Samorządy nie chcą płacić za koło ratunkowe dla byłego członka zarządu województwa

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Paweł Wybierała
Paweł Wybierała UMWD
Udostępnij:
Paweł Wybierała kilka dni po wyrzuceniu z zarządu województwa dolnośląskiego dostał nową pracę. Jednak w stowarzyszeniu, współfinansowanym przez samorządy, w którym ma stanowisko kierownicze, niewiele się dzieje. Samorządy tracą cierpliwość i mają dość marnowania pieniędzy, także na nowe etaty. Zwłaszcza, że kluczowy projekt stowarzyszenia przejmują inni.

Były członek zarządu województwa, Paweł Wybierała, od kwietnia ma nową posadę w stowarzyszeniu “Rzeczpospolita Samorządna”. Stowarzyszenie trzy lata temu zakładał m.in. kojarzony z nim Dariusz Stasiak (to on polecił Wybierałę do władz województwa), którego później na fotelu przewodniczącego zarządu zmienił burmistrz Ścinawy Krystian Kosztyła z Bezpartyjnych Samorządowców. Z kolei Kosztyła zatrudnił w 2015 r. Dariusza Stasiaka, najpierw jako sekretarza gminy, a następnie dyrektora jednego z departamentów. Sam Stasiak również jest w zarządzie stowarzyszenia. Po rozłamie w klubie Bezpartyjni Samorządowcy w marcu tego roku, doszło do roszad w zarządzie województwa. W ich wyniku Wybierała stracił stanowisko członka zarządu. Długo jednak nie czekał na zatrudnienie. W pierwszych dniach kwietnia został zastępcą kierownika projektu Dolnośląskiej Autostrady Rowerowej i specjalistą w biurze zarządu stowarzyszenia “Rzeczpospolita Samorządna” z siedzibą w budynku ścinawskiego urzędu miasta. Jak nam się udało ustalić, z wynagrodzeniem ponad 10 tysięcy złotych

Na internetowych stronach próżno jednak szukać wyczerpujących informacji o bieżących działaniach stowarzyszenia. Czy nowa praca to koło ratunkowe, otrzymane dzięki koneksjom? Wybierała zdecydowanie odrzuca sugestię, że posada jest miękkim lądowaniem po utracie stanowiska przygotowanym przez politycznego kolegę.

- Nie rozumiem, co miałoby oznaczać miękkie lądowanie. Pracowałem w stowarzyszeniu wcześniej, przed wejściem do zarządu województwa (przed wyborem do zarządu był też w zarządzie Stawów Milickich – przyp. red.). W samym zarządzie województwa zajmowałem się m.in. właśnie turystyką i turystyką rowerową, w tym Dolnośląską Autostradą Rowerową. Teraz wróciłem do stowarzyszenia. Działa ono prężnie, realizuje dwa duże projekty. Do realizacji sieci dróg rowerowych nie wystarczą linie na mapie, potrzebna jest żmudna praca dotycząca szczegółów. Konieczne są uzgodnienia z wszystkimi gminami, trzeba sprawdzić planowany przebieg projektowanej autostrady rowerowej działka po działce, sprawdzić plany miejscowe, uzgodnić finansowanie. Dziś jesteśmy gotowi do ogłaszania przetargów na dokumentację wykonawczą - przekonuje Paweł Wybierała. Były członek zarządu województwa wskazuje jednak, że kiedy przez blisko rok był w zarządzie województwa, nic nie było robione w sprawie turystycznych dróg rowerowych.

Wybierała nawiązuje do sztandarowego projektu rowerowego “Rzeczpospolitej Samorządnej”. Na przykładzie tego projektu widać, że albo stowarzyszenie rzeczywiście niewiele robi, albo nie potrafi swoimi działaniami pochwalić się. Wokół Dolnośląskiej Autostrady Rowerowej skupiły się dolnośląskie samorządy, które współfinansują stowarzyszenie. Ale ta inicjatywa także zdaniem części samorządowców idzie zbyt opieszale. Zwłaszcza, że stowarzyszenie finansowane jest ze składek gmin i powiatów, obliczanych na podstawie liczby mieszkańców. Gminy więc zastanawiają się, czy wydatki mają szansę zwrócić się w postaci spójnej sieci dróg rowerowych.

- Jestem niezadowolony z tych zmian kadrowych w stowarzyszeniu i zamieszania, jakie powstało, bo to nie wróży dobrze projektowi - przyznaje Milan Ušák, burmistrz podwrocławskich Siechnic. - Bez wcześniejszego uzgodnienia z pozostałymi członkami zarządu stowarzyszenia zaczęto różnicować wysokość składek, jakie wnosiły samorządy gminne. Rozpoczęło się targowanie, rabaty dla gmin, gdzie jest więcej mieszkańców, żeby zachęcić je do wstąpienia. Pytanie co dalej, bo to jest rozwalanie systemu. Te perspektywy są niepokojące - dodaje.

Wskazuje, że to czy gmina Siechnice pozostanie w stowarzyszeniu, zależy od tego, jakie będą szanse na realizację projektu dróg rowerowych.

Władze wojewódzkie już przejęły inicjatywę i innymi siłami chcę realizować Cyklostradę Dolnośląską.

- Stowarzyszenie nie powinno być prywatnym folwarkiem jednego człowieka - krótko komentuje sytuację w stowarzyszeniu marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski. - Zaangażowanie się marszałka odbieram jako dobrą prognozę, bo to przyspieszy prace i przybliży wszystkie gminy do realizacji projektu - komentuje burmistrz Ušák.

Stowarzyszenie “Rzeczpospolita Samorządna” zostało zarejestrowane w kwietniu 2018 r. Dotychczas ogłosiło - między kwietniem 2019 r. a kwietniem 2020 r. - trzy przetargi na opracowanie dokumentacji budowlano-wykonawczej i kosztorysu budowy przystani pasażerskich na Odrze. W kwietniu wybrany został wykonawca, który w 8 miesięcy miał, za 400 tys. zł, zrealizować zadanie. Do tej pory jednak dokumentacja nie powstała. Między wrześniem 2018 r. a wrześniem 2019 r. na stronie stowarzyszenia zamieszczane były ogólne informacje dotyczące roli samorządu. Później długa przerwa i dopiero 2 lutego 2021 r. pojawiło się ogłoszenie o konkursie na logotyp autostrady rowerowej.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie