W przyszłym roku będzie u nas Dowództwo Wojsk Lądowych

Marcin TorzZaktualizowano 
We Wrocławiu działają obecnie trzy szkoły wojskowe. Czy żołnierze, którzy opuszczą ich mury, będą mieli szansę na szybką karierę w DWL?
We Wrocławiu działają obecnie trzy szkoły wojskowe. Czy żołnierze, którzy opuszczą ich mury, będą mieli szansę na szybką karierę w DWL? Mikołaj Nowacki
300 najwyższych rangą oficerów Wojska Polskiego w 2011 roku będzie stacjonowało we Wrocławiu. Taką decyzję podjęło właśnie Ministerstwo Obrony Narodowej w Warszawie

Wrocław już w przyszłym roku stanie się jednym z najważniejszych ośrodków wojskowych w Polsce. Jak to możliwe?

Minister obrony narodowej Bogdan Klich podjął decyzję, że to we Wrocławiu stacjonować będzie sztab Dowództwa Wojsk Lądowych.

- Operację przeniesienia Dowództwa Wojsk Lądowych przewidziałem już na przyszły rok - zapowiedział nam minister Klich.

DWL to elita polskiego wojska. Pod jego rozkazami jest aż 70 procent całego stanu polskiej armii.
W strukturach armii jest artyleria, piechota, wojska pancerne. Jednostki Dowództwa Wojsk Lądowych są rozsiane po całym kraju. Ale to właśnie z Wrocławia wychodzić będą najważniejsze rozkazy dla żołnierzy. To tutaj regularnie będą przyjmowani najwyżsi przedstawiciele NATO.
We Wrocławiu organizowane będą również różne uroczystości. Defilady z przejeżdżającymi ulicami miasta czołgami? Raczej nie, ale efektowne apele - jak najbardziej.

Skąd decyzja, żeby właśnie do stolicy Dolnego Śląska przenieść dowództwo? Chodzi o to, że teraz wszystkie najważniejsze sztaby są w Warszawie. A obecna zabytkowa siedziba w warszawskiej Cytadeli jest zdecydowanie za mała i nie można jej powiększyć.

Ale Klich wskazuje też na inne przesłanki. - To względy bezpieczeństwa - powiedział nam szef MON.

Lepiej dmuchać na zimne i tak rozmieścić dowództwa armii, by były rozsiane po całej Polsce. Bo gdy wszystkie dowództwa są skomasowane w jednym miejscu, to nieprzyjaciel bez większych kłopotów mógłby je zniszczyć. I tak, Kraków już dostał znacznie mniejsze Dowództwo Wojsk Specjalnych. Stolica Wielkopolski ma być z kolei siedzibą Dowództwa Sił Powietrznych.

Zanim jednak generalicja sprowadzi się do stolicy Dolnego Śląska, wrocławskie wojsko czeka sporo zmian. Bo wcześniej dla żołnierzy trzeba zbudować lub wyremontować mieszkania służbowe, aby kadra kierownicza mogła przeprowadzić się ze swoimi rodzinami.

DWL to elita polskiego wojska. Pod jego rozkazami jest aż 70 procent całego stanu polskiej armii.

Samo dowództwo mieścić się będzie w budynkach armii przy ul. Pretficza. Tam, gdzie teraz siedzibę ma Śląski Okręg Wojskowy. Ten z kolei przeniesie się do jednostki przy ul. Obornickiej. Mówi się, że z czasem ŚOW ma zostać zlikwidowany.

Wiadomo, że cały kompleks budynków przy Pretficza zostanie poddany liftingowi. Zresztą w Ministerstwie Obrony Narodowej nikt nie ukrywa, że cała operacja na pewno trochę potrwa. Bo przeniesienie sztabu to nie tylko zmiana adresu generałów. To również przeniesienie całego zaplecza: sprzętów, podłączenie sieci telefonicznych i internetowych i najważniejsze - przekonanie wysokich stopniem żołnierzy do przenosin ze stolicy na Dolny Śląsk. Na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze, czy wszyscy żołnierze obecnie zatrudnieni w DWL zgodzą się tu zamieszkać. Być może kadra zostanie uzupełniona oficerami z Wrocławia.

To dla nich spora szansa. Bo, jak dotąd, aby zrobić prawdziwą karierę w mundurze, trzeba było porzucić Wrocław i wybrać pracę w Warszawie.
Dlatego też absolwenci szkoły oficerskiej często opuszczali Wrocław. Teraz będą mogli w stolicy Dolnego Śląska zostać i tu kontynuować karierę. We Wrocławiu działają obecnie trzy szkoły wojskowe. To Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych, Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych oraz Szkoła Podoficerska Wojsk Lądowych (choć mówi się o tym, że ta ostatnia ma zostać do końca roku przeniesiona do Poznania). Te uczelnie to niewątpliwie świetne zaplecze dla Dowództwa Wojsk Lądowych. Nie oznacza to oczywiście, że do sztabu trafią zaraz po zakończeniu edukacji. Bo w nim służą przede wszystkim oficerowie najwyższej szarży: czyli generałowie i pułkownicy.

Pewne jest to, że w Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych częstymi gośćmi będą żołnierze Paktu Północnoatlantyckiego. Już trenują tutaj swoje umiejętności. Gdy w naszym mieście będzie dowództwo, to wizyty mogą być częste i regularne.

Paweł Czuma, dyrektor biura prasowego wrocławskiego magistratu, widzi też inne korzyści.

- To nie tylko prestiż. Na przeprowadzce mogą skorzystać również branże deweloperskie i usługowe - mówi Czuma. - Do tego przyjeżdżać będą do nas żołnierze z całego świata.

Urzędnik wskazuje na jeszcze jeden ciekawy wątek.

- Nasze uczelnie wyższe mogłyby nawiązać z wojskiem współpracę i wykonywać dla żołnierzy przeróżne badania i prace - dodaje.

Śląski Okręg Wojskowy powstał tuż po zakończeniu II wojny światowej.
Na początku siedziba dowództwa ŚOW znajdowała się w Katowicach. Śląski Okręg Wojskowy powstał dokładnie 15 września 1945 r.

Wtedy na stanie okręgu były 7., 10., 11., 13. Dywizje Piechoty i 1. Korpus Pancerny oraz jednostki artylerii, łączności, inżynieryjne, zabezpieczenia dowodzenia, szpitale, 21 komend uzupełnień. ŚOW był jednym z najważniejszych okręgów wojskowych w Polsce. Wszystko dlatego, że był najbardziej wysunięty na zachód. A wiadomo, że po II wojnie światowej obawiano się, iż zaraz wybuchnie kolejna wielka wojna. Aby sztab znajdował się bliżej granicy, zapadła decyzja, aby przenieść go z Katowic do Wrocławia.

1800 osób zatrudnia teraz Śląski Okręg Wojskowy we Wrocławiu

Stało się tak w marcu 1946 roku. Wtedy w Śląskim Okręgu Wojskowym służyło ponad 42 tys. żołnierzy. Żołnierzom od chwili jego utworzenia przyszło działać w niezwykle trudnych warunkach. Zniszczenia spowodowanie działaniami wojennymi były ogromne. M.in. 40 proc. koszar nie nadawało się do zakwaterowania wojsk, reszta była zdewastowana. Poza tym całe terytorium (czyli właściwie cała ściana zachodnia Polski, bez Pomorza) było zagruzowane i zaminowane. Dlatego żołnierze odgruzowywali miasta, tworzyli pierwszy transport, pomagali w osiedlaniu przesiedleńców z przedwojennych polskich województw wschodnich. Odpowiadali nie tylko za bezpieczeństwo granic, ale dosłownie zagospodarowywali ziemie zachodnie. Musieli też rozminowywać wiele miast i pól.

Później żołnierze ŚOW brali udział w interwencji w Czechosłowacji w 1968 roku.
Żołnierze przez właściwie cały czas swojego istnienia jeździli na różne misje: byli m.in. na Bałkanach, Bliskim Wschodzie, w Namibii, Kambodży. Oficerowie Śląskiego Okręgu Wojskowego byli i są obserwatorami ONZ w wielu zapalnych punktach świata. MAT

Przy pisaniu tekstu korzystałem z www.sow.mil.pl.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

r
ray

Po raz kolejny mówi się w kuluarach o tej lokalizacji dla DWL

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3