Nowe fakty o nożowniku z Galerii Dominikańskiej. Tureckie władze oskarżano o jego zabójstwo

Marcin Rybak
Marcin Rybak

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Mamy nowe informacje o tureckim nożowniku, który w sobotę zamordował klienta restauracji McDonald's w Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu. Jedna z tureckich gazet sugeruje, że ofiara – turecki student legnickiej uczelni – mogła być śledzona przez sprawcę nawet przez kilka godzin. Podawane są też kolejne fakty sugerujące powiązania aresztowanego we wtorek nożownika Muhammeta E. z kurdyjskim ugrupowaniem PKK – uznawanym za organizację terrorystyczną. W publicznych wystąpieniach z ubiegłego roku władze tureckie oskarżane były o porwanie, a nawet zabójstwo Muhammeta E.

Do zbrodni doszło w sobotę późnym wieczorem w restauracji Mc Donald’s w Galerii Dominikańskiej. Ofiara to obywatel Turcji Furkan K. Zabójca zadał mu kilkanaście ciosów nożem. Według prokuratury, sprawcą jest Muhammet E. Tureckie media sugerują jego związki ze wspomnianą organizacją PKK. Mężczyzna ma być Kurdem. Wrocławska prokuratura nie komentuje tych doniesień.

Jak się okazuje, w ubiegłym roku rodzina aresztowanego we Wrocławiu mężczyzny zgłosiła jego zaginięcie. Miał zniknąć w porcie lotniczym w Istambule, skąd odlatywał do Niemiec. Turecka prokuratura umorzyła jednak postępowanie w sprawie zaginięcia Muhammeta E. W tej sprawie interweniowała turecka organizacja pozarządowa HRA (Stowarzyszenie Praw Człowieka). Tureckie media sugerują związki tej organizacji z partią polityczną powiązaną z kurdyjską organizacją PKK. W publicznych wystąpieniach z ubiegłego roku władze tureckie oskarżane były o porwanie, a nawet zabójstwo Muhammeta E.

Tymczasem z nieoficjalnych informacji do jakich dotarł portal GazetaWroclawska.pl wynika, że Muhammet E. mógł mieć problemy z niemieckim wymiarem sprawiedliwości. Rzekomo w związku z nielegalnym posiadaniem broni. Mężczyzna – twierdzi nasz informator – ma zakaz wjazdu do Niemiec. Jego pobytem w Polsce i działalnością tu interesuje się rzekomo ABW. Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn nie odpowiedział jednak na żadne nasze pytania o nożownika.

Zamordowany przez nożownika student Furkan K. był w Galerii Dominikańskiej z kolegą. Jedna z tureckich gazet cytuje opowieść tego kolegi. Wynika z niej, że nożownik miał obserwować swoją ofiarę. „Widziałem tego mężczyznę 5 – 6 razy za nami” - relacjonuje turecka prasa. Kolega zabitego studenta zwraca przy tym uwagę, że Furkan K. był znany ze swoich konserwatywno – nacjonalistycznych poglądów. Angielskojęzyczny portal Dailysabah.com dodaje jeszcze jedną ważną informację. „Media donoszą, że Furkan K. miał słowny spór z Muhammetem E. przed morderstwem".

Z redakcją portalu GazetaWroclawska.pl skontaktowała się osoba, która podaje się za przyjaciela rodziny ofiary zbrodni. Z jej relacji wynika, że swoje śledztwo – w sprawie zajść we Wrocławiu – prowadzą też tureckie służby specjalne. Miały one zabezpieczyć telefon i komputer mężczyzny, który towarzyszył Furkanowi K. w kolacji w Galerii Dominikańskiej.

Komentarze 68

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
agson

Pomimo tego uważam, że we Wrocławiu jak i Galerii Dominikańskiej jest bezpiecznie. Do tej kłótni mogło dojść tak naprawdę wszędzie.

R
Romek

Trzeba przyznać, że ochrona po całej sytuacji zachowała się bardzo profesjonalnie i właściwie. Odpowiednio przeszkoleni, a przecież pewnie pierwszy raz w życiu byli w takiej sytuacji.

w
wroclawianka

Nie czułam nigdy się niebezpiecznie we Wrocławiu i w samej Dominikańskiej to i teraz przez byle Turka nie będę. Równie dobrze mogło to się stać na ulicy w innym mieście, w innym państwie, pojedynczy przypadek jakich niestety wiele na całym świecie.

w
wrocek

wyrzuca się z RP rosyjskiego dziennikarza bez podania powodów a hołubi bandytę który ma zakaz wjazdu do Niemiec!

g
gość

Jedno jest pewne, ofiara nie była przypadkowa.Tylko czemu my mamy być świadkami tureckiego konfliktu?

G
Guli

Nożownik to by atakował kogo popadnie. Tutaj dwóch typa się pokłóciło, pech chciał, że jeden miał nóż i fistaszka zamiast mózgu.

g
grizmo

Atak terrorystyczny to z pewnością nie był. Atak w afekcie w trakcie kłótni jakich wiele na świecie. Pech chciał, że akurat w miejscu pełnym ludzi.

m
marsia

Chyba nigdy wcześniej nic poważnego w Dominikańskiej się nie stało, przynajmniej nie przypominam sobie.

B
Bartosz

To bardziej tureckie porachunki niż atak nożownika. Na szczęście nikt inny nie był poważnie zagrożony.

R
Radziu

Niech sprawy swoich przekonań załatwiają u siebie. Świetnie, że sprawca został szybko złapany, system zadziałał prawidłowo. Galeria pewnie od razu udostępniła nagrania z kamer i gość pójdzie siedzieć oby jak najdłużej i najlepiej nie w polskim więzieniu, czemu mamy na niego jeszcze płacić. Szczęście w nieszczęściu, że atak był na tle polityki państwowej, więc była tylko jedna ofiara, a reszta osób była w miarę bezpieczna.

G
Gość

A to ciapki

x
xyz

Choćby to jak to jak ten gość od razu znalazł się w Turcji? Przecież to śledztwo powinno być prowadzone u nas i do czasu wyjaśnienia sprawy powinien przebywać w naszym areszcie... mam rację, czy się mylę?

K
Koło wędkarskie

Proszę o zwrot karty wędkarskiej

l
lilu

wierzą, że facet został wyrzucony z Niemiec do Polski przypadkiem a nie dla tego, że ma w Polsce legalne prawo pobytu, które mu władze POPIS zapewniły

l
lilu

POPISlandia nie prowadzi antyimigracyjnej polityki, ale wręcz przeciwną - jest autostradą imigracyjną do UE

Dodaj ogłoszenie