We Wrocławiu padł rekord ciepła: 38,9 stopni Celsjusza

RedakcjaZaktualizowano 
Wrocław pobił rekord ciepła! W sobotę, 8 sierpnia 2015 r. profesjonalne termometry w obserwatorium Uniwersytetu Wrocławskiego wskazały 38,9 st. Celsjusza. To najcieplejszy dzień w historii Wrocławia! Wcześniejszy rekord padł 31 lipca 1994 - i wyniósł 37,9 stopni.

W sobotę, 8 sierpnia, we Wrocławiu padł rekord ciepła - o godz. 15:17 termometry w Obserwatorium Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Kosiby na Biskupinie wskazały dokładnie 38,1 st. Celsjusza, o 15:30 temperatura wyniosła już 38,2 st. Na tej kresce się jednak nie zatrzymały.

- Jest rekord! To już pewne! Termometr rtęciowy w naszym obserwatorium wskazał 38,9 stopni! - poinformował nas wieczorem obserwator meteorologiczny Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego Piotr Ropuszyński.

Rekord padł o godz. 15:47. To najwyższa temperatura jaką odnotowano we wrocławskim obserwatorium odkąd prowadzone są badania i o jeden stopień wyższa niż poprzedni rekord, który padł 31 lipca 1994 - wtedy w tym samym obserwatorium termometry wskazały 37,9 st. Celsjusza.

Jak przekonuje pan Piotr to, że padł rekord wcale nie oznacza, że upały odejdą. - Może już nie pobijemy rekordu, ale w najbliższym tygodniu termometry znów będą wskazywać 35-36 stopni - informuje obserwator.

ZOBACZ TEŻ: IMGW ostrzega: Uwaga na silne burze z gradem (GDZIE JEST BURZA, RADAR)

Rekod ciepła wrocław |

PRZECZYTAJ TEŻ: Jak radzić sobie z upałem w mieszkaniu? (FILM)

Profesjonalne termometry w obserwatorium Uniwersytetu Wrocławskiego pokazały ponad 38 stopni Celsjusza, tymczasem termometry w Waszych domach też wskazują bardzo wysokie temperatury. Pani Marta przysłała nam zdjęcie termometru ze swojego balkonu - ponad 50 stopni w słońcu. A jakie temperatury wskazują Wasze termometry? Możecie nam podesłać zdjęcia (internet@gazeta.wroc.pl, w tytule: rekord ciepła, podajcie też godzinę zrobienia zdjęcia i lokalizację). Czekamy też na Wasze komentarze.

Na rekord czekaliśmy już wczoraj. 37,0 st. Celsjusza - to najwyższa temperatura jaką odnotowano w piątek w Obserwatorium Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Kosiby na Biskupinie. To jeden z najgorętszych dni w historii Wrocławia. Ale rekord w piątek nie został pobity.

Skąd we Wrocławiu tak wysokie temperatury? Tłumaczy nam to dr Marek Błaś

Bardzo prawdopodobne było, że rekord temperatury padnie wczoraj. O godz. 15.30 termometry w Obserwatorium Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego wskazywały 37,0 st. Celsjusza. Było to najwyższe wskazanie w piątek, 7 sierpnia. Od godz. 16 temperatura już malała - lecz bardzo powoli.

- Piątek to dziewiętnasty w tym roku dzień z temperaturą powyżej 30 stopni Celsjusza. A upały jeszcze się nie kończą - mówi dr Marek Błaś z Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego.

JAK PROFESJONALNIE MIERZY SIĘ TEMPERATURĘ?

Pierwszy pomiar temperatury w obserwatorium meteorologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego na Biskupinie wykonano w 1946 roku. Wrocławski rekord ciepła padł tu 31 lipca 1994 roku. Termometr w klatce meteorologicznej pokazał wówczas 37,9 stopni Celsjusza. To więcej niż w przypadku pomiaru w stacji IMiGW na Strachowicach - tam dzień później odnotowano 37,4 stopni Celsjusza.

Wizyta w stacji na Biskupinie pozwala też zrozumieć, dlaczego w upalnie dni lepiej szukać ochłody wśród zieleni niż na odsłoniętych placach miasta.

- Mierzymy nie tylko temperaturę powietrza, ale i gruntu. Jeden termometr zakopany jest 5 cm pod powierzchnią ziemi, na której rośnie trawa. Drugi na tej samej głębokości ale pokrytego gołą ziemią, wskazuje nawet o 10 stopni Celsjusza więcej - tłumaczy dr Marek Błaś z Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery UWr. Nie wyklucza też, że termometry za oknami mieszkań wrocławian pokażą dziś nawet 38 stopni Celsjusza, ale nie będzie można tego uznać za rekord. Choćby z tego względu, że termometr tuż przy nagrzanej ścianie budynku, pokazuje zafałszowany wynik.

Meteorolodzy na całym świecie przyjęli jeden standard mierzenia temperatury powietrza.
- W drewnianej klatce meteorologicznej pomalowanej na biało i przewietrzanej. Zbiornik z rtęcią termometru znajduje się na wysokości dwóch metrów nad poziomem gruntu o powierzchni trawiastej - dodaje dr Błaś.

JAK PRZETRWAĆ UPAŁ?

VIDEO https://get.x-link.pl/1425511c-9296-f8bc-79a8-a57d7eeb647f,79a8a066-5177-8b3d-deec-dc7d933bdc15,embed.html


ZOBACZ TEŻ: Bardzo duże stężenie ozonu na Dolnym Śląsku. Czym to grozi?

Wrocław leży w strefie klimatów umiarkowanych, a w ciągu roku występuje średnio do 50 dni gorących, czyli z temperaturą powyżej 25 stopni Celsjusza.

UPAŁ W PRACY
O obowiązkach pracodawcy i prawach pracownika podczas upałów mówi Agaty Kostyk-Lewandowska z Państwowej Inspekcji Pracy we Wrocławiu

VIDEO https://get.x-link.pl/1425511c-9296-f8bc-79a8-a57d7eeb647f,d353d758-4615-8e8b-1162-c22e41a2bc10,embed.html

UPAŁ NAD WODĄ

W upalne dni wielu wrocławian szuka ochłody nad wodą. Najlepszym i najbezpieczniejszym miejscem będą wówczas strzeżone kąpieliska. - Z wyznaczonym miejscem do kąpieli, wyposażone w odpowiedni sprzęt i z nadzorem ratowników - mówi asp. sztab. Piotr Maziarz z Komisariatu Wodnego Policji we Wrocławiu. Przestrzega przed pływaniem w Odrze, która jest szlakiem żeglownym. Zdaniem policjanta wystarczającym wypoczynkiem może być przebywanie na nabrzeżu rzeki, jednak towarzyszący mu alkohol często skłania do bliższych kontaktów z wodą. - Z rzeką nie ma żartów. Nurt jest wartki i potrafi porwać osobę, nawet taką, która dobrze pływa na basenie - dodaje asp. sztab. Maziarz.

VIDEO https://get.x-link.pl/1425511c-9296-f8bc-79a8-a57d7eeb647f,297aae57-9c2b-4f0d-4212-fb3781da6b29,embed.html

REKORDY CIEPŁA
Za ogólnopolski rekord ciepła uważa się temperaturę, jaką odnotowano 29 lipca 1921 roku w Prószkowie na Opolszczyźnie. Pomiar w cieniu pokazał tam wówczas 40,2 stopnia Celsjusza.

Jeszcze wyższe temperatury odnotowywane są w Dolinie Śmierci na pustyni Mojave w Stanach Zjednoczonych. W 1913 termometry pokazały tam 56,7 stopni Celsjusza. Miejsce to uznawane jest za najbardziej suche w całej Ameryce Północnej.

Do 2012 roku przez niemal 90 lat za rekord temperaturowy uważano 57,8 stopni Celsjusza, odnotowany w Al-Azizijja w Libii. Okazało się jednak, że badacz zawyżył wyniki pomiaru.

Na kontynencie europejskim w 1977 roku w stolicy Grecji – Atenach – temperatura powietrza sięgnęła 47 stopni Celsjusza.

Dla porównania, rekord najniższej temperatury powietrza odnotowano w 1983 roku w Stacji Wostok na Antarktydzie. Termometry pokazały tam 89,2 stopni poniżej zera.

Upalne dni we Wrocławiu | Create infographics

Wideo

Materiał oryginalny: We Wrocławiu padł rekord ciepła: 38,9 stopni Celsjusza - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 462

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
J
Jurek

że nawet z pogody można zrobić politykę.

A prognozy mają żenujące. Taki ładny gadżet bez prawie żadnej sprawdzalności. Chlubią się tym, że mają najbardziej szczegółowe prognozy pogody (bo dla każdej miejscowości), tymczasem ci "eksperci" od pogody nie wiedzą, że szczegółowość prognoz mierzy się nie liczbą miejscowości w bazie, tylko wielkością użytego oczka siatki w modelu (im mniejsze, tym lepiej). Nawet głupi potrafi wklepać do bazy ileś tam miejscowości z Polski - tylko co z tego, skoro oczko siatki w modelu jest duże, w efekcie czego model będzie pokazywał te same dane dla wielu sąsiednich miejscowości? Zabawka wyłącznie dla naiwnych.

Najbardziej zawsze mnie śmieszny, jak czasem (rzadko bo rzadko) udaje im się przez przypadek trafić z prognozą jakiegoś zjawiska. Wtedy trąbią o tym na okrągło, chwalą się że jako jedyni przewidzieli, że są najlepsi w Polsce itd. Ale o tym że każdego dnia karmią czytelników tonami bzdur jakoś nigdy nie napiszą.

zgłoś
G
GrzegorzT

Doktorki z UWr redagują też portal TwojaPogoda.pl i tam co chwilę przemycają w artykułach różne insynuacje pod adresem IMGW. Ulubiony pies do bicia na portalu TwojaPogoda. Oczywiście autorzy tych artykułów zazwyczaj nawet nie mają odwagi się podpisać imieniem i nazwiskiem. W komentarzach prawie zawsze rozpętuje się wtedy nagonka na IMGW, a wpisy prostujące te bzdury zwyczajnie się nie ukazują. Ostatnio robili ludziom wodę z mózgu artykułem o prognozach IMGW wieszczących dramatyczną suszę, rzekomo utajnionych dla społeczeństwa. Tylko jak niby prognozy IMGW mogą być tajne skoro wszystko dostępne jest w internecie kilkoma kliknięciami? O tej sprzeczności nasi "spece" od meteorologii z Uniwerku już nie napisali.

zgłoś
G
Gość

Uniwersytet zawsze był skupiskiem miernot, gdzie króluje nepotyzm, układy i znajomości. Rodzice promują synusia, mąż żonkę...Tam wciąż niewiele się zmienia i rządzi mentalność rodem z głębokiej komuny. Nie dziwmy się, że tzw. nauka polska poza granicami naszego kraju wzbudza jedynie śmiech politowania. Smutne jest tylko to że my wszyscy musimy utrzymywać tych darmozjadów z naszych podatków.

zgłoś
a
academicus

Ci mierzą sobie, a ci sobie. Ale nie w tym problem, że dwie różne instytucje mierzą to samo we Wrocławiu, tylko że widać wyraźnie, że jednak jakiś ukryty konflikt pomiędzy dwiema instytucjami jest. Jedni wyników drugich nie podadzą, choćby świat się palił. A tak się składa, że pomiary IMGW są istotniejsze jako przeprowadzane w standaryzowanych warunkach obowiązujących na całym świecie i to one wędrują w świat, a nie jakieś rekordy pomierzone na uniwersytecie w klatce meteorologicznej służącej przede wszystkim studentom w celach edukacyjnych czy ewentualnie realizacji prywatnych zainteresowań meteorologów z UWr. Podstawowa rzetelność w nauce nakazuje więc podać wynik "konkurencji". Tej rzetelności tutaj zabrakło i tak mamy krzyczący wielkimi literami nagłówek o 38,9 stopniach Celsjusza we Wrocławiu i czytelników dopytujących się, który rekord jest właściwy. Do sprostowania informacji nikt się nie poczuwa.

W nauce też, jak się podaje wyniki własnych badań, to się przeprowadza dyskusję innych badań o tej tematyce i rzetelnie podaje wszystkie wyniki, bez względu na animozje w środowisku. Domyślam się, że pracownicy Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu na tej samej zasadzie cytują tylko "swoich", zaś badania "obcych" pomijają dyskretnym milczeniem.

zgłoś
a
absolwentka geografii

na moim roku mniej więcej 10 procent studentów zostało przyjętych na studia doktoranckie.Z tych osób tylko jedna osoba dostała później etat w instytucie. Studentem wprawdzie zawsze była przeciętnym ale za to oboje rodziców było zatrudnionych w tym czasie w sąsiednim instytucie tego samego wydziału. Przypadek,prawda? Ta osoba pracuje właśnie w Zakładzie Meteorologii i Klimatologi.

jeśli w taki sposób dobiera sie kadry to trudno potem dziwić się poziomowi wiedzy naukowców,

zgłoś
f
fryta

Napisz coś jeszcze na temat IMGW - to przecież twój ulubiony temat, frustracie z uniwerku.

zgłoś
f
fryta

I raczej nie jest to pracownik IMGW.

zgłoś
p
pdjakow

Wszyscy zorientowanie w temacie meteo wiedzą, że to się nazywa "Kosibówką". Również ludzie z IMGW.

zgłoś
N
Natalia

Myślę, że jak sobie wybudujesz profesjonalne obserwatorium, będziesz prowadził codzienne pomiary przez kilkadziesiąt lat i może jeszcze wykształcisz kilka pokoleń meteorologów - owszem, możesz pójść do gazety ze swoim rekordem.
A czy twój termometr za oknem jest na wysokości 2 metrów w pomalowanej na biało przewiewnej klatce? Czy masz poza tym termometr mierzący temperaturę maksymalną i minimalną?
Swoją drogą polecam odbycie wycieczki do obserwatorium- np. podczas Festiwalu Nauki. Tak poza tematem, straszny ściek w komentarzach, szczególnie pod adresem uniwersytetu. Wszyscy nie zaliczyli jakiegoś przedmiotu na geografii czy co?

zgłoś
P
Paweł

Aha, to jak ja sobie zmierzę temperaturę na termometrze za oknem i wyjdzie mi np. 50 stopni C, to też będę mógł wysłać wynik do gazety, a oni napiszą artykuł, że we Wrocławiu pobito kolejny rekord? Przecież ten pomiar też będzie prawidłowy, różne będą tylko warunki. Nie bez powodu oficjalna stacja meteo jest umieszczona w ściśle określonym miejscu. Pozostałe wyniki jako potwierdzenie jakichś rekordów można rozbić o kant stołu.

zgłoś
N
Natalia

Droga Pani Danuto. Stacja na lotnisku jest stacją prowadzoną przez IMGW, czyli oficjalną - z takich stacji idą wyniki np. do prognoz, rekordów oraz WMO - Światowej Organizacji Meteorologicznej. Stacja uniwersytecka jest nie stacją prowadzoną przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, toteż dane z niej nie są uznawane za "oficjalne". Ponadto, stację z lotniska i stację z Kosiby dzieli 15 km w linii prostej, różnią się również warunki - szczególnie osłonięcie terenu oraz bliskość zabudowy, co powoduje różnicę temperatury. Pomiar jest zatem prawidłowy.
Nie rozumiem więc słów o kompromitacji.
Pozdrawiam.

zgłoś
r
robin

Na szczęście niektóre polskie uczelnie już się reformują. Zakład Klimatologii i Ochrony Atmosfery jak widać nie.

zgłoś
29qe

Jasne, jak w każdym porządnym zakładzie z laboratorium/obserwatorium mają swój tajny brulion, z którego biedni studenci co tydzień muszą wykuć i zapamiętać po kilkaset wyników obserwacji. A wszystko to, potem jest skrupulatnie sprawdzane przy zaliczeniu/egzaminie. Ja bym dziecka nie posłał na żaden uniwersytet ani inną tzw. wyższa uczelnie. Groza!

zgłoś
m
matias

Jakich danych klimatycznych uczycie studentów? Oficjalnych czy "tych swoich"?

Proszę napisać - zastanawiam się, czy posłać swoje dzieci na studia do was, czy lepiej wybrać inną uczelnię.

zgłoś
a
ali

artykuł tylko niepotrzebnie miesza ludziom w głowach. Że media gonią za sensacją to mnie nie dziwi, ale że w ten sam sposób postępują naukowcy -to już jest bardzo smutne. widać tacy z nich naukowcy skoro krótkotrwała sława w gazetce jest dla nich wazniejsza, niż rzetelne przekazywanie wiedzy. A może też jak sugerują niektórzy,gazetka odpaliła im trochę grosza za "szoł" a pieniądz żaden im nie śmierdzi

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3