Wałbrzyszanie skazani na rakotwórczy dym

Artur Szałkowski
W ciągu ostatnich 8 lat składowisko płonęło 23 razy
W ciągu ostatnich 8 lat składowisko płonęło 23 razy Dariusz Gdesz
Na początku tego tygodnia po raz kolejny doszło do pożaru na składowisku odpadów niebezpiecznych firmy Mo-Bruk przy ul. Górniczej w Wałbrzychu. Według strażaków, którzy brali udział w akcji gaśniczej, płomienie wznosiły się na wysokość około 20 metrów. Natomiast słup dymu sięgał kilkuset metrów. Płonęły odpady z gumy i plastiku.

- Akcja gaśnicza trwała cztery godziny i brało w niej udział aż sześć strażackich zastępów - mówi Paweł Kaliński, rzecznik prasowy wałbrzyskiej straży pożarnej. - Zużyliśmy około 50 metrów sześciennych wody oraz ponad 200 litrów środka pianotwórczego.

Na szczęście w trakcie akcji nie doszło do innych poważnych zdarzeń w mieście, które wymagałyby interwencji strażaków. Nie można jednak wykluczyć, że w przyszłości może dojść do takiej sytuacji. Nie był to bowiem pierwszy pożar na składowisku odpadów niebezpiecznych. W ciągu ostatnich 8 lat strażacy gasili tam aż 23 pożary. Przy czym 6 ostatnich tego typu zdarzeń spowodowane było samozapłonem składowanych odpadów, nieprzestrzeganiem reżimów technologicznych oraz zwarciem instalacji elektrycznej maszyny służącej do rozdrabniania odpadów.

Eksperci zajmujący się ochroną środowiska nie mają wątpliwości, że tego rodzaju zdarzenia są śmiertelnie niebezpieczne. - W efekcie spalania plastiku lub gumy wytwarzają się duże ilości węglowodorów aromatycznych o działaniu rakotwórczym oraz metali ciężkich i siarki - wyjaśnia dr Ryszard Szpadt z zakładu remediacji gruntu i gospodarki odpadami Politechniki Wrocławskiej.
W Urzędzie Miejskim w Wałbrzychu twierdzą, że nic nie mogą zrobić i odsyłają do wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Tam jednak również okazują się być bezradni. Pożary traktują jak zdarzenia losowe i twierdzą, że nie mogą za nie karać właściciela, który działa zgodnie z prawem. On sam natomiast tłumaczy, że stara się, by więcej pożarów nie było.

- Część była spowodowana podpaleniami. Dlatego ochrona została wzmocniona - mówi Katarzyna Chechlińska z Project Manager, które jest biurem prasowym firmy Mo-Bruk. - Składowisko zostało również wyposażone w zbiornik przeciwpożarowy oraz urządzenia gaśnicze - wyjaśnia.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3