Wrocławski TBS bez internetu. Spółka żąda zbyt wysokich "zwrotów kosztów"?

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Nowo oddane budynki bez dostępu do internetu? To możliwe we wrocławskim TBS-ie. W lipcu Jacek Sutryk ogłaszał zakończenie inwestycji, tymczasem po dwóch miesiącach od wprowadzenia się lokatorzy nadal nie mają możliwości podłączenia do sieci. Operator nie chce się zgodzić na opłaty, jakich żąda TBS, a TBS twierdzi, że to nie opłaty, lecz koszty i wylicza ile dostawca internetu powinien zapłacić pracownikom wskazanym przez TBS za m.in. papier i telefon. Sprawa trafiła już do Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Oddane do użytku w lipcu mieszkania TBS-u przy ul. Afgańskiej osobiście oglądał prezydent Jacek Sutryk. - Dzisiaj byłem zobaczyć największą inwestycję naszego TBS, którą właśnie ukończyliśmy na Brochowie. W dwóch budynkach jest ponad 150 mieszkań. Pierwsi lokatorzy już się wprowadzają - chwalił prezydent miasta chwilę po transmisji na żywo prowadzonej z Brochowa.

Minęły dwa miesiące, a ludzie, którzy wprowadzili się do nowych mieszkań, nie mogą doprosić się przyłącza internetowego. Mieszkańcy są zrozpaczeni. Podkreślają, że w czasie epidemii, kiedy ważny jest dystans społeczny, a wiele osób pracuje lub uczy się zdalnie, internet jest jeszcze bardziej potrzebny niż zwykle. Lokatorzy wskazują, że TBS żąda od operatorów tak wysokich opłat za możliwość założenia kabli, iż przestaje to być dla kogokolwiek opłacalne. Operator musiałby ustalić cenę abonamentu tak wysoką, że mieszkańców nie byłoby na internet stać.

Pod koniec sierpnia doszło do awantury na Afgańskiej. Dostawca internetu, firma Treston, zakładał już kable, kiedy na miejscu pojawili się przedstawiciele kierownictwa TBS-u. Urządzenia zostały zdemontowane, a na miejscu musiała interweniować policja.

Treston w liście do prezydenta Jacka Sutryka opisującym całą sprawę wskazuje, że 10 sierpnia na spotkaniu z jednym z dyrektorów TBS-u zostały ustalone warunki umowy, która następnie miała być przygotowana i podpisana. To dlatego na ul. Afgańskiej pojawili się monterzy operatora i zaczęli zakładać urządzenia. TBS komisyjnie, z prezesem Marcinem Kijem i dyrektorem Jarosławem Boguszem, usunął urządzenie sieciowe.

- Zażądano podpisania załączonej umowy z innymi warunkami, m.in. finansowymi, niż wcześniej były uzgodnione w celu dalszego świadczenia usług zarzucając nieprawne świadczenie usługi - pisze do prezydenta Sutryka Andrzej Skraba, właściciel firmy Treston.

W tym czasie na tablicach ogłoszeń w budynkach na ul. Afgańskiej pojawiła się informacja z logo TBS, że operatorzy chcą pobierać abonament za dostęp do szerokopasmowego internetu od mieszkańców, ale nie chcą ponosić kosztów dostępu do infrastruktury w budynku.

Dziś Łukasz Maślanka, rzecznik TBS-u twierdzi, że Treston bez zgody i wiedzy spółki zakładał kable. - Firma Treston S.C. nie zawarła umowy z TBS Wrocław Sp. z o.o. na dostęp do infrastruktury teleinformatycznej w nieruchomościach naszej spółki przy ul. Afgańskiej we Wrocławiu. Mimo to, podpisywała umowy z najemcami mieszkań na dostarczanie internetu. TBS Wrocław Sp. z o.o. nie oczekuje jakichkolwiek opłat od operatorów, bo takie działanie nie ma podstaw prawnych - tłumaczy Maślanka i dodaje, że przepisy mówią jedynie o zwrocie kosztów związanych z udostępnianiem infrastruktury teleinformatycznej.

Łukaszowi Maślance bardzo zależy, żeby mówić o kosztach, a nie opłatach, bo tych przepisy nie pozwalają pobierać. W dołączonej do listu do prezydenta Sutryka nowej umowie zaproponowanej operatorowi także nie pada słowo “opłata”. Jest natomiast wyliczenie tego, co TBS określa jako koszty.

Treston miałby zapłacić TBS-owi m.in. “jednorazową kwotę” 6400 zł za nadzór nad wykonanymi przez firmę pracami oraz 215 zł netto miesięcznie przez 15 lat za wynagrodzenia inspektorów i materiały eksploatacyjne. Jacy to inspektorzy i materiały?
TBS wskazuje, że 50 zł to wynagrodzenie za godzinę pracy inspektora nadzoru robót budowlanych, 50 zł dla inspektora nadzoru robót sanitarnych, kolejne 50 zł dla inspektora nadzoru robót elektrycznych, 42 zł dla kogoś określonego jako “administrator” oraz 23 zł miesięcznie na telefon komórkowy i papier dla wymienionych osób. Z wyliczeń przedstawionych Jackowi Sutrykowi przez Treston wynika, że w pierwszym roku miałby zapłacić TBS-owi 18 tys. zł, a przez kolejne 14 lat po 12 tys. zł rocznie.

Jak przekonuje Skraba, wymagania finansowe stawiane przez TBS są tak wysokie, że nie ma chętnego operatora, który dostarczyłby tam mieszkającym ludziom internet.

Do listu do prezydenta Wrocławia właściciel firmy Treston dołączył 85 podpisów mieszkańców proszących o dostęp do sieci. Podpisy zostały zebrane w 5 godzin. Jacek Sutryk przekierował list do TBS-u.

Podobny problem mają mieszkańcy TBS-u na Nowych Żernikach. Obie sprawy rozpatruje teraz Urząd Komunikacji Elektronicznej. To decyzja prezesa UKE rozstrzygnie, która strona ma w tym sporze rację.

- Postępowanie zostało wszczęte w związku z otrzymanymi przez prezesa UKE informacjami na temat niewypełniania przez TBS ustawowych obowiązków w zakresie zapewniania przedsiębiorcom telekomunikacyjnym nieodpłatnego dostępu do nieruchomości. Decyzja prezesa UKE określi warunki, na jakich TBS ma udostępniać swoje nieruchomości - informuje Klaudia Kieliszczyk z biura prasowego UKE i dodaje, że rozstrzygnięcie zapadnie wkrótce.

Strony spierają się, a lokatorzy TBS-u nie mają internetu. Dostęp LTE bywa bardzo zawodny, szczególnie, kiedy z jednego miejsca próbuje połączyć się wiele urządzeń.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
karol95

Od maja 2019 kiedy nastąpiła zmiana zarządu dzieją się dziwne rzeczy.W samym tbs pojawiły się 'martwe dusze' które jakoś trzeba wynagradzać( np pewna pani polityk zatrudniona w tbs pojawiła się może raz w pracy), spółka sponsoruje Śląsk na który to musi zarobić. I stąd takie teraz haracze od różnych firm. Za starego zarządu rzecz nie do pomyślenia. Czynsze w górę, ponoć docelowo ma być 50zł/metr kw

M
Max

Panie Serwatka, te wyliczenia są niepełne, nie uwzględniono kosztów papieru toaletowego dla panów inspektorów.

G
Gość

To TBS nie własność ! Było czytać ze zrozumieniem umowę przed wyborem mieszkania . Wielu rzeczy nie można robić w TBSach bez zgody , a internet będziecie mieli z kabla antenowego wraz z telewizją .

R
Radek
27 września, 17:25, Pato tbsy:

TBSy to patologia nieruchomosci. Nie ma ani jednej osoby ktora kiedykolwiek wykupila tbsa bo to jest prawnie nie mozliwe. Sprawdzcie sobie

To że nie wykupuje się mieszkań nie świadczy akurat o patologii. Na całym świecie miasta prowadzą polityki mieszkaniowe, a gdyby sprzedały swoje zasoby, to nie miałyby czego prowadzić... Patologia to wygląd budynków TBSów. Architekci przegapili jakieś 20 lat...

G
Gość

Czy TBS to miejska spółka za którą odpowiada prezydent? Tak tylko pytam.

P
Pato tbsy

TBSy to patologia nieruchomosci. Nie ma ani jednej osoby ktora kiedykolwiek wykupila tbsa bo to jest prawnie nie mozliwe. Sprawdzcie sobie

S
Simmy

W pracy bierzemy urlop bezpłatny, wystawiamy fakturę TBSom za każdy miesiąc opiewającą na wysokość naszej wypłaty i czekamy na popchłoch i internet :D

J
Januszex-tbs

A w TBS na leśnicy nie grzeją i jest bardzo zimno. Za 2 lata zwalniamy to mieszkanie i idziemy na swoje

x
xz

No tak, jest przymus wyposażenie budynków w instalacje sat

Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie