Panthers dali cenną lekcję Husarii - teraz play-offy

RYG
Panthers Wrocław w ostatnim meczu sezonu zasadniczego rozbili Husarię Szczecin i potwierdzili, że w Polsce nie ma na nich siły

- Wybieramy się tam po naukę mając nadzieję, że wymiar kary nie będzie ogromny. Rywal wyznacza trendy na każdym polu i będziemy mieli okazje ich podpatrzeć z bliska - mówił przed meczem z Panthers Wrocław Piotr Krakowski, trener Husarii Szczecin. Trudno mu się dziwić - wrocławianie to mistrzowie Polski i niekwestionowany lider tegorocznych rozgrywek Topligi, a szczecinianie od trzech kolejek nie zdobyli choćby punktu, tracąc ich aż 122.

Szybko przekonaliśmy się, że lekcja dla Husarii będzie długa i bolesna. Już w pierwszej akcji ofensywnej Timothy Morovick podał do Jakuba Kłoskowskiego, a ten, zupełnie niepilnowany, wpadł w pole punktowe. Parę chwil później nie do zatrzymania był Konrad Starczewski, który z całym impetem z kilku jardów wpakował się w strefę końcową i zdobył przyłożenie.

Piorunujący początek Panthers pozwolił trenerowi Nickowi Johansenowi na rotowanie składem, trzymanie swoich gwiazd na ławce oraz szukanie różnych opcji w ataku.

Jednym z pomysłów amerykańskiego szkoleniowca było wystawienie w roli skrzydłowego nominalnego rozgrywającego - Bartosza Dziedzica. Patrząc na dwa zdobyte przyłożenia możemy śmiało powiedzieć, że poradził sobie co najmniej przyzwoicie, a gdy zdobędzie trochę więcej doświadczenia, będzie niezwykle groźny także nie tylko podając, ale i łapiąc piłkę.

Wrocławianie raz podawali, raz biegli z futbolówką, ale niezależnie od obranego wariantu rywale nie byli w stanie sobie poradzić. W pole punktowe wbiegał kto chciał. Z pewnością takiego wymiaru kary chciał uniknąć trener Krakowski.

Po zakończeniu spotkania zawodnicy otrzymali pierścienie za podwójną koronę wywalczoną przed rokiem - mistrzostwo Polski oraz Puchar Europy. Nie zabrakło wspólnych zdjęć z kibicami i świętowania tego historycznego momentu. Ta tradycja w Polsce dopiero raczkuje, ale coś nam mówi, że bardzo szybko futbolistom Panthers zabraknie palców na kolejne pamiątkowe pierścienie. Ten za mistrzostwo kraju może paść ich łupem już 25 czerwca.

Topliga - 7. kolejka
Panthers Wrocław - Husaria Szczecin 56:3 (21:0, 22:0, 6:0, 7:0)
Przyłożenia:
Jakub Kłoskowski, Konrad Starczewski, Grzegorz Mazur, Bartosz Dziedzic 2, Timothy Morovick, Patryk Matkowski, Rickey Stevens.

Drugi mecz kolejki: Outlaws Wrocław - Lowlanders Białystok 0:47.

1. Panthers_6/0_12_+233
2. Seahawks_3/2_6_+65
3. Lowlanders_3/2_6_+69
4. Eagles_3/2__6_+48
5. Falcons_3/2_6_-17
6. Husaria_0/5_0_-193
7. Outlaws_0/5_0_-205

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie