Rodzinna awantura o pstrąga

Jakub Guder
Pstrąg, brokuły i pieczone ziemniaki JG
Otóż o tego pstrąga to się zrobiła niemal rodzinna awantura na promenadzie w Świnoujściu. Bo ja go jeść nie zamierzałem, a reszta rodziny stwierdziła, że jego wyjątkowość w każdym względzie niszczy słuszność moich racji. Jeszcze jakiś jegomość przy rybnym okienku spojrzał nam nad ramieniem i stwierdził: - Nad morzem, pstrąga? Poczułem się jak grzesznik.

Jednak ta rzeczna ryba okazała się wyśmienita. Dobrze doprawiona, na tekturowym talerzyku, mało ości... Pyszności! No i zaczęła mnie gnębić po powrocie na Dolny Śląsk. I gdy ze znajomymi wybierałem się na obiad, stanowczo oświadczyłem, że ja pstrąga zjeść muszę, co oczywiście spotkało się z odpowiedzią dość przewidywalną: A gdzie ja Ci tu pstrąga znajdę? Jak to gdzie? W restauracji meksykańskiej.

Oczywiście, że nie wiedziałem, iż ta przyjemność mnie spotka akurat tam. W The Mexican na Szewskiej, gdzie byłem wcześniej może raz. Mój znajomy, który mieszkał na Florydzie, twierdzi, że żadna z wrocławskich meksykańskich knajp obok Meksyku nawet nie stała i ja mu nawet wierze. Ale żeby nie było, to zmierzę się kiedyś jeszcze z daniami meksykańskimi w The Mexican.

A teraz wracamy do pstrąga (24 zł), którego dość niespodziewanie zobaczyłem w menu. Spójności karcie to nie dodaje, ale że na tę rybę naszła mnie ochota... Zamówienie składam u kelnera Kamila, chociaż wolałbym u kelnerki, bo te przyodziane są w stroje na kształt sukien do flamenco i pokazują brzuchy. Brzuchy różne: bardziej i mniej apetyczne. Jak to w restauracji. Ale rzecz nie o tym. Pstrąg w całości wygląda majestatycznie, do tego żywo-zielone brokuły i pieczone ziemniaki. Porcja przy tym jest to słuszna i już na wstępie wiem, że mimo zwierzęcej ochoty całości nie zjem. Niestety ów pstrąg nie jest za dobrze doprawiony, a nawet miałem wrażenie, że przypraw nie widział, czyli nie przypominał tego nadmorskiego. Do tego jakiś suchy taki i ości dużo, chociaż broń Boże nie chcę kucharzy obwiniać za niedostatki natury i zawiłości rybiej anatomii. Na szczęście jest i cytryna i chrupiąca skórka.

Brokuły oprócz udanego koloru nie były też rozgotowane, a zatem uznać można za smaczne. Ziemniaczki też niczego sobie, chrupiące, ale na szczęście nie zbytnio spalone. Całość jednakże przeciętna. Za 25 zł chciałbym jednak na przykład coś bardziej słonego, a tu soli mało było nawet w solniczce. Na szczęście pinia colada była całkiem niezła (15 zł). A i kolorowe alkohole po niej poprawiły mi humor.

The Mexican

ul. Szewska 61/62
50-139 Wrocław
tel. 516-069-333

pon-wt - 13:30 - 24:00
śr - 12:30 - 24:00
czwartek- 11:30-24:00
pt - sob - 11:30 - 1:00
ndz- 11:30 - 24:00

http://www.mexican.pl/wroclaw/index.php

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

.

autor bloga udławił się ością...............................................koniec......................................................!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3