żyć kolarza...

https://www.youtube.com/watch?v=w-nyB09hjz8

https://www.youtube.com/watch?v=mL8S8hftlD0

28 lutego, 16:36, ////:

Tego jest mnóstwo

https://www.youtube.com/watch?v=KXcIy7GPUMs

Kierowca ma większe szanse na przeżycie.

Sam jeżdżę na kole i wiem, że w mieście bezpieczna prędkość to max 15-20 km/h. Szybsza jazda jest igraniem ze śmiercią.

15-20? Chyba po chodniku... Ja jeżdżę 30-35 i to zupełnie bezpieczne. Przejeździłem już dobrych kilka lat i jakieś 20000 km głównie w ruchu miejskim we Wrocławiu bez żadnego poważniejszego incydentu. I jeżdżę bez kasku bo droga do pracy to nie jest sport ekstremalny. Oczywiście, nie obyło się bez kilku niebezpiecznych sytuacji, bo kierowcy jeżdżą jak debile i jak chcą. Trzeba po prostu myśleć za nich, stosować zasadę absolutnego braku zaufania, mieć oczy dookoła głowy, sprawdzać wszystkie kąty i nieustannie analizować skąd ktoś Ci może niespodziewanie wyjechać, wymusić pierwszeństwo, albo wyjść nagle pieszy. Trzeba zakładać, że kierowcy tego nie robią, nie uważają, nie widzą Cię, nie spodziewają się Ciebie, mają życie ludzkie za nic, są rozproszeni słuchaniem radyjka, rozmową z pasażerem, przez telefon albo sprawdzaniem fejsika. Warto opanować manewr awaryjnego hamowania przednim hamulcem z wychyleniem ciała do tyłu tak, żeby to był automatyczny odruch bez ryzyka wyebki przez kierownicę. Trzeba pamiętać, że statystycznie połowa ludzi ma dwucyfrowe IQ i nikt nikomu nie sprawdza inteligencji przed wydaniem prawa jazdy. Nie daj się zabić, bądź zdecydowany, nie jeździj jak cio.ta i przede wszystkim - używaj mózgu.

////
28 lutego, 16:12, ////:

7 żyć kolarza...

https://www.youtube.com/watch?v=w-nyB09hjz8

https://www.youtube.com/watch?v=mL8S8hftlD0

Tego jest mnóstwo

https://www.youtube.com/watch?v=KXcIy7GPUMs

Kierowca ma większe szanse na przeżycie.

Sam jeżdżę na kole i wiem, że w mieście bezpieczna prędkość to max 15-20 km/h. Szybsza jazda jest igraniem ze śmiercią.

////

7 żyć kolarza...

https://www.youtube.com/watch?v=w-nyB09hjz8

https://www.youtube.com/watch?v=mL8S8hftlD0

G
Gość
28 lutego, 11:11, Do:

A tak przy okazji to dlaczego uczestnicy ruchu drogowego na rowerze nie mają obowiązkowe OC

skoro motorowery mają obowiązkowe OC inne dziwne pojazdy wolnobieżne.

Jak pójdziesz na kurs PJ to ci wytłumaczą

Niedawno kierowcy nie mieli obowiązkowego OC.

To sie zmieniło jak zaczęto wydawać PJ idiotom.

Dzięki temu towarzystwa ubezpieczeniowe mają pieniądze na pokrycie odszkodowań dla rodzin zabitych

G
Gość

Badania udziału ruchu drogowego powtarza się co kilka lat.

Jeśli nie interesujesz się tym to nawet nie próbuj dyskutować bo będziesz wciska swoje wyobrażenia.

Zechcesz się zając tematyką to albo sobie wyguglasz albo przypadkowo nie raz wpadniesz na źródła przy okazji publikacji tych badań w prasie.

jak ich nie znasz to albo jesteś przyjezdnym albo cie to dotąd nie interesowało.

Na podstawie tych badań podejmuje się decyzje np. o remontach dróg, inwestycjach w KZ czy w rowery

Są publikowane mapy wrocławskich osiedli gdzie podaje się liczbę rowerów.

Wiadomo gdzie przypada na 1000 mieszkanców 330 rowerów a gdzie 520.

Wiadomo ile osób jeździ autem, ile tramwajami, ile autobusami, ile rowerami a ile chodzi pieszo.

Wyszło, że np na niektórych kierunkach ruch aut wzrósł o 1600%w ciągu 7 lat.

Wyszło że na jednym kierunku nie ma żadnego trasportu zbiorowego i 93% ruchu to ruch aut.

To był wstrząs dla Dutkiewicza i szybko zrozumiano jak poważne błedy poczyniono zakładając, że auta indywidualne załatwią potrzeby komunikacyjne i zwolnią władze od organizacji KZ, rowerów i transportu aglomeracyjnego.

Sutryk miał jeszcze więcej danych stąd spore pieniądze na drogi rowerowe, naprawę torów, buspasy , parkingi P

G
Gość
28 lutego, 08:21, Iyviyv:

Rowery na tory! Jak mozna w taka pogode kombinowac z rowerem, deszcz, snieg i malo wyobrazni!

28 lutego, 8:32, Gość:

Zabrakło ci wyobraźni.

Peleryna kosztuje 20 zł a można kupić tańszy płaszcz foliowy czy specjalne spodnie albo nogawki ochronne.Szybko się zakłada bo na rzepach

Pogoda zła?

A co maja powiedzieć mieszkańcy Syberii jeżdżący na rowerach?

A co maja powiedziec mieszkancy terenów pustynnych?

A co maja powiedzieć mieszkancy Azji gdzie codziennie po południo leje?

A co maja powiedzieć mieszańcy miast nadmorskich gdzie ciągle wieje do morza?

A co mają powiedzieć mieszkańcy miast położonych na wzgórzach?

Wroclaw jest idealny dla rowerów.

Nie za duży inie za mały.

Rower mzozzna na długich trach wsadzić do tramwaju, pociągu a nawet do auta

Na krótkich trasach czas przejazdu rowerrm jest krótszy niż szukanie miejsca do zaparkowania auta, albo od czasu dojścia na przystanek tramwajowy.

Oprócz wielu zalet rower daje tez niesamowitą poprawę samopoczucia która przydałaby się frustratowi krytykującemu rowery

28 lutego, 08:41, Gość:

A co mają powiedzieć mieszkańcy Syberii, którzy mają do następnej miejscowości 500 km, a na targ latają starym helikopterem? Albo mieszkańcy piaszczystych pustyń, którzy w biały dzień idą przez piaski zapadając się w usypujące się wydmy? I na koniec, czemu przeciętny beduin stawia na podróże wielbłądem a nie rowerem? Mam nadzieję, że odpowiesz na te wątpliwości, bo ja swoją wiedzę wyniosłem z rozmów z moimi przyjaciółmi z tamtych regionów.

28 lutego, 09:49, Gość:

Australia chce wybić 10.000 wielbłądów bo się słabo sprawdzają.

Trudno wielbłądowi zapewnić wodę i pożywienie.

Peenei rowery na krótkich trasach je zastapią .Pasterze też kiedyś jezdzilina koniach a teraz używają np motocyli

W Australii jest więcej rowerzystów niż w Polsce

Oczywiscie że rower się sprawdza najlepiej tam gdzie auto traci sens czyli w miastach

Gdy się spieszymy to bez problemu bez treningu na wąskich napompowanych kolach jedziemy 32-35 km/h

odpowiednai znajomość topografii miasta czyli korzystnie głównie z prawoskrętów (lub omijanie świateł) pozwala aby rowerem nie stosować się do czerwonych swiateł albo aby korzystać z zielonych strzałek

W efekcie czas dojazdu rowerem nawet na kilka km często jest krótszy niż jazda autem

Spacerowo jeździmy rowerem 16-18 km/h więc jazda 3 km zabiera nam góra 10 minut.Z bandań ankietowych wynika ze we Wrocławiu od 2012 roku spadłą liczba aut na rodzinę z 0,7 na 0,5 czyli prawie 30%.

Rowerów mamy 1,2 na rodzinę czyli 2,5 raza więcej niż aut.

Na dodatek rowerami mogą też jeździć dzieci i nastolatkowie, w przecienstwie do auta.Jedz rowerem ludzie w wieku ponad 80 lat a w aucie byłoby im trudno.

Na szczęście władze miast dostrzegły potencjał rowerów ,Szkoda że tak późno w stosunku do zachodu ale ważne że wreszcie pojawiła się kasa proporcjonalna do uczestników ruchu na rowerach.

W tym roku powstanie wiele nowych tras rowerowych.Nawet mosty rowerowe postaną,

Wojewodowie budują też setki kilometrów tras turystycznych za miastami najczęściej wzdłuż rzek.

Ludzie zaczynaja rozumieć przewagi rowerów.

28 lutego, 14:47, Gość:

Coś bredzisz z tymi badaniami. Możesz [przytoczyć ich źródło?

Jajcuś i Doopkiewicz mówili o tym że ilość aut na mieskzańca wzrasta więc coś waszwe dane się gryzą

Liczba auta wzrasta bo słoiki wjeżdżają. Wcześniejsze dane nie uwzględniały wielu istotnych informacji np kto rejestruje w wydziale komunikacji auta tzn czy meiszka we Wrocławiu lub rejestruje tu auta aby płacić mniejsze składki ubezpieczeniowe albo rejestruje we Wrocławiu mieszka za miastem .

Ilu Ukraińców i Rosjan rejestruje swoje auta

Dane odnośnie liczby aut ciągle były inne od 624 aut na do 825.

Po to właśnie robi się brania na drogach licząc auta i dając do wypełneinia ankiety dotyczace preferencji środków transportu oraz kierunków przemieszczania się

Okazało się że władze nie miały pojęcia o skali problemu.Stąd ostatnie badania wymusiły szybkie decyzje

G
Gość
28 lutego, 11:47, ////:

Problemem nie jest koło czy auto. Problem polega na mylnym przekonaniu, że kolarz ma np. siedem żyć jak kot. We Wrocławiu jest np. niebezpieczny skręt ze Strzegomskiej w Rogowską. Kolarzy często tam nie widać w lusterku. A jednak się nie zderzają z autami, bo w tym miejscu jedni na drugich uważają.

Miejsca publiczne z założenia są miejscami publicznymi i powinno się zachować choćby elementarne zasady bezpieczeństwa i poszanowania dla innych. Kolarz czy kierowca nie są sami.

To chore co piszesz.

Kolarz ma 7 zyć a kierowca ile?

Czyty wiesz ilu idioci kierowcy zabijają w Polsce rowerzytów a ilu kierowców?

W krajach gdzie postarano się zredukować liczbę śmiertelnych wypadków po prostu zdyscyplinowano tych co zabijają.

Z tego co napisałeś wynika ze wystarczy wmówić kolarzom że nie mają 7 żyć a wypadków nie będzie.

Po pierwsze nie wiesz kto to kolarz więc to na wstępie obniża sens twojej wypowiedzi.

Po drugie sugerujesz że ktos coś rowerzystom wmówil.To chore i świadczy, że ktoś tobie coś wmówił i starasz się zakłamać rzeczywistosć.Jeśli sam wierzysz w te bzdury to penie myślisz że do tych bzdur przekonasz innych.

A moze masz rację i rowerzyści np dzieci jadące na rowerach do szkoły czekają na twoje przesłanie że nie maja 7 żyć a np tylko 2 lub jedno?

Wszyscy czekają na takiego mędrca jak ty aby skończyć z zabijaniem.

Gdy co roku polscy kierowcy zabijają kilka tysiecy osób a kilkdziesiąt tysięcy ranią to od wojny zniszczyli życie ponad miliona osób.

Jesteś w stanie to ogarnąć że to nie piesi ani nie rowerzysci zabijają ludzi a kierowcy którzy myślą, że jak zabiją to się wykręcą?

To nie są ludzie niewidomi tylko idioci jak z tego Seata.

W aucie czują się panami drogi i po chamsku starają się zajechać drogę rowerzyście nie patrząc na pierwszeństwo przejazdu.

Nie wierzysz, że to debile?

A wiesz ile milionów adatów co roku wystawia polska policja?

Wiesz że mandat wystawia się rzadziej niż raz na 100 wykroczeń a to demoralizujące?

Wiesz że jak Polak jedzie za granice to podnosi tam liczbę mandatów ?

Wiesz ile mandatów przysyłają z zachodu do Polski gdy kierowca już wróci do kraju?

Tak są po prostu nasi keirowcy wychowani.

Wystarczy przejść przez centrum i zobaczyć ile tysięcy aut jest nielegalnie zaparkowanych.

Wystarczy stanąć przed zebrą i zobaczyzć ilu kierowców w ciągu minuty wymusza pierwszeństwo na pieszych i rowerzystach.

Szkoda czasu na tłumacznie tego skoro sam nie potrafisz wyciągać wniosków z tego co widzisz.

Ty wyraźnie powiedziałeś, że na Strzegomskiej rowerzysci uważaja i keirowcy też uważają choć nie widzą nic w lusterku a gdzie indziej niby jedni i drudzy nie uważają, pewnie dlatego że widać tam w lusterku.Sic!

Takie gadki są bez sensu a słownictwo typu "kolarz" zdradza albo złą wolę albo kompletne nieprzygotowanie do dyskusji

Wsiądź na rower i sobie uważaj na tych co chcą cię rozjechać.

Myślę, że od tego uważania szybko zrozumiesz co to za gra odbywa się na naszych drogach.

Zostaw prewencję specjalistom do BRD np policji i urzędnikom,

Nie pisz bredni powielanych przez najgorszych kierowców (drugi sort) bo tylko irytujesz.

Metody poprawiania BRD są znane i wypracowane na zachodzie.

Tylko kopiować i korzystać z cudzych doświadczeń.

Wymuszanie pierwszeństwa widać z daleka.

Trzeba za to surowo karać a efekty przyjdą szybko.

Oczywiście paleta działań jest szeroka ale dyscyplinowanie potencjalnych zabójców to podstawa.

Nie będą chcieli się dostosować i będą mieli wiele pkt karnych to zabierac PJ na stale lub co najmneij 10 lat, bo nieprzystosowani mogą zabić

G
Gość
28 lutego, 08:21, Iyviyv:

Rowery na tory! Jak mozna w taka pogode kombinowac z rowerem, deszcz, snieg i malo wyobrazni!

28 lutego, 8:32, Gość:

Zabrakło ci wyobraźni.

Peleryna kosztuje 20 zł a można kupić tańszy płaszcz foliowy czy specjalne spodnie albo nogawki ochronne.Szybko się zakłada bo na rzepach

Pogoda zła?

A co maja powiedzieć mieszkańcy Syberii jeżdżący na rowerach?

A co maja powiedziec mieszkancy terenów pustynnych?

A co maja powiedzieć mieszkancy Azji gdzie codziennie po południo leje?

A co maja powiedzieć mieszańcy miast nadmorskich gdzie ciągle wieje do morza?

A co mają powiedzieć mieszkańcy miast położonych na wzgórzach?

Wroclaw jest idealny dla rowerów.

Nie za duży inie za mały.

Rower mzozzna na długich trach wsadzić do tramwaju, pociągu a nawet do auta

Na krótkich trasach czas przejazdu rowerrm jest krótszy niż szukanie miejsca do zaparkowania auta, albo od czasu dojścia na przystanek tramwajowy.

Oprócz wielu zalet rower daje tez niesamowitą poprawę samopoczucia która przydałaby się frustratowi krytykującemu rowery

28 lutego, 08:41, Gość:

A co mają powiedzieć mieszkańcy Syberii, którzy mają do następnej miejscowości 500 km, a na targ latają starym helikopterem? Albo mieszkańcy piaszczystych pustyń, którzy w biały dzień idą przez piaski zapadając się w usypujące się wydmy? I na koniec, czemu przeciętny beduin stawia na podróże wielbłądem a nie rowerem? Mam nadzieję, że odpowiesz na te wątpliwości, bo ja swoją wiedzę wyniosłem z rozmów z moimi przyjaciółmi z tamtych regionów.

28 lutego, 09:49, Gość:

Australia chce wybić 10.000 wielbłądów bo się słabo sprawdzają.

Trudno wielbłądowi zapewnić wodę i pożywienie.

Peenei rowery na krótkich trasach je zastapią .Pasterze też kiedyś jezdzilina koniach a teraz używają np motocyli

W Australii jest więcej rowerzystów niż w Polsce

Oczywiscie że rower się sprawdza najlepiej tam gdzie auto traci sens czyli w miastach

Gdy się spieszymy to bez problemu bez treningu na wąskich napompowanych kolach jedziemy 32-35 km/h

odpowiednai znajomość topografii miasta czyli korzystnie głównie z prawoskrętów (lub omijanie świateł) pozwala aby rowerem nie stosować się do czerwonych swiateł albo aby korzystać z zielonych strzałek

W efekcie czas dojazdu rowerem nawet na kilka km często jest krótszy niż jazda autem

Spacerowo jeździmy rowerem 16-18 km/h więc jazda 3 km zabiera nam góra 10 minut.Z bandań ankietowych wynika ze we Wrocławiu od 2012 roku spadłą liczba aut na rodzinę z 0,7 na 0,5 czyli prawie 30%.

Rowerów mamy 1,2 na rodzinę czyli 2,5 raza więcej niż aut.

Na dodatek rowerami mogą też jeździć dzieci i nastolatkowie, w przecienstwie do auta.Jedz rowerem ludzie w wieku ponad 80 lat a w aucie byłoby im trudno.

Na szczęście władze miast dostrzegły potencjał rowerów ,Szkoda że tak późno w stosunku do zachodu ale ważne że wreszcie pojawiła się kasa proporcjonalna do uczestników ruchu na rowerach.

W tym roku powstanie wiele nowych tras rowerowych.Nawet mosty rowerowe postaną,

Wojewodowie budują też setki kilometrów tras turystycznych za miastami najczęściej wzdłuż rzek.

Ludzie zaczynaja rozumieć przewagi rowerów.

Coś bredzisz z tymi badaniami. Możesz [przytoczyć ich źródło?

Jajcuś i Doopkiewicz mówili o tym że ilość aut na mieskzańca wzrasta więc coś waszwe dane się gryzą

////

Problemem nie jest koło czy auto. Problem polega na mylnym przekonaniu, że kolarz ma np. siedem żyć jak kot. We Wrocławiu jest np. niebezpieczny skręt ze Strzegomskiej w Rogowską. Kolarzy często tam nie widać w lusterku. A jednak się nie zderzają z autami, bo w tym miejscu jedni na drugich uważają.

Miejsca publiczne z założenia są miejscami publicznymi i powinno się zachować choćby elementarne zasady bezpieczeństwa i poszanowania dla innych. Kolarz czy kierowca nie są sami.

D
Do

A tak przy okazji to dlaczego uczestnicy ruchu drogowego na rowerze nie mają obowiązkowe OC

skoro motorowery mają obowiązkowe OC inne dziwne pojazdy wolnobieżne.

G
Gość
28 lutego, 08:21, Iyviyv:

Rowery na tory! Jak mozna w taka pogode kombinowac z rowerem, deszcz, snieg i malo wyobrazni!

28 lutego, 8:32, Gość:

Zabrakło ci wyobraźni.

Peleryna kosztuje 20 zł a można kupić tańszy płaszcz foliowy czy specjalne spodnie albo nogawki ochronne.Szybko się zakłada bo na rzepach

Pogoda zła?

A co maja powiedzieć mieszkańcy Syberii jeżdżący na rowerach?

A co maja powiedziec mieszkancy terenów pustynnych?

A co maja powiedzieć mieszkancy Azji gdzie codziennie po południo leje?

A co maja powiedzieć mieszańcy miast nadmorskich gdzie ciągle wieje do morza?

A co mają powiedzieć mieszkańcy miast położonych na wzgórzach?

Wroclaw jest idealny dla rowerów.

Nie za duży inie za mały.

Rower mzozzna na długich trach wsadzić do tramwaju, pociągu a nawet do auta

Na krótkich trasach czas przejazdu rowerrm jest krótszy niż szukanie miejsca do zaparkowania auta, albo od czasu dojścia na przystanek tramwajowy.

Oprócz wielu zalet rower daje tez niesamowitą poprawę samopoczucia która przydałaby się frustratowi krytykującemu rowery

28 lutego, 08:41, Gość:

A co mają powiedzieć mieszkańcy Syberii, którzy mają do następnej miejscowości 500 km, a na targ latają starym helikopterem? Albo mieszkańcy piaszczystych pustyń, którzy w biały dzień idą przez piaski zapadając się w usypujące się wydmy? I na koniec, czemu przeciętny beduin stawia na podróże wielbłądem a nie rowerem? Mam nadzieję, że odpowiesz na te wątpliwości, bo ja swoją wiedzę wyniosłem z rozmów z moimi przyjaciółmi z tamtych regionów.

Australia chce wybić 10.000 wielbłądów bo się słabo sprawdzają.

Trudno wielbłądowi zapewnić wodę i pożywienie.

Peenei rowery na krótkich trasach je zastapią .Pasterze też kiedyś jezdzilina koniach a teraz używają np motocyli

W Australii jest więcej rowerzystów niż w Polsce

Oczywiscie że rower się sprawdza najlepiej tam gdzie auto traci sens czyli w miastach

Gdy się spieszymy to bez problemu bez treningu na wąskich napompowanych kolach jedziemy 32-35 km/h

odpowiednai znajomość topografii miasta czyli korzystnie głównie z prawoskrętów (lub omijanie świateł) pozwala aby rowerem nie stosować się do czerwonych swiateł albo aby korzystać z zielonych strzałek

W efekcie czas dojazdu rowerem nawet na kilka km często jest krótszy niż jazda autem

Spacerowo jeździmy rowerem 16-18 km/h więc jazda 3 km zabiera nam góra 10 minut.Z bandań ankietowych wynika ze we Wrocławiu od 2012 roku spadłą liczba aut na rodzinę z 0,7 na 0,5 czyli prawie 30%.

Rowerów mamy 1,2 na rodzinę czyli 2,5 raza więcej niż aut.

Na dodatek rowerami mogą też jeździć dzieci i nastolatkowie, w przecienstwie do auta.Jedz rowerem ludzie w wieku ponad 80 lat a w aucie byłoby im trudno.

Na szczęście władze miast dostrzegły potencjał rowerów ,Szkoda że tak późno w stosunku do zachodu ale ważne że wreszcie pojawiła się kasa proporcjonalna do uczestników ruchu na rowerach.

W tym roku powstanie wiele nowych tras rowerowych.Nawet mosty rowerowe postaną,

Wojewodowie budują też setki kilometrów tras turystycznych za miastami najczęściej wzdłuż rzek.

Ludzie zaczynaja rozumieć przewagi rowerów.

G
Gość
28 lutego, 08:21, Iyviyv:

Rowery na tory! Jak mozna w taka pogode kombinowac z rowerem, deszcz, snieg i malo wyobrazni!

28 lutego, 8:32, Gość:

Zabrakło ci wyobraźni.

Peleryna kosztuje 20 zł a można kupić tańszy płaszcz foliowy czy specjalne spodnie albo nogawki ochronne.Szybko się zakłada bo na rzepach

Pogoda zła?

A co maja powiedzieć mieszkańcy Syberii jeżdżący na rowerach?

A co maja powiedziec mieszkancy terenów pustynnych?

A co maja powiedzieć mieszkancy Azji gdzie codziennie po południo leje?

A co maja powiedzieć mieszańcy miast nadmorskich gdzie ciągle wieje do morza?

A co mają powiedzieć mieszkańcy miast położonych na wzgórzach?

Wroclaw jest idealny dla rowerów.

Nie za duży inie za mały.

Rower mzozzna na długich trach wsadzić do tramwaju, pociągu a nawet do auta

Na krótkich trasach czas przejazdu rowerrm jest krótszy niż szukanie miejsca do zaparkowania auta, albo od czasu dojścia na przystanek tramwajowy.

Oprócz wielu zalet rower daje tez niesamowitą poprawę samopoczucia która przydałaby się frustratowi krytykującemu rowery

28 lutego, 08:41, Gość:

A co mają powiedzieć mieszkańcy Syberii, którzy mają do następnej miejscowości 500 km, a na targ latają starym helikopterem? Albo mieszkańcy piaszczystych pustyń, którzy w biały dzień idą przez piaski zapadając się w usypujące się wydmy? I na koniec, czemu przeciętny beduin stawia na podróże wielbłądem a nie rowerem? Mam nadzieję, że odpowiesz na te wątpliwości, bo ja swoją wiedzę wyniosłem z rozmów z moimi przyjaciółmi z tamtych regionów.

Do lotniska trzeba czymś dojechać

Można odpalić zdezelaowana cieżarówke do wywoożenie drewwa z lasu ale najpierw trzba by pod mika olejowa ropzalic ognisko aby rożrzedzić olej.

Rowerów używaja np naukowcy na Antarktydzie przy minus 40 stopniach

Cały handel w Afryce czy Azji opiera się na dostawach rowerem

Przykładowo plantacje bananów są 100 km do miasta i trzeba dowieźć.

Woza to młodzi ludzie pakując na rower 200 kg bananów.

Organizacje pomocowe w tym celu opracowały wzmocnione rowery.

Takie rowery ratują życie bo pozwalają ludziom zarobić. Dostają je te uczniowie aby dotarli do oddalonych szkół.

W europie rowerami jeżdza patrole policyjne i rozwożą przesyłki listonosze.

Firmy kurierskie mają specjalne kontenery aby szybko przeładować je z furgonu na rower .

W centrach miast funkcjonują firmy dowożące zaopatrzenie do sklepów za pomocą rowerów towarowych.

U nas by się przydało aby z deptaków wywalić auta.

Jest u nas jedna chyba taka firma koło rynku.

Cały świat inwestuje w rowery bo to ratunek przed korkami i zgnuśnieniem.

Półtora miliarda ludzi jeździ rowerami czyli dwa razy więcej niż autami.

Jeżdżą na całym świecie i w większości tych krajów zazdroszczą Polsce klimatu idealnego na rowery

Oto jeden z mostów rowerowych z zimnej Kanady

http://w-a.home.pl/official/all_files/userfiles/image/2009/santiago_calatrava_most_calgary_005_big.jpg

Mieli wyremontować autostradę ale woleli zbudować kolejny most rowerowy choć kilkaset metrów dalej jest kolejny

G
Gość
28 lutego, 08:10, Gość:

Psycholi na rowerkach powinno się chipować jak psy aby durnia można było szybko namierzyć.

Przecież trudno cię złapać na rowerze.

Skąd ten pomysł?

Masz chipa?

Coś nabroiłeś czy założyli ci profilaktycznie jak cię posłuchali?

G
Gość
27 lutego, 21:28, ////:

Facet na kole tak przyłożył, że mu się światełka wyfurknęły.

Obowiązkowe wyposażenie roweru

Zgodnie z "Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia" (zaktualizowanym w październiku 2012 roku) każdy rower musi być wyposażony w:

co najmniej jedno światło przednie białe lub żółte świecące ciągłym, lub migającym (od 2012 roku) światłem - czyli np lampka przednia na baterie, akumulatory lub dynamo,

co najmniej jedno światło tylne czerwone, odblaskowe

co najmniej jedno światło tylne świecące ciągłym, lub migającym (od 2002 roku) światłem,

co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec,

dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku,

kierunkowskazy - jeśli tylko w przypadku kiedy konstrukcja roweru lub wózka rowerowego uniemożliwia sygnalizowanie zamiaru skrętu ręką.

27 lutego, 23:56, Gość:

No to chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem cwaniaczku:

"1a. Dopuszcza się, aby światła pozycyjne roweru i wózka rowerowego, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, były zdemontowane, jeżeli kierujący tym pojazdem nie jest zobowiązany do ich używania podczas jazdy."

I to się zmieniło w 2013 roku. 7 lat temu. Zanim coś komuś wytniesz może następnym razem się doucz.

28 lutego, 02:18, ////:

Douczył się kierowca koła.

Oby nie był inwalidą do końca życia, bo mu choć było szkoda na lampke.

28 lutego, 7:09, Gość:

Naucz się czytać ze zrozumieniem. Przyczyną wypadku nie był brak "lampki", tylko debil za kółkiem.

28 lutego, 07:56, Gość:

znaczy rowerzysta pisz prawdę

28 lutego, 07:59, Gość:

Poczytaj - to kierowca seata wymusił pierwszeństwo i spowodował wypadek.

28 lutego, 8:08, Gość:

On poczytał.

Piszesz do osoby chorej psychicznie która myśli że obrzydzi mieszkańcom jazdę rowerem

On tu wchodzi tylko po to aby go nazywać debilem.

To go uspokaja i sobie idzie gdzie indziej.

Nie żałuj mu tego.

Dokładnie. Nie ma sensu dyskutować z psychicznym. Przecież to forum co całe jego życie. W realu pocą mu się ręce.

G
Gość
28 lutego, 08:21, Iyviyv:

Rowery na tory! Jak mozna w taka pogode kombinowac z rowerem, deszcz, snieg i malo wyobrazni!

28 lutego, 8:32, Gość:

Zabrakło ci wyobraźni.

Peleryna kosztuje 20 zł a można kupić tańszy płaszcz foliowy czy specjalne spodnie albo nogawki ochronne.Szybko się zakłada bo na rzepach

Pogoda zła?

A co maja powiedzieć mieszkańcy Syberii jeżdżący na rowerach?

A co maja powiedziec mieszkancy terenów pustynnych?

A co maja powiedzieć mieszkancy Azji gdzie codziennie po południo leje?

A co maja powiedzieć mieszańcy miast nadmorskich gdzie ciągle wieje do morza?

A co mają powiedzieć mieszkańcy miast położonych na wzgórzach?

Wroclaw jest idealny dla rowerów.

Nie za duży inie za mały.

Rower mzozzna na długich trach wsadzić do tramwaju, pociągu a nawet do auta

Na krótkich trasach czas przejazdu rowerrm jest krótszy niż szukanie miejsca do zaparkowania auta, albo od czasu dojścia na przystanek tramwajowy.

Oprócz wielu zalet rower daje tez niesamowitą poprawę samopoczucia która przydałaby się frustratowi krytykującemu rowery

A co mają powiedzieć mieszkańcy Syberii, którzy mają do następnej miejscowości 500 km, a na targ latają starym helikopterem? Albo mieszkańcy piaszczystych pustyń, którzy w biały dzień idą przez piaski zapadając się w usypujące się wydmy? I na koniec, czemu przeciętny beduin stawia na podróże wielbłądem a nie rowerem? Mam nadzieję, że odpowiesz na te wątpliwości, bo ja swoją wiedzę wyniosłem z rozmów z moimi przyjaciółmi z tamtych regionów.

Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie